Press "Enter" to skip to content

Mogiłę pradziada…

Dolnośląscy wolontariusze wraz z opiekunką z Pieszyc (powiat dzierżoniowski) – Bernadettą Szczypką po raz kolejny wzięli udział w akcji mającej na celu ratowanie polskich nekropolii znajdujących się po za granicami naszego Państwa.  

Do tej pory akcje głównie przeprowadzane były na terenach Ukrainy. Uratowanych od zapomnienia zostało jak do tej pory 150 kresowych cmentarzy!  

Wolontariusze organizują liczne zbiórki najpotrzebniejszych przedmiotów codziennego użytku, gromadzą produkty spożywcze, które następnie są przekazywane w darach dla mieszkańców odwiedzanych przez nich  miejscowości. Młodzież ma okazję poznać bliżej historię rodaków z dawnych ziem Rzeczpospolitej, gdyż najczęściej na czas pobytu dzielą z nimi dom. W tym roku swoja podróż odbyli po raz pierwszy na stepy Kazachstanu. Pod hasłem „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” dziesięciu młodych wolontariuszy wraz z Bernadettą Szczypką wyruszyło na 10 dni  do Podolskie – Oziornoje – ratować polskie cmentarze. 

Polscy wolontariusze w Kazachstanie

–  Podróż zaczęliśmy w Nursułtan stolicy Kazachstanu. Pierwszym celem była ambasada i spotkanie z ambasadorem RP Selimem Chazbijewiczem. Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci.  Później zwiedziliśmy stolicę, zadziwiające jest to że tak piękne miasto zostało zbudowane w zaledwie 20 lat.  W Podolskie zatrzymaliśmy się u państwa Nesterenków. Dzieliliśmy z Nimi nie tylko dach nad głową, ale również bezgraniczną radość z możliwości spotkania. Państwo Rajsa i Witold prowadzą niewielkie gospodarstwo z którego się utrzymują. Próżno szukać tam wygód do których przywykli obecnie ludzie. Każda nasza podróż przepełniona jest emocjami! Co innego gdy wyobrażamy sobie jakie losy spotkały naszych rodaków, a co innego jest usłyszeć te często tragiczne przekazy o ich historii na własne uszy. Spotkaliśmy się z potomkami zesłańców, których NKWD skazało na pewną śmierć – wspomina Bernadetta Szczypka  

Historie wysiedleń są zatrważające, ludzie którzy zostali wyrwani z korzeniami ze swojej ziemi, ograbieni z tożsamości i prawa do życia… W bydlęcych wagonach, bez jakiegokolwiek dobytku zesłani na pewną śmierć… mając tylko wolę życia, starali się zrobić wszystko by przetrwać! Zesłańców wysadzono na stepach Kazachstanu, tych którzy przeżyli… Oprócz tego co mieli na sobie, nie mieli nic. Toczki stały się ich nowym domem, numerem na mapie… Podolskie – pierwotnie toczka numer 4. usiana została ziemiankami…

– Odebrano im wszystko! Pozbawiono jakichkolwiek nadziei na przeżycie. Setki kilometrów w barbarzyńskich warunkach bez wody, jedzenia… Wśród umierających… Z czasem na ratunek przybyli Kazachowie, podjeżdżali konno do rozpędzonego pociągu i przez niewielkie okienka w wagonach wrzucali tak zwany kurt – kulki z sera. Początkowo ludzie nie znali ich intencji i myśleli że kulki kurtu  to kamienie – bo były tak twarde!  Gdy wraz z wolontariuszami dojechaliśmy do Podolskie, ukazał się nam prawdziwie surowy obraz tej ziemi, nie wyobrażam sobie jak ci ludzie zbudowali te prowizoryczne ziemianki nie posiadając narzędzi do tego potrzebnych. Gdy nadeszła zima zaczęli umierać z głodu i zimna.  Z pomocą przybyli znów Kazachowie. Zaczęto budować  chaty z materiałów które im dostarczano. Z gliny formowano cegły. Ich sytuacja zmieniła się dopiero po śmierci Stalina w 1953 roku. Obecnie w Podolskie żyje około 20 rodzin. W większości są to ludzie starsi, których jedynym marzeniem jest ostatni raz zobaczyć ojczyznę. Mam nadzieję że doczekają repatriacji – mówi Bernadetta Szczypka nie ukrywając wzruszenia.  

Po zakończeniu prac przy porządkowaniu cmentarza grupa pojechała do Oziornoje. – Tu zatrzymaliśmy się w Domu Pielgrzyma – wspomina opiekunka grupy.  Kolejne dni spędziliśmy na pobliskim cmentarzu. Wykarczowaliśmy krzewy, które już na poważnie wdarły się na teren nekropolii, niszcząc nagrobki. Znów otrzymaliśmy duże wsparcie od mieszkańców. Ludzie mieszkający tam mają naprawdę niewiele, ale byli gotowi z nami się tym podzielić! Zanim przyszedł czas powrotu do Polski odwiedziliśmy jeszcze Kokczetaw, największe skupisko Polaków w Kazachstanie, gdzie działa Stowarzyszenie  Polaków Obwodu Akmolskiego oraz Zespół Pieśni i Tańca „Polanie”. Rozstanie było bardzo ciężkie dla obu stron… Teraz mamy nadzieję jak najszybciej  zgromadzić potrzebne środki i ponowić nasze działania! Wierzymy również, że naszym Rodakom uda wrócić się do Ojczyzny! 

Organizatorami wyjazdu byli: Fundacja Wschód, Akcja „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Anna Czarna

Obecnie jest prowadzona zbiórka funduszy na  budowę Domu Kresowego w którym zamieszkają repatrianci z Kazachstanu, Syberii i Kresów Wschodnich. Wpłaty można kierować na konto Fundacji Studio Wschód. Nr konta: 40 1540 1030 2103 7457 2565 0001 (Bank Ochrony Środowiska)

7 LIKES

2 komentarze

  1. M. M. 2 października 2019

    Bardzo piękna inicjatywa. Dobrze że o tym piszecie.Brawo

    • A. Czarna A. Czarna 4 października 2019

      Dziękujemy ☺️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.