Press "Enter" to skip to content

Minęło 60 lat. Dwa przemówienia (cz. 1)

Spread the love

16 października niezauważenie minęła 60. rocznica odsłonięcia pomnika 1000-lecia Państwa Polskiego na placu o tej samej nazwie. Wydarzenie z 1966 roku było podsumowaniem obchodów milenijnych, upamiętniających Tysiąclecie Państwa Polskiego i XXI rocznicę – jak wówczas mówiono – „Powrotu Ziemi Świdnickiej do Macierzy”.

O samym pomniku i jego historii pisaliśmy w osobnym artykule [czytaj tutaj: Czytelnicy piszą (cz. 6): Pomnik]. Przypomnijmy, że miał on być darem społeczeństwa Świdnicy. „Dobrowolne” składki wpłacały zakłady pracy i ich pracownicy, do zbiórki zaprzęgnięto także młodzież świdnickich szkół, w których ogłoszono zbiórki złomu. Jako ciekawostkę warto podać, że podczas wmurowania aktu erekcyjnego pod pomnik, oprócz stosownego dokumentu zdeponowana została również srebrna moneta o wartości 100 złotych z księciem Mieszkiem I i jego żoną Dąbrówką na awersie i herbami 17 województw na rewersie. Monetę przekazał ówczesny dyrektor świdnickiego oddziału Narodowego Banku Polskiego – Alfred Szletycki.

Awers i rewers monety włożonej do puszki z aktem erekcyjnym wmurowanym pod pomnik

Pomnik przetrwał minione 60 lat w niezłym stanie, wymagał jednak już renowacji. Po raz pierwszy od ponad pół wieku przeszedł ją w połowie ubiegłego roku. Zarówno granitowy trzon pomnika oraz jego podstawa, jak również jego metalowe elementy zostały dokładnie umyte, oczyszczone i zabezpieczone specjalnymi środkami chemicznymi. Uzupełniono także podstawę nowymi, granitowymi płytami. Pomnik odzyskał swój blask, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Mimo zapowiedzi prezydentki miasta z sierpnia ubiegłego roku, do dnia dzisiejszego nie został uzupełniony napis z pojedynczych, metalowych liter, który znajdował się na pomniku:

DLA UPAMIĘTNIENIA TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POLSKIEGO – MIESZKAŃCY ZIEMI ŚWIDNICKIEJ

Szkoda, bo napis nie jest „polityczny”, a wykonanie i zamocowanie tego napisu w roku, w którym przypada 60. rocznica odsłonięcia pomnika, byłoby piękną klamrą spinającą ponad pół wieku historii tego miejsca. Niby nic wielkiego, ale czy nie miał kto o tym prezydentce miasta przypomnieć lub w ogóle ją o takim fakcie poinformować? Na szczęście idea uzupełnienia wybrzmiała ostatnio dwukrotnie.

 – Nie zarzuciliśmy kwestii uzupełnienia napisu i nawet dziś rozmawialiśmy o tym na odprawie – powiedziała nam w dniu, w którym zadzwoniliśmy do Urzędu Miejskiego zapytać co dalej z kwestią odtworzenia zniszczonego napisu – Renata Kogut, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Infrastruktury Miejskiej. – Zresztą uchwałę w sprawie uzupełnienia napisu na pomniku podjęła także nasza Rada Seniorów. Jest jednak pewien problem. Napis był  wykonany z pojedynczych, osadzonych w granicie liter, wyciętych z metalu. Ich odtworzenie w pierwotnej postaci, może być stosunkowo drogie. Poza tym nie mamy żadnej gwarancji, że nie staną się ponownie łupem złodziei. Dlatego słaniamy się ku rozwiązaniu, aby napis odtworzyć na płycie, która zostanie przymocowana do cokołu pomnika. Uzyskać na to jednak musimy zgodę konserwatora. W tej chwili z uwagi na prowadzone roboty budowlane związane z remontem Alei Niepodległości, dostęp do pomnika byłby utrudniony tym bardziej, że przebudowie ulegnie miedzy innymi skwer na którym stoi pomnik, łącznie z likwidacją obmurowań rabat na których rosną kwiaty. Myślę, że napis uzupełnimy w momencie realizacji prac związanych modernizacją układu skweru na którym stoi pomnik. Nie stanie się to za miesiąc czy dwa, ale napis na pewno uzupełnimy, w momencie prac związanych z modyfikacją układu skweru na którym stoi pomnik.

Uroczystość odsłonięcia pomnika 1000-lecia Państwa Polskiego w dniu 16 października 1966 roku (Materiały partyjne FJN)

Wracając do ceremonii odsłonięcia pomnika sprzed dokładnie 60 lat, warto przypomnieć, że w Świdnicy była to kulminacja świeckich obchodów Millenium, przygotowanych przez władze komunistyczne. Nawet przy takiej okazji nie współpracowały one z władzami kościelnymi, co było wynikiem ostrego konfliktu komunistów z Episkopatem Polski i całym Kościołem. Jego początek miał miejsce w latach 1948-1949, gdy powolne Moskwie władze Polski próbowały brutalnie sterroryzować Kościół w Polsce, rozbić go i w pewnym sensie podporządkować sobie poprzez kontrolowanie go. Przede wszystkim jednak dążyły do jak najpełniejszej laicyzacji społeczeństwa i zmarginalizowania znaczenia Kościoła w Polsce na wzór tego, co zrobili „towarzysze radzieccy” u siebie. Dlatego przedstawicieli świdnickiego duchowieństwa zabrakło na uroczystości odsłonięcia pomnika na Placu 1000-lecia Państwa Polskiego. Kościół zorganizował własne obchody Millenium, zgodnie z wytycznymi Episkopatu i władz Diecezji Wrocławskiej, do której w 1966 roku należała Świdnica. Obchodom tym poświęcimy jednak osobne opracowanie. Niemniej warto wspomnieć o determinacji komunistycznych władz, które masowo szantażowały księży, czyniąc z nich tajnych współpracowników i informatorów – takie próby mniej lub bardziej udane  miały miejsce także w Świdnicy, a także – aby rozsadzić Kościół od wewnątrz – zainicjowali chociażby Ruch „Księży Patriotów”, w skład którego weszli duchowni lojalni wobec reżimu i stanowiący grupę rozłamową wewnątrz Kościoła.

Na wiecu pod pomnikiem, który zamierzano odsłonić z okazji Millenium, oprócz władz miejskich i powiatowych – czytaj: partyjnych, „zaproszono” delegacje zakładów pracy, instytucji miejskich. Z notabli z województwa w wiecu wzięli udział sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR we Wrocławiu Antoni Banaszak, zastępca przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej Zdzisław Karst, szef Wojewódzkiego Sztabu Obrony Terytorialnej gen. Leon Łapiński oraz przedstawiciele Wojewódzkiego Komitetu Frontu Jedności Narodu.

Obecna była oczywiście także młodzież świdnickich szkół, która była ważnym elementem propagandowym komunistów i o której „duszę” toczona była ideologiczna walka z Kościołem w całej Polsce. Warto nadmienić, że w Kościele obchody Millenium zaplanowano na całą dekadę, a w poszczególnych latach praca nad Odnowieniem Ducha Narodu – credo tych działań,  odbywały się pod hasłami, które miały być swojego rodzaju drogowskazami dla społeczeństwa, a odnoszącymi się wprost do różnych aspektów jego życia, np. „Życie jest światłością ludzi”, „Rodzina Bogiem silna”, „Rok wychowania chrześcijańskiego”, „Małżeństwo – sakrament wielki w Kościele” czy „Młodzież wierna Chrystusowi”. To ostatnie hasło odzwierciedlało niezwykle istotny kierunek działań Kościoła, które skierowane były do młodzieży i które spotkały się z reakcją cywilnych władz komunistycznych. Przygotowały one m.in. własne ślubowanie dla młodzieży z okazji Millenium. Ślubowanie to zostało odczytane przez delegację młodzieży szkolnej podczas wspomnianego wiecu pod pomnikiem w dniu 16 października. Jego treść była następująca:

Odczytanie ślubowania pod pomnikiem przez delegację młodzieży (Materiały partyjne FJN)

Ślubowanie

My, młodzież Ziemi Świdnickiej, urodzona i wyrosła na tej ziemi, zebrana w piastowskim grodzie Świdnicy, w obliczu jego wielowiekowych polskich tradycji i w Tysiąclecie Państwa Polskiego, czcząc pamięć rycerzy Chrobrego, piastowskich obrońców tej ziemi, a zwłaszcza naszych Bolków wiernych Ojczyźnie, tysięcy bohaterów ludu śląskiego, broniącego nieugięcie na przestrzeni stuleci swej polskości, bezimiennych bohaterów walki o postęp i wszystkich patriotów walczących z hitleryzmem w imię wolności i szczęśliwego jutra –  ślubujemy

* Strzec i bronić tej ziemi, jej socjalistycznych osiągnięć. Ślubujemy ci Ojczyzno!

* Ślubujemy ci Ojczyzno, zasłużyć na miano synów godnych swych ojców, naszą nauką i pracą budować lepszą przyszłość świata poprzez umacnianie i rozszerzanie twórczego dorobku minionych pokoleń oraz budowniczych państwa. Ślubujemy ci Ojczyzno!

* Ślubujemy ci, Ziemio Świdnicka, naszą młodość, zapał i wiedzę poświęcić pod przewodnictwem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej sprawie umacniania sprawiedliwości społecznej i pokoju, sprawie dalszego rozkwitu naszej ojczyzny i ziemi świdnickiej.

Rozpoczęcie samego wiecu obwieścił hejnał świdnicki w wykonaniu muzyków z orkiestry Zakładów Wytwórczych Aparatury Precyzyjnej. Jako pierwszy – witając wszystkich przybyłych – głos zabrał Józef Wilczak, ówczesny Przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Potem, po swoim przemówienia, odsłonięcia pomnika dokonał osobiście sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR – Antoni Banaszak. Końcowym akcentem uroczystości było wręczenie przez generała brygady Leona Łapińskiego 35 medali „Za udział w walkach o Berlin” – ustanowionego kilka miesięcy wcześniej (21 kwietnia 1966 roku) właśnie z okazji Millenium i który przyznawany był do grudnia 1992 roku. Otrzymali je byli żołnierze i oficerowie[1].

Po wspomnianym ślubowaniu młodzieży na koniec ceremonii odsłonięcia pomnika, uroczystości przeniosły się do sali Teatru Miejskiego, gdzie odbyła się specjalna, połączona  sesja Miejskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu i Miejskiej Rady Narodowej. W foyer teatru zorganizowano specjalny punkt, w którym można było zakupić milenijną kartę pocztową z okolicznościowym datownikiem, z napisem: „Tysiąclecie Państwa 966-1966 Świdnica Śl. 16.10.1966.”.

Podczas sesji wręczono odznaczenia państwowe zasłużonym działaczom:

* Order „Sztandaru Pracy” II klasy otrzymał  Wiktor Danielkiewicz – tokarz ze Świdnickiej Fabryki Urządzeń Przemysłowych.

* Medalami „Za Zasługi dla Obronności Kraju” odznaczeni zostali: Władysław Refcio, Stefan Niedobitek, Tadeusz Janas i Bogdan Burzyński.

* Złotą odznaką „Zasłużony dla Dolnego Śląska” udekorowani zostali: Władysław Ilnicki i Ryszard Gramburg.

* Odznaki „Tysiąclecia Państwa Polskiego” otrzymali: Adam Iwańczuk, Roman Kowalczyk,  Henryk Miszkiewicz, Halina Rosiak, Tadeusz Skiślewicz, Józef Wojciechowski, Stanisław Wiącek i Marian Ziarkiewicz.

Podczas uroczystości Przewodniczący Miejskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu Franciszek Zalewski wręczył sztandar dla Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Świdnicy, który przyjął w imieniu Rady wspomniany Przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej Józef Wilczak.

Ciekawostką jest, że w archiwalnych źródłach udało się odnaleźć dwa przemówienia z tego okresu. Stanowią on świetny materiał źródłowy i poglądowy do analizy, w jaki sposób historia była wykorzystywana w politycznej narracji komunistów. Była ona oczywiście tworzona i obecna na różnych płaszczyznach komunistycznej propagandy, jednak ze względu na to, że nawiązywała do historii i dziś, z perspektywy minionych 60 lat same są już historyczne, chcemy oba przemówienia przytoczyć w całości, w pełnym brzmieniu. Dziś zapewne niewiele osób pamięta już ten patetyczny styl przemówień z okresu PRL, które nacechowane były propagandą i między innymi ewidentnym wykorzystywaniem historii do promowania treści politycznych, celem ideologicznego zniewolenia umysłów społeczeństwa. Oprócz oczywistej propagandy sukcesu i całkowitym – co jest zrozumiałe – pominięciu szeregu ogromnych problemów, z jakimi borykało się w życiu codziennym ówczesne społeczeństwo, ale także terroru, jaki stosował komunistyczny aparat wobec niego, momentami przemówienia te są po prostu alternatywną historią Śląska. Szczególnie wybrzmiewa to w przemówieniu Franciszka Zalewskiego, które zaprezentujemy w drugiej części opracowania. W obu przemówieniach zachowano oryginalną pisownię i ich brzmienie.

Wieża ratuszowa ozdobiona gołębiami pokoju i cyframi „1966”

Pierwsze przemówienie wygłosił Józef Wilczak, ówczesny Przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Zajmował stanowisko będące faktycznym odpowiednikiem wcześniejszego i dzisiejszego prezydenta miasta, które przestało funkcjonować w samorządzie po wprowadzeniu w 1950 roku jego reformy. Na mocy Ustawy o terenowych organach jednolitej władzy państwowej z dnia 20 marca 1950 roku całkowicie zlikwidowano niezależność samorządu terytorialnego w tradycyjnej postaci. Władzę w miastach powierzono miejskim radom narodowym, a ich organami wykonawczo-zarządzającymi stały się wieloosobowe prezydia, na czele którego stał przewodniczący miejskiej rady narodowej z kompetencjami dawnych prezydentów miast.

Józef Wilczak z wykształcenia był nauczycielem i pedagogiem. Urodził się 10 marca 1913 roku w miejscowości Konary (powiat sandomierski lub średzki). Ukończył Seminarium Nauczycielskie w Rawiczu i do 1939 roku pracował jako nauczyciel w jednej ze szkół w Gdyni. W czasie okupacji został wysiedlony do Zbydniowa (województwo podkarpackie), gdzie zaangażował się w tajne nauczanie. Po zakończeniu wojny przyjechał na Dolny Śląsk i osiedlił się w Świdnicy. Był jednym z pierwszych pionierów, którzy zawitali do Świdnicy. Znalazł zatrudnienie w tworzącym się Liceum Ogólnokształcącym. Wymieniany jest wśród jego pierwszych nauczycieli, którzy uczestniczyli w radzie pedagogicznej w dniu 17 września 1945 roku. Oprócz działalności pedagogicznej angażował się także w pomoc dla nauczycieli w trudnych miesiącach powojennych. Należał między innymi do kierownictwa Powiatowej Spółdzielni Nauczycielskiej „Samopomoc Nauczycielska”, która została założona 24 października 1945 roku. Oprócz Wilczaka w zarządzie spółdzielni, która prowadziła własny sklep dla nauczycieli z trudno dostępnymi wówczas artykułami przemysłowymi i żywnościowymi byli także: Bronisław Hryciuk, Stanisław Biernacki i Pelagia Dąbrowska. Wilczak razem z Gryciukiem byli na zmianę prezesami spółdzielni, która przetrwała do 1950 roku, kiedy wchłonęła ją Powszechna Spółdzielnia Spożywców w Świdnicy. Kierownikiem sklepu była Janina Lewińska.

Wilczak w pierwszych latach istnienia I Liceum Ogólnokształcącego (w 1947 roku) był opiekunem samorządu szkolnego oraz Spółdzielni „Znicz”, zaopatrującej uczniów w podręczniki, przybory szkolne i zapewniającej uczniom śniadania. Po odejściu na krótko z I Liceum Ogólnokształcącego został dyrektorem nowej, jedenastoletniej szkoły przy ul. Równej, z której wywodzi się późniejsze II Liceum Ogólnokształcące.

W 1951 roku wrócił do I LO, zostając 1 sierpnia zastępcą dyrektora Pawła Wrzeszczyńskiego-Polańskiego. Już w następnym roku jednak, w dniu 1 września 1952 Wilczak objął funkcję dyrektora tego liceum. Za jego kadencji szkoła przeniosła się z pierszej siedziby przy ulicy Równej 11 (dziś budynek II Liceum Ogólnokształcącego) do gmachu przy ulicy Budowlanej 7. Źródła wymieniają jego osobę także wśród kadry nauczycielskiej Liceum Pielęgniarskiego w Świdnicy, gdzie prowadził dodatkowo zajęcia.

Od pierwszych lat powojennych Wilczak aktywnie działał w związku Nauczycielstwa Polskiego. W lutym 1948 roku został wybrany na stanowisko kierownika Wydziału Finansowego Zarządu Oddziału ZNP w Świdnicy; w kwietniu 1950 roku został skarbnikiem Zarządu Oddziału ZNP, a w styczniu 1952 roku objął funkcję wiceprezesa świdnickiego oddziału ZNP.

Zasadniczą zmianę w jego życiu przyniósł 1965 rok, kiedy 30 maja został wybrany radnym Miejskiej Rady Narodowej, a 11 czerwca w wyniku porozumień pomiędzy stronnictwami i partiami, na sesji Miejskiej Rady Narodowej został powołany na funkcję Przewodniczącego Prezydium MRN. Na stanowisku tym pozostał do następnych wyborów w 1969 roku. Na pierwszej sesji Miejskiej Rady Narodowej nowej kadencji w dniu 10 czerwca 1969 roku nowym Przewodniczącym MRN w jego miejsce został wybrany  Zenon Burski. Wilczak, który nie został też wybrany radnym, poświęcił się pracy nauczycielskiej.

Z ciekawostek warto nadmienić, że podczas pełnienia funkcji Przewodniczącego MRN kierował pracami 36-osobowego Komitetu Przeciwpowodziowego, a 4 maja 1968 roku uroczyście otworzył po raz pierwszy zorganizowane w mieście – Dni Świdnicy. Odznaczony został między innymi: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1966) i medalem „Zasłużony Nauczyciel PRL” (1973). Józef Wilczak zmarł w Świdnicy 5 września 1983 roku i pochowany został na cmentarzu komunalnym przy ulicy Waleriana Łukasińskiego w Świdnicy (Sektor I8, rząd 4, numer 9).

Józef Wilczak

Mieszkańcy miasta Świdnicy! Szanowni Goście! Droga Młodzieży!

Kiedy w roku 1958 Sejm P.R.L. podjął doniosłą decyzję o obchodach jubileuszowych Tysiąclecia Państwa Polskiego cały naród polski w kraju i za granicą przyjął tę inicjatywę z wielkim entuzjazmem.

W całym kraju przez 6 lat organizowane były różne jubileusze, uroczystości i imprezy ogólnokrajowe i regionalne związane z tym największym jubileuszem jak również z innymi historycznymi rocznicami. Wszystkie one miały jeden cel zasadniczy – pokazanie i przypomnienie współczesnemu pokoleniu naszych dziejów na przestrzeni lat tysiąca, tj. od chwili uformowania się z grupy plemion słowiańskich jednolitego organizmu państwowego. Są to lata dziewięćset sześćdziesiąte, za panowania Mieszka I – Piastowicza.

Wielki jubileusz skonsolidował jeszcze bardziej naród polski zamieszkały w kraju jak również przyczynił się do ściślejszej więzi Polonii zagranicznej z Macierzą.

Dowodem tego są liczne imprezy millenijne organizowane przez Polaków pod wszystkimi długościami i szerokościami geograficznymi, organizowanie zbiorowych i indywidualnych wycieczek do kraju oraz bogate dary i fundacje przekazywane przez koła polonijne na potrzeby kraju ojczystego.

Do nich można zaliczyć budowę szkół i szpitali, sprzęt medyczny i pomoce szkolne, przekazywanie dzieł sztuki i pamiątek historycznych do muzeów i wiele innych.

Oprócz wielu wartości historycznych, emocjonalnych i wychowawczych wielki jubileusz wyzwolił w całym społeczeństwie twórczą energię i dużą ofiarność na cele społeczne.

Do nich należy zaliczyć czyny społeczne i produkcyjne, ofiarność społeczeństwa na SFBS[2], wzmożoną aktywność załóg przemysłowych przy osiąganiu postępu technicznego i nowoczesności produkcji, zwiększenie postępu agrotechnicznego i wydajności rolnej i hodowlanej przez chłopów i pracowników rolnych.

Wszechstronne badania naukowe naszej przeszłości i teraźniejszości dały wspaniałe wyniki ekonomiczne, z których korzystać będzie cały naród.

Nam mieszkańcom Ziem Zachodnich i Północnych obchody jubileuszowe szczególnie były potrzebne. Patriotyczne i ofiarne społeczeństwo tych ziem pokazało całemu światu, a zwłaszcza rewizjonistom i odwetowcom niemieckim z NRF, że tu zawsze od przeszło 1000 lat byliśmy, że przed 21 laty wrośliśmy i będziemy tu tak długo, jak długo będzie istnieć nasz naród.

Przed tysiącem lat za panowania dalekowzrocznych i mądrych Piastowiczów Mieszka I i Bolesława Chrobrego, plemiona słowiańskie Opolan, Ślęzan, Lubuszan i Pomorzan widziały jedyną swoją ostoję przed zachłannymi plemionami germańskimi w zjednoczeniu się w jeden organizm państwowy z plemionami Słowian mieszkającymi nad Wartą i Wisłą.

Przed tysiącem lat jak i w 1945 r. ten sam naród uparcie stawiał słupy graniczne na Odrze i Nysie Łużyckiej, udowadniając wszystkim, że tu był i znów powrócił na swoją ojcowiznę.

Przed 21 laty opuszczone zostały ziemie przez tymczasowych użytkowników, a zasiedlone i zagospodarowane przez pracowitych, upartych i patriotycznych właścicieli.

Jest nas tu dzisiaj 8 mln. Jak to przystało na prawowitych gospodarzy, lepiej wykorzystujemy bogactwa naturalne tej ziemi. Odbudowaliśmy i rozbudowaliśmy miasta i osiedla. Przebudowaliśmy zakłady przemysłowe istniejące i wybudowaliśmy setki nowych. Rozwinęliśmy rolnictwo i hodowlę. Stworzyliśmy warunki pracy, nauki, zdrowia i wypoczynku wszystkim ludziom.

Ten wielki potencjał ekonomiczny, kulturalny i socjalny wytworzony mózgami i mięśniami wszystkich tu zamieszkałych obywateli będziemy stale powiększać i wiązać w jedną nierozerwalną całość z pozostałymi regionami Polski.

Grób Józefa Wilczaka na cmentarzu komunalnym przy ulicy Waleriana Łukasińskiego w Świdnicy

Chlubne tradycje i wielkie zwycięstwa polskiego oręża w walkach z naporem germańskim w przeszłości pod Cedynią, Niemczą, Głogowem, Wrocławiem, Gdańskiem i Grunwaldem, nad Odrą, Nysą i Bałtykiem zostały potwierdzone nowymi zwycięstwami Odrodzonego Wojska Polskiego w 1945 r. w Gdańsku i Kołobrzegu, w Zgorzelcu i Budziszynie, na Wale Pomorskim i w Berlinie, w przeprawach przez Odrę i Nysę.

Krew żołnierza polskiego i bohaterskiej armii radzieckiej przelana została po to, byśmy tu mogli spokojnie tworzyć teraźniejszość i budować lepszą przyszłość pod mądrym kierownictwem przewodniczki i nauczycielki Narodu – Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w sojuszu z bratnimi stronnictwami politycznymi.

Społeczeństwo miasta Świdnicy ma niemały udział i wkład w uroczystości jubileuszowe i prace nad rozwojem swego miasta. 6-letni program imprez, uroczystości i jubileuszów był bardzo bogaty. Praca społeczna i ofiarność społeczeństwa na SFBS były bardzo duże i efektywne. Miasto zostało upiększone, jest bogatsze w instytucje kulturalne, naukowe, socjalne i rozrywkowe. Czyny produkcyjne i społeczne powiększyły potencjał ekonomiczny, a nowe urządzenia komunalne polepszyły i ułatwiają codzienne życie ludności.

Ukoronowaniem tych bogatych uroczystości w końcowej fazie jubileuszu tysiąclecia są dzisiejsze uroczystości — odsłonięcie pomnika – symbolu dziedzictwa starego grodu piastowskiego i jego nierozerwalnej więzi z macierzą, połączone z uroczystą sesją MRN i MK FJN podsumowującą program jubileuszowych lat.

cdn.

Andrzej Dobkiewicz (Fundacja IDEA)


[1] Nazwisk odznaczonych żołnierzy nie udało się ustalić w dostępnych źródłach.

[2] Społeczny Fundusz Budowy Szkół i Internatów. Powstał w 1966 roku z połączenia Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy i Kraju (SFOSiK) i Społecznego Funduszu Budowy Szkół Tysiąclecia (SFBST). Zlikwidowany w 1973 roku, a zebrane środki zostały przez komunistów płynnie przeniesione do innych, działających w tym czasie funduszy.

1 LIKE

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.