Press "Enter" to skip to content

„Las” wyrósł w katedrze…

W świdnickiej katedrze trwają wielkie prace remontowe, które bez kozery można nazwać historycznymi, a to ze względu na ogromny zakres zaplanowanych robót.

Po raz ostatni tak poważne prace prowadzone były w świątyni ponad 100 lat temu. Odnowiono wtedy między innymi malowidła wewnątrz katedry i podjęto się arcytrudnej renowacji wieży oraz przypór.

Las rusztowań w nawie głównej świdnickiej katedry

Po stu latach bez poważniejszych remontów, jeżeli nie liczyć wymiany posadzki w II połowie XX wieku, to pierwsze, zakrojone na tak dużą skalę prace. Obejmą one między innymi konserwację sześciu wielkich obrazów, które ściągane są ze ścian nawy głównej oraz konserwację dziewięciu rzeźb ustawionych na filarach nawy głównej. Mają one po 50 metrów kwadratowych i razem z potężnymi drewnianymi ramami, ważą po kilkaset kilogramów każdy. Dzisiaj są już tak brudne i zniszczone, że trudno dostrzec ich piękno, chociaż dzięki źródłom wiemy, co przedstawiają. Aby je zdjąć, konserwatorzy musieli najpierw zdemontować olbrzymie ramy drewniane, które także wymagają działań renowacyjnych. Po ich ściągnięciu, płótna zostały ściągnięte na dół i nawinięte na specjalne, olbrzymie wałki. Tak zabezpieczone, zostaną przetransportowane do Krakowa, gdzie odbędzie się ich konserwacja.

Oprócz tego konserwacji poddanych zostanie osiem mniejszych, owalnych obrazów a także malowidła na ścianach, filarach i sklepieniach nawy głównej. W swojej książce o katedrze świdnicki historyk Sobiesław Nowotny tak opisuje nawę główną i wielkie obrazy w niej wiszące:

Film prezentujący nawijanie jednego z wielkich obrazów na wałek, na którym będzie transportowany do pracowni konserwatorskiej (Źródło: www.katedra.swidnica.pl/parafia)

„Nakryta jest sklepieniem gwiaździstym, które wybudowane zostało w 1535 r. przez mistrza Lucasa Schleierwebera. Wznosi się ono na wysokości 23 metrów 98 cm nad poziomem posadzki kościoła, jedynie nad chórem organowym osiąga ono poziom nieco wyższy niż 25 m. W 1739 r. Johann Georg Etgens pokrył je polichromią odnoszącą się do nieba, w którym obok Pana przebywają patroni katedry: św. Stanisław Szczepanowski i św. Wacław. Program ideowy wyposażenia wnętrza nawy głównej jest przejrzysty i stosunkowo prosty. Oprócz ambony tworzy go sześć wielkich prostokątnych obrazów ukazujących sceny z życia patronów katedry – św. Stanisława i św. Wacława, dziewięć małych z przedstawieniami Maryi i Jezusa oraz świętych i błogosławionych wywodzących się z zakonu jezuitów, jak również barokowe figury umieszczone na konsolach przy filarach nośnych. Przechodząc do szczegółowego omówienia poszczególnych zabytków warto wspomnieć, iż malarzami, którzy wykonali duże i małe obrazy byli: Ignaz Knechtl z Legnicy i Jakob Aybelwieser z Wrocławia.

Zdjęte z obrazów barokowe ramy

Ramy do obrazów pochodzą z warsztatu Riedla. Wielkie obrazy zawieszone po lewej stronie nawy, patrząc od organów w kierunku katedry, ukazują sceny z życia św. Stanisława Szczepanowskiego: 1. Św. Stanisław rozdziela swój majątek pośród ubogich. Ufundował go w 1711 r. Johann Anton hrabia von Schaffgotsch, 2. Św. Stanisław rzuca klątwę na króla Bolesława Śmiałego. Fundatorem obrazu byli świdniccy jezuici, 3. Św. Stanisław wskrzesza Piotrowina, który ma złożyć za niego poręczenie w sądzie. Obraz ten ufundowany został przez opata krzeszowskiego Dominika Geyera. Analogicznie po prawej stronie nawy zawieszono obrazy o treści związanej z życiem św. Wacława: 1. Nieprzyjaciel św. Wacława rzuca mu się pełen skruchy do jego stóp. Obraz ten ufundował starosta księstwa świdnicko-jaworskiego von Nimptsch, 2. Św. Wacław godzi dwóch zwaśnionych przeciwników. Na ramie obrazu widnieje herb fundatora, wywodzącego się z rodziny von Nostitz, 3. Św. Wacław otrzymuje od cesarza insygnia władzy królewskiej. Obraz ten ufundowała rada miejska Świdnicy, dlatego też jego ramę zdobi czteropolowy herb miasta. Figury świętych patronów miasta Świdnicy (byli patronami istniejących tu dawniej kościołów przybramnych), zdobiące nawę główną świdnickiej katedry, pochodzą z lat 1709-1710. Są one dziełem miejscowego artysty Georga Leonharda Webera.”

Prace konserwatorskie mają potrwać kilka lat. Póki co, w nawie głównej kościoła wyrósł potężny las… rusztowań – widok rzadki, który chyba nie powtórzy się przez następne kilkadziesiąt lat.

Rusztowania maja ponad 23 metry i sięgają od posadzki do sklepień katedry

Obecne prace we wnętrzu katedry nie wyczerpują ogromnych potrzeb w zakresie odnowienia świątyni, której budowę zainicjował książę świdnicko-jaworski Bernard I Stateczny, a rozpoczął jego syn książę Bolko II Mały. Pilnych prac renowacyjnych potrzebuje niestety cała katedra. W fatalnym stanie jest kamieniarka na zewnątrz fasad, która wykonana z piaskowca, uległa zwietrzeniu i odrywa się od ścian korpusu świątyni. Szacuje się, że na kompleksowy remont katedry potrzebne jest około 60 milionów złotych.

Trwające obecnie prace realizowane są dzięki dotacji Ministerstwa Kultury ze środków Europejskiego Funduszy Rozwoju Regionalnego. Na program „Konserwacja, rewitalizacja i digitalizacja barokowego wnętrza gotyckiej katedry świdnickiej” (nr POiS.08.02.00-00-0001/18 w ramach działania 8.2 Ochrona zabytków oś priorytetowa VIII, Ochrona dziedzictwa kulturowego i rozwój zasobów kultury Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020)”, parafia pw. Św. Stanisława i św. Wacława otrzymała 16 977 602,47 zł z zaplanowanej na realizację kwoty 19 973 649,97 zł.  Musi jednak dołożyć 3 miliony złotych wkładu własnego. I tu pojawił się nieoczekiwany problem, bo z obiecanej wcześniej dotacji wycofały się… władze Świdnicy. Jak można przeczytać na portalu informacyjnym Świdnica 24.pl, sprawa jest dość poważna. W artykule czytamy m.in.:

(…) „Parafia musi do projektu wnieść wkład własny w wysokości około 3 milionów złotych. Przekazanie części tej kwoty w czerwcu 2019 roku zadeklarowała prezydent Beata Moskal-Słaniewska w liście do biskupa Deca. (…) Deklaruje przekazanie z budżetu miasta miliona złotych w dwóch transzach. (…) – Do projektu budżetu na rok 2020 zaproponuję dotację w wysokości 500.000 zł. Podobnie w roku kolejnym – 2021.” (…) „Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, ks. Piotr Śliwka wystosował do prezydent Świdnicy pytanie ws. obiecanych środków i miał otrzymać list z odpowiedzią, z której wynika, że środków nie będzie. W budżecie miasta na 2020 rok na ochronę zabytków zaplanowano w sumie 554 tysiące złotych, w tym 470 tysięcy zł to środki na dotacje.”

Cały artykuł można znaleźć tutaj: „Gdzie są obiecane pieniądze na katedrę? Biskup świdnicki pisze do prezydent Moskal-Słaniewskiej”.

Sprawa jest dość poważna, bo fundusze obiecane przez władze miasta stanowią ok. 1/3 wkładu własnego parafii w projekt. Na każdy rok prac (potrwają trzy lata) potrzebne będzie około 1 miliona złotych, a więc miesięcznie ponad 80 tysięcy złotych. Nawet jak na parafię katedralną, to olbrzymia kwota. Dlatego nawiązujemy do apelu parafii – w trosce o jeden z dwóch, najwspanialszych świdnickich zabytków – o wsparcie finansowe remontu, o jakie prosi parafia.

Ofiary można przekazywać indywidualnie oraz na konto parafii Santander Bank Polska‎ Oddział Świdnica 24 1090 2369 0000 0006 0200 1960.

Andrzej Dobkiewicz

Fundacja IDEA

4 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.