Press "Enter" to skip to content

Niedenführowie z Rzeczki

Pisaliśmy już kilkukrotnie o archiwum rodziny Hanke z Walimia, prowadzących do maja 1945 r. gospodę „Zum Deutschen Haus”. Archiwum liczące kilkadziesiąt zdjęć i listów udostępniła nam znana dolnośląska pisarka i badaczka tajemnic Joanna Lamparska (czytaj tutaj: Znalezisko w Walimiu. Weryfikacje!, Znalezisko w Walimiu. Szczegóły!, Odkrycie w Walimiu. Nowe informacje!

Otto Paul Niedenführ z żoną, córką i służącą, właściciel gospody w Rzeczce (dom nr 10)

Na jednym z prezentowanych już zdjęć walimskiego archiwum rozpoznany został przez administratorkę niemieckiej strony o Walimiu Gudrun Burkert, właściciel gospody w Rzeczce (niem. Dorfbach) – Paul Niedenführ z żoną i córkami. Tu wydaje się konieczne małe wyjaśnienie – w źródłach udało się odnaleźć tylko jedną córkę – Rosemarie. Druga kobieta na zdjęciu to prawdopodobnie służąca, która zatrudniona była w gospodzie o czym wspominają źródła. Dzięki świdnickiemu historykowi Sobiesławowi Nowotnemu, udało nam się zebrać sporo informacji o rodzinie Paula Niedenführa i prowadzonym przez niego interesie.

Przede wszystkim odnaleziona została w źródłach informacja, że gospoda Niedenführa, była bardzo starą i dobrą gospodą. Co ciekawego, w dokumentach podana jest nazwa gospody „Zum Konzertsaal” czyli „Pod salą koncertową”. Na zachowanych zdjęciach tej gospody widać jednak tylko nazwę „Paul Niedenführ’s Gasthaus u. Gerichtskretscham” – „Gospoda i karczma sądowa Paula Niedenführa”.

 – Paul Niedenführ, a właściwie Otto Paul przejął ją na własność dopiero w 1919 r. Stanowiła ona wiano ślubne jego żony. W sumie wynosiło ono niebagatelną kwotę 30 tysięcy marek z których około 25 tysięcy warta była gospoda wraz z działką i obejściem. Z zawodu był destylatorem i wytwórcą różnego rodzaju alkoholi – mówi Sobiesław Nowotny.

Gospoda i pensjonat z pokojami Otto Paula Niedenführa w Dorfbach (Rzeczka)

Nowy gospodarz okazał się energicznym człowiekiem interesu, dzięki któremu gospoda szybko zaczęła się rozwijać. Okres  prosperity trwał przez całe lata 20. XX wieku, do czasu nadejścia kryzysu na początku lat 30. Źródła donoszą o zastoju w interesie i rozwoju firmy. W 1931 r. gospoda nie była jeszcze zadłużona, ale Niedenführ musiał ratować się wydzierżawieniem jednego z budynków przy gospodzie mistrzowi masarskiemu i rzeźnikowi za kwotę 70 marek miesięcznie.

W kolejnych latach było już jednak coraz gorzej. Gospoda przynosiła duże zyski przede wszystkim w okresie zimowym, kiedy z Wrocławia masowo zjeżdżali turyści do Rzeczki, aby uprawiać sporty zimowe. W dawnej karczmie sądowej turyści oczekiwali na transport powrotny do Wrocławia, tutaj też zatrzymywali się po przyjeździe do Rzeczki, gdyż przy gospodzie znajdowały się także pokoje do wynajęcia. Dużą popularnością cieszyła się sala taneczna w gospodzie. Zarobku z zimy starczało na tyle, aby spłacać długi w pozostałej części roku, kiedy gospoda przynosiła znacznie mniejsze dochody. W 1934 r. wrocławski browar C. Kipkego obciążył Niedenführa hipoteką w wysokości 3.000 marek za niezapłacony a dostarczony towar. Według zachowanych informacji Niedenführerowi brakuje kapitału, a spłata długów pozostawia wiele do życzenia.

Zachowane informacje wskazują jednoznacznie na winę w tym względzie samego Paula Niedenführa, który słabo wykorzystywał zyski, nie inwestował w gospodę, stał się rozrzutny i chętnie dużo wydawał.

Nekrolog Otto Paula Niedenführa z 1941 r.
Dzisiaj, niespodziewanie mój drogi mąż, mój troszczący się ojciec, brat, szwagier i wuj, właściciel gospody i pensjonatu
Otto Paul Niedenführ
zmarł w wieku 54 lat.
Rzeczka k/Walimia na Śląsku 2 czerwca 1941 r.
W imieniu zasmuconych członków rodziny
Gertrud Niedenführ z domu Hoest
i córka Rosemarie
Pogrzeb w czwartek 5 czerwca o godz. 16.00.
Uroczystości wyjdą z domu żałobnego

Podupadała także sama gospoda. Z 1934 r. zachowała się informacja, że sytuacja zmusiła w końcu Niedenführa do naprawy… klozetów w gospodzie, co okazało się dużym kosztem i uszczupliło posiadany przez niego kapitał. Jednocześnie w zachowanych dokumentach wychwalana jest jego żona, która zaczęła pilnować spłaty długów, troszczy się o zakupy i jest osobą bardzo pilna, odpowiedzialną i troskliwą. Wydaje się, że pod koniec życia Niedenführ po prostu „poluzował” sobie za bardzo, a pieczę nad rodzinnym interesem przejęła żona – Gertrude z domu Hoest, która musiała stawić czoła dość trudnej sytuacji ekonomicznej. W połowie lat 30. Paul Niedenführ mógł dostać kredyt na zakup towarów zaledwie w wysokości 200 marek, co przyprowadzeniu takiego interesu jak gospoda, nie było zbyt duża kwotą. Jeżeli chodzi o poglądy polityczne Paula Niedenführa wiadomo, że należał do NSDAP.

Otto Paul Niedenführ zmarł w wieku 54 lat, 2 czerwca 1941 r. w Rzeczce, gdzie został też pochowany 5 czerwca.

Andrzej Dobkiewicz&Sobiesław Nowotny

Fundacja IDEA

6 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.