Press "Enter" to skip to content

Zamek Książ, Hochbergowie i „sensacyjne odkrycie”. Historycy znają odpowiedź od 22 lat

Spread the love

To, co jako wielkie odkrycie pokazują konserwatorzy, wcale nie jest zaskoczeniem i nowością dla lokalnych historyków i regionalistów.

28 sierpnia media zelektryzowała informacja o tym, że w grobowcu rodziny von Kramsta na cmentarzu komunalnym w Świebodzicach odkryto trumny i sarkofagi członków rodziny von Hochberg z Książa. Dokonano tego podczas prac inwentaryzacyjnych w celu sporządzenia dokumentacji architektonicznej i konserwatorskiej pod kątem planowanych prac renowacyjnych kaplicy grobowej.

W sprawie niszczejącego grobowca alarmowaliśmy odpowiedzialne instytucje i samorząd Świebodzic od marca 2024 roku. Przypomnijmy, że to po naszych publikacjach, które ukazywały się także w Gazecie Świebodzic, stanem niszczejącej kaplicy grobowej, na schodach której urządzono sobie nawet dziki ołtarz, co było samowolą budowlaną i niszczeniem zabytku, władze miasta i konserwator zainteresowały się obiektem – czytaj tutaj: Zabytek niby chroniony prawem…, Po naszym tekście konserwator zainteresował się sprawą, Po naszej publikacji – zlikwidowano samowolkę budowlaną i uratowano zabytek, Otworzyli mauzoleum rodziny von Kramsta! Nasza presja dała efekty. Władze Świebodzic i konserwatorzy zabytków z Wałbrzycha w końcu dostrzegli problem i postanowili podjąć działania zmierzające do odnowienia mauzoleum.

Dzisiaj na oficjalnej stronie Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków ukazała się następująca informacja:

„W dniu 28.08.2026 r. w Świebodzicach (pow. świdnicki), miało miejsce niecodzienne wydarzenie. W związku z koniecznością wykonania dokumentacji architektonicznej i konserwatorskiej wnętrza mauzoleum rodziny von Kramsta na tamtejszym cmentarzu komunalnym, na zlecenie Urzędu Miasta w Świebodzicach, w obecności pracowników Wałbrzyskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu, przeprowadzono komisyjne przeniesienie i zabezpieczenie znajdujących się we wnętrzu obiektu mocno uszkodzonych trumien i… barokowych sarkofagów!

W trakcie prac inwentaryzacyjnych zabezpieczono ponad 25 obiektów w różnym stanie zachowania, począwszy od barokowych, metalowych sarkofagów oraz drewnianych trumien z XIX w. W trakcie prac stwierdzono, że we wszystkich wspomnianych trumnach i sarkofagach nie spoczywają jednak członkowie znanej, świebodzickiej rodziny fabrykantów von Kramstów [od red. von Kramsta], ale XVIII- i XIX-wieczni członkowie rodu von Hochbergów, panów na zamku Książ, w tym fundator wielkiej, barokowej rozbudowy książańskiej rezydencji – Konrad Ernst Maximilian von Hochberg i jego najbliżsi. Szczątki rodziny von Kramsta zidentyfikowano natomiast w krypcie grobowej mauzoleum. Kiedy i w jakich okolicznościach szczątki członków rodziny von Hochberg zostały przeniesione do górnej części mauzoleum, pozostaje kwestią do wyjaśnienia. Można jednak z całą pewnością stwierdzić, że mauzoleum nie było pierwotnym miejscem ich spoczynku.

Już dziś, po przeprowadzeniu wstępnej analizy heraldycznej i historycznej, możliwa stała się identyfikacja sarkofagów następujących członków rodziny von Hochbergów:

1. Carla Heinricha Ludwiga von Hochberga (ur. 23.05.1712 r., zm. 27.05.1712 r.), syna Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga i jego drugiej żony Agnes Helene von Flemming (1690-1721).

2. N.N., (zm. 05.08.1721 r.), syna Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga i jego drugiej żony Agnes Helene von Flemming (1690-1721).

3. Hansa Heinricha XII von Hochberga (ur. 05.05.1835 r., zm. 02.09.1835 r.), syna Hansa Heinricha X von Hochberga (1806-1855) i jego drugiej żony Adelajdy z domu von Stechow (1807-1868).

4. Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga (ur. 19.08.1682 r., zm. 26.07.1742 r.)

5. Agnes Helene von Hochberg z domu von Flemming (ur. 31.12.1690 r. zm. 05.08.1721 r.), drugiej żony Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga (na sarkofagu herby von Hochberg i von Flemming).

6. Christiane Dorotheii von Hochberg, z domu von Reuss von Plauen, trzeciej żony Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga (ur. 25.09.1699 r., zm. 06.09.1752 r.)

7. Heinricha Ludwiga Carla von Hochberga, syna Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga (ur. 30.10.1714 r., zm. 29.07.1755 r.)

8. Hansa Heinricha VI von Hochberga (ur. 22.04.1768 r., zm. 07.05.1833 r.).

Identyfikacja osób pochowanych w pozostałych sarkofagach i trumnach, wymaga dalszych prac badawczych. Wszystkie wspomniane sarkofagi i trumny, zostały zabezpieczone na czas prowadzenia prac projektowych, a później konserwatorskich.”

Tyle oficjalny komunikat Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wokół wydobycia – bo trudno mówić o sensacyjnym odkryciu – na trumny i sarkofagi członków rodziny von Hochberg zrobił się spory szum medialny. I nikt nie zadał sobie trudu, aby sprawdzić fakty.

 – A są one takie, że już w 1955 roku z uwagi na remont kościoła pw. św. Mikołaja w Świebodzicach, przeniesiono z krypty 15 trumien i sarkofagów członków rodziny von Hochberg, panów na podświebodzickim zamku Książ do kaplicy grobowej rodu von Kramsta na cmentarzu komunalnym w Świebodzicach – mówi regionalista i badacz historii ze Świebodzic  Rafał Wietrzyński. – O tym fakcie, zapisanym w dokumentach znajdujących się obecnie w Archiwum Archidiecezjalnym, z czasem zapomniano. Wiedza ta jest jednak powszechna przynajmniej od 22 lat! – dodaje badacz.

W 2004 roku w „Roczniku Świdnickim” ukazało się bowiem opracowanie księdza dr. Krzysztofa Moszumańskiego (zmarłego w 2024 roku i związanego ze Świebodzicami) „Historia rzymskokatolickiej parafii pw. św. Mikołaja w Świebodzicach do roku 1980”. Opierając się na dokumentach z archiwum parafii św. Mikołaja, przechowywanych w ówczesnym Archiwum Kurii Metropolitarnej (obecnie Archiwum Archidiecezjalne we Wrocławiu), pisze on między innymi:

„W okresie powojennym przeprowadzono tu szereg prac remontowych. Wprawdzie wojna okazała się łaskawa dla świątyni, natomiast z biegiem czasu kościół wymagał konserwacji. Już w kwietniu 1953 r. ówczesny proboszcz ks. Paweł Grodkowski apelował do parafian o ofiary na remont dachu. W czerwcu 1955 r. rozpoczęte zostały prace przy częściowym remoncie kościoła. Przeniesiono wówczas 15 trumien z krypty kościoła św. Mikołaja na cmentarz komunalny przy ul. Wałbrzyskiej. Były to trumny rodziny Hochbergów, a złożono je na cmentarzu w krypcie rodziny Kramsta. Niestety, remont kościoła nie mógł być kontynuowany w ówczesnym trudnym okresie. Dopiero po powrocie ks. Władysława Lorka do parafii św. Mikołaja w Świebodzicach w 1957 r. przystąpiono ze wzmożoną energią do remontu świątyni.”

Do kosza więc można wyrzucić bzdurne koncepcje podawane w niektórych komunikatach i informacjach, jakoby trumny i sarkofagi Hochbergów ukryto w mauzoleum von Kramsta pod koniec II wojny światowej, zapewne aby uchronić je przed nadchodzącą nawałą sowiecką. Nie musimy więc wyjaśniać kwestii (…) „dlaczego sarkofagi i trumny Hochbergów znalazły się w grobowcu rodziny von Kramsta”. Czasami po prostu wystarczy mieć wiedzę albo jej poszukać. Oczywiście wydobycie sarkofagów von Hochbergów i trumien członków rodu von Kramsta niesie ze sobą ładunek emocjonalny. Przede wszystkim z powodu tego, że szczątki pochowanych przetrwały, a ich badania pozwolą na poszerzenie naszej wiedzy chociażby w odniesieniu do przyczyn śmierci. Niewątpliwie mamy też wspaniałą możliwość odrestaurowania zabytków sztuki sepulkralnej, chociaż patrząc jak powoli postępuje renowacja i z jakim trudem pozyskiwane są fundusze na remont sarkofagów, które pozostały w krypcie kościoła pw. św. Mikołaja w Świebodzicach, trudno być optymistą. Renowacja sarkofagów i trumien wydobytych z kaplicy potrwa niewątpliwie wiele, wiele lat. Istotnym pozostaje fakt, że być może po naszych artykułach udało się uruchomić już na stałe te procesy, które doprowadzą do wspomnianej renowacji i przede wszystkim odnowienia mauzoleum rodziny von Kramsta, wielkich przemysłowców ze Świebodzic.

Ważniejszym do ustalenia wydaje się, gdzie pierwotnie pochowano wymienionych członków rodziny von Hochberg. Wskazania w oficjalnym komunikacie, że było to mauzoleum rodzinne pod zamkiem Książ, wydają się mylne. Co prawda drewniany początkowo budynek powstał w 1700 roku, a murowany w 1734, ale historycy wskazują na pierwotną, inną jego funkcję. Początkowo był to tzw. Pawilon Letni na Topolowej Górce. Na funkcję rodzinnego mauzoleum rodu von Hochberg obiekt został przebudowany pod koniec XIX wieku, a pierwsze pochówki członków rodu miały tu miejsce dopiero w 1888 roku według jednych źródeł lub w 1907 roku według innych. Z tego wynika jasno, że żaden z Hochbergów, których sarkofagi wydobyto w Świebodzicach z kaplicy grobowej rodziny von Kramsta, nie był pochowany pierwotnie w mauzoleum koło Książa, lecz w krypcie pod kościołem pw. Św. Mikołaja w Świebodzicach. I docelowo, właśnie tam, na miejsce ostatniego spoczynku, wydobyte szczątki powinny wrócić.

Andrzej Dobkiewicz (Fundacja IDEA)

Foto: Facebook/Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków

16 LIKES

7 komentarzy

  1. Ewa Dreptak Ewa Dreptak 29 sierpnia 2026

    Pierwszą pochowaną osobą w mauzoleum była ponoć Marie von Kleist, w 1883 roku. Hans Heinrich XI,jej mąż, zaczął szybko przebudowywać stary pawilon na mauzoleum, aby ukochana spoczywała niedaleko zamku, a nie w kościele w Świebodzicach.

    • Andrzej Dobkiewicz Andrzej Dobkiewicz Post author | 29 sierpnia 2026

      Dziękujemy za informację 🙂

  2. Róża Stolarczyk Róża Stolarczyk 1 września 2026

    Ks. Grodkowski nie był proboszczem – pełnił tylko tę funkcję – władze kościelne uznały, że proboszczem jest wciąż Ks. Lorek i Ks. Grodkowski nie otrzymał oficjalnej nominacji. Wcześniej zarządzający parafią wikary usiłował „zrobić porządek z tymi niemieckimi truchłami” trzymając się wytycznych proboszcza. Tylko częściowo to się powiodło. Sporą rolę w przeniesieniu sarkofagów odegrał Ks. Lach organizując transport furmankami.

    • Andrzej Dobkiewicz Andrzej Dobkiewicz Post author | 1 września 2026

      Dziękujemy za uzupełnienia. Nie wnikając w to, czy ksiądz Grodkowski miał oficjalną nominację, a pełniąc obowiązki proboszcza taki tytuł mu przysługiwał, chociażby ze względów grzecznościowych. Do tematu będziemy jeszcze z pewnością wracać.

  3. Gustaw M Gustaw M 4 września 2026

    „Z tego wynika jasno, że żaden z Hochbergów, których sarkofagi wydobyto w Świebodzicach z kaplicy grobowej rodziny von Kramsta, nie był pochowany pierwotnie w mauzoleum koło Książa, lecz w krypcie pod kościołem pw. Św. Mikołaja w Świebodzicach. I docelowo, właśnie tam, na miejsce ostatniego spoczynku, wydobyte szczątki powinny wrócić.”
    Bardzo słuszna uwaga!
    Nie nam współczesnym decydować gdzie spoczną Ci ludzie, bo decyzję już podjęli ich bliscy chwilę po ich śmierci. Zamek Książ nie jest instytucją kultury ani muzeum a spółką prawa handlowego. „Zamek Książ” powinien raczej sponsorować renowacje sarkofagów budowniczych podstawy „jego” bardzo dobrego kwitnącego biznesu.

    • Andrzej Dobkiewicz Andrzej Dobkiewicz Post author | 11 września 2026

      Dokładnie tak uważamy. Jeżeli spółka chce się zaangażować, to niech pomoże w renowacji sarkofagów, a nie chce je odebrać lokalnej społeczności.

  4. Witold Bajalski Witold Bajalski 4 września 2026

    Apelowałem o to już 30 lat pracując jeszcze w Towarzystwie Miłośników Świebodzic. Wszystkie zabytki na terenie miasta to totalne nieszczęście. Dom Wdów, Kościół Sw. Anny w Pełcznicy, Grobowiec Gustawa Beckera wołają o pomoc. Położenie w pobliżu prężnie rozwijającego się turystycznie Zamku Książ stworzyłoby atrakcyjny regionalnie kompleks turystyczny. Niestety, Świebodzice nie mogą się doczekać od lat odpowiedzialnej osoby która doceniła by wartości historyczne tych obiektów. Teza- Nie ma przyszłości bez przeszłości jest tu martwa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.