Press "Enter" to skip to content

Bitwa pod Mühldorf (cz. 4): Towarzysze broni (cz. 1)

Spread the love

Popołudniem, w dzień Świętego Wacława 28 września 1322 roku w pobliżu bawarskiej wioski Mühldorf nad rzeką Inn słońce powoli zniżało się nad horyzontem. Tam, gdzie jeszcze niedawno słychać było szczęk broni, krzyki dochodzące z tłumu zwartych w śmiertelnym uścisku ludzi i przerażające rżenie umierających koni, zapanowała dramatyczna cisza, przerywana od czasu do czasu jękami rannych i konających. To tutaj, po ośmiogodzinnej walce, zakończyła się jedna z najważniejszych bitew w tej części XIV-wiecznej Europy.

Poprzednie części opracowania można przeczytać tutaj: Bitwa pod Mühldorf (cz. 1): Zmarginalizowany przez historyków; Bitwa pod Mühldorf (cz. 2): Prolog – rejza krzyżacka; Bitwa pod Mühldorf (cz. 3): Droga na pola pod Mühldorf.

Artystyczna wizja bitwy pod Mühldorf na miedziorycie z 1820 roku

Niestety, nie wiadomo dokładnie jak liczne były posiłki świdnickie dla Ludwika IV Wittelsbacha. Wydaje się, że mogły być liczniejsze niż książęcy poczet, który wziął udział w rejzie krzyżackiej na Litwę. Siły, które książę Bernard zabrał ze sobą do Bawarii liczyć mogły około 150-200 osób, ale niewykluczone, że mogły być też większe. Pamiętać jednak należy, że pocztu nie tworzyli wyłącznie rycerze i ich giermkowie, ale także czeladź służebna. Podobnie jak ilości, nie jesteśmy w stanie też zidentyfikować wszystkich rycerzy, którzy ruszyli do Bawarii z księciem, bo po prostu w annałach nie zanotowano ich imion. Jesteśmy jednak i tak w tym szczęśliwym położeniu, że dokument, który książę Bernard wystawił w dniu bitwy – wieczorem, po jej zakończeniu (dokument ten omówimy w dalszej części opracowania), wymienia siedmiu rycerzy, którzy byli podmiotem treści dokumentu lub świadkowali na nim). Z innych zachowanych dokumentów archiwalnych z tego okresu wynika, że ta grupa rycerzy dosyć często świadkowała na książęcych dokumentach, a to daje nam podstawę do wyciągnięcia wniosku, że owi rycerze należeli do ścisłego, książęcego kręgu osób zaufanych. Spróbujmy więc pokrótce przedstawić książęcych „towarzyszy broni” (zapisy imion i nazwisk jak w dokumencie).

Byli rycerzami pochodzącym z jednego z najstarszych szlacheckich rodów śląskich. Należeli do ścisłego grona zaufanych dworzan księcia Bernarda, a następnie księcia Bolka II Ziębickiego. Najstarsi znani przedstawiciele tej rodziny w księstwie świdnickim są wymieni w dokumentach dopiero na początku XIV wieku. Johann von Peterswalde świadkował na dokumencie księcia Bolka I Surowego z 16 marca 1301 roku, a Heinrich der Lange von Peterswalde (Henryk Długi von Peterswalde) wymieniony jest w dokumencie wdowy po Bolku I Surowym – księżnej Beatrycze, z 4 grudnia 1305 roku.

Herb rodu von Peterswalde

Peterswalde to dzisiejsze Pieszyce, które były rodową siedzibą rodu. Prawdopodobnie obaj rycerze byli braćmi, przy czym Heynmann mógł być starszy i był już rycerzem w czasie bitwy pod Mühldorf, podczas gdy Arnold otrzymał pas rycerski dopiero po bitwie. Na podstawie wspomnianego wcześniej dokumentu wiadomo, że w latach 20. XIV wieku Arnold osiadł w dzisiejszym Rościszowie, którego nazwa – Syfrydesdorf, po raz pierwszy została wymieniona we wspomnianym dokumencie księcia Bernarda z 28 września 1322 roku. Prawdopodobnie to Arnold von Peterswalde był fundatorem kościoła parafialnego pw. św. Bartłomieja w Rościszowie, który w dokumentach wymieniony jest jednak dopiero w 1376 roku.

To w Rościszowie po 1322 roku Arnold nakazał również wznieść rycerską wieżę mieszkalno-obronną, typową formę domostwa rycerskiego, rozpowszechnioną w ówczesnej Europie. Ciekawostką jest, że owa curia murata – czyli forma kamiennej wieży stojącej na okrągłym dziedzińcu, otoczonym murem, jest uznawana za najstarszą tego typu budowę na Śląsku, chociaż w naszych czasach najbardziej znanym tego typu zabytkiem na Śląsku jest mieszkalna wieża rycerska w Siedlęcinie. Arnold von Peterswalde systematycznie powiększał swoje włości. Po 1322 roku stał się poddanym księcia Bolka II Ziębickiego w otoczeniu którego przebywał na jego dworze. Między innymi w 1329 roku otrzymał od ziębickiego księcia 8,5 łana gruntów w Pieszycach. Swoje władztwo powiększał także Heynmann von Peterswalde. W 1326 roku Bolko II Ziębicki zwolnił go z wielu powinności w Pieszycach. W tym samym roku nabył on dobra na terenie Pieszyc należące do żon zmarłych rycerzy – Kunemana von Seidlitz oraz Konrada von Tschirn. 22 sierpnia 1334 roku Bolko II Ziębicki w uznaniu zasług nadał Heynmannowi von Peterswalde książęce lenno w Raduschindorf (obecnie miejscowość Jemna w gminie Stoszowice) oraz patronat nad kościołem Matki Bożej w Piławie Górnej. W 1336 roku od brata Arnolda, Haynemann wykupił część jego posiadłości w postaci młyna, folwarku i bliżej niezidentyfikowanego murowanego dworu.

Obaj bracia świadkują na kilkunastu dokumentach książąt Bernarda Statecznego, Bolka II Ziębickiego i jego syna Mikołaja I Ziębickiego. Po raz ostatni Haynemann von Peterswalde jest wymieniony w dokumencie księcia Mikołaja Ziębickiego z 9 sierpnia 1341 roku, natomiast Arnold von Peterswalde w dokumencie Mikołaja Ziębickiego z 4 października 1339 roku. Wprawdzie osoba o imieniu Arnoldus Petirswalde świadkuje jeszcze na dokumencie księcia Mikołaja Ziębickiego z 1 czerwca 1345 roku, ale nie jest pewne czy chodzi o dawnego rycerza księcia Bernarda.

Różne wersje herbu rodu von Peterswalde

Przedstawiciel tego rodu pojawia się po raz pierwszy w źródłach w 1289 roku. Haugwitzowie pochodzili z Miśni i byli ministeriałami Rzeszy, a więc należeli do grupy biednego rycerstwa, które funkcjonowało, jako klientela możnych feudałów. Początkowo byli niewolnymi urzędnikami dworskimi i dopiero po czasie uzyskali wolność i prawo przynależności do stanu rycerskiego. Gniazdem rodowym Haugwitzów była miejscowość Haubitz, obecnie część miasta Borna (Niemcy). Pierwszym z Haugwitzów na Śląsku był Rüdiger I von Haugwitz (1239-1306/1314), który stał się zaufanym księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego. Miał pięciu synów: Kiliana I, Otto, Scheda, Rüdigera II i Gelfrata (zm. 1300 r.). Kilian I zrobił największą karierę na książęcym dworze świdnickim – najpierw Bolka I Surowego, a następnie Bernarda Statecznego. Był doradcą obu książąt, a w okresie małoletniości Bernarda Statecznego był także wzmiankowany w 1307 roku jako opiekun Świdnicy. Nie jest dokładnie znana data jego śmierci, różne źródła podają 1314 lub 1322 zatem, być może jeszcze żył, gdy namawiał swojego syna – Heinricha do bawarskiej wyprawy świdnickiego księcia. Heinrich miał się wyróżnić w bitwie pod Mühldorf oraz w późniejszych walkach ziębicko-czeskich.

Herb rodu von Haugwitz

Raczej na pewno wziął udział w 1335 roku w zwycięskiej dla wojsk ziębickich bitwie pod Ząbkowicami, gdzie książę ziębicki Bolko II pokonał wojska czeskie dowodzone przez następcę tronu Karola IV Luksemburskiego, biorąc do niewoli 150 znacznych rycerzy. Rok później – 29 sierpnia 1336 roku Heinrich Haugwitz był obecny w Straubingu w Bawarii, gdzie książę Bolko II Ziębicki składał hołd lenny królowi czeskiemu Janowi Luksemburskiemu. Za wierną służbę już w 1337 roku został mianowany królewskim kapitanem czeskiego już Wrocławia z bardzo szerokimi uprawnieniami. Według niemieckiego historyka Grünhagena zobowiązany był sprawować władzę w interesie ziemi wrocławskiej, nawet jeśli było to konieczne z użyciem siły przeciwko książętom śląskim. Ta pozycja świadczy o niesłychanie szybkiej karierze członków rodu, którzy na Śląsk przybyli zaledwie pół wieku wcześniej. Heinrich von Haugwitz pomnożył także w sposób znaczący rodowy majątek. Od księcia ziębickiego Mikołaja otrzymał w zastaw Ząbkowice i Złoty Stok z kopalniami złota. Te ostatnie przekazał w 1343 roku swoim synom. Posiadał również posiadłości w Fridberg (prawdopodobnie chodzi o Mirsk) z 15 wsiami i Stampen (dziś Stępin koło Oleśnicy).

12 listopada 1348 roku Heinrich von Haugwitz zastawił we Wrocławiu Karolowi IV Luksemburskiemu miasto Ząbkowice i klasztor w Kamieńcu Ząbkowickim, mimo, iż sam je miał w zastawie od księcia ziębickiego.  Rok później, w 1350 roku Heinrich von Haugwitz zmarł. Z bliżej nieznaną Łucją dochował się czterech synów: Rüdigera IV, Sweydigera, Heinricha II i Wenzla. Rüdiger IV został kapitanem Wrocławia po ojcu, ale nie wyróżnił się niczym specjalnym. Podobnie jak Sweydiger i Heinrich II – Rüdiger IV zmarł bezdzietnie. Sweydiger był właścicielem miejscowości Waldau (obecnie Wykroty, gmina Nowogrodziec). W 1358 roku był komturem Zakonu Krzyżackiego Najświętszej Marii Panny w Lichtenau (obecnie Lichnowy w powiecie malborskim). Pod koniec życia wrócił na Śląsk. Jego prawnukowie – Paulus był w 1479 roku księdzem w Żaganiu, a Georg – także mieszkający w Żaganiu – odnotowany został w 1506 roku jako student na uniwersytecie frankfurckim. Obaj zmarli bezdzietnie, co oznaczało wymarcie linii Heinricha von Haugwitza.

To kolejny przedstawiciel rodzimego i starego śląskiego rodu. Trzech kolejnych przedstawicieli tej rodziny pełniło ważne funkcje na dworach książąt wrocławskich, świdnickich i ziębickich. Pierwszym udokumentowanym na Śląsku przedstawicielem rodziny był Wilhelm von Reichenbach, który w 1258 roku wymieniany był jako burmistrz Dzierżoniowa, wówczas nazywanym Rychbachem.  Rodzina podzieliła się w sumie na pięć gałęzi z których do XX wieku przetrwała tylko jedna. Reichenbachowie, którzy osiedli na ziemiach księstwa wrocławskiego, a następnie świdnickiego i ziębickiego, utrzymywali w swoich rękach funkcje sędziów dworskich. Syn Wilhelma – Konrad od 1284 roku był sędzią dworskim u księcia Henryka IV Probusa, a ponadto landwójtem i sędzią dworskim w Dzierżoniowie. W 1287 roku został wyklęty za współudział w zburzeniu zamku biskupa wrocławskiego Tomasza w Otmuchowie. Po zajęciu części księstwa wrocławskiego przez Bolka I Surowego przeszedł na służbę świdnickiego księcia, otrzymując pełnione wcześniej urzędy w rodzinnym mieście. Warto wiedzieć, że Konrad był dobroczyńcą szpitala w Świdnicy, któremu podarował w 1290 roku 1 grzywnę srebra w postaci czynszu ze swojego majątku w Craswiz (obecnie Kraszowice). Zmarł przed 14 lipca 1297 roku, kiedy funkcję wójta w Dzierżoniowie odziedziczył jego syn – Hermann. W latach 1300-1313 z przerwami pełnił także funkcje sędziego dworskiego w Świdnicy, a w latach 1313-1322 sędziego dworskiego w Dzierżoniowie.

Herb rodu von Reichenbach

Należał do grona najbardziej zaufanych osób z kręgu księcia Bernarda Statecznego. Kiedy świdnicki książę uczestniczył w rejzie krzyżackiej na Litwę na początku 1322 roku, to pod jego nieobecność to właśnie Hermann von Reichenbach nadzorował obrót majątkami w księstwie, zatwierdzając dokumenty w imieniu księcia. W 1320 roku Dwa lata później przekazał osiem ław szewskich w Świdnicy klasztorom w Kamieńcu i Krzeszowie. Od 1322 roku związany był z księciem Bolkiem II Ziębickim, który w 1326 roku sprzedał mu, w nagrodę za wierną służbę, dochody z sądownictwa w Dzierżoniowie i jego okręgu. Stał się także właścicielem dzisiejszych Gniechowic. Zmarł przed 26 lutego 1337 roku. Żoną Hermanna była bliżej nieznana Elżbieta, z którą miał czterech synów – Cunczco, Nikolausa, Wilhelma i Heinricha. Ten pierwszy, najstarszy, to nasz kolejny rycerz spod Mühldorf.

Cunczco von Reichenbach należał do ścisłego otoczenia księcia Bernarda Statecznego, co zawdzięczał zapewne silnej pozycji swojego ojca na świdnickim dworze. Po raz pierwszy w dokumentach pojawia się 27 maja 1317 roku na wystawionym przez książąt Bernarda i Bolka w Ziębicach piśmie – jako Cunczco Sohn des Herrn Hermann (Cunczco syn Pana Hermanna). Od 1318 roku pełnił funkcję sędziego dworskiego w Dzierżoniowie, a przynajmniej od marca 1322 roku występował w dokumentach jako wójt Ziębic. Niewykluczone, że brał udział w wyprawie księcia Bernarda na Litwę, natomiast na pewno poświadczony jest jego udział w bitwie pod Mühldorf. Zmarł pomiędzy 1335 a 1337 rokiem, kiedy po raz ostatni wymieniany jest w dokumentach i kiedy określa się go już jako osobę nieżyjącą. Ożeniony był z Gertrudą, córką  Johannesa Wüstehube z Goldsteinu na Morawach (czeski Kolštejn, ruiny zamku znajdują się w miejscowości Branná). Cunczco miał czterech synów: Hermanna, Johannesa, Konrada i Nicolasa oraz nieznaną z imienia córkę. Wiadomo natomiast, że wydał ją za mąż za rycerza księcia Bernarda, a później Bolka II Małego – słynnego rycerza Kekelo de Czirnaw (Kekelon z Czirn). To kolejny rycerz spod Mühldorf.

cdn.

Andrzej Dobkiewicz (Fundacja IDEA)

6 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.