Press "Enter" to skip to content

Bagieniec – wizja lokalna

Bagieniec koło Świdnicy. Schowany pośród starodrzewia ze swoją senną  aurą, która rozlewa się po brukowanych uliczkach, ogarniając nostalgią naturalnie piękny krajobraz, sprawia wrażenie wyludnionego.

W powietrzu czuć historię tego miejsca, a przystając nad  brzegiem stawu, w którym według legendy strzygi i topieluchy urządziły swój dom, obserwator czy turysta daje się porwać klimatowi tej niewielkiej wsi. Ponad taflą tego samego stawu na granitowej skałce wzniesiony został pałac. Wysepka obłożona kamieniem pierwotnie  przeznaczona była pod wieżę rycerską, a staw rozciągający się wokół niej pełnił funkcje fosy.

Sam pałac dziś można podziwiać jedynie z daleka. Oprócz gęsto rosnących drzew na wysepce, elewacje budynku przysłania drewniane rusztowanie. To, co można zobaczyć z daleka, to trzykondygnacyjna prostokątna bryła, kryjąca w sobie średniowieczne mury wieży mieszkalnej. Pałac jest nakryty nowym, czterospadowym dachem z wieżyczkami i zegarem umieszczonym na głównej z nich. Czas na blacie zegara zatrzymał się. Także dla tego miejsca.

Bagieniec na pocztówce z 1898 r.

Pałac w Bagieńcu, jak większość jemu podobnych obiektów, został poddany licznym przebudowom. Renesansowy zamek przekształcony został na barokową rezydencję, aby na początku XIX wieku przybrać neorenesansowy charakter. Do pałacu prowadzi kamienny most, który zapewne zastąpił dawny most zwodzony.

Na odwiedzających to miejsce spoglądają dwa barokowe cherubiny, siedzące na prawie trzymetrowych  kolumnach. Jeden w ręku trzyma księgę zamknięta na kłódkę, a drugi dzierży krucyfiks. Ledwo dostrzegalny, a warty szczegółowego obejrzenia, jest wykonany z piaskowca portal, zwieńczony eliptycznym łukiem. W nadprożu umieszczono napis „Siedzisz dobrze, tak siedź mocno, stara siedziba ta jest najlepszą”.

Sam Bagieniec wzmiankowany był w 1307 r. pod nazwą Tycheno. Geneza nazwy nie jest do końca wyjaśniona. Niektóre źródła podają, iż nazwa pochodzi od rycerza Tychowa, który miał założyć wieś – inne,  że etymologia nazwy odnosi się do podmokłych terenów der Teich (staw, sadzawka). Nazwa Teichenau funkcjonowała do 1945 r., później zmieniono ją na Bagieniec.

Wieś należała do matki wrocławskiego biskupa Henryka z Wierzbnej. W roku 1366 wszelkie dobra przeszły w ręce rycerza Kondrada von Rohnau, następnie w 1369 roku pieczę nad włościami przejął Nicolas von Sachenkirch, a w 1433 roku kolejny Sachenkirch sprzedał wieś Peterowi Hulfreich i Lauslauowi Schleuser. W późniejszych latach majątek staje się saksońskim lennem, co jest swoistym ewenementem, jednakże z racji odwiecznej przynależności do szlachty śląskiej, nadal podlegał władzę cesarskiej. W roku 1669 Bagieniec stał się własnością Wolfa von Luck, który kontynuował rozpoczętą już wcześniej  budowę kościoła ewangelickiego w Bagieńcu. Mimo Ugody Altransztadzkiej cesarz nakazał oddanie kluczy do świątyni, którą ostatecznie 1 października 1709 roku zburzyli świdniccy mieszczanie.

Most prowadzący do pałacu na pocztówce z ok. 1930 r.

Kolejnym panem na Bagieńcu został Heinrich Wilhelm von Zedlitz (5 października 1781 roku), przy czym wykupiony majątek przestał być saskim lennem.

W 1785 roku wieś liczyła 187 mieszkańców, 3 zagrodników, 22 chałupników, nadal posiadała 1 folwark. Około 1866 roku Bagieniec liczył już 271 mieszkańców, ponadto były tu 2 młyny wodne, szkoła ewangelicka dla 55 dzieci i 1 nauczyciel.

Majątek w Bagieńcu  odwiedził  między innymi poeta Johann Wolfgang von Goethe oraz Gotthold Lessing – niemiecki estetyk, dramaturg, pisarz i poeta. Ostatnim właścicielem Bagieńca był Carl August von Zedlitz-Leipe. Po 1945 r. pałac spotkał ten sam los, co większość majątków jemu podobnych. Obrabowany i zdewastowany, powoli umierał. 

Będąc w Bagieńcu warto zobaczyć dawną lodownię (lód wożono do Świdnicy) – obecnie świetlicę wiejską. W jej pobliżu znajduje się krzyż pojednania, jednak jego miejsce obecnego usytuowania jest wtórne. Wymiary granitowego krzyża: 116x70x23 cm. Wysokość całkowita krzyża 165 cm. Na wysokości ok. 70 cm od góry widoczny ślad sklejenia. Na froncie krzyża znajduje się ryt miecza lub kordu – narzędzia zbrodni.

Nie miał szczęścia usytuowany na krańcu wsi dawny cmentarz. Znajduje się na nim zrujnowana przez ludzi i czas kaplica cmentarna z 1854 roku oraz zabytkowe nagrobki rodu von Zedlitz z XIX wieku. Dziś ten dawny cmentarz tworzą poniszczone nagrobki i pootwierane grobowce, które czas, jakby chcąc skryć ludzki wandalizm i głupotę, skrył pomiędzy rozrośniętymi zaroślami…

Anna Czarna

8 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.