Press "Enter" to skip to content

Wielki pech U-15

Był 9 sierpnia 1914 r. Wojna, która przeszła do historii pod nazwą Wielkiej Wojny a potem I Wojny Światowej, toczyła się od dziewięciu dni. Dokładnie też dziewięć dni temu z portu w ówczesnym Danzing a dziś Gdańsku, wypłynął w swój pierwszy rejs bojowy okręt podwodny Cesarskiej Marynarki Wojennej Niemiec U-15.

Brytyjczycy na wielu grafikach w gazetach i magazynach tak sobie wyobrażali zniszczenie U-15. W rzeczywistości żaden pocisk nie trafił w niemiecki okręt podwodny

Jego dowódca kapitan Richard Pohle dowodził stosunkowo nowoczesną jednostką, która wybudowana w latach 1911-1912, weszła do służby 7 lipca 1912 r. Wypływając w swój pierwszy bojowy rejs na U-15 Pohlemu z pewnością marzyły się sukcesy, zaszczyty i awanse. Póki co jego U-15 bezwolnie kołysał się za zimnych falach Morza Północnego, a jego dowódca zastanawiał się co robić wobec fatalnej awarii maszyn, które unieruchomiły okręt podwodny. Oddalony o kilkaset mil morskich od własnych baz i portów i z bezskutecznymi póki co próbami naprawy silników przyszłość U-15 rysowała się nieciekawie.

Okładka „The Daily Mirror” z 11 sierpnia 1914 r., informująca o zatopieniu U-15, ze zdjęciami obu okrętów

Pech chciał, że akurat tą część akwenu Morza Północnego, w pobliżu szkockiej Wyspy Fair, patrolował angielski lekki krążownik HMS „Birmingham”. Kiedy jego załoga dostrzegła kołyszącego się na falach U-boota, dowódca krążownika Arthur Duff postanowił ostrzelać wrogą jednostkę. Podobno Anglicy mieli sporo szczęścia, bo wrogi okręt dostrzegli mimo mgły, wcześniej słysząc jakieś hałasy związane być może z prowadzoną naprawą silników. Anglikom strzelanie do unieruchomionego celu szło jednak kiepsko. W każdym razie żaden z pocisków nie trafił bezpośrednio w okręt podwodny. Być może w tym czasie niemieccy marynarze uporali się z awarią silników na co może wskazywać fakt, że kapitan Pohle postanowił zanurzyć okręt i skryć się pod wodą. Przygotowania do zanurzenia dostrzeżono jednak także na angielskim krążowniku. Ponieważ dysponował on sporą prędkością, a dystans nie był duży, postanowił skierować swój krążownik w stronę okrętu podwodnego i podjąć próbę jego staranowania. Udało się. Rozpędzony HMS „Birmingham” masą swoich ponad 5,5 tysiąca stali uderzył dziobem w niemiecki okręt, przepoławiając go na pół. Obie części U-15 natychmiast zatonęły, a razem ze szczątkami okrętu na dnie, na głębokości około 140 metrów spoczęła cała załoga okrętu, w sumie 23 marynarzy.

U-15 przeszedł do historii, był bowiem pierwszym niemieckim okrętem podwodnym, zatopionym podczas I wojny światowej!

Tablice z nazwiskami poległych marynarzy z okrętów podwodnych w U-Boot Ehrenmal w Heikendorf koło Kilonii (Źródło: U-Boot Ehrenmal)

Jaki ta historia ma związek ze Świdnicą? Okazuje się, na podstawie zachowanych list załogi, że jednym z marynarzy, którzy zatonęli z U-15 był Reinhold Queisser, który urodził się w Świdnicy. Na okręcie pełnił funkcję sternika (niem. Steuermann). Niestety, nie udało się póki co ustalić jego dokładnej daty urodzenia i szczegółów z jego życia. Nazwiska tego nie odnaleźliśmy w zachowanych księgach adresowych Świdnicy. Niewykluczone, że jego rodzina wyprowadziła się lub mieszkała w pobliskim Strzegomiu, gdzie wymieniany jest między innymi mistrz budowlany Gerhard Queisser. Nazwiska załogi U-15 zostały upamiętnione na jednej z 74 brązowych tablic ustawionych w mauzoleum.

U-15. Niemiecki okręt podwodny typu „U-13” zbudowany w Stoczni Cesarskiej w Gdańsku (niem. Kaiserliche Werft Danzig). Zamówiony został 23 lutego 1909 r.; zwodowany 18 września 1911 r.; do służby został wcielony 7 lipca 1912 r. Po wybuchu wojny wchodził w skład 2. Flotylli okrętów podwodnych. Wybudowano tylko trzy jednostki tego typu: U-13, U-14, U-15, mające wyporność nieco ponad 500 ton. Napęd okrętów tego typu stanowiły dwa sześciocylindrowe silniki Körting i dwa ośmiocylindrowe silniki Körting o mocy 890 KM a także dwa silniki elektryczne SSW o mocy 1030 KM. Dzięki nim jednostki mogły rozwijać na powierzchni morza prędkość 14,8 węzła, natomiast pod wodą 10,7 węzła. Maksymalna głębokość na jaką U-15 mógł się zanurzyć wynosiła 50 metrów. Okręty uzbrojone były w 4 wyrzutnie torped kalibru 450 mm (zapas 8 torped).

HMS „Birmingham”. Lekki krążownik angielski typu „Town” zbudowanych dla marynarki brytyjskiej i australijskiej w liczbie 21 jednostek, w kilku różniących się seriach. Zwodowany został 7 maja 1913 r., a ukończony 30 stycznia 1914 r. i miesiąc później wprowadzony do służby. Przy długości 139 metrów i szerokości 15,2 metra wypierał 5.440 ton. 4 turbiny parowe Parsona i 12 kotłów parowych Yarrow pozwałay na osiągnięcie prędkości 25,5 węzła. Uzbrojony był w 9 dział kalibru 152 mm, 1 działo plot 76 mm, 2 karabiny maszynowe i 4 wyrzutnie torped kalibru 533 mm. :Birmingham” wziął udział w kilku dużych bitwach morskich I Wojny światowej, m.in. pod Helgolandem, pod Dogger Bank i w bitwie Jutlandzkiej. W latach 1920-1931 tj. do momentu złomowania, krążownik pełnił służbę w angielskich koloniach.

Andrzej Dobkiewicz (Fundacja IDEA)

(Podziękowania za pomoc dla Bogdana Muchy z Żarowskiej Izby Historycznej)

4 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.