Press "Enter" to skip to content

Zaopatrzenie Świdnicy w wodę (cz. 2)

Spread the love

Prezentujemy drugą część artykułu o zaopatrzeniu Świdnicy w wodę. Pierwszą część można przeczytać tutaj: Zaopatrzenie Świdnicy w wodę (cz. 1).

Woda pozyskiwana ze studni miejskich, jak również doprowadzana siecią wodociągową do miasta, nie była w stanie zaspokoić wciąż rosnącego zapotrzebowania mieszkańców.

Dlatego w 1720 roku przystąpiono do budowy nowego połączenia wodociągowego, które ukończono w następnym roku29. Głównym źródłem pozyskiwania wody miał się okazać bezimienny strumień, wypływający na powierzchnię w okolicach dawnego, dziś nieistniejącego zajazdu „zur Merkelshöhe” (obecnie nieczytelny w terenie przy drodze Świdnica – Wałbrzych przed Modliszowem), umiejscowionego na stoku Bögenbergen.

Nieistniejąca już stara wieża wodna przy obecnym placu Ludowym w Świdnicy, rozebrana po 1945 roku (Kolekcja: Muzeum Dawnego Kupiectwa)

Wodę zbierano systemem koryt/rynien30 (drewnianych bądź wyłożonych polnymi kamieniami) wpadających do basenu o pojemności 7 metrów sześciennych31, który umieszczony był w Brunnenhaus alias Quellhaus. W 1740 roku ogrodzono teren zlewiska witoszowskiego, zaś wokół samego basenu postawiono ceglane ściany i obiekt ostatecznie zadaszono. Do dzisiaj zachowały się jedynie ruiny pawilonu zdrojowego z zasypanym basenem zbiorczym (zbiornik na planie kwadratu o boku 210 cm). Ściany basenu wykonane zostały z czterech granitowych płyt o grubości 13 cm, łączonych w narożnikach żeliwnymi klamrami; sam basen najpewniej miał głębokość ca.160 cm. Ściany Brunnenhausu o grubości ok. 50 cm, w większej części murowane z kamienia łamanego, łączonego gruboziarnistą zaprawą, zachowały się do wysokości ok. 170 cm bez jakichkolwiek znamion istnienia otworów okiennych. Otwór drzwiowy lokowany jest centralnie w ścianie północnej.

Z uwagi na grząski teren doliny usytuowanej na zboczu wzgórza, system koryt doprowadzających wodę do basenu zbiorczego uzupełniono rząpami (drewnianymi bądź kamiennymi). Rząpy owe, wkopane na odpowiednią głębokość w ziemię, zbierały ściekającą po ich wewnętrznych ścianach wodę, a następnie przy dostatecznym jej poziomie – doprowadzały ją do koryt głównych (system ten okazał się na tyle niezawodny, iż był wykorzystywany przez ponad 200 lat). Dalej, woda zbierana w basenie doprowadzana była do miasta od strony południowej (prawdopodobnie przez Bramę Witoszowską) systemem podziemnych rurociągów. Tam pobierana była przez mieszkańców z otwartego zbiornika, względnie studni, przy użyciu pomp bądź innych urządzeń mechanicznych. Zasilała również fontannę z Atlasem, umiejscowioną w południowo-zachodnim narożniku Rynku.

Zakupione w latach 1725 i 1734 ołowiane rury, docelowo przeznaczone na wymianę drewnianej instalacji witoszowskiego rurociągu, ostatecznie nie zostały użyte w najbliższym czasie po ich zakupie, skoro pierwsza wzmianka dotycząca prac modernizacyjnych tejże sieci pochodzi dopiero z 1855 roku. Wtedy to przystąpiono do wymiany uszkodzonych odcinków rurociągu na żeliwne. Do ponownych prac przystępowano jeszcze w latach 1862, 1864 i 1865. Co ciekawe, wzmiankowano również dane techniczne pierwotnej instalacji. I tak ogólna średnica pnia drzewnego, z którego wykonana była rura, wynosiła 25 cm, zaś średnica rozwiertu – 6,5 cm32. W czasach nam współczesnych, podczas prac modernizacyjnych sieci wodociągowej przy ul. Wałbrzyskiej, odkryto fragment drewnianego rurociągu o średnicy zewnętrznej 25 cm i średnicy rozwiertu 8 cm. Przyczynę rozbieżności można upatrywać bądź w błędnym pomiarze, wykonanym jeszcze w XIX wieku, bądź, co jest bardziej prawdopodobne, niedoskonałej technice wytwarzania drewnianych rurociągów. Same oględziny fragmentu drewnianego wodociągu, w szczególności nieregularność wykonanego rozwiertu (wahania średnicy w granicach 7,5 – 8 cm) zdają się potwierdzać wyżej postawioną tezę.

Fragment mapy sztabowej z 1881 roku z zaznaczonym na niebiesko przebiegiem rurociągu witoszowskiego
(Archiwum Świdnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji)

15 września 1757 roku Quellhaus został zniszczony przez wojska austriackie, które dzień wcześniej otoczyły miasto. Do podobnego incydentu doszło 28 stycznia 1807 roku, tym razem przez wojska francuskie, oblegające świdnicką twierdzę.

Aż do 1848 roku wodę do miasta doprowadzano z Witoszowskich Wzgórz przy pomocy dwóch drewnianych rurociągów, tzw. rurociągu górnego i dolnego (Ober- und Niedergang). W 1849 roku musiano zlikwidować rurociąg górny, ponieważ drewniany wodociąg nie wytrzymywał wysokiego ciśnienia. W ramach rekompensaty podwojono rurociąg dolny.

W relacji kierownika Müllera nie znajdujemy szczegółowych informacji, dotyczących trasy przebiegu witoszowskiego wodociągu. Zdawkowe informacje okazują się generować znacznie więcej niewiadomych niż dostarczać wyczerpujących odpowiedzi. Dość cennym źródłem rozwiewającym część wątpliwości jest mapa sztabowa z 1881 roku (z naniesionymi poprawkami z 1913 roku), przedstawiająca południowo-zachodnią część powiatu świdnickiego z fragmentem samej Świdnicy33. Na mapie tej niebieskim kolorem zaznaczono odręcznie trasę przebiegu witoszowskiego wodociągu, począwszy od Quellhausu (dodatkowo zaznaczono szereg otwartych cieków wodnych, doprowadzających wodę ze zbocza Wzgórz Witoszowskich do zbiornika zlokalizowanego w domku zdrojowym), a skończywszy na świdnickiej „wieży ciśnień” przy ul. Nauczycielskiej. Z uwagi na czas sporządzenia planu (najprawdopodobniej II dekada XX wieku), a przede wszystkim datę wydania samej mapy, źródło to ukazuje trasę przebiegu dolnego rurociągu witoszowskiego. Świadczy za tym również poprowadzenie wodociągu w dolinie wsi Witoszów Dolny trasą o najniższej bezwzględnej wysokości n.p.m. w okolicy.

Jeszcze jedno ujęcie starej wieży wodnej przy placu Ludowym w Świdnicy (Kolekcja: www.polska-org.pl)

Z domku zdrojowego, położonego na wysokości ponad 310 m n.p.m. rurociąg wyprowadzono w kierunku północno – wschodnim w stronę miasta. Przez większość drogi, jaką musiał pokonać do granic Świdnicy, rurociąg biegł przez pola wzdłuż bezimiennego dopływu Witoszówki, zmieniając łagodnym półkolem kierunek na północny. Na wysokości 265 m n.p.m., przy ujściu strumienia do Witoszówki, wkraczał w granice wsi Witoszów Dolny i zmieniał ponownie kierunek na północno – wschodni, biegnąc tym razem doliną Witoszówki na wysokości 240 m n.p.m. Prawdopodobnie jeszcze w granicach wsi przecinał potok, biegnąc następnie jego lewym brzegiem wzdłuż obecnej drogi Świdnica – Wałbrzych Poniatów. Poza granicami wsi, instalacja biegła wzdłuż dawnej polnej drogi prowadzącej ze Świdnicy do Witoszowa (obecnie część ul. Leśnej pokrywa się z dawnym traktem na odcinku od szpitala „Latawiec” do skrzyżowania z ul. Główną,), aby na wysokości ob. remizy OSP przy ul. Wałbrzyskiej wpiąć się w ul. Wałbrzyską i dalej biec wzdłuż drogi w kierunku starego miasta. Należy jeszcze zaznaczyć, iż plan ukazuje doprowadzenie wodociągu bezpośrednio do wieży ciśnień przy ul. Nauczycielskiej, co pośrednio stanowi efekt XIX-wiecznej przebudowy, związanej z niwelowaniem twierdzy fryderycjańskiej. Pierwotnie wodociąg pokonywał umocnienia ziemne Bramy Witoszowskiej (ob. Plac Grunwaldzki), aby ostatecznie zakończyć swój bieg przy studni publicznej, zlokalizowanej w południowo – zachodnim narożu bloku śródrynkowego, na wysokości ok. 250 m n.p.m. Różnica pomiędzy Quellhausem a rynkiem śródmiejskim wynosi zatem ca. 60 m.

W II połowie XIX wieku przystąpiono do sukcesywnej wymiany drewnianego rurociągu witoszowskiego na trwalszy wykonany z glazurowanej wypalanej glinki angielskiej. Z pierwotnej średnicy 6,5 cm, światło zwiększono do 10 cm. Pierwsze prace wykonano w 1869 roku na odcinku ponad 4200 stóp, czyli około 1260 metrów. Jednak materiał, z którego wytworzono rury, okazał się bardzo nietrwały; instalacja ulegała poważnym rozszczelnieniom pod wpływem wysokiego ciśnienia, jak również siarki, używanej do uszczelniania pęknięć34. W związku z tym musiano usunąć część rurociągu na odcinku ponad 1800 stóp, zastępując go tymczasowo pierwotnym drewnianym, o zwiększonej średnicy światła do 10 cm.

Prawdopodobnie w I poł. XIX wieku w stacji wodociągowej zamontowano koło młyńskie, poruszane przez wody Młynówki Szpitalnej, które wprawiało w ruch pompę podnoszącą poziom wody. Poświadcza za tym również plan miasta z I poł. XIX wieku, na którym Młynówka Szpitalna, przepływająca bezpośrednio przez parcelę stacji wodociągowej, nosi nazwę Kunstgraben. W ten symboliczny sposób odebrano jej główną funkcję siły napędowej młyńskiego koła przy ob. Placu Wolności, przemianowując ją na Młynówkę Wodociągową (Kunstgraben od Wasserkunst).

W grudniu 1838 roku podjęto rozmowy ze złotoryjską firmą w celu zakupu nowych maszyn wodociągowych, które miały zastąpić stare, mniej wydajne pompy. Czy wymiana ta doszła do skutku, nie wiadomo. Pewnym jest jednak, że w 1869 roku w stacji wodociągowej działała już maszyna parowa. Z uwagi na niskie ciśnienie wody, to zaś powodowane wciąż powiększającym się gronem jej odbiorców, w 1864 roku podwyższono wieżę wodociągową o dwie kondygnacje, powiększając w ten sposób zbiornik gromadzący wodę. Budowę zwieńczono dwiema chorągiewkami, z których jedna przedstawiała dwugłowego orła austriackiego, zaś druga – orła pruskiego. Tuż obok wieży wodociągowej i mieszkania rurmistrza wywiercono nową studnię oraz postawiono maszynownię, w której uruchomiono maszynę parową, wyżej już wzmiankowaną. W tym samym roku (1864) położono w mieście sieć żeliwnych rurociągów, które m.in. zasiliły wodą cztery fontanny w Rynku.

Przekroje szybu – basenu zbiorczego na wodę i naziemnego budynku w stacji uzdatniania wody przy ulicy Bokserskiej w Świdnicy. 1931 r.
(Archiwum Świdnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji)

Zaopatrywanie miasta w wodę z dwóch różnych źródeł odpowiadało w owym czasie wymaganiom zarówno ilościowym jak i jakościowym, jednakże stan higieny pozostawiał wiele do życzenia. Wraz z wyzwoleniem się miasta z okowy murów miejskich w 1867 roku, ograniczających rozwój urbanistyczny jak również demograficzny, wzrosło gwałtownie zapotrzebowanie na czystą wodę35. Wzrosły również wymagania dotyczące jakości usług świadczonych przez zakład wodociągowy. Oczekiwano stałych dostaw wody, która z powodu coraz niższego ciśnienia nie zawsze docierała na wyższe kondygnacje kamienic. Rosła społeczna świadomość dotycząca zasad higieny i zdrowia. Krytykowano użytkowanie studni wód gruntowych, zlokalizowanych przy starej wieży wodociągowej, które posadowione w gruncie o dobrej przepuszczalności nie były w stanie dostatecznie filtrować wody, siłą rzeczy przenikającej z pobliskiego Stawu Gondolowego, jak również Młynówki Szpitalnej. Gwoździem do trumny okazała się epidemia cholery, która wybuchła w mieście jesienią 1866 roku. Chorobę sprowadzili do miasta żołnierze powracający do świdnickiego garnizonu po bitwie pod Sadową36. Zaraza rozprzestrzeniała się w gwałtowanym tempie, według statystyk między 23 a 29 września pochłaniając w samym mieście 350 ofiar. Przyczyn szybkiego rozprzestrzeniania się cholery upatrywano w wodzie, pozyskiwanej z miejskich studni. Decyzją świdnickiego magistratu, większość z nich szybko wyłączono z powszechnego użytku uczulając przy tym w szczególności mieszkańców przedmieść na „szkodliwą zdrowiu wodę”37. Zatem jedynym rozwiązaniem miała się okazać budowa nowego zakładu wodociągowego, na miejsce którego wybrano Łąki Kraszowickie38 (obecnie Zakład Uzdatniania Wody przy ul. Bokserskiej). W latach 1870 i 1871 na terenie przyszłych Licht-, Luft- u. Sonnenbad39 postawiono drewnianą szopę, w której umieszczono przewoźny silnik parowy z nową pompą. Wodę pozyskiwano z trzech wywierconych studni. Zakład subsydiarny wobec starej stacji wodociągowej miał jedynie prowizoryczny charakter, nie wspominając o tym, iż uruchomienie nowego, jak również działalność głównego zakładu generowały znaczne koszty. Już wtedy rozważano wybudowanie osobnego, który byłby w stanie w pełni zastąpić wydajność starej stacji wodociągowej przy Placu Ludowym, nie pomijając rurociągu witoszowskiego, który z racji swojej anachroniczności (woda doprowadzana była do miasta jedynie dzięki naturalnemu ciśnieniu w rurociągu) nie był w stanie sprostać wymogom czasów. Inicjatywę budowy zakładu na Łąkach Kraszowickich przy równoczesnym wykorzystaniu istniejących już studni o średniej głębokości 7,76 m tłumaczono dobrą, jak na owe czasy, jakością wody pozyskiwanej z Bystrzycy.

cdn.

Tomasz Grudziński

29. Schubert dość enigmatycznie argumentuje powstanie nowego rurociągu, na którego budowę miały mieć wpływ niekorzystne „suche lata” (Schubert, op. cit., str. 419). Potwierdzenie odnajdujemy w publikacji Bunkego – por. przyp. 3 (W. Bunke, Das Brauwesen…, str. 83).
30. W 1753 roku pogłębiono koryta główne o około 1½ – 2 stopy (ca. 45 – 60 cm), jak również zbudowano nowe.
31. Dane z 1932 roku.
32. W średniowiecznej Polsce rury wykonywano ręcznymi świdrami z pni sosnowych o długości 2 metrów i średnicy zewnętrznej 25 cm. Otwór wewnętrzny rury miał zazwyczaj średnicę 10 cm.

33. Obecnie mapa ta, jak również większość innych wspomnianych w tekście, jest własnością Świdnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. 34. Zapewne chodzi tu nie o siarkę w stanie wolnym, lecz o beton siarkowy, wykazujący dobre właściwości antykorozyjne i wysoką odporność na uszkodzenia mechaniczne.
35. W 1867 roku Świdnica liczyła 16 054 mieszkańców.
36. Żniwo epidemii cholery, która wybuchła wśród żołnierzy walczących pod niemieckim Königgrätz (Sadową) wyniosło znacznie więcej, niż liczba samych poległych w czasie bitwy. Z powodu choroby zmarło 6427, zaś w samej walce poległo 4450 żołnierzy.
37. Zur Vorgeschichte des kunstigen Schlachthofes w: Schweidnitzer Stadtblatt, Nr 127, 1888.
38. W literaturze można spotkać dwojakie określenie wyżej wspomnianego terenu: Kroischwitzer Wiesen (T.J. Mann, Geschichte…, str. 225), jak również Kroischwitzer Gebiet: H. Schubert,Bilder…, str. 420.

7 LIKES

One Comment

  1. Tomasz Tomasz 28 sierpnia 2021

    zachował sie fragment rurociagu witoszowskiego na strumieniu poniżej pierwszego zakrętu w lesie (droga Świdnica – Wałbrzych) strumień płynie w nim kilka metrów. Idąc w górę strumienia i jego dopływu natrafić można na betonowe studzienki z fragmentami żeliwnego włazu. Studzienki widzialem pare lat temu i zastanawialem sie do czego służyły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.