Press "Enter" to skip to content

Pamięci więźniarek ze Strzegomia

W poniedziałek 25 listopada o godzinie 11.00, na ulicy Wałbrzyskiej w Strzegomiu (powiat świdnicki) odbędzie się uroczystość odsłonięcia Pomnika Ofiar Niemieckiego Reżimu Nazistowskiego w Grabach (Strzegom).

Na odsłonięcie przyjadą dwie byłe więźniarki żydowskie, które przeżyły obóz i marsz śmierci na zachód, a obecnie mieszkają w USA. Odnalazł je i nawiązał z nimi kontakt strzegomski badacz historii Krzysztof Kaszub, który od kilku lat zajmował się dziejami tej filii obozu Gross-Rosen. Na podstawie rozmów z trzema byłymi więźniarkami ustalił on także miejsce jego lokalizacji, chociaż różni się ono od tego, co ustalił Instytut Pamięci Narodowej, który wykorzystał zdjęcia lotnicze wykonane przez samoloty alianckie w 1944 roku. O poszukiwaniach filii obozu w Grabinie przez Krzysztofa Kaszuba, który jako pierwszy zajął się tematem i zaczął go nagłaśniać w mediach pisaliśmy tutaj: Frauen-Arbeitslager Gräben.

FAL Gräben w obecnej dzielnicy Strzegomia, a wcześniej wsi Grabina (niem. Gräben), funkcjonował jako obóz pracy przymusowej od marca 1943 r. Początkowo znajdował się on pod nadzorem organizacji Schmelt. W czerwcu 1944 r. został przekształcony w filię Konzentrationslager Groß-Rosen. Przebywało w nim około 500 młodych żydowskich kobiet, pochodzących głównie z Polski, skierowanych na Dolny Śląsk z gett w Będzinie i Sosnowcu, a także z Węgier, Francji oraz Belgii. W obozie obowiązywał surowy rygor. Więźniarki były odizolowane od świata zewnętrznego i nie mogły swobodnie korespondować z bliskimi. Po przekształceniu obozu w filię KL Gross-Rosen były również bite przez strażników.

25 listopada odsłonięcie pomnika upamiętniającego więźniów z folii obo Gross Rosen w Grabach. W obecnej dzielnicy Strzegomia, a wcześniej wsi Grabinie (niem. Gräben), od marca 1943 r. funkcjonował obóz pracy przymusowej. Początkowo znajdował się on pod nadzorem organizacji Schmelt. W czerwcu 1944 r. został przekształcony w filię Konzentrationslager Groß-Rosen. Przebywało w nim około 500 młodych żydowskich kobiet, pochodzących głównie z Polski, skierowanych na Dolny Śląsk z gett w Będzinie i Sosnowcu, a także z Węgier, Francji oraz Belgii. Krzysztof Kaszub, miłośnik i badacz historii Strzegomia opowiadał o tym miejscu podczas tegorocznego Dolnośląski Festiwal Tajemnic

Opublikowany przez Dolnośląski Festiwal Tajemnic Czwartek, 21 listopada 2019
Wykład Krzysztofa Kaszuba na temat AL Gräben, jaki wygłosił podczas Dolnośląskiego Festiwalu Tajemnic
(podziękowania dla Joanny Lamparskiej za zgodę na udostępnienie nagrania).

Część żeńskiej załogi obozowej Arbeitslager Gräben stanęła po wojnie przed sądami we Wrocławiu, Świdnicy i Katowicach. Więźniarki pracowały w zakładach roszarniczych należących do firm Rüffel u. Deutsch, a następnie do firmy Falke. Były zatrudnione nie tylko przy produkcji, ale także przy transporcie i wyładowywaniu lnu. Pracowały w systemie 12-godzinnym, od 6.00 do 18.00, z godzinną przerwą na obiad. Obóz składał się z dwóch baraków mieszkalnych i kuchni z zapleczem. Więźniarki mogły korzystać z prowizorycznych łazienek i sanitariatów.

Na terenie obozu znajdowała się również izba chorych, ale robotnice, które nie nadawały się już do pracy, odsyłano do obozu Auschwitz. W lutym 1945 r. obóz zlikwidowano, a więźniarki (pieszo i koleją) skierowano – poprzez inne obozy leżące na terenie Protektoratu Czech i Moraw – do Bergen-Belsen. Tam doczekały w kwietniu 1945 r. wyzwolenia – można przeczytać w informatorze przygotowanym przez IPN z okazji odsłonięcia pomnika.

Prezentowana na pomniku grafika przedstawia grupę więźniów. Dominująca liczba kobiet upamiętnia więźniarki żydowskiego pochodzenia przebywające w obozie pracy przymusowej w Grabach. Zwangsarbeitslager für Juden (ZALfJ) Gräben po przejęciu go przez KL Gross-Rosen, stał się jego filią jako Arbeitslager (AL) Gräben. Mężczyźni to jeńcy wojenni oraz cywilni robotnicy przymusowi skierowani tam do pracy na rzecz gospodarki Trzeciej Rzeszy. Pomnik oddaje hołd wszystkim ofiarom terroru, które w wyniku II wojny światowej znalazły się na ziemi strzegomskiej, należącej wówczas do Trzeciej Rzeszy. Jego wielowymiarowa symbolika podkreśla nazistowską ideę eksploatacji więźniów, oznaczającą pracę ponad siły, skrajne wycieńczenie, głód i choroby. Dynamika postaci prezentuje przemarsz w kolumnach, które formowali więźniowie i jeńcy na rozkaz niemieckich strażników. Takimi kolumnami wszystkie te grupy przybyły do Gräben, takimi kolumnami prowadzono ich do pracy, wreszcie w takich kolumnach, pod lufami karabinów, opuścili obóz w Gräben udając się w „marsz śmierci”. Dla wielu z nich ten „marsz śmierci” był ostatnią drogą. Wielu z nich zginęło i zostało pochowanych w bezimiennych mogiłach przy jego trasie.

1 LIKE

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.