Press "Enter" to skip to content

Nowy trop tajemnicy z Krzyżowej!

Czy jest szansa na wyjaśnienie jednej z tajemnic miejscowości Krzyżowa (gmina Świdnica, powiat świdnicki)? O ciekawym odkryciu sprzed około miesiąca zawiadomił nas nasz Czytelnik Piotr Mrozik…

Krzyżowa to niewielka wieś w powiecie świdnickim w której znajduje się dawny majątek rodu von Moltke. Przypomnijmy tylko, że w pałacu tej rodziny w 1940 r. powstał tzw. Krąg z Krzyżowej (Kreisauer Kreis) skupiający grupę opozycjonistów antyhiltlerowskich – grupa z różnych grup społecznych, wyznaniowych i orientacji politycznych. Nazwa została nadana przez Gestapo i nie była używana przez jej członków. Krąg powstał z inicjatywy Helmuta Jamesa von Moltke i Petera Yorcka von Wartenburg. Pierwszy został aresztowany w styczniu 1944 przez Gestapo i powieszony 23 stycznia 1945 r. powieszony w więzieni Plötzensee. Drugi został tracony w tym samym więzieniu 8 sierpnia 1944 r.

Mauzoleum rodu von Moltke w Krzyżowej i wnętrze z widocznymi, ukrytymi do dziś trumnami feldmarszałka i jego żony na pocztówce z początku XX wieku

Z majątkiem von Moltków w Krzyżowej wiąże się do dziś kilka niewyjaśnionych tajemnic. Nie wiadomo na przykład, gdzie zostały pod koniec wojny ukryte trumny ze szczątkami feldmarszałka Helmuta Bernharda Carla von Moltke (1800-1891) i siostry jego żony Marii von Moltke z domu Burt. – Według relacji jednej z osób, która w dzieciństwie mieszkała pod koniec wojny w Krzyżowej, a potwierdzonej przez dwie inne osoby, na stoku jednego ze wzniesień wykopany miał zostać obszerny tunel, gdzie ukryto obie trumny. Rozmawiałem kiedyś z Freyą von Moltke na ten temat i wiem, że miała wiedzę, gdzie jest to miejsce. Powiedziała mi jednak wtedy, że za wcześnie jest aby je ujawnić. Informację niejako potwierdzającą fakt przeniesienia i ukrycia trumien można znaleźć we wspomnieniach Frei von Moltke. Kiedy dowiedziała się ona o wydarzeniach jakie miały miejsce w Krobielowicach, gdzie był pochowany feldmarszałek z czasów wojen napoleońskich Gerhard von Blücher i którego szczątki sowieccy żołdacy wyciągnęli z grobowca i straszyli nim dzieci na wsi, postanowiła ukryć trumny ze szczątkami feldmarszałka Moltkego i jego żony. Dokonała tego przy pomocy stacjonujących w pałacu żołnierzy z oddziału aprowizacyjnego Wehrmachtu. Nie napisała jednak gdzie zostały trumny ukryte. Pozostało to zapewne tajemnicą, która nadal jest utrzymywana wśród potomków feldmarszałka  – mówi świdnicki historyk Sobiesław Nowotny.

Tajemniczy monument w Lesie koło Krzyżowej (foto: Krzysztof Królik)

Miejsca tego nie udało się jednak zidentyfikować, chociaż nigdy nie zostały w tym względzie przeprowadzone jakieś badania. Trumien feldmarszałka i jego żony szukano jedynie w grobach innych przedstawicieli rodu – bezskutecznie. Zapewne nadal pozostają one ukryte w przygotowanej w ostatnich dniach wojny skrytce. Kończąc ten wątek warto jeszcze dodać, że w mauzoleum w Krzyżowej pozostałą po wojnie tylko jedna trumna, której nie ukryto – siostry żony feldmarszałka von Moltke. Ze wspomnień jednego z mieszkańców Krzyżowej wiadomo jest, że istniała ona jeszcze w latach 50. XX wieku. Znajdowała się w mauzoleum, z odkrytym wiekiem i zbeszczeszczonymi szczątkami. Nie posiadamy wiedzy, co stało się z  nią później.

Jedna z płyt odnaleziona przez Piotra Mrozika

Wróćmy jednak do odkrycia wspomnianego już Piotra Mrozika. Na naszym portalu pisaliśmy już o pozostałościach dziwnej budowli w lesie pomiędzy Makowicami i Krzyżową (czytaj tutaj: Tajemniczy monument). Z resztek, jakie zostały po dewastacji tego obiektu, który miał formę jakby półokrągłej kamiennej ławki można wnioskować, że mogła to być zabudowa jakiegoś punktu widokowego lub jak twierdzą inni pomnika ulubionego konia feldmarszałka von Moltke.

O tym, że feldmarszałek posiadał takie ulubione miejsce z panoramą na Góry Sowie wiadomo z zachowanych wspomnień. Miało być one obsadzone roślinami na wzór ogrodów w Palestynie, gdzie von Moltke czasowo przebywał podczas swojej kariery wojskowej. Jeżeli tak było, po dawnych nasadzeniach nie ma dziś śladu, a wyrosłe w tym miejscu drzewa całkowicie zasłaniają panoramę gór Sowich. Jakiekolwiek było przeznaczenie monumentu, nie ma dziś kompletnie żadnych dowodów, które mogłyby zidentyfikować tą budowlę. Wątpliwe jest, aby był to monument poświęcony żołnierzom z Krzyżowej poległym podczas I wojny światowej (zachował się w innym miejscu). Ale już na przykład to, że mógł być poświęcony żołnierzom poległym w wojnach, jakie doprowadziły do zjednoczenia Niemiec – chociażby wojnie prusko-duńskiej czy prusko-francuskiej, w których feldmarszałek von Moltke brał udział, jest całkiem prawdopodobne.

Druga z płyt odnaleziona przez Piotra Mrozika

Dzięki Piotrowi Mrozikowi, pojawiła się szansa na wyjaśnienie tej tajemnicy.

 – Kilka tygodni temu spacerowałem w lesie w pobliżu tego monumentu. Na stoku zbocza znalazłem trzy fragmenty kamienne na których widoczne są jakieś urywki wykutych na nich napisów. Raczej na pewno pochodzą one z monumentu usytuowanego nieco wyżej. Niewykluczone też, że przykryte liśćmi mogły zachować się jeszcze inne fragmenty z literami – mówi Piotr Mrozik.

Mamy zresztą własną koncepcję przyczyny wzniesienia monumentu i tego komu był poświęcony, a to dzięki analizie zdjęć płyt i zachowanych na nich fragmentów napisów. – Jestem pewny niemal na sto procent, że mamy do czynienia z fragmentami owalnej płyty, której miejsce mocowania jest widoczne jeszcze na pozostałościach monumentu. Jeden z odnalezionych fragmentów to górna część płyty, która musiała zawierać napis: Für König und Vaterland (tłum. Za Króla i Ojczyznę). Ponieważ dopiero w 1871 r. ogłoszono powstanie cesarstwa niemieckiego, płyta musiała więc być poświęcona czasom kiedy istniało jeszcze królestwo Prus i być poświęcona poległym żołnierzom z Krzyżowej w wojnach zjednoczeniowych. Inicjały ich imion są widoczne na drugim z odnalezionych fragmentów płyty – mówi Sobiesław Nowotny. A to oznacza, że monument powstał przed 1871 rokiem!

Znalezisko Piotra Mrozika jest o tyle istotne, że o ile odnajdą się kolejne fragmenty, być może pozwolą one na pełne zrekonstruowanie i odczytanie napisu oraz ostateczne potwierdzenie naszej teorii. Jedna z tajemnic Krzyżowej mogłaby zostać wyjaśniona!

Panu Mrozikowi dziękujemy za poinformowanie nas o znalezisku.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

Fundacja IDEA

12 LIKES

One Comment

  1. Karol Karol 22 maja 2020

    Bardzo ciekawy post. To nie jedyna tajemnica Krzyżowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.