Press "Enter" to skip to content

Tajemnica z Mokrzeszowa wyjaśniona!

Jedna mała karta pozwoliła wyjaśnić tajemnicę archiwum rodzinnego odnalezionego w Mokrzeszowie, leżącym pomiędzy Wałbrzychem a Świdnicą. Jedna mała karta i dociekliwość badaczy historii.

Grób Waltera Neumanna gdzieś pod Smoleńskiem

Wiemy, do kogo należało archiwum rodzinne, na które składało się ponad 600 zdjęć, jakie kilka tygodni temu zostały odnalezione w jednym z domów w Mokrzeszowie (o odkryciu pisaliśmy tutaj: Sensacja z Mokrzeszowa, Pierwsze zdjęcie „skarbu” z Mokrzeszowa).

To autorskie odkrycie Andrzeja Dobkiewicza, redaktora naczelnego Świdnickiego Portalu Historycznego i Bogdana Muchy, szefa Żarowskiej Izby Historycznej. Udało im się zidentyfikować rodzinę, do której należało odnalezione archiwum ze zdjęciami sprzed 1945 r. Mało tego, jakby przy okazji, wyjaśnili kilka nieznanych historii i znaleźli nowe tropy poszukiwań.

Generalnie zdjęcia z mokrzeszowskiego zbioru nie są podpisane. Tylko na kilku zachowanych fotografiach znajdowała się adnotacje z nazwiskiem Schmidt, ale były to podpisy od osoby, która ofiarowywała swoje zdjęcie na pamiątkę i nie do niej należał archiwalny zbiór.

Przełom w ustalaniu przedwojennych właścicieli kolekcji przyniosły zachowane zdjęcia grobów niemieckich żołnierzy, poległych i pochowanych na frontach II wojny światowej. Tylko jedno z nich pokazywało grób żołnierza, z nazwiskiem na krzyżu, które występowało wśród spisów mieszkańców przedwojennego Mokrzeszowa. Poległym był Walter Neumann, urodzony 27 października 1918 r., a zmarły 12 października 1942 r., tuż przed swoimi 24. urodzinami.

Pod koniec lat 30. XX wieku w Mokrzeszowie mieszkało kilku właścicieli gospodarstw o tym nazwisku:

 – Kurt Neumann – stolarz (Kunzendorf 124)

 – Oswald Neumann – rolnik (Kunzendorf 100)

 – Gustav Neumann – rolnik i właściciel gospody (Kunzendorf 69)

 – Richard Neumann – murarz (Kunzendorf 93)

Niestety, żaden z tych właścicieli posesji nie miał na imię Walter. Zresztą biorąc pod uwagę młody wiek żołnierza, mógł być zapewne synem któregoś z nich. Ale którym?

Kartka adresowana do Gustava Neumanna zamieszkałego w Kunzendorf 69 (obecnie Mokrzeszów 106)

Wątpliwości Andrzeja Dobkiewicza i Bogdana Muchy ostatecznie rozwiała niepozorna kartka pocztowa, zawieruszona między zdjęciami.

 – Była adresowana do Gustava Neumanna i był podany na niej adres Kunzendorf (Mokrzeszów) 69. Ponieważ wiedzieliśmy, w którym domu archiwum zostało znalezione i znaliśmy jego współczesny numer, wniosek nasuwał się sam, tym bardziej, że zachowała się kartka pocztowa z lat 30. XX wieku, na której dom ten widać. Wszystko się zgadzało. To gospoda Gustava Neumanna, do którego rodziny należało odnalezione archiwum – mówi Bogdan Mucha.

Należało jeszcze tylko sprawdzić ewentualne pokrewieństwo poległego Walthera Neumanna, którego zdjęcie grobu znajdowało się w odnalezionym archiwum, z Gustavem Neumannem, właścicielem gospody i zbioru zdjęć. Czy Walter był jego synem? Udało się to potwierdzić Andrzejowi Dobkiewiczowi.

 – Tak, poległy na wojnie Walther to syn Gustava Neumanna, co ostatecznie potwierdza nam przynależność zbioru zdjęć do tej rodziny. Znalazłem potwierdzenie daty urodzenia i śmierci Waltera Bertholda, bo tak brzmiało jego pełne imię. Urodził się 27 października 1918 r. w Mokrzeszowie, a zginął 12 października 1942 r. Ważniejszą jednak informacją, na którą się natknąłem, była ta, że jego ojcem był Gustav Heinrich Neumann, a matką Ida Neumann z domu Tenzler. Małżeństwo to miało przynajmniej jeszcze jedno dziecko – syna Ekhardta Otto Neumanna, urodzonego 20 lipca 1920 r. – opowiada Andrzej.

Zdjęcie lotnicze z dawnym gospodarstwem Neumannów. A – gospodarstwo; B – gospoda; C – budynek z salą gościnną

Do poszukiwań informacji o Gustavie Neumannie włączył się również świdnicki historyk Sobiesław Nowotny, zastępca naczelnego Świdnickiego Portalu Historyczneo, który posiada bogate archiwum na temat przedwojennych mieszkańców Mokrzeszowa. Można było więc liczyć na to, że znalezione zostaną informacje na jego temat i prowadzonej przez niego działalności. Tym bardziej, że Gustav Neumann był to jeden z bogatszych rolników we wsi, miał spory majątek i prowadził najpopularniejszą i największą w Mokrzeszowie gospodę.

 – Niestety, tu nas spotkała przykra niespodzianka. Posiadam w swoich zbiorach informacje o kilkudziesięciu mokrzeszowskich rodzinach, często prowadzących bardzo drobne interesy. Jakby na złość o Gustavie Neumannie i jego gospodzie nie zachowały się żadne informacje –mówi trochę rozczarowany takim stanem rzeczy Sobiesław Nowotny.

Córka Gustava Neumanna i siostra Waltera Neumanna z Bertholdem Calmsem. Sądząc po widocznych z boku beczkach, zdjęcie wykonano gdzieś przy gospodzie Neumanna. Czy eleganckie stroje obojga świadczą o… na przykład zaręczynach? Rzecz do sprawdzenia w archiwach
(Kolekcja: Waldemar Krynicki)

Jakby na pocieszenie udało się natomiast nieco informacji i ciekawy trop znaleźć w dwóch innych aspektach dotyczących sprawy mokrzeszowskiego „skarbu”.

Na arcyciekawy trop naprowadził badaczy historii Waldemar Krynicki – kolekcjoner ze Świebodzic, a mokrzeszowianin z urodzenia. Udostępnił im zdjęcie, które może stać się przyczynkiem do rozpoznania na fotografiach z mokrzeszowskiego zbioru – jego właściciela, Gustava Neumanna.

 – Od jednej z mieszkanek z Mokrzeszowa, która osiedliła się w tej miejscowości w 1945 r., otrzymałem trochę zdjęć. Ponieważ Niemców via stacja Świdnica-Kraszowice wysiedlono z Mokrzeszowa dopiero w 1946 r., moja rozmówczyni miała trochę czasu, aby poznać Niemców z Mokrzeszowa. Na jednym ze starych zdjęć pokazała mi córkę Gustava Neumanna, która stoi w towarzystwie rolnika z Mokrzeszowa – Bertholda Calmsa – mówi Waldemar Krynicki.

Jakie to otwiera możliwości? Nieznana na razie z imienia córka Gustava Neumanna miała dość charakterystyczną urodę, a ponieważ zdjęcie jest świetnej jakości, być może uda się ją znaleźć na zdjęciach typowo rodzinnych z mokrzeszowskiego zbioru. Być może w towarzystwie starszego zapewne mężczyzny, który może być Gustavem Neumannem.

Gospoda Neumanna na pocztówce z lat 30. XX w.

 – Na razie ponad 600 zdjęć zostało przeskanowanych. Będziemy je systematycznie obrabiać, próbować rozpoznawać i publikować. Być może uda nam się uzupełnić genealogię Neumannów i wtedy rozpoznać poszczególnych członków rodziny  – dodaje Bogdan Mucha.

O ile o samym Gustavie Neumannie póki co poszukiwacze znaleźli niewiele informacji,  o tyle udało się im ustalić pewne fakty związane z życiem jego syna Waltera Bertolda Neumanna.

Przede wszystkim podczas wojny służył w stopniu kaprala w 2. Kompanii 439. Pułku Grenadierów. To można odczytać z napisu wyrytego na krzyżu na jego grobie obok daty śmierci. Na niemieckiej stronie stowarzyszenia opieki nad grobami z czasów wojny można znaleźć informację, że poległ w lesie na południe od miejscowości Grntnja (zapis oryginalny).

Budynek z salą gościnną (dziś świetlica wiejska) i gospoda Gustava Neumanna (obecnie budynek mieszkalny)

 – Prawdopodobnie tam został pochowany, chociaż niestety, nie udało mi się zidentyfikować tej miejscowości. Niewykluczone, że była to bardzo niewielka wieś, która może już nawet nie istnieje – mówi Bogdan Mucha, który specjalizuje się w historii wojskowości.  – Analizując przebieg walk tej jednostki, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że poległ w walkach w rejonie Smoleńska.

Prezentowane obok zdjęcie grobu Waltera Neumanna pokazuje dbałość, z jaką na początku wojny z ZSRR Niemcy chowali swoich żołnierzy. Na krzyżu wyryte są dokładne dane poległego, a ziemna mogiła jest zabezpieczona solidnymi balami drewnianymi.

Cmentarz wojenny w miejscowości Duchowszczina koło Smoleńska. Do tej pory pochowano na nim około 57 tysięcy żołnierzy niemieckich, poległych w walkach w latach 1941-1943 w rejonie Smoleńsk-Briańsk-Kaługa.

 – O tym, że Neumann poległ pod Smoleńskiem świadczyć może pośrednio jeszcze jeden fakt. Na wspomnianej stronie stowarzyszenia opieki nad grobami z czasów wojny można znaleźć informację, że Walter Berthold Neumann został pochowany prawdopodobnie na cmentarzu wojennym w miejscowości Duchowszczina (60 km od Smoleńska), gdzie w 2010 r. powstał wielki cmentarz na około 70 tysięcy miejsc. Szczątki wielu z pochowanych tam żołnierzy nie zostały zidentyfikowane. Wśród nich – jak czytamy na stronie stowarzyszenia – prawdopodobnie bezimiennie pochowany jest także Walter Berthold Neumann – mówi Andrzej Dobkiewicz.

Jakie były losy rodziny Neumannów z Mokrzeszowa w 1945 r., po ukonstytuowaniu się na tych ziemiach administracji polskiej – nie wiadomo. Najprawdopodobniej została wysiedlona, podobnie jak pozostali mieszkańcy Mokrzeszowa, w dniu 15 sierpnia 1945 r. Warto jeszcze tylko dodać, że na praktycznie pozbawionym niemieckich nagrobków cmentarzu parafialnym w Mokrzeszowie, spośród kilku ocalałych płyt nagrobnych, żadna nie należy do rodziny Neumann.

10 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.