Press "Enter" to skip to content

Odkrycie w Kościele Pokoju (cz. II)

Spread the love

W Kościele Pokoju odkryto dwie szybki wmontowane w jedno z okien w najwyższym ich rzędzie nad Halą Ołtarzową. Pochodzą z najwcześniejszego okresu istnienia kościoła, zostały bowiem zamontowane na zakończenie szklenia okien w świątyni, w 1660 r. Wspomniał o nich tylko raz na początku XX w. niemiecki badacz historii Kościoła Pokoju Ludwig Worthmann. Potem zapomniano o nich i właściwie nikt nie zaprzątał sobie głowy tym, czy element z najwcześniejszych czasów istnienia świątyni zachował się do chwili obecnej. Do momentu, kiedy w obiektywie aparatu fotograficznego odkryte zostały na nowo. Po raz pierwszy też odczytano całość inskrypcji, jakie zostały wyryte w szkle.

Przypomnijmy tylko, że fakt, iż zachowały się od 1660 r. do chwili obecnej, zawdzięczamy bliżej do tej pory nieznanemu świdnickiemu szklarzowi Guido Kundtmannowi, który w 1900 r. dokonując na nowo szklenia wszystkich okien w Kościele Pokoju, ocalił obie szybki, wmontowując je we wspomniane już okno. Kwerenda archiwalna pozwoliła na ustalenie nieco faktów z życia Kundtmanna, które wydobyły tą postać z mroków zapomnienia.

Guido Kundtmann urodził się około 1860 r. Jak się później przekonamy był nie tylko zwykłym szklarzem, ale był także – jakbyśmy to dziś ujęli – artystą w swoim zawodzie. Musiał pochodzić chyba z majętnej rodziny, skoro jeszcze przed ukończeniem 30 roku życia, a dokładnie 17 sierpnia 1887 r. kupił w Świdnicy kamienicę, przy obecnej ulicy Kazimierza Pułaskiego 25. Zanim przedstawimy fakty z życia Kundtmanna, warto na chwilę zatrzymać się przy jego domu, który jak większość świdnickich kamienic posiada ciekawą historię.

Witryny sklepowe z secesyjnymi witrażami

W miejscu obecnego domu przy ulicy Kazimierza Pułaskiego 25, wznosił się w średniowieczu dom o konstrukcji szachulcowej, z zachowanymi do tej pory piwnicami murowanymi z kamienia, których powstanie datowane jest na lata ok. 1280-1350 r. Właściciele domu mieli przywilej warzenia piwa, a zachowane piwnicy służyły do składowania beczek z tym napitkiem. Nad piwnicami wznosił się 1 lub 2 kondygnacyjny budynek o konstrukcji szachulcowej, być może z drewnianymi podcieniami. Zapewne pod koniec XIV wieku, a najpóźniej w 1401 r. drewnianą konstrukcję domu rozebrano, wystawiając w to miejsce kamienicę murowaną, o czym świadczy pozwolenie na zwiększenie ilości produkowanego piwa, co było związane z wystawieniem murowanego domu. Właścicielami tego domu uchwytnymi w źródłach byli m.in.: Pecze Hulfrich – w latach 1363-1371 pełniący funkcję rajcy miejskiego i ławnika, Sneyder Hans (wymieniony  w księgach miejskich w 1471 r., Magdalena Eissenmengerynne i Hans Eisemenger (1532 r.) oraz Elias Hein – Ławnik, miejski, rajca i czterokrotny burmistrz Świdnicy w latach 1530-1554.

W księdze podatkowej prowadzonej zachowanej dla Świdnicy z XVIII wieku, odnajdujemy informację na temat wartości tego domu i przynależnej do niego posesji, na podstawie zapisów o jej kolejnych sprzedażach, które miały miejsce w następujących latach (niestety, przy tych transakcjach nie zapisano się w księdze nazwisk sprzedawców i nabywców):

 – 1758-1787 – 1.200 talarów

 – 1810-1814 – 3.000 talarów

 – 1815-1835 – 2.800 talarów

 – 1836, 1841, 1842 – 3.200 talarów

(Wartość posesji i domu podana łącznie z wartością przypisanego do nich kawałka pola na przedmieściach Świdnicy)

Z połowy XIX wieku mamy pierwsze szczegółowsze informacje o kolejnych właścicielach tej kamienicy. 7 października 1844 roku jej dotychczasowy posiadacz – świdnicki kupiec Carl Lange, sprzedał kamienicę z kwotę 5.400 talarów mistrzowi siodlarskiemu Franzowi Herdze i jego małżonce Mathilde z domu Putzger. Franz Herda musiał umrzeć przed 27 czerwca 1876 r., bowiem w tym dniu na mocy testamentu właścicielem domu została wdowa po nim. Nie była jednak chyba jedyną spadkobierczynią, bowiem przez kolejnych sześć lat ciągnęły się sprawy związane z ustaleniem współwłasności. Zapewne Mathilde Herda w końcu spłaciła pozostałych współwłaścicieli kamienicy, bowiem 1 marca 1882 r. dom wraz z posesją został urzędowo wpisany do ksiąg podatkowych, jako jej własność. Pięć lat później na scenę wkracza nasz szklarz Guido Kundtmann, który kupuje kamienicę od wdowy.

Pochodząca jeszcze z przełomu XIV/XV wieku gotycka kamienica, chociaż zapewne w późniejszych latach przebudowywana i remontowana, była w złym stanie technicznym. Kundtmann, który w 1879 r. usamodzielnił się jako mistrz szklarski i założył własną firmę, być może zdołał zarobić na tyle pieniędzy, by przy wsparciu rodziny podjąć decyzję o zburzeniu gotyckiego domu i wybudowaniu w tym miejscu nowej trzypiętrowej kamienicy, która zachowała się do chwili obecnej. Kamienica została ukończona przed Kundtmanna w 1888 r. o czym świadczy zachowana do dziś data nad bramą wejściową i inicjały GK.

Zapewne dzięki bardzo dobrej opinii i dynamicznie rozwijającej się formie, otrzymał zlecenie na wymianę oszklenia okien w Kościele Pokoju w 1900 r., o czym informuje wspomniany już napis na jednej z szyb z 1660 r. wyryty w szkle po zakończeniu tych prac:

W roku 1900 wszystkie okna zostały na nowo wykonane przez mistrza szklarskiego G. Kundtmanna. Wykonał to i osadził pomocnik szklarza Richard Schirmer, urodzony 16 sierpnia 1861 r.

Kundtmann był dwukrotnie żonaty i dwukrotnie rozwiedziony. W 1910 r. ożenił się po raz trzeci z niejaką Marie, która wg akt wywiadowi gospodarczej, tzw. Biura Informacyjnego Wilhelma Schimmelpfenga, nie wniosła mu żadnego posagu. Rok ten był pechowy dla naszego bohatera, bowiem otrzymał finansowy cios w postaci straty 1.600 marek po bankructwie świdnickiej firmy Karve & Zantopff z którą współpracował. Z opinii zawartej w aktach Schimmelpfenga wynika, że Guido był osobą bardzo pracowitą i sumienną, a jego firma szybko rozrastała się dzięki współpracy z firmami budowlanymi. Wg informacji z 7 września 1912 r. Kundtmann posiadał największą i najlepszą firmę szklarską w Świdnicy, cieszącą się dużym uznaniem wśród mieszkańców. Nie tylko jednak współpracował z wieloma firmami budowlanymi, ale był także wykonawcą popularnych i cenionych na przełomie XIX i XX wieku kolorowych witraży. Jakby tego było mało, w wybudowanej przez siebie kamienicy prowadził na parterze oprócz warsztatu szklarskiego, także sklep z wyrobami galanteryjnymi. Niestety, w 1912 roku pech znowu dał znać o sobie. Po bankructwie firmy świdnickiego mistrza murarskiego Eduarda Juppe stracił 20 tysięcy marek, a po upadku Banku Handlu i Rzemiosła w Ząbkowicach, kolejne 16 tysięcy marek. Według akt Schimmelpfenga Guido Kundtmann stracił w ten sposób bardzo poważną część swojego majątku i miał kłopoty z terminowym regulowaniem płatności.

Pomimo barku poważniejszych zleceń na roboty w okresie I wojny światowej, Guido zdołał przetrzymać kryzys. Utrzymał się zarówno warsztat szklarski, w którym realizował drobne zlecenia, nieźle prosperował także sklep z galanterią. Po zakończeniu I wojny światowej obroty jego firmy ponownie wzrosły, co pozwoliło na ponowne zatrudnienie uczniów i pomocników. W 1918 r. wartość jego majątku (parceli i kamienicy) szacowano na kwotę 75 tysięcy marek, chociaż obciążony on był w znacznym stopniu hipoteką na ok. 60 tysięcy marek – zapewne efekt kryzysu z lat 1910-1918. Z tego okresu zachowała się informacja, że współpracował z berlińską firmą Kontynentalna Manufaktura Emalii.

Inicjały GK i data budowy kamienicy 1888 w zworniku nad drzwiami wejściowymi

Wydaje się, że Kundtmann nie zdołał do momentu swojej śmierci wyprowadzić swojej firmy „na prostą”, a może po prostu nie miał już na to sił, chociaż w 1920 r. zatrudniał jednego ucznia i dwóch czeladników. Zapewne kłopoty finansowe sprawiły, że 22 maja 1922 r. sprzedał kamienicę przy ulicy Kazimierza Pułaskiego 25 kupcowi Carlowi Unruh. Nieco ponad pół roku później, w grudniu 1922 r. Kundtmann zmarł, a na mocy testamentu pozostały majątek i firmę przejęła wdowa po nim – Marie. Gdy zabrakło operatywnego Guido, nie miał go kto zastąpić i firma zaczęła się chylić ku upadkowi. Ostatnia informacja o firmie Kundtmanna zachowana w aktach Schimmelpfenga pochodzi z 1926 r.: Warsztat szklarski działa słabo, zapewniając skromne dochody wdowie i jej synowi. Na składzie znajdują się przestarzałe towary (od autorów – zapewne chodziło o sklep galanteryjny). W opinii agenta biura, świdniczanie odnoszą się do nich z rezerwą. Nie powinno udzielać się im żadnego kredytu…

Na podstawie ksiąg adresowych Świdnicy wiadomo, że Marie Kundtmann, wdowa po Guido żyła jeszcze w 1938 r., a po sprzedaży kamienicy przy ulicy Kazimierza Pułaskiego 25, zamieszkała w domu przy obecnej ulicy Generała Władysława Sikorskiego 11.

W latach 40. XX wieku zakład szklarski Guido Kundtmanna już nie istniał. W jego miejscu do maja 1945 r. funkcjonował sklep z tekstyliami, którego właścicielem był Otto Streich. 10 października 1945 r. lokal ten otrzymał Jery Matuszek, który otworzył w tym miejscu sklep spożywczy. Natomiast w drugim sklepie Kundtmanna – dawnym sklepie z konfekcją galanteryjną, do maja 1945 r. funkcjonował sklep z futrami, którego właścicielem był kuśnierz Hermann Dreykluft. Jego sklep z kolei 3 października 1945 r. otrzymał w użytkowanie Eugeniusz Bojko.

Warto wspomnieć, że po świdnickim szklarzu Guidzie Kundtmannie i jego artystycznych umiejętnościach zachował się bardzo namacalny dowód. Są nimi oryginalne z 1888 r. półokrągłe witryny sklepów na parterze jego kamienicy oraz niegdyś piękne, secesyjne witraże je zdobiące jak również świetlik nad bramą prowadzącą do kamienicy. Niewiele brakowało, aby te oryginalne elementy zostały zniszczone. W 1985 r. podczas remontu kapitalnego kamienicy poważnie zastanawiano się nad likwidacją starcy witryn sklepowych i witraży. Ostatecznie zdecydowano się na ich renowację. Brakujące i zniszczone elementy secesyjnych witraży uzupełniono kolorowym szkłem, łatwo dziś rozpoznawalnym ze względu na… kiepską jakość. Same witraże zachowały jednak swoją pierwotną formę i są pamiątką po świdnickim szklarzu, który w 1900 r. oszklił wszystkie okna w Kościele Pokoju i dzięki któremu do chwili obecnej zachowały się dwie małe szybki z pierwszych, oryginalnych przeszkleń świątyni, z 1660 r.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny, Fundacja IDEA

5 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.