Press "Enter" to skip to content

Christian Süßenbach

Ponad 300 lat temu zmarł człowiek, który był autorem wystroju malarskiego Kościoła Pokoju.

W księdze zmarłych świdnickiego Kościoła Pokoju obejmującej lata 1700-1735, pod datą 6 kwietnia 1706 r. znajdujemy lakoniczną wzmiankę, iż zmarł świdnicki malarz i deputowany tutejszej parafii ewangelickiej Christian Süßenbach. Adnotacja ta zawiera również wzmiankę, iż zmarły pochowany został na tutejszym cmentarzu ewangelickim 8 kwietnia wspomnianego roku. Swój żywot zakończył w stosunkowo młodym wieku 55 lat. Przyszedł na świat w 1651 r., nieomal w tym samym roku, w którym wytyczono plac pod budowę Kościoła Pokoju (1652 r.). O jego życiu niewiele wiadomo. Najstarsza księga zmarłych Kościoła Pokoju zawiera dwie adnotacje o życiu rodzinnym Christiana Süßenbacha. 25 sierpnia 1684 r. zmarła jego córeczka Eva Sabina, w wieku zaledwie 16 tygodni i 5 dni. Niedługo potem, 8 września 1684 r. zmarła jego 25-letnia żona. Źródła milczą na temat innych jego dzieci, a nic też nie wiadomo, aby 33-letni naówczas Süßenbach powtórnie się ożenił (do końca życia pozostał wdowcem). Prawdopodobnie ten straszliwy cios losu był dla niego zbyt dużym życiowym doświadczeniem, aby podejmować podobną próbę. Zajął się on pracą twórczą, która wrażliwemu z natury malarzowi, postrzegającymi świat innymi oczyma, przynieść miała wewnętrzne ukojenie.

Fragment twórczości malarskiej Süßenbacha na suficie nad organami w Kościele Pokoju w Świdnicy

Cały swój wysiłek poświęcił wystrojowi malarskiemu świdnickiego Kościoła Pokoju, który wzrastał nieomal równolegle z jego życiem. W 1692 r. wybrany został na deputowanego parafialnego reprezentującego stan patrycjuszowski i mieszczański w tutejszym kolegium parafialnym, odpowiedniku dzisiejszej rady parafialnej. Rok później, być może z jego inicjatywy, to szacowne grono postanowiło, że strop kościoła zostanie ozdobiony malowidłami. 13 maja 1693 r. zawarto umowę z Christianem Süßenbachem opiewającą na sumę 1800 talarów, zgodnie z którą miał on pokryć malowidłami o tematyce biblijnej strop, tzw. Hali Zmarłych, a zatem najbliższego otoczenia prospektu „dużego” instrumentu organowego. Prace w tej części kościoła trwały przez dwa lata (1693-94). Przekroczyły one znaczenie koszty ustalone w umowie, albowiem zamiast farb wodnych Süßenbach używać musiał farb olejnych tak, iż kolegium parafialne musiało wyłożyć dodatkowo 1200 talarów.

Zakrojone na wielką skalę przedsięwzięcie artystyczne przekraczało jednak siły i możliwości jednego człowieka. W 1694 r. Süßenbachowi przydzielono na pomocnika Christiana Kolitschky`ego, pochodzącego również ze Świdnicy. W 1695 r. prace nad ozdabianiem stropu zakończono w Hali Ślubów i w Hali Ołtarzowej, zaś w 1696 r. malowidła pokrywały już strop Hali Polnej (od strony północnej). Alegoryczne przedstawienia niebios, aniołów z przeróżnymi atrybutami, czy też wstęgami opatrzonymi wybranymi cytatami z Pisma Świętego, elementów wyposażenia świątyni jerozolimskiej, narzędzi męki Pańskiej (tzw. „arma Christi”), wyraźnie odróżniają się od wielkich obrazów umieszczonych w ośmiobocznych ramach pośrodku stropu każdej hali kościoła. Obraz znajdujący się w centralnym punkcie kościoła na przecięciu się nawy głównej z transeptem przedstawia Trójcę Świętą, której świdnicki kościół został poświęcony. W nawiązaniu do wyznania wiary postacie Boga Ojca i Chrystusa siedzącego po jego prawicy wyraźnie swym tchnieniem tworzą Ducha Świętego, ukazanego w symbolicznej postaci wzlatującej gołębicy. Zgodnie z inskrypcją umieszczoną na stropie jest on dziełem samego Christiana Süßenbacha i ukończony został 7 września 1696 r. Pozostałe obrazy odnoszą się do odpowiednich fragmentów z Apokalipsy według św. Jana. Po północnej stronie kościoła ukazany jest Sąd Ostateczny, po wschodniej Niebiańskie Jeruzalem, po południowej Upadek Grzesznego Babilonu, zaś po zachodniej przedstawiono Boga w otoczeniu mędrców, proroków i postaci niebieskich tj. aniołów, cherubinów i serafinów. Tu nie ma pełnej jasności, co do autorstwa wymienianych dzieł. Bezsprzecznie wiadomo jedynie, że Süßenbach ukończył obraz w Hali Zmarłych w czerwcu 1694 r. Pozostałe są prawdopodobnie autorstwa Kolitschky`go.

Süßenbach stworzył niepowtarzalne dzieło, ożywiając wnętrze Kościoła Pokoju symfonią barw i tonacji – dzieło tym bardziej nadzwyczajne, jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż powstawało w niespełna kilka lat. W odniesieniu do postaci Süßenbacha, można by bez przesady użyć słów Horacego „stawiłem sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu…”. Bo choć jego nagrobek na cmentarzu nie zachował się do dzisiejszych czasów i nie działał on też piórem, to przecież stworzył dzieło o wiele bardziej sugestywne, a równie kruche, co delikatne. Pamięć o tym jest żywa nawet po 300 latach u tych, na których ciągle wywiera wrażenie. Sobiesław Nowotny

3 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.