Wśród wielu zespołów, które przyjeżdżały i występowały na scenach strzegomskich gospód w XIX i na początku XX wieku należy szczególnie wyróżnić zespół Leipziger Soloquartetts für Kirchengesang. Lipsk miał wiele zespołów, które chętnie często odwiedzały Strzegom. Były to przede wszystkim zespoły rozrywkowe, które często już w swoich nazwach miały określenie wyraźnie w skazujące na charakter muzyki, jaka będą wykonywać , jak np. Leipziger Humoristen und Quartettsänger, i o których pisałem w artykule http://historia-swidnica.pl/leipziger-sanger-w-strzegomiu. Co wyróżniało zatem ten zespół od innych, występujących wcześniej w Strzegomiu? Leipziger Soloquartetts für Kirchengesang, jak sama nazwa wskazuje wykonywał pieśni religijne i koncertował w kościołach, a zyski ze sprzedaży biletów na swoje występy przekazywał na cele dobroczynne.

Założycielem zespołu Leipziger Soloquartetts für Kirchengesang był urodzony w Ebersbach w Saksonii Bruno Röthig. Już w roku 1833 założył w swoim mieście mieszany Górnołużycki Kwartet (Oberlausitzer Gesangsquartett), który z czasem przekształcił się w Leipziger Soloquartett für Kirchengesang. Zespół śpiewał początkowo w rejonie Górnych Łużyc. Za początek sukcesów zespołu należy uznać ich występ w kościele św. Jana w Lipsku w 1885 roku. Bruno Röthig w czasie pobytu w Lipsku rozpoczął naukę śpiewu u Carla Riedela i Richarda Müllera, a później jeździł raz w miesiącu do Berlina do Gottfrieda Weißa, gdzie poznał swoją przyszłą żonę Klarę Helbig, którą namówił do śpiewania w swoim zespole. W 1898 roku Röthig został mianowany Kantorem w kościele św. Jana w Lipsku, przy którym stworzył chór dziecięcy i kościelny. Razem ze swoim zespołem występował na czterech kontynentach i wszędzie spotykali się z entuzjastycznym przyjęciem. Dochody ze wszystkich koncertów przeznaczano na cele charytatywne. W marcu 1908 roku zespół obchodził 25-lecie swojego istnienia i mógł pochwalić się 1200 koncertami i zebraniem na cele charytatywne 250 000 marek. W czasie pierwszej wojny światowej zespół dawał koncerty nie tylko w kościołach ale także w lazaretach polowych dla rannych żołnierzy.
Koncert tego zespołu w kościele ewangelickim postanowił zorganizować zarząd Ojczyźnianego Towarzystwa Kobiet w Strzegomiu (Vaterländischer Frauenverein). Pierwsze ogłoszenia o koncercie ukazały się 29 września 1915 roku w prasie lokalnej i zapraszał na 3 października o godzinie 15.30 do kościoła ewangelickiego. Ceny biletów wynosiły: za pierwsze miejsce na emporze 1 markę, za pierwsze miejsce w nawie 30 fenigów. Dla rannych żołnierzy wstęp był darmowy. Towarzystwo przypominało, że zysk ze sprzedaży zostanie przekazany na pomoc dla rannych i chorych żołnierzy.
W następnym numerze gazety „Striegauer Anzeiger” ukazał się artykuł przybliżający czytelnikom zespół Leipziger Solo-Quartetts für Kirchengesang. Autor już w pierwszych zdaniach informował, że miłośników śpiewu czeka wielka uczta muzyczna. Jednocześnie podkreślał charytatywny charakter koncertu i zachęcał do wzięcia w nim udziału. Artykuł był nie tylko reklamą samego koncertu i artystów, którzy mieli wystąpić, ale również wezwaniem do wsparcia akcji charytatywnej dla polepszenia sytuacji rannych i chorych żołnierzy. Niestety do koncertu w zapowiadanym terminie nie doszło, ponieważ jeden z członków zespołu zachorował. Wkrótce jednak pojawiły się nowe inseraty z informacją o nowym terminie koncertu. Miał się on odbyć w niedzielę 24 października o godzinie 16.30.

Tym razem koncert doszedł do skutku i dwa dni później w gazecie „Striegauer Anzeiger” ukazała się krótka recenzja występu Leipziger Solo-Quartetts für Kirchengesang. Na wstępnie autor przypomniał o odwołaniu pierwszego terminu z powodu choroby jednej ze śpiewaczek. Następnie przedstawił członków zespołu: Gertrud Kubel (sopran), Klara Röthig (alt), Bruno Röthig (tenor) oraz dyrektor muzyczny Max Fischer (bas). Autor żałował, że w dniu koncertu pogoda bardzo się poprawiła i wielu mieszczan wolało wybrać się poza miasto niż spędzić popołudnie w kościele słuchając śpiewu, ale kto chciał wesprzeć szlachetny cel ten przyszedł. Kwartet odbywał trasę koncertową po Niemczech i wszędzie wykonywał ten sam program, ale wykonywał go po mistrzowsku z wielkim kunsztem i słuchanie zespołu było czymś więcej niż sztuką, było to wielkie przeżycie duchowe. Członkowie zespołu znaleźli w strzegomskim kościele ewangelickim, małą ale pobożną grupę słuchaczy obu wyznań. Autor artykuły zastanawiał się co można było bardziej podziwiać w występie kwartetu, moc i nienaganne wyszkolenie głosów artystów, piękną harmonię i współbrzmienie głosów czy każdy głos z osobna.
Program koncertu składał się z trzech części, które zostały zatytułowane „Krieger-Betere-Sieger“ (Wojownik – Modlący się – Zwycięzca). W pierwszej artyści wykonali na początku pieść „Krieger des Herrn“ (Wojownik Pana), pieśń z XV wieku znaną pod tytułem „Feldgesang der Taboriten“ (Śpiew obozowy Taborytów). Po niej artyści zaśpiewali pieśń autorstwa Marcina Lutra „Ein feste Burg ist unser Gott“ (Warownym grodem jest nasz Bóg) po której wykonali pieść Volkmera Schuriga „Sei getreu bis in den Tod“ (Bądź wierny aż do śmierci). W przeciwieństwie do pierwszej części druga brzmiała o wiele bardziej intymniej. Artyści rozpoczęli od pieśni Melchiora Vupiusa z 16709 roku zatytułowanej „Des Kindes Gebet im Kriege“ (Modlitwa dziecka na wojnie), następnie zaśpiewali pieśń Carla Reinicke „Gottes Edelknabe” (Boski paź), po której wykonali pieśń ludową z XV stulecia „Vater voller Gütte” (Ojciec pełen dobrci) Johana Löhner’a oraz „Fünf Brünnlein find’s” (Znajdź pięć źródełek) Gustava Kittan’a. Artyści wykonali te utwory w tak przejmujący a zarazem piękny sposób, że wielu słuchaczom popłynęły łzy z oczu. W ostatniej części artyści wykonali następujące utwory: „Die auf den Herrn harren“ (Którzy ufają Panu) autorstwa Otto Richtera, „Dir, dir, Jehova, will ich singen“ (Tobie Jahwe chcemy śpiewać) Johanna Sebastiana Bacha, „O fröhliche Stunden“ (O radosne godziny) Thomasa Selle’a a na zakończenie pieśń z XII wieku „Christ ist erstanden“ (Chrystus zmartwychwstał). Koncert zakończył się wielkimi brawami dla wykonawców od wdzięcznych za piękne chwile słuchaczy.
Marek Żubryd
4 LIKES












Skomentuj jako pierwszy!