Press "Enter" to skip to content

Zabytek zniszczony, winnego brak

Prokuratura Rejonowa w Świdnicy umorzyła postępowanie w sprawie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety Prowincji Wrocławskiej, które do niedawna było właścicielem budynku dawnego szpitala miejskiego w Świdnicy.

Zostało ono złożone w połowie 2019 r. przez  Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w związku z pożarem dachu, który przyczynił się do dekapitalizacji nieużytkowanej, zabytkowej budowli.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Zgłoszenie do prokuratury.

Jak możemy przeczytać na portalu Świdnica24.pl – „Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety Prowincji Wrocławskiej nie utrzymuje obiektu (…) w odpowiednim stanie technicznym, a obiekt podlega postępującej degradacji technicznej. Obiekt nie jest dostatecznie zabezpieczony przed dostępem osób trzecich. Obiekt jest nieużytkowany, teren lokalizacji obiektu nie jest dozorowany. Mając zatem na uwadze stwierdzony nieodpowiedni stan techniczny przedmiotowego obiektu budowlanego i wynikające z tego naruszenie przez właściciela obowiązków wynikających z art. 61 Prawa budowlanego, złożenie zawiadomienia uznano za zasadne – tłumaczyła Barbara Rajca, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.”

Powody takiej decyzji wyjaśnił portalowi Świdnica24.pl prokurator rejonowy Marek Rusin – „Jaki jest stan przedmiotowy, widać na pierwszy rzut oka. Obiekt jest bardzo zniszczony. By jednak sformułować zarzuty, trzeba mieć pewność, że do takiego stanu obiekt został doprowadzony w sposób umyślny, na przykład poprzez brak jakichkolwiek działań. Zakon od przejęcia obiektu wykazywał działania, zmierzające do jego zagospodarowania. Poszukiwany był kupiec, w 2019 doszło nawet do podpisania umowy, jednak ostatecznie została ona zerwana. Podejmowano kolejne próby sprzedaży. Nie możemy tutaj mówić, że właścicielki nie robiły nic. Zakon nie miał środków, by obiekt remontować lub zagospodarować, natomiast był on zabezpieczany m.in. poprzez zamurowanie wejść. (…) Po pożarach stan gmachu dawnego szpitala znacznie się pogorszył. Zniszczeniu uległ dach. Prowadzone w tej sprawie postępowania doprowadziły do ustaleń, że pożary zostały wzniecone celowo. Sprawców nie udało się ustalić i zapadła decyzja o umorzeniu. Wykonana po pożarach ekspertyza mówi o bardzo wielu uszkodzeniach i zniszczeniach, ale nie ma mowy o tym, by budynek groził zawaleniem. W związku z tym nie można byłym właścicielkom postawić zarzutu sprowadzenia zagrożenia katastrofa budowlaną.”

Postępowanie prokuratura umorzyła także w zakresie doprowadzenia do zniszczenia obiektu zabytkowego! Mieszkańców może co najmniej zdziwić ta decyzja.

Skoro prokuratura twierdzi, że obiekt był zabezpieczony przez Zgromadzenie, jakim sposobem ktoś dostał się na poddasze i dokonał dwóch umyślnych podpaleń? Może jednak Zgromadzenie nie dokonało właściwego zabezpieczenia obiektu, umożliwiając dostęp osób postronnych i wzniecenie pożarów? Gdzie w takim razie był nadzór budowlany, który powinien sprawdzić, czy zabezpieczenie wykonane przez Zgromadzenie jest wystarczające dla pełnej ochrony obiektu?

Dlaczego doszło do umorzenia postępowania jeżeli dekapitalizacja zabytku przez jego ówczesnego właściciela, czyli Zgromadzenie jest faktem? Jeszcze przed pożarami zabytkowy budynek szpitala przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy. Zniszczone i zdewastowane wnętrza dowodzą jednoznacznie braku właściwego zabezpieczenia obiektu i przed podpaleniami i w momencie podpaleń.

Résumé całej tej sytuacji? Zabytek został zniszczony i nikt nie poniesie prawnych konsekwencji. Oczywista, moralna odpowiedzialność Zgromadzenia Sióstr Św. Elżbiety Prowincji Wrocławskiej, to słabe w tym wypadku pociesznie. Skoro Zgromadzenie nie miało możliwości wyremontowania i zagospodarowania obiektu, to może nie należało się starać o jego zwrot, bo jak pokazuje historia, w konsekwencji doprowadziło to tylko do jego zniszczenia.

Decyzja nie jest prawomocna i Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego przysługuje prawo odwołania.

(Na podst. informacji portalu Świdnica24.pl)

6 LIKES

One Comment

  1. Chroń zabytki Chroń zabytki 26 maja 2020

    gdyby właścicielem była osoba prywatna, a przede wszystkim świecka – sru i kara, a tak jak zwykle – zmowa milczenia, jeszcze trochę znajdzie się kupiec, kolega, kolegi, wypije flaszkę z konserwatorem i dadzą radę ogarnąć temat – norma na Dolnym Śląsku. Dotacje na Kościoły, a tam gdzie trzeba nie ma. Dlaczego po pożarze nikt nie przykrył dachu, żeby zapobiec dalszym zniszczeniom zabytku ? bo każdy ma w d..e, tak się o zabytki dba, a potem płacz, że taki ładny był i się zmył. HIPOKRYCI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.