Tak częste w XIX i na początku XX wieku wizyty cyrków w Strzegomiu, w czasie trwania wojny prawie zamarły. Wyjątkiem był cyrk Barum, który przyjechał do miasta, specjalnym 62-osiowym pociągiem w kwietniu 1916 roku.
W pierwszym ogłoszeniu informowano czytelników, że cyrk będzie w mieście tylko przez dwa dni. Namiot cyrkowy, mogący pomieścić kilka tysięcy osób, rozbito przy obecnej Alei Wojska Polskiego (Bahnhofstraße) w pobliżu dworca kolejowego. Zapowiadano występy światowej sławy artystów, pogromców zwierząt, treserów, mistrzów jazdy konnej, akrobatów i komików oraz wielkiej menażerii złożonej z lwów, tygrysów, słoni, wielbłądów, niedźwiedzi polarnych, lam, strusi i wiele innych zwierząt.
W kolejnym ogłoszeniu przedstawiono czytelnikom krótka historie cyrku, który był jednym z najnowocześniejszych cyrków na świecie. Swoimi występami cyrk prezentował widzom zwyczaje hinduskich fakirów i derwiszy, pokazy pożeraczy ognia oraz tancerzy z pochodniami. Można było zobaczyć Afrykanów i Arabów a także Indian i kowbojów popisujących się sztuką łapania zwierząt na lasso. Równie zachwycająca była oferta zwierząt występujących w cyrku Barum od malutkich kucyków po olbrzymie słonie, groźne zwierzęta drapieżne – tygrysy, niedźwiedzie i lwy, po piękne rasowe konie.

Pierwsze przedstawienie odbyło się 3 maja wieczorem o godzinie 20.15. Program podzielona na występu kontynentalne. Afrykę miało reprezentować pokaz tresury lwów berberyjskich, wielbłądów i zebroidów, czyli krzyżówki klaczy zebry i konia. Amerykę reprezentowali kowboje i Indianie. Azję – słonie i bawoły indyjskie, wielbłądy pełnej krwi i dwugarbne, wilki syberyjskie a Chiny miał reprezentować nadworny sztukmistrz. Europa była reprezentowana przez szkołę jeździecką i pokaz tresury koni i woltyżerki na koniach. Poza pokazami zwierząt i występów artystów cyrk Barum pokazywał widzom również osiągnięcia techniki zastosowane w cyrku pod tytułem „Barum ein technischer Wunder” (Barum cud techniki). W 4 dużych namiotach, z których ten główny przeznaczony na pokazy miał 40 metrów średnicy i mógł pomieścić 4500 widzów, znajdowały się wszystkie urządzenie niezbędne do funkcjonowania cyrku. Cyrk posiadał dwie elektrownie, własna straż pożarną z wysokociśnieniowymi motopompami. Cały personel pomocniczy cyrku liczył ponad 200 osób.
Ceny biletów wynosiły: na galerii 50 fenigów, za miejsce I 1, 50 marki, za II 1 markę a za trzecie 80 fenigów. Za miejsca numerowane należało zapłacić 2 marki a za lożę 3 marki.
Zgodnie ze zwyczajem gazeta „Striegauer Anzeger” zacytowała recenzję z występu cyrku Barum w Nordhausen. Tamtejszej publiczności bardzo spodobały się popisy woltyżerskie rodziny Kreiser, jak również pokaz tresury koni pana Sterdorfa. Na uznanie zasłużył także fakir Machmud Boray pokazując niesamowite sztuczki z połykaniem ognia, dotykaniem językiem rozżarzonego żelaza. Towarzyszyła mu tancerka Behadyz wężem. Farmer Frank zaprezentował swoje znakomite umiejętności strzeleckie. Grupa rdzennych mieszkańców Afryki zaprezentowała swoje tańce wojenne i inscenizacje bitew. Za bardziej rozrywkową część przedstawienia odpowiadali klauni, a zwłaszcza pokaz tresury gęsi.

Po pierwszych przedstawieniach gazeta przedstawiła swoja własna opnie o występie artystów z cyrku Barum. Już na wstępie jej autor stwierdził, ze miasto już dawno nie widziało tak wielkich tłumów zmierzających ul. Bahnhofstraße w kierunku cyrku i w tym samym zdaniu stwierdził, że publiczność która zobaczyła występy cyrkowe nie była zawiedziona. Już sam wygląd namiotów cyrkowych oświetlonych światłem elektrycznych budził wielkie wrażenie i namiot główny został wypełniony prawie w całości. Wieczór otworzyła kapela cyrkowa i występ artystki tańczącej na linie. Autor recenzji zaznaczył, że w obecnych czasach cyrk przestał być miejscem, w którym pokazywano głównie występy jeździeckie i tresurę konie, teraz cyrk stał się bardziej teatrem Variete. Jednak w cyrku Barum sztuka ujeżdżania koni i woltyżerka stały na wysokim poziomie i występy dwóch pań wzbudziły podziw strzegomskiej publiczności. Równie interesujące były pokazy jazdy na wielbłądach, zarówno jedno, jak i dwugarbnych, dzięki którym widzowie przenieśli się na pustynię. Z pośród innych występów recenzent wyróżnił tresurę lwów prowadzoną przez panią Kreiser i niedźwiedzi polarnych przez jej męża. Aplauz publiczności wywołał występ fakira i tancerki z wężem oraz grupa afrykańskiego plemienia z pokazem tańców wojennych. Ogólnie wszystkie atrakcje cyrku Barum przypadły strzegomskiej publiczności do gustu i recenzent zachęcał do odwiedzenia cyrku w następnym dniu, ponieważ cyrk przyjechał do miasta tylko na dwa dni.
Marek Żubryd
5 LIKES











Skomentuj jako pierwszy!