Press "Enter" to skip to content

Wrocławska 2. Kłopot z Gwiazdą (cz. 1)

W niektórych opracowaniach poświęconych historii Świdnicy można znaleźć informację, że w budynku przy obecnej ulicy Wrocławskiej 2 (dawniej Niedertor Platz 2), na parceli oznaczonej w XIX wieku numerem „454”, funkcjonowała gospoda „Pod Złotą Gwiazdą” (niem. „Zum goldenen Stern”).

Informacja ta nie do końca odzwierciedla stan faktyczny. Analiza archiwalnych źródeł pozwoliła ustalić, że przekaz ten w pewnym stopniu odwołuje się wprawdzie do historii sprzed ponad 300 lat i czerpie z niej właśnie być może tradycję, mówiącą o istnieniu w tym miejscu gospody, ale informacja ta w dziwny sposób ewoluowała do tego stopnia, że nastąpiło całkowite przemieszanie faktów.

XIX-wieczna kamienica przy ulicy Wrocławskiej 2 w Świdnicy

Średniowieczne i XVI-wieczne dzieje parceli na której wznosi się obecnie XIX-wieczna kamienica z przypisanym adresem Wrocławska 2, nie odbiegały od historii całego tzw. Przedmieścia Wrocławskiego, które w zarysie opisaliśmy w artykule na temat kamienicy przy ulicy Wrocławskiej 8 [czytaj tutaj: „Pod Niebieskim Szczupakiem” (cz. 1)]. Nie mamy żadnych informacji o tym, czy w okresie od XIII/XIV do XVI wieku istniała w tym miejscu jakaś gospoda, ani tym bardziej, że miałaby się ona nazywać „Pod Złotą Gwiazdą”. Pewne jest, że obszar przed Bramą Dolną, gdzie dziś znajduje się kamienica przy Wrocławskiej 2, został dość szybko zagospodarowany. Dominowała tu drewniana zabudowa, w dużej części związana z funkcjami typowymi dla przedmieść miasta w średniowieczu, a więc usługowymi i rzemieślniczymi. Czy zatem w Świdnicy nie było nigdy gospody o nazwie „Pod Złotą Gwiazdą”? A owszem. Były i to dwie! Informacje o nich podaje między innymi świdnicki historyk Theo Johannes Mann. Sporządził on listę wszystkich gospód, o których wzmianki odnalazł m.in. w przedwojennym archiwum świdnickim, po 1945 r. częściowo rozkradzionym i rozproszonym. Stąd, jego spis jest obecnie dość trudny do weryfikacji i nie można na nim w pełni polegać.

Omawiane w artykule miejsce, przed Bramą Dolną i na styku obecnych ulic Wrocławskiej i Równej. Fragment planu widokowego Świdnicy z 1623 r. (Zbiory: Muzeum Dawnego Kupiectwa)

Mann wymienia w dziejach miasta dwie gospody o wspomnianej nazwie. Pierwsza „Złota Gwiazda” wymieniana najwcześniej w źródłach w 1695 r. znajdowała się jednak przy dawnej Außere Bögengasse, a więc za Bramą Witoszowską, mniej więcej na obszarze obecnego placu Grunwaldzkiego w kierunku ulicy Wałbrzyskiej. Druga „Złota Gwiazda” znajdować się miała wg Manna przy dawnej Büttnerstrasse (obecnie ulica Teatralna) i miała powstać w XIX wieku. Wiemy, że była jeszcze trzecia „Złota Gwiazda”, ale o niej później… To zresztą nie wszystkie gospody u Johanna Theo Manna, które w nazwie miały „gwiazdę”. Wymienia on jeszcze jedną, która opisana jest, jako znajdująca się przy „Niedertor, Breslauer Straße”! A więc innymi słowy mówiąc przy ulicy Wrocławskiej, przed Bramą Dolną, która wznosiła się niemal naprzeciwko obecnej kamienicy przy Wrocławskiej 2. Problem polega na tym, że gospoda ta nazywała się nie „Pod Złotą Gwiazdą” a… „Pod Niebieską Gwiazdą” (niem. „Zum blauer Stern”)! Mann podaje także datę najstarszej wzmianki o niej – „1668”. Warto tą datę zapamiętać, bo będzie miała ona spore znacznie w naszych dalszych rozważaniach.

Czy gospoda „Pod Niebieską Gwiazdą” miała starszy rodowód niż II połowa XVII wieku? Niewykluczone, że tak, aczkolwiek brak informacji na ten temat w znanych źródłach. Być może nawet w średniowieczu znajdowała się tu jakaś mała gospoda na skrzyżowaniu traktów handlowych z Dzierżoniowa i Wrocławia, które zbiegały się przed dawną Bramą Dolną (w miejscu łączenia się obecnych ulic Długiej i Kazimierza Pułaskiego).

Brama Dolna, gdzie zbiegały się trakty handlowe z Dzierżoniowa i Wrocławia

Pewne jest natomiast, że od średniowiecza do II połowy XVII wieku obszar, na którym dziś wznosi się kamienica, nie był jedną działką. Znajdowały się tu minimum trzy parcele, zabudowane zapewne parterowymi domami, początkowo o konstrukcji drewnianej a potem drewniano-murowanej.

Trudno jest uchwycić podział i wielkość tych parcel dla okresu średniowiecza, podobnie zresztą jak i właścicieli tych działek. Wprawdzie zachowały się księgi podatkowe i ławnicze dla średniowiecza, ale na przykład informacja z 1377 r. mówiąca o przeniesieniu własności z Hensla Hutila na Gerlacha Lange w odniesieniu do domu „który był  Helinbolda”, „stał przy Bramie Niskiej (Dolnej)” i zlokalizowany był „obok Rozenera”, tak naprawdę niewiele wnosi do pewnego ustalenia topografii i lokalizacji tej czy innych parceli.

O wiele pewniejszym źródłem w postaci księgi podatkowej dysponujemy dla XVI-XVII wieku. Znajdujemy w niej potwierdzenie istnienie trzech osobnych parceli na działce zajmowanej obecnie przez kamienicę przy Wrocławskiej 2. Mało tego, w księdze jest zapiska, kiedy zostały one połączone w jedną, dużą parcelę. Znajdujemy tu także informacje nawiązujące do średniowiecza, że za jedną z tych trzech parceli płacono podatek (tzw. „schoss”) w wysokości 18 srebrnych groszy i 2 halerzy oraz, że parcela obejmowała „dom garncarski, stajnię i dziedziniec” a także, że była ona od strony ulicy i frontu posesji odgrodzona masywnym murem.

Wspomniana księga podatkowa przynosi nam dokładny spis właścicieli poszczególnych działek oraz parceli już połączonej w 1688 r. Jak da się łatwo zauważyć pomiędzy 1628 r. a 1688 r., a więc przez 60 lat następuje duża przerwa w wykazie właścicieli, które ilustruje zamieszczona poniżej tabela.

Ten fakt można połączyć tylko z jednym wydarzeniem z historii Świdnicy, a mianowicie wojną trzydziestoletnią (1618-1648), podczas której miasto doznała potwornych zniszczeń i praktycznie nigdy już potem nie odzyskała dawnej świetności i znaczenia.

17 lutego lub jak podają inne źródła 18 maja 1633 r. potężny pożar strawił południowo-zachodnią część miasta wraz z przedmieściami i domami stojącymi przed Bramą Dolną. Zaledwie kilka miesięcy później, w lipcu 1633 r. Świdnica była oblegana przez wojska cesarskie Albrechta Wallensteina. Aby uniemożliwić wykorzystanie budynków przed Bramą Dolną przez jego żołnierzy, obrońcy Świdnicy po ostrzale bombami zapalającymi, spalili wiele domów na Przedmieściu Wrocławskim. W jednym z tych dwóch pożarów zniszczone zostały domy na wszystkich trzech parcelach, które przez następne kilkadziesiąt lat pozostawały puste i prawdopodobnie nie miały żadnych właścicieli aż do 1688 r. Wtedy to, połączoną, jedną parcelę zakupił Matthias Heintzel. Niestety, nie wiemy kim był z zawodu, podobnie jak i większość wymienionych w tabeli osób. Wyjątek stanowi tu jedynie Melchior Liwald o którym wiemy, że był rzeźnikiem.

Fragment mapy Świdnicy z 1867 r. A – Bama Dolna; B – ulica Westerplatte; C – ulica Wrocławska; D – ulica Równa. Białą ramką zaznaczono parcelę nr 454, która powstała w 1688 r. z połączenia trzech mniejszych. Zwraca uwagę stara linia zabudowy obiektów na tej parceli (obecną linię zabudowy zaznaczono czerwoną linią „E”)

Przypomnijmy sobie jednak wspomnianą wcześniej datę, podaną przez Johannesa Theo Manna – rzekomej najstarszej wzmianki o gospodzie „Pod Niebieską Gwiazdą” czyli rok „1668”. Matthias Heintzel kupił połączoną parcelę w roku „1688”. Zastanawia tu zbieżność dat w sensie ich cyfrowego zapisu. Niewykluczone, a raczej bardzo prawdopodobne, że Johannes Theo Mann popełnił błąd w odczytaniu źródła z którego zaczerpnął datę „1668”, zamiast „1688”. Jeżeli uznamy, że tak właśnie się stało, to Matthias Heintzel byłby ewentualnym właścicielem, a prawdopodobnie i budowniczym budynku, w którym mieściła się gospoda „Pod Niebieską Gwiazdą”. O tym, że taka koncepcja autorów tego szkicu może być słuszna świadczy jeszcze jeden, niezwykle ważki argument. We wspomnianej wcześniej księdze podatkowej, przy adnotacji o Matthiassie Heintzlu, jako o właścicielu połączonej z trzech w jedną parceli w 1688 r. znajduje się dopisek, że są one „całkowicie zniszczone i zabagnione”! Jeżeli ową zapiskę potraktujemy dosłownie, jasno z niej wynika, że gospoda nie mogła tu istnieć – jak podaje Mann w 1668 r. Dopiero w 1688 r. Matthias Heintzel stał się pierwszym właścicielem wybudowanej w tym miejscu gospody i to nie „Pod Złotą Gwiazdą”, a „Pod Niebieską Gwiazdą”. Taka wersja wydarzeń nie rozwiązuje – niestety – kolejnych zagadek…

cdn

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

Fundacja IDEA

4 LIKES

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.