Press "Enter" to skip to content

Kościelna 9: Zapomniana gospoda (cz. 1)

W dawnych czasach życie towarzyskie Świdnicy skupiało się między innymi w gospodach, których szczególnie na przedmieściach miasta, poza pierścieniem murów obronnych było sporo. W XIX wieku wiele z nich zamieniło się w tzw. etablissementy czyli jakby przedsiębiorstwa rozrywkowe, które oprócz wyżywienia i wyszynku alkoholi, dawały także możliwość zabawy czy uczestnictwa w różnego rodzaju grach. Popularne były kręgle czy chociażby zapomniana dziś gra belltafel (czytaj tutaj: Belltafel pochodzi ze Świdnicy. Zagralibyście?).

Rysunek elewacji domu przy ulicy Kościelnej 9 (Zbiory: Anna Baran)

W niejednym domu zachowanym do chwili obecnej można doszukać się elementów świadczących o ich przeszłości związanej z prowadzeniem w nich gospód. Ale w odniesieniu do wielu kamienic praktycznie nie zachowała się wiedza i pamięć o tym, że funkcjonowała w nich w dawnych wiekach gospoda czy też wcześniej karczma. Do jednych z takich budynków należy barokowa kamienica przy ulicy Kościelnej 9, której elewacja niedawno została odrestaurowana.

W przedwojennych źródłach wspominano lakonicznie, że w XIX wieku znajdowała się w tym budynku niegdyś gospoda Pod Złotym Konikiem (niem. Zum goldenen Rössel), ale niewiele było o niej wiadomo. Nie znano także jej pierwotnej nazwy, którą w źródłach udało się niedawno odkryć. Nazywała się Pod Złotym Krukiem (niem. Zum goldenen Raben).

Niestety, trudno jest ustalić od jakiego czasu funkcjonowała. Na pewno obszar na której znajduje się parcela nr 618, z obecnym budynkiem przy ulicy Kościelnej 9, był zabudowany już pod koniec XIV wieku. Nie była ona gęsta tak, jak w obrębie murów miejskich, a sam obszar przed dawną ówczesną Bramą Piotrową (dziś wylot ulicy Bohaterów Getta), funkcjonował jako przedmieścia Świdnicy. Konstrukcja budynków była z pewnością jeszcze drewniana lub drewniano-murowana z tzw. fachwerku.

Być może jakieś zapisy dotyczące tej parceli i najwcześniej na niej wzniesionych budynków mogłyby zostać odnalezione w księgach podatkowych z na przykład 1471 roku, problem polega jednak na tym, że ówczesne określenia położenia poszczególnych budynków są opisowe i trudno jest je zidentyfikować w późniejszej siatce parceli.

Dom przy ulicy Kościelnej 9 w Świdnicy – stan obecny

Tym bardziej, że o ile w ścisłym centrum miasta zmiany podziału działek następowały stosunkowo rzadko, o tyle w wypadku przedmieść, dokonywały się one o wiele częściej. Dla przykładu w księdze podatkowej z końca XV wieku obszar o którym mowa nazywany był po prostu ogólnie Przed Bramą Piotrową (łac. Ante valuam Petirstor), a poszczególne budynki opisywane były nazwiskami właścicieli, a czasem odniesieniami do sąsiednich obiektów.

Czy już w średniowieczu funkcjonowała w tym miejscu gospoda – trudno powiedzieć. Pierwsze informacje o jej istnieniu mamy dopiero z połowy XVII wieku. Przy czym analiza zawodów kolejnych właścicieli parceli i budynku przy obecnej ulicy Kościelnej 9 może sugerować, że mogły być okresy w których gospoda nie działała lub jej prowadzeniem nie zajmowali się właściciele domu. Mogła być zatem dzierżawiona. Informacje o pierwszych – uchwytnych w źródłach właścicielach domu przy ulicy Kościelnej 9, odnajdujemy od początku XVII wieku.

W 1611 roku był nim bliżej nieznany Georg Gebauer. Po nim, w 1618 roku wymieniana jest Martha Pförtner, żona (a raczej wdowa) po także bliżej nieznanym mieszczaninie Christophie Pförtnerze. Wiadomo także, że podczas straszliwej w skutkach dla Świdnicy wojny trzydziestoletniej (1618-1648) dom murowano-drewniany o konstrukcji szachulcowej został całkowicie zniszczony. Kolejny właściciel wymieniany jest dopiero w 1677 roku i był nim Christian Neumann, którego profesji nie jesteśmy w stanie stwierdzić.

W 1683 roku właścicielem budynku przy ulicy Kościelnej 9 był natomiast Paul Liwaldt o którym wiemy już, że był świdnickim rzeźnikiem i z wyznania ewangelikiem. Jego żona Maria Liwaldt żyła aż 79 lat i pochowana została w 1697 roku na cmentarzu przy Kościele Pokoju.

Portal w domu przy Kościelnej 9 z datą jego ostatniej przebudowy w 1739 roku. W kartuszu znajdowały się niegdyś zapewne inicjały jej autora – Christiana Frietscha lub jakaś łacińska sentencja

Nieco zamieszania jest z kolejnym właścicielem domu, wymienianym w 1687 roku. Był nim Georg Hillscher. Problem polega na tym, że w źródłach zachowały się informacje o dwóch osobach tego imienia i nazwiska. Który z nich był tym wymienianym jako właściciel parceli i domu przy Kościelnej 9?

Pierwszy z odnotowanych Georgów Hillscherów był oberżystą – co potwierdzałoby istnienie w tym czasie gospody. Zmarł on 9 maja 1700 roku w wieku 57 lat i pochowany został na cmentarzu przy Kościele Pokoju.

Drugi Georg Hillscher był natomiast strażnikiem przy Kościele Pokoju i zmarł w wieku 39 lat w dniu  17 marca 1700 roku. Pochowany został także na cmentarzu przy Kościele Pokoju. Zapewne jego żoną była młodsza o 3 lata i także pochowana na cmentarzu przy Kościele Pokoju Zuzanna Hillscher, zmarła 18 czerwca 1712 roku w wieku 48 lat.

Szafa ufundowana przez ród von Berger

Autorzy tego szkicu stawiają tezę, że obaj Hillscherowie byli rodziną – ojcem i synem. Przede wszystkim obaj byli ewangelikami. Właścicielem parceli i domu przy Kościelnej 9 był oberżysta Georg Hillscher, który zmarł dwa miesiące po śmierci młodszego z Hillscherów – strażnika przy Kościele Pokoju. Z tego też względu ten ostatni nie mógł być właścicielem parceli i domu, zmarł bowiem przed ojcem i nie mógł stać się jego dziedzicem. Być może śmierć oberżysty Hillschera „starszego” w tak krótkim okresie czasu po odejściu „Młodszego”, spowodowana była bólem i rozpaczą po śmierci syna i spadkobiercy. Wprawdzie jest to dość swobodna interpretacja autorów szkicu, biorąc jednak pod uwagę zmienność i koleje ludzkiego żywota, całkiem możliwa.

Kolejnego właściciela domu nie udało się ustalić z imienia, aczkolwiek wiadomo, że należał do szlacheckiego rodu von Berger (1696 r.), który położył szczególne zasługi dla Kościoła Pokoju i którego namacalne dowody ofiarności i hojności możemy do dziś oglądać w tej wspaniałej świątyni. Przedstawiciel tego rodu razem z pięcioma innymi rodzinami (von Sommerfelt, von Rotkirch, von Rätschin, von Nostitz i von Czettritz) ufundowali w 1661 roku wspaniałą, zachowaną do dziś i eksponowaną w świątyni chrzcielnicę, wykonaną przez mistrza Pankratiusa Wernera z Jeleniej Góry.

Herb rodu von Berger na zwieńczeniu szafy

Nadto jeden z von Bergerów ufundował dodatkowo wielką przeszkloną szafę, eksponowaną dziś obok chrzcielnicy w Hali Chrztów. Oba te elementy ozdobione są herbem rodziny von Berger.

Zaledwie trzy lata później – w 1699 roku, jako tym razem właścicielka domu przy ulicy Kościelnej 9, wymieniana jest kobieta z rody von Czettritz, w której posiadaniu parcela pozostawała do około 1716 roku. Wtedy bowiem jako właściciel jest już wymieniany… Georg Gebauer. Warto zauważyć, że dokładnie tak samo nazywał się pierwszy, znany z imienia i nazwiska właściciel budynku przy Kościelnej, 105 lat wcześniej! Czy to możliwe, czy jest to tylko pomyłka kancelisty prowadzącego dawne księgi? Czy możliwe, żeby była to ta sama rodzina, której członkowie w odstępie ponad wieku stawali się właścicielami domu? Nie podejmujemy się rozstrzygnąć tej kwestii. Istotny w tym wszystkim jest fakt, że Georg Gebauer, który był właścicielem parceli w 1716 roku był gorzelnikiem i oberżystą, a to świadczyć może o tym, że gospoda nadal w tym miejscu funkcjonowała. Jego żona miała na imię Rosina i jako ewangeliczka zmarła  3 lipca 1729 roku. Sam Georg odszedł z tego świata osiem lat później, 2 marca 1737 roku, w wieku 63 lat.

Zapewne około roku trwały sprawy związane z ustaleniem spadkobierców lub sprzedaży parceli. Ostatecznie 20 marca 1738 roku nabył ją za 560 talarów Christian Frietsch – starszy dzwonnik przy Kościele Pokoju. Nie zajmował się on – jak można by wnioskować z nazwy funkcji jaką pełnił dzwonieniem. Pełnił bardziej rolę jednego z zarządców w kościele, zajmując się między innymi prowadzeniem ksiąg parafialnych. Jest to postać dla historii domu przy ulicy Kościelnej 9 szczególna. Musiał być osobą zasobną finansowo, skoro jeszcze w tym roku dokonał przebudowy budynku w duchu barokowym.

Szczyt budynku z dwoma charakterystycznymi otworami, mającymi zmniejszyć siłę naporu wiatr

Elewacja frontowa budynku z okresu tej przebudowy pozostała w niemal niezmienionej formie do chwili obecnej. Jest ona dzielona jedynie prostymi lizenami. Wyjątkową jego ozdobę tworzą tu gzymsy, piramidalnie ułożone nad każdą kondygnacją. Budynek posiada wspaniałe nadproże portalowe, zwieńczone gzymsem przełamanym. Na szeroko rozwiniętym kartuszu rollwerkowym, ozdobionym u szczytu głową aniołka widnieje data roczna 1738, przypominająca czas przebudowy tego domu do stanu, jaki zachował się do dnia dzisiejszego. Ciekawostką i to w skali całego miasta jest zwieńczenie budynku w postaci wysokiego szczytu – jedyny taki przykład na terenie Świdnicy, z dwoma charakterystycznymi okrągłymi otworami, które miały zmniejszyć napór wiatru i chronić go przed ewentualnym zwaleniem. Frietsch zmarł w 1745 roku, jednak w źródłach kolejny właściciel został zapisany dopiero 18 lat później w 1763 roku. Być może w latach 1745-1763 właścicielami parceli i domu byli potomkowie Frietscha.

cdn.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny (Fundacja IDEA)

19 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.