Press "Enter" to skip to content

Belltafel pochodzi ze Świdnicy. Zagralibyście?

Jedna z najstarszych śląskich gier Belltafel pochodzi ze Świdnicy.  Zaspokajała potrzebę rywalizacji w świecie, w którym nie królował jeszcze football.

By w nią zagrać wystarczył specjalny stół przypominający bilardowy, a także kije i krążki jak do curlingu. Dwie drużyny toczyły potem zawzięte walki aż do ostatniego krążka. Dziś jest niemal pewne, że Belltafel, przy której czas spędzały pokolenia Ślązaków, narodził się w Świdnicy. Udowadnia to Sobiesław Nowotny, historyk i regionalista, a także zastępca redaktora naczelnego świdnickiego portalu historycznego, który już kilka lat temu pisał o swoim odkryciu na łamach „Wiadomości Świdnickich”.

– W 1902 r. gazeta „Waldenburger Wochenblatt” (od redakcji wychodziła w Wałbrzychu) donosiła, że świdnickie towarzystwo „Belltafel” o nazwie Zur wahren Eintracht, co oznacza Pod prawdziwą zgodą lub Pod prawdziwą jednością, gdzie w innych źródłach towarzystwo nazywane jest Zur Liebe und Eintracht – Pod miłością i zgodą, jest „najstarszym tego rodzaju towarzystwem w Niemczech i że może ono spoglądać na 600-lecie swego istnienia – mówi Sobiesław Nowotny.

Jeśli informacja byłaby prawdziwa, już sam fakt wieloletniej tradycji tego towarzystwa godny jest odnotowania. – Przyjmując bowiem tę informację za prawdziwą, uznać należałoby, że powstało ono w okresie średniowiecza, w 1302 r. – podkreśla Nowotny.

Gdy je zakładano, Świdnica istniała więc zaledwie około 50 lat. – Oczywiście z tego okresu nie zachowały się żadne dokumenty, które mogłyby zweryfikować lub potwierdzić tę gazetową rewelację z 1902 r. Trudno zatem uznać ją za w pełni wiarygodną – mówi świdnicki historyk. – Niemniej stowarzyszenie świdnickich graczy, uprawiających Belltafel, mogło rzeczywiście należeć do najstarszych w Niemczech.

W źródłach, mówiących o historii Świdnicy, które niestety ciągle jeszcze są nieprzejrzane i nieprzeanalizowane, znaleźć można notatki potwierdzające istnienie towarzystwa. Co ustalił Nowotny? – Wiadomo na przykład, iż sala do tej gry znajdowała się w barokowej przybudówce, stojącej na zapleczu plebanii ewangelickiej przy Kościele Pokoju – wymienia. –  W 1895 r. sala tego rodzaju wymieniona została w księdze gruntowej na parceli przy ul. Wrocławskiej 40, należącej do handlarza Augusta Ehrentrauta. Podobna istniała w tym samym czasie przy ul. Wałbrzyskiej 13, na parceli właścicielki restauracji Ernestiny Schuft.

Sobiesław Nowotny odkrył w źródłach, że Belltafel wymyślono w Świdnicy. Może warto wrócić do tradycji?

Warto też wyjaśnić, na czym polegała tak bardzo zajmująca świdniczan gra. Był to zatem rodzaj gry towarzyskiej, która była połączeniem bilarda i curlingu. Rozgrywano ją na długim stole, pokrytym warstwą grafitu i wosku, na której puszczano kilkukilogramowe metalowe krążki. – Grający musieli puszczać krążki na jak najdalszą odległość stołu, ale w taki sposób, aby nie wpadły do pojemników czy też szuflad znajdujących się na jego końcu – wyjaśnia Sobiesław Nowotny. – Zadaniem przeciwników było zbijanie krążków przeciwnika lub też usadawianie swych własnych krążków bliżej przeciwległej krawędzi stołu, dalej od krążków przeciwnika. Wygrywał oczywiście pojedynczy gracz lub drużyna, która zbiła najwięcej krążków strony przeciwnej, uzyskując przy tym największą liczbę punktów.

W Belltafel grali z wielką pasją zarówno mężczyźni, jak i co szczególnie ciekawe – kobiety. – W 1897 r. w zawodach w tę grę, które rozegrano w naszym mieście, w kategorii kobiecej, królową Belltafel została żona stolarza o nazwisku Kuneck, zaś drugie miejsce zdobyła żona rzeźbiarza Warzechy – mówi historyk. – W kategorii dla mężczyzn tytuł króla stołu zdobył tutejszy oberżysta Ziel.

Tymczasem na internetowej Wikipedii i to nie tylko w wersji polskiej błędnie opisano grę jako typowo „wrocławską”. – Zważywszy na fakt, że nawet na przełomie XIX i XX wieku powszechnie uważano Świdnicę za kolebkę tej gry nie tylko na Śląsku, lecz również w całych Niemczech, przyjąć by należało, że mamy do czynienia z typowo „śląską”, jeśli nie wręcz typowo „świdnicką” grą – mówi Nowotny.

Wrocławianie zaczęli grać w Belltafel dużo później niż świdniczanie. Czerpali z gry jednak podobną radość.     

7 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.