Wspaniała bazylika strzegomska budziła zawsze podziw wśród zwiedzających, przede wszystkim swoją wielkością. Już z daleka widać olbrzymi czerwony dach kościoła. Przez setki lat kościół był niszczony w wyniku pożarów i wojen. To, ze do naszych czasów dotrwał to zasługa nie tylko solidnej budowy ale także dbania o jego stan budowlany przez kolejne pokolenia parafian.
W XIX wieku dzięki staraniom ówczesnych proboszczów udało się dokonać ważnych remontów w kościele i domu parafialnym, dzięki którym budynek kościoła mógł służyć następnym pokoleniom wiernych.

Alojzy Schade w swojej historii kościoła wspomina o częstych remontach w kościele parafialnym i wymienia ich daty: 1827, 1831, 1844, powołując się na znalezione daty umieszczone na obramowaniach okien i murach prawdopodobnie przez robotników dokonujących remontów. Jego zdaniem chodziło raczej o niezbędne bieżące naprawy, a nie remonty kapitalne. Z ważniejszych remontów Schade wymienia przeprowadzony w roku za kadencji proboszcza Klimke remont ściany szczytowej, a w 1860 roku proboszcz Welz’a przeprowadził naprawę dachu. Trochę więcej informacji o remontach kościoła katolickiego przekazał ten sam autor w artykule opublikowanym w czasopiśmie Schlesisches Kirchenblatt z marca 1862 roku. Schade napisał, że wzorem odbudowy katedry w Köln także w Strzegomiu planowano budowę dwóch wież, ale zdawał sobie sprawę, że będzie to niemożliwe, nie tylko na braki w kasie kościelnej, ale przede wszystkim ze względu na inne, pilniejsze potrzeby remontowe, jak konieczność wykonania posadzki w kościele, której koszt oszacowano na 6.000 talarów. Wspomniana wcześniej naprawa dachu kosztowała 1500 talarów. To właśnie w czasie tych prac stwierdzono konieczność innych napraw, które były niezbędne aby zapobiec postępującemu zniszczeniu kościoła. Niezbędne remonty oszacowano na kwotę 31.500 talarów i dotyczyły konieczności naprawy filarów i luków przyporowych, renowacji portali i naprawy dachu naw bocznych. Proboszcz Kepmpe zbierał niezbędne środki poprzez sprzedaż litografii z wizerunkiem kościoła, następnie planowano utworzenie Towarzystwa Odbudowy Kościoła (Kirchenbau Verein), którego celem miała być zbiórka funduszy na remont. Jednak ostatecznie nie doszło do jego założenia.
Pierwsza informacja zamieszczona w prasie lokalnej o planowanym remoncie w kościele parafialnym pochodzi z lipca 1868 roku. Remont kościoła został wyceniony na kwotę 450 talarów, a prace miała otrzymać firma, która zaoferuje najniższą ofertę. Każdy z oferentów musiał wpłacić kaucję w wysokości 75 talarów. Potrzebne do przetargu dokumenty, jak kosztorys, rysunki i warunki były do wglądu w domu parafialnym. Pod ogłoszeniem podpisał się inspektor budowlany Gandtner ze Świdnicy. Kronikarz Julius Filla, napisał, że remont ten został przyśpieszony ze względu na zniszczenia jakie w kościele wyrządziła burza, która rozpętała się nad miastem 7 grudnia 1868 roku. Najbardziej ucierpiały dachy i okna kościoła. W gazecie nie poinformowano, kto wygrał przetarg, ale można być pewnym, że się on odbył, ponieważ pod koniec miesiąca ukazało się kolejne ogłoszenie katolickiego kolegium kościelnego z informacją o sprzedaży w dniu 27 lipca materiału uzyskanego w trakcie rozbiórki dachu w postaci belek i gontów. W kronice Juliusa Filli zachowała się informacja, że ściany wewnątrz kościoła zostały pomalowane na kolor podobny do kamienia, a filary uzyskały kolor matowej zieleni. Prace te zostały wykonane przez dekarza pracującego na specjalnie wysokiej drabinie.

Dbano wówczas nie tylko o kościół parafialny ale również o pozostałem małe kościoły strzegomskie. W marcu 1870 roku w ogłoszeniu zamieszczonym w gazecie Striegauer Stadtblatt poinformowano o wszczęciu postepowania przetargowego na prace przy budowie ognioodpornych dachów na kościołach św. Antoniego i św. Barbary. Roboty te zostały wycenione odpowiednio na: 444 talary 9 srebrnych groszy i 10 fenigów dla pierwszego kościoła oraz 1011 talarów 4 srebrne grosze 4 fenigi dla drugiego. Kaucja dla oferentów wynosiła 200 talarów w gotówce lub w państwowych papierach wartościowych, a oferty należało składać do 12 kwietnia 1870 roku. Każdy z oferentów mógł zobaczyć kosztorys i niezbędne rysunki techniczne w domu parafialnym.
Zarówno naprawy w kościele parafialnym jak i w pozostałych kościołach strzegomskich wymagały dużych nakładów finansowych, które trudno było pokryć z bieżących wpływów z datków parafian, dlatego też kolegium kościelne zwróciło się z prośbą do ministra spraw wewnętrznych Friedricha Albrechta hrabiego zu Eulenburg o wyrażenie zgody na zorganizowanie loterii, z której dochód mógłby zostać przeznaczony na cele remontowe strzegomskich kościołów. O uzyskaniu takiej zgody władze kościelne poinformowały parafian w ogłoszeniu prasowym z 14 maja 1870 roku. Zwrócono się wówczas do kobiet i panien z prośbą o przynoszenie wyrobów rzemieślniczych i innych przedmiotów, które można byłoby użyć jako fantów w loterii:
Wir wenden uns daher an die Herzen und den Edelsinn aller Frauen und Jungfrauen Striegau’s und der Umgegend, sowie aller Freunde der christlichen Kunst und des schlesischen Altherthums mit der ergebensten Bitte, uns mit geeigneten Gaben freundlichst und bald möglichst zu unterstützen (tłum.Zwracamy się zatem do serc i szlachetności wszystkich kobiet i panien Strzegomia i okolic, a także wszystkich miłośników sztuki chrześcijańskiej i śląskiego średniowiecza z jak najgłębszą prośbą o wsparcie nas odpowiednimi darami jak najprędzej.).
Pod ogłoszeniem podano nazwiska osób do których można było zanosić darowane przedmioty: Maria Kahlert, Ida Strauch, Bartha Mantell. Auguste Scheider. W gazecie Striegauer Stadtblatt z 6 maja 1871 roku ukazało się ogłoszenie zapowiadające zaprezentowanie zwycięzców loterii i nagród w gospodzie Zum deutschen Haus w dniach 14, 15 i 16 maja 1871 roku w godzinach od 9 do 12 i 14 do 18. Wstęp był płatny i wynosił 1 srebrny grosz. Niestety nie zachowało się ogłoszenie informujące o wyniku finansowym loterii a jest to o tyle istotne, że koszt napraw w katolickim kościele parafialnym był bardzo duży. Dzięki ogłoszeniu o przetargu na prace budowlane możemy dowiedzieć się nie tylko co miało zostać zrobione, ale również jaki był koszt tych prac. Po pierwsze zamierzano wykonać nowe tynki wewnątrz kościoła co oszacowano na kwotę 970 talarów. Po drugie należało wykonać nowe posadzki w kościele. Prace te wyceniona na 1750 talarów. Najwięcej, bo aż 2700 talarów, miała kosztować wymiana ławek. W sumie koszt tego remontu wynosił 5 420 talarów. Oferenci mieli dostarczyć swoje propozycje do Katolickiego Kolegium Kościelnego do dnia 28 maja do godziny 9 rano i w tym dniu miały zostać otwarte i rozpatrzone ich oferty. Władze parafii strzegomskiej starały się pozyskać pieniądze w różny sposób, np. sprzedając deski po starych ławkach kościelnych. Jednak najwięcej środków można było pozyskać ze składek parafian. W ogłoszeniu z 8 września 1883 roku poinformowano parafian, że jednorazowa składka na koszty remontu domu parafialnego i kościoła zostanie obliczona zgodnie z przychodami z podatku klasowego i dochodowego, zgodnie z uchwałą zarządu Kościoła i Rady parafialnej z 10 maja, przez pana rentiera Schmidta. Jednak parafianie nie spieszyli się z dobrowolnymi wpłatami składak na cele remontowe, ponieważ w gazecie ukazały się dwa ogłoszenia (22 i 29 marca 1884 roku) przypominające i ponaglające osoby, które zalegają w wpłatami o ich wpłatę do dnia 5 kwietnia 1884 roku.

Brak informacji o tym czy wszyscy parafianie zapłacili składki, ale można spodziewać się, że przynajmniej większość z nich to zrobiła i udało się pokryć koszty zaplanowanych remontów. O wykonaniu wszystkich napisał Juliusa Filla, który stwierdził, że wykonano wówczas nową posadzkę z piaskowca, stare drewniane schody do prezbiterium zamieniono na
Marmurowe, tak samo jak posadzkę w tej części kościoła. Odnowiono wszystkie drzwi i ławki.
Od strony wewnętrznej portalu głównego wybudowano wiatrołap. Natomiast znajdujący się od zewnątrz stary drewniany został rozebrany. Od zewnątrz naprawiono 5 filarów przyporowych, które zostały przykryte granitowymi płytami. Naprawiono dach nawy głównej kościoła, natomiast na dachach naw bocznych zamieniono gonty na dachówkę. Według kronikarza cały remont trwał w latach 1860-1872 i pochłonął kwotę około 25 000 talarów. Remont został sfinansowany w 1/3 przez skarb państwa a resztę pokryła parafia. W czasie remontu msze były odprawiane w kościele św. Barbary.
Nie był to jednak koniec napraw w kościele, ponieważ w lipcu 1898 roku ukazało się ogłoszenie informujące o posiedzeniu radnych miejskich, na którym miała być rozpatrywana sprawa wsparcia finansowego remontu portalu zachodniego kościoła św. Piotra i Pawła. Niestety gazeta Striegauer Stadtblatt, z której pochodzi ta informacja nie podawała opisu przebiegu obrad z posiedzeń rady miejskiej, jak to czyniła inna strzegomska gazeta Striegauer Anzeiger, ale niestety nie zachowały się egzemplarze z tego rocznika. Nie wiadomo jak władze miejskie podeszły do sprawy pomocy finansowej dla parafii katolickiej. Można jednak przypuszczać, że skoro portal ten został odnowiony to miasto pomogło finansowo w realizacji tego projektu.
Należy jeszcze wspomnieć o planach odbudowy niedokończonych wież kościoła, o których pisał Alojz Schade, a które sam uważał za nierealne. Pod koniec XIX wieku pojawiły się one ponownie za sprawą radcy Artura Schillera, który postulował utworzenie Związku Budowy Wież (Turmbauverein). Wykonano nawet rysunek przedstawiający widok kościoła z dwoma odbudowanymi wieżami i zatytułowany Strzegomskie Marzenie (Striegauer Traum). Jednak tak jak w przypadku Towarzystwa Odbudowy Kościoła z czasów Alojzego Schade, także i w tym przypadku skończyło się na planach i marzeniach.
Marek Żubryd
9 LIKES









Skomentuj jako pierwszy!