Press "Enter" to skip to content

Nowa książka, nowe opracowania i historia życia pewnego generała…

Spread the love

W czwartek 11 września w siedzibie Żarowskiej Izby Historycznej odbyła się promocja najnowszej książki archeologa i historyka oraz szefa ŻIH – Bogdana Muchy – „Gmina Żarów. Na przestrzeni wieków. Część trzecia”. Spotkanie odbyło się pod patronatem medialnym Świdnickiego Portalu Historycznego.

Spotkanie poprowadziła świdnicka pisarka, badająca także historię naszego regionu – Agnieszka Dobkiewicz ze Świdnicy, która od wielu lat zaprzyjaźniona jest z autorem i wielokrotnie współpracowała z nim w zakresie tych badań. Podczas godzinnej rozmowy przybyli na promocję czytelnicy i miłośnicy historii mogli się dowiedzieć o wielu aspektach pracy Bogdana Muchy przy książce, problemach na jakie natrafia badacz oraz planach na przyszłość.

Jest to trzecia publikacja autora w tej serii, wydana we współpracy z wydawnictwem „Archeoreplica”. Zarówno autor, jak i obecny na spotkaniu wydawca, zapowiedzieli tom czwarty książki, który jest na etapie dopracowywania merytorycznego. Podczas uroczystości burmistrz Przemysław Sikora pogratulował autorowi i życzył kolejnych inspiracji do tworzenia nowych tomów pogłębiających znajomość naszej lokalnej historii.

A dla czytelników Świdnickiego Portalu Historycznego mamy niespodziankę. Dzięki uprzejmości Bogdana Muchy, który jest także naszym współpracownikiem, prezentujemy Państwu jeden z materiałów, jakie znalazły się w książce.

W XIII w. na miejscu obecnego pałacu w Domanicach (gm. Mietków) znajdowała się rycerska siedziba obronna. Pierwszym znanym jej właścicielem był rycerz Dobesz z Domanic. Średniowieczne założenie obronne powstało na wysokim brzegu przepływającej tuż obok rzeki Bystrzycy, która stanowiła naturalną barierę przed zewnętrznym zagrożeniem. Płaską część skalnego wzniesienia z upływem czasu oddzielono od osady murem i głęboką fosą. Przez stulecia obiekt przebudowywano i rozbudowywano. W XVI w. budowla była dosyć okazałym dworem szlacheckim, a od końca XVII w. stała się znamienitą arystokratyczna siedzibą. W 1650 r. majętność nabył cesarski generał Ludwig de Lopis baron de Monteverques. Na dwa lata przed jego śmiercią w 1667 r., świdnicki kronikarz Naso zapisał … Imię pana zamku domanickiego będzie po wsze czasy niezapomniane.

Ukazał się trzeci tom książki „Gmina Żarów na przestrzeni wieków” autorstwa Bogdana Muchy (ilustr. archiwum autora)

Ludwig de Lopis baron de Monteverques, urodził się 14 lutego 1610 r. w Avinionie. Pochodził z hiszpańskiego rodu, przybyłego do południowej Francji, którego żyjąca na Śląsku linia wymarła bezpotomnie w 1739 r.. Nazwisko rodowe pochodziło od nazwy zamku położonego w hrabstwie Avinion. Rodzicami Ludwiga byli Jéróme de Lopès II de Monteverques z Avinionu, markiz de Lauris (Prowansja) i poślubiona przez niego w 1607 r. Jeanne de Perussis de Barles. Oprócz późniejszego właściciela Domanic, Mrowin, Pożarzyska, przysiółka Pusmühle i folwarku Weselina, na Śląsku znani byli dwaj inni przedstawiciele rodu de Monteverques. Pierwszy z nich Dionisius de Monteverques, był w 1637 r. dowódcą pułku w Brzegu. Z kolei major (Obristwachtmester), Palamedes, Freiherr Mondt de Verquez, pełnił służbę w cesarskim regimencie piechoty. Poległ w styczniu 1644 r. podczas szturmu wojsk generała Johannesa Götza na zajmowany przez Szwedów zamek w Wołowie. Jego niezachowany nagrobek znajdował się w kościele pw. św. Krzyża we Wrocławiu. W wieku 25 lat Ludwig de Lopis baron de Monteverques wstąpił w szeregi armii cesarskiej, z którą przybył na ogarnięty wojną trzydziestoletnią Śląsk. Tutaj rozpoczęła się jego prawdziwa kariera prowadząca do niemałej fortuny. Wiadomo, że od 1638 r. jako oficer służył w garnizonie legnickim, gdzie w krótkim czasie otrzymał szlify pułkownika. W 1641 r. jako dowódca obrony zamku w Lubinie, został zmuszony pod ostrzałem wojsk szwedzkich do kapitulacji przed generałem Stallhausenem. Rok wcześniej cesarz Ferdynand III mianował barona de Monteverques na stanowisko komendanta twierdzy w Legnicy. Zadaniem nowego dowódcy było wzmocnienie tutejszych fortyfikacji miejskich. Mimo braku umocnień bastionowych fortyfikacje Legnicy należały do najpotężniejszych na Śląsku. Miasto było otoczone potrójną linią murów obronnych. Wewnętrzny, najstarszy pierścień murów wzmocniony był przez około 26 baszt.

Generał Ludwig de Lopis baron de Monteverques (ilustr. archiwum autora)

Grubość tego muru sięgała w południowej części 2 m, a wysokość 5,5-6 m. Na pozostałych odcinkach mur był węższy i osiągał jedynie 1,30 m. Drugą linię obrony tworzył wał oraz 9 wielkich bastei, obsypanych ziemią, które miały do 10 m wysokości i 7,5 m średnicy. Dowodząc obroną Legnicy, dwukrotnie ocalił miasto przed Szwedami, co miało miejsce w maju 1642 i w 1646 r. Z inicjatywy barona de Monteverques przebudowano w tym czasie fortyfikacje i przysposobiono mieszkańców do skutecznej obrony twierdzy, poprzez ćwiczenia w strzelaniu.

Miesięczny koszt utrzymania w Legnicy 3 kompanii piechoty (306 żołnierzy) dowodzonych przez barona de Monteverques, wynosił na przełomie 1640 i 1641 r. 3282,91 talarów. W 1644 r. sztab pułkownika de Monteverques pobrał z kasy miejskiej 300, a w 1645 r. 215 talarów. Oprócz normalnych wypłat na porządku dziennym były także łapówki mające uchronić ludność miasta przed rabunkami i gwałtami, których dopuszczali się żołnierze de Monteverquesa. On sam w 1644 r. przyjął kwotę w wysokości 16 talarów i 12 groszy za tzw. „zwolnienie od zakwaterowania”.

W 1650 r. miasto Świdnica, wydatkowało „na ludzi Monteverquesa” kwotę 2861 talarów. Dzięki nieustannym poborom świadczeń oraz łapówek, fortuna pułkownika oraz jego oficerów sztabowych, rosła w szybkim tempie. W 1647 r. na rozkaz cesarski pułkownik de Monteverques wysadził w powietrze zamki Lenno nad Wleniem oraz Grodziec, w obawie przed ich zajęciem przez wojska szwedzkie. W 1648 r. z rąk szwedzkich odbił Jawor, który został jednak zniszczony podczas walk. W tym samym roku, po wielkim pożarze, który strawił w Legnicy m.in. wieżę kościoła św. Piotra i Pawła, dwór biskupi i 129 domów mieszczańskich, baron de Monteverques pożyczył Radzie

Generał Ludwig de Lopis baron de Monteverques (ilustr. archiwum autora)

Miejskiej kwotę 3600 guldenów na odbudowę zniszczeń. W 1650 r. mianowany został komendantem twierdzy w Głogowie i awansowany na stopień generała brygady (General-Feldwachmeister). Na stanowisku tym pozostał aż do swej śmierci. W 1661 r. po wybuchu wojny austriacko- tureckiej, sformowane na Śląsku: regiment piechoty w sile 2000 żołnierzy, trzy regimenty jazdy złożone z 3000 żołnierzy oraz artyleria, wyruszyły przez Morawy w kierunku Wiednia. Piechotą dowodził osobiście generał Ludwig de Lopis baron de Monteverques. Po zdobyciu przez Turków węgierskiej twierdzy Novigrad oraz najeździe tatarsko-wołoskim na Morawy, generał de Monteverques powrócił na Śląsk, gdzie został mianowany dowódcą oddziałów sformowanych na wypadek wrogiego najazdu.

Wielka fortuna, którą generał Ludwig de Lopis baron de Monteverques zyskał na wojnie, lokowana była w posiadłości ziemskie położone na obszarze księstwa świdnickiego. Wiadomo, że w 1650 r. baron de Monteverques odkupił od Heinricha von Reichenbach za kwotę 29000 talarów, zniszczone podczas wojny trzydziestoletniej dobra ziemskie Domanice i Pożarzysko oraz położony na granicy Imbramowic i Domanic przysiółek Puschmühle z młynem wodnym. Trzy lata później generał armii cesarskiej nabył na kwotę 9000 talarów zniszczone podczas wojny Mrowiny wraz z przysiółkami. W tym czasie był także właścicielem podjeleniogórskiej Maciejowej. Sam rezydował na zamku w Domanicach. W zrujnowanych wojną wsiach, które były jego własnością, osadził na opuszczonych gospodarstwach zwolnionych ze służby wojskowej żołnierzy oraz ich rodziny. Przywrócił też w swoich dobrach działanie sądownictwa. Wiadomo, że w 1667 r. z jego inicjatywy wybudowano łaźnie w Domanicach i Pożarzysku. Baron de Monteverques był żarliwym katolikiem, lecz to nie przeszkadzało w jego dobrych relacjach z protestantami.

Prawo patronatu nad kościołem w Pożarzysku posiadał po połowie z Ursulą Heleną von Marschalkin z domu von Motchelnitz, protestancką właścicielką sąsiednich Siedlimowic. Kwaterował także na zamku w Domanicach katolickiego proboszcza Carolusa Liepolta, do czasu odbudowania zniszczonych probostw w Domanicach i Pożarzysku. W 1664 r. po pożarze kościoła w Domanicach, sfinansował również jego odbudowę, nadając mu wezwanie św. Anny. Świątynia otrzymała wówczas nową wieżę, dwa dzwony, podziemną kryptę grobową, nowy ołtarz główny i inne wyposażenie.

Po prawej stronie płyta nagrobna generała Ludwiga de Lopis, barona de Monteverques z 1669 r. w kościele pw. św. Marii Magdaleny we Wrocławiu, (ilustr. archiwum autora)

Generał Ludwig de Lopis baron de Monteverques zmarł 22 lutego 1669 r. w Głogowie. Miał dwie żony. Kolejno Anna Helena von Seidlitz (poślubiona przed 1648 r.) i Maximiliana Sophia von Nostitz (poślubiona przed 1664 r.). Z pierwszego małżeństwa de Monteverques miał córkę Johannę Marię (ur. 1651 r.) i z drugiego małżeństwa dwie córki: Josepha (zm. w 1716 r.) i Sophia Francisca (zm. w 1721 r.). Cały majątek po zmarłym odziedziczyła jego żona Sophia Maximiliana z domu Nostitz. Wkrótce powtórnie wyszła za mąż za hrabiego Hermanna von Oppersdorf, przez pewien czas starostę świdnicko-jaworskiego. Baron de Monteverques pochowany został w kościele franciszkanów p.w. św. Stanisława w Głogowie. Jego nagrobek około 1880 r. stał się własnością Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności we Wrocławiu (dzisiejsze Muzeum Narodowe). Obecnie wystawiony jest w lapidarium w kościele św. Marii Magdaleny we Wrocławiu. Przedstawia postać generała ubranego w półzbroję, stojącego na leżącym wilku. Formą tablica nawiązuje do średniowiecznych i renesansowych nagrobków rycerskich.

W herbie rodowym zmarłego widnieje biegnący wilk (po łacinie „lupus”, a w jego hiszpańskiej wersji „lopes(z)”, „lopis”). Stąd w nazwisku człon „Lopis” i leżący pod stopami wilk przypominający bardziej psa, trzymający w pysku rulon. Herb ukazuje także mury zamku z dwiema lub trzema wieżami i otwartą bramą, przez którą wybiega wilk trzymający w pysku banderolę z napisem („Salutem ex inimicis nostris”).

Bogdan Mucha (Żarowska Izba Historyczna)

13 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.