Press "Enter" to skip to content

Czytelnicy pytają – ŚPH odpowiada

Napisała do nas Pani Klaudia w sprawie piekarni, jaka działa w budynku przy ulicy Komunardów 18 w Świdnicy. – Mam pytanie, z tego co wiem to tej kamienicy istnieje piekarnia, która działa co najmniej od lat 50. XX wieku. Czy mają Panowie wiedzę z czasów przedwojennych tej kamienicy w kwestii piekarnictwa? – pyta Pani Klaudia.

Budynek przy ulicy Komunardów 18 w Świdnicy

Niestety, nie ma zbyt wielu informacji w tym zakresie, przede wszystkim z powodu braku źródeł. Informacji o przedwojennych piekarzach prowadzących w tym budynku nie zachowały się w aktach wywiadowni gospodarczej Wilhelma Schimmelpfenga. Gorsze jest jednak to, że dla tej parceli i stojącego na niej budynku nie zachowały się akta gruntowe, w których można by znaleźć szczegółowe informacje na temat właścicieli parceli, domu i ślady po prowadzących tu działalność przed 1945 rokiem piekarzach. Mimo to, udało nam się ustalić kilka faktów, które chociaż w niewielkim stopniu zaspokoją ciekawość Pan Klaudii.

Przede wszystkim właścicielem kamienicy od początków XX wieku był mistrz rzeźniczy Franz Engel, który zresztą miał na parterze swój sklep. Od około 1931 roku majątek po nim przejęła wdowa – Emilie Engel, która właścicielem budynku była aż do maja 1945 roku.

Piekarnię, jaka znajdowała się na parterze obok sklepu mięsnego Engelów w latach od ok. 1914 do maja 1945 roku prowadził mistrz piekarski Richard Langer. Zanim zamieszkał on w domu przy Komunardów 18 (niem. Friedrichstrasse) i tu otworzył piekarnię, mieszkał ok. 1910 roku w domu przy obecnej ulicy Księcia Bolka Świdnickiego 4 (niem. Ober Bolkostrasse).

Po II wojnie światowej piekarnia została przyznana Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Społem” wydaje się jednak, że nie została przez nią uruchomiona. W latach 1947-1948 na pewno prowadził ją Józef Grzychocki, być może do 1958 roku, kiedy przejęła ją rodzina z piekarskimi tradycjami – Żarnowców. Pierwszą piekarnię uruchomił po wojnie w Wałbrzychu dziadek obecnego właściciela – Krzysztofa Żarnowca, potem rodzina otworzyła piekarnię w Świdnicy, gdzie do lat 80. XX wieku wypiekaniem pieczywa zajmował się jego ojciec. W tradycji wielu świdniczan ukuło się powiedzenie, że po chleb „idzie się do Żarnowca”, bo piekarnia znana była ze stosowania starych, sprawdzonych receptur, a po „razowy od Żarnowca” na Komunardów przyjeżdżało wiele osób, także spoza Świdnicy.

Widok „lotniczy” na ostatnie kamienice przy ulicy Komunardów przed parkiem im. Generała Władysława Sikorskiego. W centrum kadru „osiemnastka” z piekarnią na parterze (foto: Dariusz Nowaczyński)

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny (Fundacja IDEA)

17 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.