Press "Enter" to skip to content

Świętej Małgorzaty 1-2: Quisisana (cz. III)

Na obecnym placu Świętej Małgorzaty 1-2 w Świdnicy znajduje się budynek o ciekawej historii nie tylko poprzez funkcje jakie pełnił, ale także ludzi, którzy byli z nim w jakiś sposób związani. Pierwsze dwie części artykułu opublikowaliśmy tutaj: Św. Małgorzaty 1-2: Quisisana (cz. I), Świętej Małgorzaty 1-2: Quisisana (cz. II).

***

Jak już wspomniano dr Hans Möller cieszył się wśród świdniczan dużym poważaniem i szacunkiem. Oprócz prowadzenia kliniki był również powiatowym radcą sanitarnym. Potwierdzają to zachowane na jego temat akta wywiadowni gospodarczej Wilhelma Schimmepfenga, w których zwraca się uwagę na ogromną pracowitość świdnickiego lekarza, jego dobrą opinię wśród mieszkańców miasta i zaangażowanie (1938 r.). W tym czasie jego majątek oceniano na ok. 300 tysięcy marek, co było sporą kwotą pieniędzy. Uchodził za osobę bardzo zamożną. W Deutsche Bank w 1938 roku miał tylko 20 tysięcy kredytu, co związane było z rozbudową dziesięć lat wcześniej kliniki.

Budynki przy placu Świętej Małgorzaty nr 1-3, należące do Hansa Möllera

W 1938 roku dr Hans Möller zaraził się jakąś bakterią podczas jednej z przeprowadzanych operacji. Po długiej chorobie zmarł w nocy o godz. 22.30 (dane z ksiąg parafialnych) w dniu 28 września 1939 roku, w sanatorium dr Kahlbauma przy ówczesnej Schillerstrase 14 w Görlitz.

Pochowany został uroczyście dopiero 10 października 1939 roku, zapewne ze względu na fakt, że ciało musiało byś przetransportowane z Görlitz do Świdnicy. Ponieważ był ewangelikiem uroczystą mszę oraz pogrzeb odprawił pastor Johannes Schulz. Niestety, nie zachowała się informacja, czy pogrzeb odbył się na cmentarzu przy Kościele Pokoju, czy na dawnym cmentarzu ewangelickim przy obecnej ulicy Waleriana Łukasińskiego. Na cmentarzu przy Kościele Pokoju nie udało się – póki co – odnaleźć nagrobka świdnickiego lekarza, natomiast na nekropolii przy ulicy Waleriana Łukasińskiego, zdecydowana większość nagrobków została zniszczona po 1945 roku.

Po śmierci Hansa Möllera otwarty (20 grudnia 1939 roku) został jego testament, spisany 29 stycznia 1932 roku (zachował się w Archiwum Państwowym w Kamieńcu Ząbkowickim). Hans Möller główną spadkobierczynią uczynił w nim swoją żonę – Annę Emilie Hedwig z domu Thiele. – Po jej śmierci majątek – jeżeli będzie jeszcze istniał [od red. Hans Möller mógł się obawiać trwającego w chwili spisywania testamentu kryzysu gospodarczego] miał być podzielony w równych częściach miedzy dzieci – Rudolfa, Wolfganga i Ursule – czytamy w testamencie.

Zdjęcie przedstawiające rodzinę Möller w latach 20. XX wieku. Na środku – pan w okularach to Hans Möller – założyciel kliniki Quisisana. Obok niego z lewej strony – jego żona,, córka świdnickiego nadburmistrza Rudolfa Thiele – Anna Emilie Hedwig. W dolnym rzędzie trójka ich dzieci – od lewej: Wolfgang, Ursula i Rudolf.

Jednocześnie swojemu synowi Rudolfowi przekazywał w połowie współwłasność kliniki Quisisana wraz ze wszystkimi należnościami i długami z tytułu wyposażenia kliniki, które miały być jeszcze spłacane. Współwłaścicielem kliniki został także drugi z synów – Wolfgang. Po ewentualnej śmierci matki to jednak Rudolf miał mieć w pierwszym rzędzie prawo do wykupienia kliniki, jak również parceli i domu przy placu Świętej Małgorzaty 3, czyli innymi słowy mówiąc do spłacenia brata Wolfganga i siostry Ursuli.

Surową bryłę kliniki po jej rozbudowie w 1929 roku od podwórka urozmaica przybudówka o oryginalnej formie

 – Mój syn Rudolf w celu zapewnienia kontynuacji jego studiów medycznych w stosunku do rodzeństwa jest uprzywilejowany finansowo. Jeżeli tej różnicy nie uda mi się wyrównać za życia – córce w formie uposażenia a synowi Wolfgangowi w postaci innych darowizn, wówczas oni z masy spadkowej winni otrzymać po 10 tysięcy marek, poza działami im należnymi – czytamy dalej w testamencie.

I rzeczywiście to Rudolph został główny właścicielem a zarazem lekarzem w Quisisanie. Oddajmy teraz głos synowi Rudolfa i wnukowi założyciela Quisisany – Hansowi Gerhardowi Möllerowi, z którym udało nam się nawiązać kontakt.

 – Kiedy zmarł mój dziadek Hans Möller miałem tylko 9 lat. Pamiętam jednak, że dziadek lubił chodzić po górach i zbierać grzyby. Często chodziliśmy na wycieczki na górę Ślężę.

Data 1912 widniejąca na szczycie elewacji kamienicy wybudowanej przez Hansa Möllera dla jego żony

Mój ojciec doktor Rudolf Möller studiował medycynę w Monachium, Freiburgu, Bonn i Wrocławiu, gdzie zdał egzamin lekarski (13 maja 1923 r.). Po rozbudowie kliniki dołączył do zespołu lekarskiego i kierownictwa Quisisany. Od początku choroby Hansa Möllera kierował Quisisaną samodzielnie aż do wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku. Klinika zamieniona została wówczas na lazaret wojskowy, a ojciec został wysłany na front jako lekarz wojskowy, trafiając do rosyjskiej niewoli.

Ze Świdnicy pozostała w niej rodzina ewakuowała się 11 lutego 1945 roku, najpierw do Górnej Austrii a następnie do babci w Monachium. Moja babcia Hedwig Möller uciekła z córką Ursulą Neumann, która spodziewała się czwartego dziecka – urodziła je w Rudawach. W Monachium we wrześniu 1946 roku odnalazł nas ojciec Rudolf Möller, który dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności został zwolniony z sowieckiej niewoli. Po pewnym czasie w Ellhofen (Badenia-Wittemberga) ojciec otworzył klinikę położniczą – opowiada Hans Gerhard Möller.

Nekrolog dr Rudolfa Möllera – ostatniego właściciela kliniki Quisisana, zamieszczony w 1982 roku w Taeglische Rundschau

Z szóstki dzieci z małżeństwa Rudolfa Möllera i Eriki Marie z domu Kammerecker, tylko wspomniany Hans Gerhard Möller poszedł ślady dziadka i ojca, zostając lekarzem po studiach odbytych w Monachium, Freiburgu/Breisgau, Erlangen i Getyndze w specjalności – ginekologia. Pracował w klinice w Tybindze, a od 1966 roku w Wunstorf. Od 1995 roku jest na emeryturze. Tradycje lekarskie w rodzinie Möller kontynuuje dziś dwójka z jego dzieci – prawnuków Hansa Möllera i lekarzy w czwartym już pokoleniu. Syn jest kardiologiem a córka lekarzem pierwszego kontaktu.

Jeżeli chodzi i kamienicę przy placu Świętej Małgorzaty 3, po 1945 roku urządzone zostały w niej mieszkania i takie funkcje spełnia do chwili obecnej. Natomiast w budynku dawnej klinki przez wiele lat mieściła się przychodnia zdrowia. Po prywatyzacji w latach 90. XX wieku obiekt przeszedł w ręce prywatne i dziś pełni funkcje biurowe.

Z kliniką Quisisana związani są dwaj przedwojenni, świdniccy lekarze, których historia życia – mimo iż poznana przez nas jedynie fragmentarycznie – jest niezmiernie ciekawa. O nich jednak czytelnicy ŚPH przeczytają w osobnym artykule.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny (Fundacja IDEA)

7 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.