Press "Enter" to skip to content

Czytelnicy piszą (12): Prawnuczka Bertholda Böhma

Napisała do nas prawnuczka Bertholda Böhma – świdnickiego kupca, który wybudował Kamienicę pod Hermesem w Świdnicy, w której prowadził duży sklep z cygarami i wyrobami tytoniowymi. Tą świdnicką rodzinę kupiecką opisaliśmy w artykule Böhm – Pan od cygar…

Poprosiliśmy Ursule Jäger o uzupełnienie – w miarę możliwości – informacji o rodzinie Böhm…

Mój pradziadek Berthold Böhm zmarł w 1922 roku. Dlatego nie mam o nim żadnych wspomnień. Moją prababcię, jego żonę – Martę widziałem jako dziecko. Ale wtedy była już bardzo słaba i większość czasu leżała w łóżku. Ale rozmawiałem z nią. Z pewnością była bardzo troskliwą kobietą dla swojej rodziny – zwłaszcza w latach wojny i później. Krótko przed końcem wojny wyjechała do Neusorg (w Bawarii) ze swoją synową Emmą Marthą Böhm (z domu Hahn) i dziećmi. Dołączył do nich ich syn Arnold, który był żonaty z Emmą Marthą. Po wojnie prababcia przyjechała do Meldorfu, gdzie jej córka Charlotte znalazła mieszkanie u przyjaciółki. Kiedy mój dziadek Johannes Schütze został zwolniony z niewoli, również udał się do Meldorfu. Oboje mieszkali tam do śmierci. Moi pradziadkowie też mieli dwóch synów – Arnolda i Gerharda Böhm. Napisałam do rodziny i czekam na ich zdjęcia.
Moi dziadkowie Charlotte Böhm i Johannes Schütze pobrali się w Schweidnitz w 1920 roku. Nawiasem mówiąc, moja babcia urodziła się w Świdnicy, a nie, jak napisał pan Ruffert, w Lwówku. Mój dziadek urodził się w Wildschütz (obecnie Wilczyce). Pobrali się w Świdnicy w 1920 r., a następnie przenieśli się do Ozimka (Opolszczyzna). Moja babcia była nauczycielką muzyki i udzielała prywatnych lekcji. Mój dziadek pracował dla Preussaga i był wielokrotnie przenoszony, nawet na teren dzisiejszych Niemiec.

Prawnuczka świdnickiego kupca Bertholda Böhma – Ursula Jäger

W 1921 r. W Schweidnitz urodził się mój ojciec Hans-Friedrich Schütze, który przyjął chrzest w Kościele Pokoju.

W 1923 roku urodziła się moja ciocia Getraude Schütze (prawdopodobnie w Ozimku).
W 1928 roku urodziła się moja ciocia Gudrun Schütze (prawdopodobnie już w Dillenburgu w Hesji).
W 1934 roku w Dillenburgu urodziła się moja ciotka Sieglinde Schütze (tylko ona nadal żyje ze swojego rodzeństwa i mieszka niedaleko mnie, koło Hamburga).

Mój dziadek Johannes Schütze pozostał w mojej pamięci ukochanym dziadkiem, który zawsze potrafił opowiadać dzieciom wspaniałe historie. Zmarł w Meldorf  (Holstein) w 1959 roku.
Moja babcia Charlotte była – na swój dziecięcy sposób – bardzo zgorzkniałą kobietą, mało empatyczną dla nas, wnuków. Zmarła w 1972 roku, także w Meldorf.

Mój dziadek był na wojnie w Rosji, a moja babcia była przebywała w Stassfurcie, kiedy wojna się skończyła. Następnie udała się do Neusorg, a stamtąd do Graefelfing. Tam została amerykańskim jeńcem wojennym i przebywała najpierw w Monachium, a następnie na kilka miesięcy w obozie w Garmisch-Partenkirchen. Stamtąd udała się do Meldorfu, gdzie przebywała do śmierci.

Ja sama urodziłem się w Hamburgu w 1954 roku i nadal tu mieszkam. Jestem mężatką i mam córkę Henriettę (34 lata). W swoim życiu zawodowym przez ostatnie 30 lat zajmowałam się marketingiem. Jestem na emeryturze od półtora roku. Historia zawsze mnie interesowała. Niestety, w naszych rodzinach niewiele się mówiło o czasach przed 1945 rokiem. Więc nie wiem zbyt wiele o przodkach.

Jak tylko uda mi się zdobyć zdjęcia rodziny Böhma, natychmiast je wyślę.

Serdecznie pozdrawiamUrsula Jäger

Andrzej Dobkiewicz (Fundacja IDEA)

11 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.