Press "Enter" to skip to content

„Bomba” w Kościele Pokoju!

Do kolejnego, niezwykłego – „bombowego” ze względu na wartość historyczną i tematykę – odkrycia doszło podczas wznowionych prac konserwatorskich w Kościele Pokoju w Świdnicy. Podczas prac prowadzonych emporze przylegającej do loży krawców, pod malowidłem z połowy XVIII wieku odkryto inne, o ok. 100 lat wcześniejsze!

Malowidło przed pracami konserwacyjnymi z XVIII-wiecznym malunkiem pocisku artyleryjskiego (foto: Andrzej Dobkiewicz)

Do odkrycia doszło podczas prac związanych z odnawieniem chóru szkolnego z 1708 r. oraz przylegającej do niego loży krawców z 1718 r.

Zajmowana niegdyś przez starszych cechu loża ma bogato zdobione lico ze złoceniami, srebrzeniami z laserunkami i polichromiami, które zostały już odnowione. W jej wnętrzu, ciasno wypełnionym ławkami, odkryto oryginalną dekorację malarską z XVII wieku, z pasterzem z owieczkami, która także została poddana renowacji. Sensacja czekała na konserwatorów przy niewielkim obrazie na emporze, który przedstawiał kulę armatnią z tlącym się lontem. Jest to wyobrażenie pocisku wystrzeliwanego z dział podczas III wojny śląskiej (1756-1763). Obraz opatrzono datami: „Anno 1757 den 1. Nov.” („Roku 1757, dnia 1 listopada”) i „Anno 1758 den 12. April(„Roku 1758, dnia 12 kwietnia”). Zarówno kula armatnia, jak i daty nawiązuję do konfliktu pomiędzy Prusami i Austrią oraz oblężeń twierdzy świdnickiej, podczas których kościół był ostrzeliwany z dział. oblężenia twierdzy świdnickiej i ostrzału Kościoła Pokoju przez walczące armie. Uszkodzenia spowodowane ostrzałem widoczne są jeszcze w wielu miejscach Kościoła Pokoju, w którego ścianach zachowały się także dwie kule armatnie z tego okresu.

To samo malowidło z częściowo odsłoniętą warstwą z XVII wieku i wyobrażeniem Hioba, który otrzymuje nową szatę
(Źródło: www.kosciolpokoju.pl)

Podczas prac konserwatorskich spod namalowanej kuli armatniej na światło dzienne wydobyty został wcześniejszy obraz, przedstawiający młodego i starszego mężczyznę, którzy wiodą dyskusję. Cały obraz nawiązuje do biblijnego przekazu o Hiobie.

 – Do pewnego momentu był ofiarą zakładu pomiędzy Bogiem i Szatanem. Mimo, iż Bóg odebrał mu rodzinę, majątek i dotknął go trądem, Hiob nie stracił wiary i pozostał wierny Bogu, który wynagrodził go przywróceniem zdrowia, nowym majątkiem i rodziną. Do tej próby wiary i nagrody za jej zachowanie nawiązuje odkryta scena w której młody mężczyzna przekazuje nagiemu Hiobowi szatę. Umieszczenie tego malowidła na emporze przy loży krawców, jest wiec jak najbardziej zasadne, a wręcz symboliczne – mówi świdnicki historyk Sobiesław Nowotny.

– Z pewnością ten wizerunek jest starszy, pochodzi z XVII wieku; jesteśmy w trakcie jego opracowywania. Które przedstawienie zachować? Po raz kolejny zostaliśmy postawieni w sytuacji, w której nie ma dobrego rozwiązania. Zwłaszcza że oba obrazy są w dobrym stanie – mówi kierujący pracami konserwacyjnymi Ryszard Wójtowicz.

Prawdopodobnie zachowane zostaną częściowo oba przedstawienia, ale niepełne – postacie z XVII-wiecznego oryginału oraz XVIII-wieczna kula armatnia pomiędzy nimi.

Opr. Andrzej Dobkiewicz

(Źródło: www.kosciolpokoju.pl)

Usytuowanie obrazu na balustradzie loży krawców (fot: Andrzej Dobkiewicz)
9 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.