Press "Enter" to skip to content

Żydzi z Freiburga na Śląsku

Spread the love

Niniejszy artykuł stanowi wycinkową próbę ujęcia zagadnienia z perspektywy i na przykładzie losów jednej z rodzin żydowskich (Wolff) z przedwojennego Freiburga na Śląsku. Ponadto ukazany poniżej obraz niech będzie uzupełnieniem względem cennej pozycji autorstwa dr A. Grużlewskiej (Żydzi z prowincji 1812-1945) z Dzierżoniowa, a przy tym krótką podróżą genealogiczną w głąb interesujących i nie do końca rozpoznanych dziejów lokalnej wspólnoty wyznania mojżeszowego (gminy żydowskiej) i dalszych losów jej członków.

Ad vocem pewnego listu z Izraela do burmistrza Świebodzic z 8 sierpnia 1998 r.

Wszystko rozpoczęło się wraz z początkiem sierpnia 1998 r. Wówczas na adres magistratu Świebodzic przyszedł niezwykle interesujący list z… Izraela. Polskie tłumaczenie owego listu spisanego w oryginale, co ciekawe w języku niemieckim ukazało się 4 lata później na łamach miesięcznika Świebodzice. Dzieje miasta w nr 9 (59) z września 2002 r.

Autorką listu okazała się być mieszkająca od 1938 r. pierwotnie na terytorium brytyjskiego obszaru mandatowego Palestyny, a od maja 1948 r. nowo powstałego państwa żydowskiego Izrael, Pani Ulla (Ursula, Geula) Schkedi [vel Shkedi] z domu Wolff. Przyszła na świat 1 lutego 1921 r. w Świebodzicach (Freiburg in Schlesien). Warto zauważyć, iż była ona jedną spośród ostatnich urodzonych w przedwojennych Świebodzicach osób wyznania mojżeszowego (żydowskiego).

Wspominała w liście szczególnie o zaniedbanym mocno cmentarzu (kirkucie), mieszczącym się przy ul. Wałbrzyskiej 17 (do 1945 r. Waldenburger Straβe lub też Waldenburger Chaussee 17), na którym w dniu 17 styczniu 1938 r. jako ostatni pochowany członek tutejszej społeczności i członek gminy żydowskiej spoczął jej ojciec, kupiec z zawodu, właściciel niewielkiego sklepu odzieżowego – Philipp Wolff (ur. 28.05.1875 r., ?/zm. 14.01.1938 r., Freiburg in Schlesien).

Dalej autorka listu wspominała również o matce (Jenny Sara Wolff z domu Pincus vel Pinkus), która praktycznie nie niepokojona mieszkała w swoim domu przy ówczesnej Nikolaistraβe 5 (ul. Mikołaja 5) w Świebodzicach aż do 1942 r., kiedy to została pozbawiona majątku przez władze niemieckie.

Wskazówki pozostawione w liście z 1998 r. pozwoliły po ponad 20 już latach na wznowienie tematu i próbę poczynienia nowych ustaleń odnośnie losów rodziny Wolff, członków tutejszej społeczności, jak również gminy żydowskiej, mieszkańców miasta sprzed 1945 r.

Philipp Wolff (1875-1938)

Wyuczonym i wykonywanym zawodem głowy rodziny był kupiec (Kaufmann). Otóż, senior Wolff wyspecjalizował się w handlu. Prowadził niewielki sklep tekstylno-konfekcyjny (konfekcja damska, męska i dziecięca) przy Nikolaistraβe 5 (dawniej Friedenstraβe, obecnie ul. Mikołaja Kopernika 5). Rodzina Wolffów mieszkała pod tym samym adresem, piętro wyżej nad sklepem.

Obecna ul. Mikołaja Kopernika (niem. dawniej Friedenstraβe, później znana pod nazwą Nikolaistraβe). Widok od strony rynku (niem. Ring). Własność rodziny Wolffów, kamienica nr 5 oznaczona jest pogrubioną czerwoną strzałką (Kolekcja: Edward Hałdaś)

Wszystko byłoby może spokojnie i dobrze, a cała historia pewnie nawet by się nie wydarzyła, gdyby nie narastająca w Niemczech fala niezadowolenia społecznego, a także objęcie urzędu kanclerskiego przez austriackiego kaprala (gefrajter), weterana I wojny światowej, Adolfa Hitlera (1889-1945) w styczniu 1933 r. Postaci, która na zawsze zmieniła nie tyle bieg historii Niemiec, ale Europy i świata, co w mikroskali zniszczyła życie i zdrowie wielu milionów istnień ludzkich, a w tym Żydów, nie szczędząc przy tym obywateli Rzeszy Niemieckiej wyznania mojżeszowego.

Począwszy od roku 1931 liczba świebodzickich Żydów zaczęła stopniowo spadać, choć początek tego zjawiska miał swoje źródła jeszcze przed I wojną światową. Tendencja spadkowa pogłębiała się na przestrzeni lat 30., by według ostatnich przed wybuchem II wojny światowej (1 września 1939 r.) wiarygodnych danych statystycznych ze spisu ludności Rzeszy z dnia 17 maja 1939 r., osiągnąć granicę zaledwie 16 osób, tj. dokładnie 5 rodzin (5 mężczyzn i 11 kobiet).

Senior Wolff w tym czasie nie żył już od nieco ponad roku. Odszedł w dniu 14 stycznia 1938 r. w Świebodzicach (Freiburg in Schlesien) w wieku 63 lat, zanim na dobre rozpętało się piekło i tak już wówczas wszechobecnej antysemickiej nagonki w całej Rzeszy. Spoczął na tutejszym niewielkim cmentarzu żydowskim (kirkut) istniejącym od 1848 r. przy ówczesnej Waldenburger Straβe lub inaczej Waldenburger Chaussee 17 (obecnie ul. Wałbrzyska 17).

Pogrzeb odbył się 3 dni później w dniu 17 stycznia 1938 r. i był to ostatni pochówek już po formalnym rozwiązaniu w dniu 1 października 1936 r. gminy żydowskiej w Świebodzicach (Die Jüdische Gemeinde Freiburg in Schlesien). Pozostała wdowa po nim, licząca wtedy 54 lata, Jenny Sara Wolff z domu Pincus vel Pinkus i dwie córki, starsza (lat 17) imieniem Ursula (Ulla) i młodsza (lat 12), nosząca imiona Ruth Annemarie. Matka wraz z córkami, mieszkały w niewielkiej narożnej kamieniczce przy Nikolaistraβe 5, będącej wraz ze sklepem odzieżowym mieszczącym się na parterze, własnością rodziny.

Jenny Sara Wolff z domu Pincus vel Pinkus (1884-1945?)

Otóż w toku poszukiwań możliwe okazały się dokładniejsze ustalenia odnośnie matki autorki listu z 1998 r.  Była to wspomniana uprzednio Jenny Sara Wolff z domu Pincus vel Pinkus. Przyszła na świat w dniu 11 grudnia 1884 r. we Wronkach nad Wartą (Wronke an der Warthe). Miasto położone było wówczas w powiecie szamotulskim (Kreis Samter) w rejencji poznańskiej (Regierungsbezirk Posen) dawnego Wielkiego Księstwa Poznańskiego (Groβherzogtum Posen), zaboru pruskiego.

Wronki (niem. Wronke) znajdowały się na terytorium ówczesnego zaboru pruskiego (Wielkopolska), gdzie co najmniej od I. połowy XVII wieku działała gmina żydowska posiadająca własną synagogę, rzeźnię rytualną i cmentarz (kirkut). Pod koniec XVIII wieku zamieszkiwało tam 382 Żydów.

Obecna ul. Henryka Sienkiewicza (dawna niem. Landeshuterstraβe) w Świebodzicach. Widok w kierunku Rynku (Kolekcja: Marek Mikołajczak)

Jak trafiła z Wielkopolski (zabór pruski) do Świebodzic na Dolnym Śląsku? W jakich okolicznościach poznała przyszłego męża i ojca ich córek ? Pytania pozostają, póki co bez odpowiedzi z uwagi na brak ujawnionych relacji świadków lub ocalałych z wojennej pożogi członków dalszej rodziny, jak też przyjaciół, znajomych, itp. Migracji sprzyjał wspólny mianownik obydwu prowincji, a więc po pierwsze fakt pozostawanie ich w granicach Rzeszy (bliskie sąsiedztwo, stosunkowo niewielka odległość), a po drugie niemiecka przestrzeń językowa. Bliżej nieznane pozostają losy rodziny w okresie międzywojennym, poza opisaną wcześniej działalnością gospodarczą.

Będąc już wdową w 1942 r. trafiła na listę Żydów, których mienie władze niemieckie przeznaczyły do konfiskaty, a której to przeprowadzaniem na Dolnym Śląsku (Niederschlesien) bezpośrednio zajmował się Urząd Skarbowy Prowincji Dolnośląskiej z siedzibą w stolicy prowincji, Wrocławiu (Breslau).

W tym samym 1942 roku znalazła się na innej liście, tym razem była to lista Żydów przeznaczonych do likwidacji (eksterminacji), gdzie odnotowano: […] zuletzt wohnhaft in Freiburg/Schlesien Landeshuterstr. 13 […] (pol. ostatnio zamieszkała w Świebodzicach/Śląsk ul. Kamiennogórska 13 [obecnie wspomniana ulica nosi nazwę Henryka Sienkiewicza. Istnieje w mieście jeszcze osobna ul. Kamiennogórska przy której od 1994 r. mieści się nowy cmentarz komunalny – przyp. autora]). Znajdowała się na tej samej liście również Gertrud Sara Horn, urodzona w dniu 27 stycznia 1881 r. w Świebodzicach (Freiburg in Schlesien), a zamieszkała tamże w kamienicy przy Landeshuter Straβe 13 (lista z lat 1942-1944).

Obecna ul. Henryka Sienkiewicza (dawna niem. Landeshuterstraβe) w Świebodzicach. Widok od strony rynku (Kolekcja: polska-org.pl)

Pomimo faktu wpisania na wrocławską listę Żydów przeznaczonych do wywozu do getta w Lublinie i poddaniu tamże dalszej eksterminacji, nie była niepokojona i nadal mieszkała w rodzinnym mieście. W latach 1942-1945 współdzieliła nawet mieszkanie z Gertrud Sarą Horn, krawcową (Schneiderin), wówczas już wdową (niem. Witwe) po kupcu tekstylno-konfekcyjnym, właścicielu niewielkiego sklepu odzieżowego, a niegdyś również członku zarządu tutejszej gminy żydowskiej (Markus Horn), zamieszkałą w kamienicy przy Landeshuter Straβe pod nr 13 (obecnie ul. Henryka Sienkiewicza). Stan taki utrzymywał się aż do stycznia 1945 r. jak wynika z nadesłanej w 1998 r. korespondencji. Według relacji córki, najprawdopodobniej została wówczas aresztowana i przewieziona do Wrocławia (niem. Breslau), gdzie została zamordowana (?).

Odmienną wersję opisuje z kolei inny autor wspomnień (Jochen Heidrich z Niemiec; jego ciotką była wspomniana wyżej Gertrud Sara Horn) wydanych 13 lat później na łamach Schlesisches Gottesfreundw sierpniu 2011 r. Twierdził w swoim artykule, iż Jenny Sara Wolff pozostała w mieście i jako ostatnia żydowska jego obywatelka dotrwała do wyzwolenia przez oddziały Armii Czerwonej w dniu 8 maja 1945 r., a jej dalsze losy pozostają do dziś bliżej nieznane.

Izchak Shkedi vel Schkedi (19222010)

Właściwie nazywał się Eugen Mandellaub. Przyszedł na świat w dniu 1 czerwca 1922 r. w niemieckim mieście Heilbronn położonym nad rzeką Nekar (Heilbronn am Neckar) w rodzinie żydowskiego kupca (niem. Kaufmann), który pochodził z Kołomyi w dawnym zaborze austriackim (obecnie Ukraina). Ojciec Eugena wyemigrował do Rzeszy Niemieckiej jeszcze przed I wojną światową (1914-1918) około 1912 r. W 1937 r. rozpoczął kształcenie rolnicze, którego najprawdopodobniej nie ukończył. Otóż w marcu 1938 r. na skutek narastających ze strony władz nazistowskich (hitlerowskich) represji wobec ludności żydowskiej bezpowrotnie opuścił terytorium III Rzeszy Niemieckiej wraz ze starszym rodzeństwem, siostrą (Gisela) i bratem (Max Markus). Ocalone rodzeństwo wyjechało do Palestyny, która była wówczas brytyjskim terytorium mandatowym na Bliskim Wschodzie.

Fragment mapy Świebodzic z 1907 r. Granatową strzałką została oznaczona narożna kamienica (własność Wolffów) pod adresem Nikolaistraβe 5. Niebieską linią oznaczono Nikolaistraβe (dawniej Friedenstraβe). Czerwoną strzałką jest oznaczona wspomniana w liście z 1998 r. Packhofgasse (znana wcześniej także jako Kramstagasse lub Kramstagäschen) Żółtą linią i złotą strzałką z kolei oznaczono przedwojenną Landeshuterstraβe (mieszkała tam Gertrud Sara Horn, a w latach 1942-1945 wraz z nią Jenny Sara Wolff). Pomarańczową strzałką u samego dołu mapy został oznaczony niewielki cmentarz (kirkut) Gminy Żydowskiej w Świebodzicach przy Waldenburgerstraβe 17. Pomarańczową linią oznaczono dawną Waldenburgerstraβe lub Waldenburgerchaussee

Rodzice (Simon i Adele z domu Grünstein) i najmłodsza siostra Eugena (Sylvia) niestety nie uniknęli represji, a co najgorsze śmierci. W dniu 31 października 1941 r. (oficjalna data zgonu) wszyscy zostali zgładzeni w Bełżcu, niemieckim obozie zagłady, choć formalnie utworzonym z dniem 1 listopada 1941 r. (po inwazji Rzeszy na ZSRR w czerwcu tego roku) na terenie okupowanej Polski (Generalne Gubernatorstwo).

W latach 1938-1940 przebywał w grupie młodzieżowej w Tel-Chai. Wkrótce poznał tam i poślubił Ullę (Ursulę) z domu Wolff. Prawdopodobnie w latach 1940-1943 odbył szkolenie wojskowe już na terytorium Palestyny. Później, w latach 1943-1956 był członkiem pogranicznego kibucu Menara. Latem (12 czerwca) 1947 r. został naturalizowany i otrzymał nową tożsamość. Odtąd figurował w dokumentach jako Izchak Shkedi [vel Schkedi]. Podczas I wojny izraelsko-arabskiej (1948-1949), gdy Menara została odcięta przez wojska koalicji państw arabskich, zajmował się ewakuacją tamtejszych dzieci. W 1956 r. wstąpił do założonego w 1952 r. kibucu Givad Chaim Ichud (Givat Haim Ihud), gdzie był traktorzystą. Kierował zakładem produkcji orzechów nieprzerwanie przez kolejnych 17 lat. Prowadził również warsztat naprawczy. Hobbystycznie zajmował się hodowlą miniaturowego sznaucera (rasa psa) o nazwie Bar-Luz (czarno-srebrny miniaturowy).

Według prywatnych ustaleń autora, Eugen Mandellaub vel Izchak Shkedi zmarł śmiercią naturalną w dniu 23 października 2010 r. dożywszy 88 lat w kibucu Givad Chaim Ichud (Givat Haim Ihud), gdzie żył, mieszkał i pracował od 1956 r. Spoczął na tamtejszym cmentarzu obok żony.

Dzieci i wnuki państwa Shkedi

List zawierał również wzmiankę o 3 synach państwa Shkedi (vel Schkedi) i aż 8 wnukach. Wszyscy żyją i mieszkają w Izraelu.

Autorka listu do władz miasta z sierpnia 1998 r., przedwojenna mieszkanka Świebodzic (do maja 1945 r. niem. Freiburg in Schlesien), Ulla [Ursula] Shkedi [vel Schkedi] z domu Wolff zmarła 8 lat później w dniu 5 czerwca 2006 r. w wieku 85 lat. Pozostawiła męża i 3 dorosłych synów.

Jacek Ziaja (Świebodzice)

Załącznik Nr. 1 – List Ulli Schkedi do burmistrza Świebodzic z dnia 8 sierpnia 1998 r.: Ulla Schkedi; POB 456; 38935 Givath Chaim Ichud/Izrael

8 sierpień 1998 r.

Do Burmistrza Miasta

Świebodzice/Polska/Śląsk

Szanowny Panie Burmistrzu.

Po 60 latach zobaczyłam Wasze miasto. Urodziłam sie tutaj w 1921 roku. Moje nazwisko: Urszula Schkedi z domu Wolff, jestem żydowskiego wyznania. Do Izraela wyjechałam w 1938 roku, gdzie mieszkam z moją rodziną mężem, trzema synami i 8 wnukami.

Mój mąż i nasz starszy syn w czasie pobytu w Świebodzicach sfilmowali i sfotografowali miasto. Byłam pod wrażeniem jak dużo dokonano i jak rozwinęło się miasto.

Świebodzice to bardzo piękne, czyste i przemiłe miasto. Tylko okropny, wstrząsający był widok małego, zaniedbanego żydowskiego cmentarza. Grób mojego zmarłego ojca wprawdzie znajduje się, jednakże groby są zniszczone i rozkopane. Może jest możliwość uporządkowania grobu i zrobienia małego napisu: Philipp Wolff urodzony 28.05.1875 zmarły 14.01.1938.

Moja matka Jenny Wollf z domu Pincus do stycznia 1945 r. była w Świebodzicach w swoim domu przy ul. Mikołaja 5 [niem. Nikolaistraβe 5 – przyp. autora] skąd została potem wysiedlona do małego, mansardowego mieszkania [rodzaj pomieszczenia mieszkalnego w kondygnacji strychowej – przyp. autora] przy Packhofgasse [obecnie ul. Juliusza Słowackiego – przyp. autora]. Czy jest jeszcze dom przy ul. Mikołaja 5, własność moich rodziców?

Moja matka po styczniu 1945 r. zaginęła i prawdopodobnie przez nazistów we Wrocławiu zamordowana.

Piszę ten list po niemiecku, gdyż nie mówię po polsku. Mam nadzieję, że ma Pan możliwość go przetłumaczyć.

Cieszyłabym się, gdybym otrzymała od Pana odpowiedź.

Z poważaniem Ulla Schkedi.

(Tłumaczyła: Lidia Złotek)

Załącznik Nr. 2 – Informacje (dane biograficzne i genealogiczne) odnalezione na temat rodziny Wolff ze Świebodzic (do maja 1945 r. niem. Freiburg in Schlesien) i rodziny Mandellaub (Schkedi vel Shkedi) z Kołomyi (do 1918 r. niem. Kolomea) i Heilbronn am Neckar

Rodzina Wolff ze Świebodzic (do maja 1945 r. niem. Freiburg in Schlesien)

Philipp Wolff (ur. 28.05.1875 r., ?; zm. 14.01.1938 r., Freiburg in Schlesien/Kreis Schweidnitz)

Żona: Jenny Sara Wolff z domu Pincus vel Pinkus (ur. 11.12.1884 r., Wronki/Kreis Samter; zm. 1945 r.?)

Potomstwo z tego związku (2 córki):

Ursula (Ulla, Geula) Schkedi vel Shkedi z domu Wolff (ur. 01.02.1921 r., Freiburg in Schlesien/Kreis Schweidnitz; zm. 05.06.2006 r., kibuc Givad Haim Ichud w Izraelu)

Ruth Annemarie Wolff (ur. 25.04.1926 r., Freiburg in Schlesien/Kreis Schweidnitz; zm. ?)

Rodzina Mandellaub z Kołomyi (do 1918 r. niem. Kolomea) i Heilbronn am Neckar:

Simon Mandellaub (ur. 18.01.1884 r., Kolomea [pol. Kołomyja]/Austro-Węgry; zm. 31.10.1941 r., Bełżec, obóz zagłady) †

Adele Mandellaub z domu Grünstein (ur. 10.08.1893 r.; zm. 31.10.1941 r., Bełżec, obóz zagłady) †

Potomstwo z tego związku  (2 córki i 2 synów)

Gisela Katz z domu Mandellaub (ur. 04.05.1913 r., Kolomea [pol. Kołomyja]/Austro-Węgry; zm. ?)

Max Markus Mandellaub [od 1947 r. Mordechai Shkedi vel Schkedi] (ur. 19.03.1916 r., ?; zm. 24.04.2000 r., Izrael)

Eugen Mandellaub [od 1947 r. jako Izchak Schkedi vel Shkedi] (ur. 01.06.1922 r., Heilbronn am Neckar; zm. 23.10.2010 r., kibuc Givad Haim Ichud w Izraelu)

Sylvia (Silvia) Mandellaub (ur. 10.03.1929 r., Heilbronn am Neckar; zm. 31.10.1941 r., Bełżec, obóz zagłady) †

Rodzeństwo Simona Mandellauba (18841943) i ich małżonkowie oraz dzieci

Rodzeństwo (brat i siostra)

Lazarus (Eliezer) Mandellaub (ur. 25.10.1879 r., Kolomea [pol. Kołomyja]/Austro-Węgry; zm. 05.03.1943 r., Sobibór, obóz zagłady) †

Mircia Eisner z domu Mandellaub (ur. 28.10.1886 r., Kolomea [pol. Kołomyja]/Austro-Węgry; zm. ok. 1939 r., Zbąszyń)

Jacek Ziaja (Świebodzice)

10 LIKES

2 komentarze

  1. Róża Stolarczyk Róża Stolarczyk 27 września 2021

    Ostatni pochówek na kirkucie miał miejsce po wojnie i został tu pochowany pan Owsianko.

    • Jacek Ziaja Jacek Ziaja 28 września 2021

      Zgadza się. Zmarły nazywał się Mosze Owsianko. Zachowała się do dziś macewa. Ceremonia pogrzebowa miała miejsce bodaj w roku 1949.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.