Press "Enter" to skip to content

Dla romantyków czy okultystów?

Zabytkowy Park Wenecja w Sulistrowiczkach (masyw Ślęży) jest pełen romantycznych i… tajemniczych zakątków.

Tajemniczy głaz i zdobienia jednej z bram parkowych

To dość odważne założenie parkowe z początku XX wieku zostało założone głównie na potrzeby  zakładu leczniczego dzieci chorych na gruźlicę oraz osób pragnących odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku. Inicjatorem jego powstania był urodzony we Wrocławiu dr Erich Bohn, głównym architektem natomiast Albert Friebe, któremu park zawdzięczał swój modernistyczny styl. Do dziś zachowały się jedynie kamienne kontury odważnej myśli Bohna i Friebiego, a w dziko rosnących zaroślach trudno doszukać się czegoś więcej jak tylko fragmentu epickiego krajobrazu. Stawy po których niegdyś pływały gondole, zarosły gęstym sitowiem. Ozdobna altana unicestwiona została bezpowrotnie, kwietne rabaty róż i różaneczników zmieniły się w leśne ścieżki i tylko wiekowe drzewa są cichymi świadkami wydarzeń w okolicy.

Brama Górna prowadząca do parku

Do dziś zachowały się dwie bramy prowadzące, Górna i Dolna przy szosie prowadzącej z Tąpadła do Sobótki, zespół kaskad i urządzeń hydrotechnicznych oraz już wcześniej wspomniane dwa stawy zasilane wodami z Sulistrowickiego Potoku. Niemym świadkiem historii jest też kamienny obelisk do którego przytwierdzona była owalna tabliczka.  Nie zachowało się ogrodzenie, rozebrane w latach 70. XX wieku. Brama Górna -zbudowana w większości z lokalnego granitu, wzbogacona została zdobieniami z piaskowca – płaskorzeźbą brodatego mężczyzny i ornamentem kwiatowym. Brama Dolna w stylu orientalnym wykonana była z kamienia i drewna. W filary wmurowane zostały fragmenty zabytkowej kamieniarki z piaskowca, przedstawiające w postaci ludzkiej „miłość i wiarę”. Dwie płaskorzeźby, niestety mocno uszkodzone, prawdopodobnie pochodzą z grobowca książąt von Schonaich-Carolath z około 1560 roku, który znajdował się w Słupicach. Na wschód od potoku znajduje się ocembrowana studnia – ujęcie wody zwane „Źródłem Życia” Całe założenie parkowe zajmowało obszar 8 hektarów. Druga część parku w stylu angielskim znajduje się po drugiej stronie szosy na terenie Centrum Szkolenia Wolontariatu Episkopatu Wrocławskiego, niestety nie udało się tam wejść…

Brama Dolna prowadząca do parku

Na temat samych Sulistrowiczek informacji zachowało się niewiele. Wieś położona jest na wschód od Ślęży  w górnej części Sulistrowickiego Potoku. W okresie gdy Śląskiem władali Habsburgowie i był on częścią Czech, nosiły nazwę Kleine Sieberwitz. Potem była pruską Klein Silsterwitz, a w okresie nazistowskim – Silingtal. Po II wojnie światowej nazwane zostały Sinostrowicami Małymi, a w 1947 roku Sulistrowiczkami i nazwa obowiązuje po dzień dzisiejszy. Nie są bliżej znane starsze dzieje wsi, oprócz tego że były integralna częścią Sulistrowic.

W latach XX Sulistrowiczki kupił doktor Erich Bohn. Człowiek o otwartym umyśle, prawnik, znawca i miłośnik sztuki, będący niewątpliwie był pod urokiem tego miejsca. Tam, gdzie niegdyś wznosił się dwór zlecił budowę sanatorium (obecnie Caritas) a tereny wokół zagospodarował na park krajobrazowy.

Sam natomiast zamieszkał w dworku w Tąpadłach, przebudowując go w stylu modernistycznym.  Tak, jak bramy parku, dworek przyozdobiono elementami nie pochodzącymi z dworku… Na jednej z przypór ustawiono „saskiego elektora” przywiezionego z Drezna, nad frontowymi drzwiami natomiast figurkę „dzikiego człowieka” sprowadzoną z Legnicy, która nie zachowała się do naszych czasów.  

Najwięcej uwagi Bohn poświęcił jednak elementom które miały świadczyć o jego przynależności do loży masońskiej. Nad oknami widnieje symbol różokrzyżowców, oraz znaki astronomiczne. Nad drzwiami umieszczono inskrypcję ERICH BOHN 1919+1925 RENOV  nad inskrypcją trzy trójkąty skierowane wierzchołkami w górę. Trójkąt jest symbolem ognia, rosnącej siły i energii, symbolem wiązanym z… okultyzmem!

Dwór w Tąpadle (Wikipedia)

W rozmowie z obecnymi mieszkańcami dworku Bohna, wszyscy twierdzą, że nie czują nic negatywnego z wynikającego  faktu, iż właściciel mógł być masonem i oddawać się okultyzmowi. Ale o samym parku krążą już różne opinie. To miejsce kojarzone jest nie tylko z romantycznymi zakątkami, ale dla nich park kojarzy się z mrocznymi tajemnicami z czasów II wojny światowej. Utrzymują że miejsce to generuje negatywną energię…

Dr Bohn miał wiele zainteresowań. Od wcześniej wspomnianej sztuki, po zjawiska paranormalne i okultyzm. W tych ostatnich miała go wspierać NSDAP do której Bohn należał. Park miał być miejscem spotkań religijno-okultystycznych. Budynek sanatorium miał być przekształcony na agencję dobroczynną… Narodowosocjalistyczna Ludowa Opieka Społeczna NSV jakby dobrze się nie nazywała, miała być przykrywką dla projektu „produkcji Aryjczyków”w Sulistrowiczkach. Nieistniejący już pawilon po którym zostały tylko betonowe fundamenty przy tzw. studni św. Świerada („Źródle życia” – dziwna zbieżność nazw z sąsiadującym Lebensborn), miała gościć w swoich progach chłopców z Hitlerjugend. Natomiast okoliczne lasy mają skrywać mogiły, które do dziś nie odkryte, milczą o mrocznych historiach z  Sulistrowiczek i Parku Wenecja… 

Kilka lat temu park został sprzedany niemal za bezcen osobie prywatnej, która zastrzega sobie anonimowość. Na jego terenie są przeprowadzane drobne prace porządkowe, ale Park Wenecja jest ciągle na… sprzedaż. Za bagatela – dwa miliony złotych można stać się właścicielem jednego z najbardziej tajemniczych miejsc na Dolnym Śląsku… Zabytkowego Parku Wenecja w Sulistrowiczkach.

Tekst i foto: Anna Czarna

11 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.