Press "Enter" to skip to content

Dom Kaina czyli pomyłka (cz. I)

Czasami błahe na pozór zdarzenie może doprowadzić do zaskakujących odkryć i wniosków, które w wyjątkowy sposób uzupełniają naszą wiedzę historyczną. Nie inaczej stało się w wypadku prowadzonego obecnie remontu kamienicy u zbiegu ulic Franciszkańskiej i Grodzkiej w Świdnicy. Zaczęło się od błędnego napisu, a skończyło… Ale po kolei.

Kamienica u zbiegu ulic Franciszkańskiej i Grodzkiej

Kamienica przy ulicy Franciszkańskiej 1 nie wyróżniała się do tej pory w sposób szczególny w zabytkowej substancji miasta, ani pod względem architektonicznym, ani tym bardziej stanu zachowania. Na szczęście wspólnota mieszkaniowa tego domu postanowiła wykonać remont sypiącej się elewacji. Na plus inwestorom trzeba oddać, że zdecydowali się na odtworzenie starych – sprzed 1945 r. napisów – jakie niegdyś zdobiły ten dom.

Od strony ulicy Grodzkiej znajdowały się niegdyś na elewacji domu data jego budowy 1904 oraz inicjały GR. Te same elementy znajdują się na elewacji od strony ulicy Franciszkańskiej, tu jednak dodatkowo namalowano niegdyś także nazwisko właściciela domu na przełomie XIX/XX wieku oraz określenie funkcji jaka pełnił. Inicjały GR – od nazwiska wspomnianego właściciela – Gustava Reimanna oraz data budowy kamienicy – 1904 – nie wzbudziły naszej wątpliwości, podobnie jak i namalowane nazwisko właściciela. Potwierdzone zostały zresztą w źródłach. Całkowitym zaskoczeniem jest natomiast odtworzony od strony ulicy Franciszkańskiej napis Kainhaus – w dosłownym tłumaczeniu z języka niemieckiego – Dom Kaina. Czy za tą rzekomą nazwą domu, nawiązującą do biblijnej postaci kryje się jakaś tajemnica i jakiś związek z właścicielem?

Inicjały właściciela domu i data budowy kamienicy

Kwerenda archiwalna pozwoliła na wykluczenie takiej ewentualności. Okazało się natomiast, że stary poniemiecki napis, który po 1945 r. zamalowano, po usunięciu warstw współczesnej farby, został po prostu źle odczytany i w błędny sposób odmalowany!

 – To, że postanowiliśmy odtworzyć napisy zdobiące niegdyś elewację tej kamienicy jest pewnego rodzaju sukcesem zważywszy na to, że pierwotnie miały po prostu zostać na nowo zamalowane. Namówiłem jednak właścicieli budynku i wykonawcę, aby je odtworzyć. Niestety, ich słabe zachowanie sprawiło, że mieliśmy kłopoty z ich odczytaniem. Nie wykluczam więc, że doszło do pomyłki i bardzo się cieszę, że zwrócili nam Państwo na ten fakt uwagę – powiedział nam w rozmowie telefonicznej Piotr Skoczeń, który współpracuje z wykonawcą robót od strony konserwatorskiej.

Jaki zatem błąd popełniono w napisie i jak powinien brzmieć on prawidłowo? Otóż kwerenda archiwalna pozwoliła na ustalenie, że Gustav Reimann był… kupcem.

Błędny napis na elewacji od strony ulicy Franciszkańskiej

 – W kontekście zawodu Gustava Reimanna nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia aby napis na elewacji brzmiał Kainhaus – Dom Kaina. Jestem na sto procent pewny, że wyraz nad nazwiskiem G. Reimann, jaki namalowano po ukończeniu budowy kamienicy w 1904 r. powinien brzmieć Kaufhaus – mówi świdnicki historyk Sobiesław Nowotny.

Jest więc to typowa pomyłka w odczycie. Podczas odtwarzania napisu, zbitkę liter uf w wyrazie Kaufhaus, odczytano jako in. I w ten sposób zamiast określenia – Dom handlowy (kupiecki), powstał błędny napis Dom Kaina.

Kaufhaus – Kainhaus

Ta pomyłka z pewnością stanie się anegdotą historyczną, która być może będzie przez mieszkańców kamienicy – a i przewodników turystycznych – powtarzana przez wiele lat. Czy do kamienicy przy Franciszkańskiej 1 przylgnie anegdotyczna nazwa Dom Kaina? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, ale faktem jest, że tak właśnie powstają historie i opowieści, które nadają lokalny koloryt.

Jak nas jednak zapewniono w rozmowie telefonicznej z przedstawicielem zarządcy wspólnoty, napis zostanie poprawiony. Potwierdza to także Piotr Skoczeń – Jestem wdzięczny za zwrócenie uwagi na pomyłkę i mogę zapewnić, że po ponownym ustawieniu rusztowania błąd w wyrazie natychmiast poprawimy.

Wspomnieliśmy już, że anegdotyczna histori z napisem była powodem dla którego – jakby przy okazji – dokonana została mała kwerenda archiwalna na temat historii kamienicy, która z historyczno-architektonicznego punktu widzenia wydawała się pozornie mało ciekawa. Nie uwzględniona została na przykład w fundamentalnej pracy Kamienica mieszczańska w Świdnicy: karczma i mieszkanie w XIII-XVIII w., opisującej większość kamienic i domów w śródmieściu Świdnicy, które miały przywileje związane warzeniem i wyszynkiem piwa. Tymczasem, pomijając już ciekawe kwestie własnościowe na przestrzeni wieków i informacje o jej właścicielach, odkryte zostały dwie zaskakujące informacje, które do tej pory były nieznane. Ale o tym już niedługo w drugiej części artykułu.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

8 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.