Press "Enter" to skip to content

Koniec świata…

Zapewne myśląc o „końcu świata” większość z nas ma apokaliptyczne skojarzenia. Nielicznym skojarzy się z oazą spokoju… Obie te wizje, doskonale obrazują Janową Górę!

Janowa Góra to dosłownie kilkuosobowa (sic!) wieś w gminie Stronie Śląskie (powiat kłodzki). Jest najmniejszą i najwyżej położoną miejscowością w Masywie Śnieżnika.

Przedwojenna panorama Johannesberga

Jej początki sięgają korzeniami średniowiecza. Jeszcze przed założeniem osady w drugiej połowie XVI wieku, na zboczach góry Rudka funkcjonowała już sztolnia Sankt Johann (sztolnia św. Jana), której miejscowość zawdzięcza swoją nazwę.

W historycznych dokumentach wieś była wymieniana pod nazwami: Sankt Johann, Johannesbergkh (1631), Johannßberg (1632/1633), Johann berg (1641), Johannsberg (1762), Johannisberg (1789, 1801–1857, 1871–1885), Johannesberg (1631, 1867, 1895–1945). Obecna nazwa została nadana w 1946 r.

Mieszkańcy Johannesberg utrzymywali się głównie z górnictwa. Klimat i ukształtowanie terenu nie sprzyjały rozwojowi rolnictwa. W okolicy wydobywano rudę srebra, ołowiu, miedzi i żelaza. Innym źródłem dochodu było karczowanie lasów na potrzeby huty.

Z nadejściem wojny trzydziestoletniej w Hrabstwie Kłodzkim nastąpił upadek górnictwa, a cesarskie ziemie Habsburgów  w większości wykupione zostały przez rody magnackie. W 1684 roku Johannsberg stał się własnością austriackiego rodu von Altthann, który swoje gniazdo miał  w Międzylesiu. Osada stała się częścią klucza strońskiego, w którego skład wchodziło jeszcze piętnaście innych miejscowości. Dobra te scalił Michael Wenzel von Althann, starosta hrabstwa kłodzkiego. Okazjonalnie prowadzono tam jeszcze prace wydobywcze, ale nie były one już tak opłacalne.

Wnętrze dawnego kościoła, fragment przedwojennej pocztówki

Osada zmieniała jeszcze właścicieli kilkukrotnie, od 1838 należała do Marianny Orańskiej. We wsi wówczas znajdowało się 25 budynków, kościół, młyn wodny, olejarnia, kuźnia oraz nierentowna kopalnia. Na polecenie właścicielki dóbr, w 1857 roku wybudowano leśną drogę do Szwajcarki na Halę pod Śnieżnikiem (obecne schronisko im. Zbigniewa Fastnachta).

We wsi funkcjonowała gospoda z dwunastoma miejscami noclegowymi, bowiem szczególnie doceniane były walory narciarskie obszarów wokół Janowej Gór. Niegdyś górnicza osada, nabrała bardziej turystycznego charakteru.

W okresie między wojennym wznowiono wydobycie rud żelaza, lecz nie przyniosło to zamierzonych efektów. Po wojnie zaczął się proces unicestwiania Johannesburgu, teraz Janowej Góry.

Odeszła ludność autochtoniczna, niestety turystyczne walory osady nie zostały docenione przez ludność napływową, dla której walory turystyczne okolic nie stanowiły podstawy utrzymania.

Mały areał użytków rolnych, ziemia która praktycznie nie nadawała się pod uprawy, trudne warunki klimatyczne oraz bliskość działającej na przełomie lat 40 i 50 XX wieku kopalni uranu w Kletnie, przesądziła o losach Janowej Góry. Osada powoli zaczęła znikać z powierzchni ziemi…

Z dawnej zabudowy do dnia dzisiejszego zachował się jedynie dom z połowy XX wieku, przy szosie nr 392, drewniany na kamiennej podmurówce  oraz zrujnowany kościół. Resztę zabudowań powoli pochłania czas.

Zabytkowy kościół filialny pod wezwaniem św. Jana Nepomucena wybudowany został w drugiej połowie XVIII wieku i przebudowany w XIX. Niewielka, zdewastowana budowla tylko kształtem przypomina już kościół, wnętrze salowe z wydzielonym półkolistym prezbiterium zostało pozbawione wszelkich oznak używalności. Kościół otoczony jest cmentarzem, na którym zachowało się jeszcze kilka nagrobków dawnych mieszkańców Johannesberga. Świątynia do ewidencji zabytków wpisana została 22 grudnia 1971 roku (nr. w rej. zab. 1791), jednak jak wiele tego typu zabytków na Dolnym Śląsku pozostaje w ruinie.

Janowa Góra to zdecydowanie jedna z większych atrakcji jaką oferuje okolica masywu Śnieżnika. To jeden z dolnośląskich… końców świata w przenośni i dosłownie. Peryferyjne usytuowanie miejscowości sprawia, że rzadko zaglądają tu dziś podróżnicy i turyści. A dawny świat Johannesburga dawno już się skończył…

Tekst & foto: Anna Czarna

23 LIKES

5 komentarzy

  1. Tomasz Tomasz 29 grudnia 2020

    Czy można założyć że kościół funkcjonował po 1945 roku?

  2. Andrzej Dobkiewicz Andrzej Dobkiewicz Post author | 29 grudnia 2020

    Nie odnaleźliśmy informacji o tym, czy kościół funkcjonował po 1945 r. Raczej nie. Wyludnienie wsi miało miejsce już przed II wojną światową i po 1945 r. pozostawał nieużytkowany, chociaż zapewne w lepszym stanie, niż obecnie.

  3. Alicja Kliber Alicja Kliber 30 grudnia 2020

    Ze starej Janowej Góry pozostał kościół i chyba ze dwa budynki, ale obok kościoła powstały 3 nowe pensjonaty, a pół kilometra szosą rozpoczyna się moloch Czarna Góra Resort w Siennej; wyciągi, parkingi, hotele i pensjonaty. Wiosną, kiedy tam byłam, to ruinę kościoła można było sfotografować tylko z jednej strony, na tle lasu. Od drugiej strony na zdjęciu znalazłyby się nowe budynki. „Kończący się świat” może dotyczyć tylko kościółka, bo resztę wchłonie rozbudowująca się Sienna z całą swoją komercją, a dwustuletni kościół i cmentarzyk pewnie i tak zniknie pod fundamentami kolejnego hotelu.

    • Podróżnik w czasie Podróżnik w czasie 2 stycznia 2021

      Ale opisana osada zniknęła, co z tego że wybudowano coś nowego. Johannesberg to obecnie kupka kamieni. Można równie dobrze powiedzieć , że Janowa Góra to przysiółek Stronia… Na bardzo upartego…

    • A. Czarna A. Czarna 2 stycznia 2021

      Ze starej Janowej Góry, a właściwie Johannesbergu, zachowały się opisane w tekście obiekty, oraz stodoła przy jednym z nich. Z bardziej przypominających dom mieszkalny zabudowań, ostała się ruina na trasie do Siennej… i jeszcze kilka. Nie można mówić o dawnej osadzie, biorąc pod uwagę pensjonat w budowie. Jeśli Janowa Góra zostanie przekształcona w coś co przypomina Resort w Czarnej Górze, resztki osady zapewne zostaną kompletnie wymazane z mapy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.