Press "Enter" to skip to content

Niemiecka Wystawa Morska i Kolonialna w Świdnicy (cz. 1): Kierunek kolonie!

Spread the love

I połowa XIX wieku i początek XX to okres dynamicznego rozwoju techniki, a cywilizacyjne osiągnięcia – podobnie jak rozwój gospodarczy na wszelkich płaszczyznach, propagowano między innymi poprzez organizowanie różnego rodzaju wystaw o zasięgu regionalnym krajowym i kontynentalnym lub światowym.

Budynek Wspólnoty Browarnianej „Braucommune” (obecnie klub „Bolko”), w którym zorganizowano wystawę morską i kolonialną w 1902 roku

Także w Świdnicy odbywało się ich wiele. Wystarczy tu chociażby wspomnieć te mniejsze – Wystawę Ogrodniczą w 1888 roku zorganizowaną przez Świebodzicki Związek Upraw Rolniczych, Prowincjonalna Wystawę Drobiu w 1906 czy te o zasięgu krajowym  –  Wystawy Przemysłu i Rzemiosła (Industrie- und Gewerbe Ausstellung) w 1892 i największa w 1911 roku.

Ze wszystkich wystaw, jakie prezentowano w Świdnicy najciekawszą niewątpliwie była Niemiecka Wystawa Morska i Kolonialna, która odbyła się w dniach od 26 września do 9 października 1902 roku w budynku dawnej Wspólnoty Browarnianej „Braucommune”.

Wystawa ta była wypadkową popularyzowania w Niemczech na wielką skalę problematyki morskiej i kolonialnej. Zdawano sobie bowiem sprawę, że po zjednoczeniu Niemiec w 1871 roku tylko silne oparcie o flotę morska i posiadanie kolonii może zagwarantować Cesarstwu Niemieckiemu skuteczną rywalizację z Francją, Anglią czy innymi państwami mającymi posiadłości zamorskie. Podkreślano przy tym ogromny, pozytywny wpływ kolonii na rozwój gospodarki, jako rezerwuaru surowców i nowych, chłonnych rynków zbytu dla towarów rodzimej produkcji. W Niemczech zdawano sobie jednak sprawę z tego, iż do wyścigu o kolonie przystąpiono zbyt późno. Większość obszarów poza Europą była już rozdzielona, szczególnie między Wielką Brytanię i Francję. Wierzono wszakże, że dotychczasowe podziały będzie można zmienić siłą. W tym przekonaniu umacniała Niemców właśnie zwycięska wojna z Francją z lat 1870/1871. Niemniej wojna ta rozegrała się na lądzie. Tu potęgi Niemiec nikt nie mógł zakwestionować, ale w wyścigu o kolonie potrzebna była silna flota, która zagwarantowałaby w przyszłości zwycięstwo na morzu i ochronę morskich szlaków oraz odległych kolonii. W Niemczech panowało przekonanie, że konflikt z najgroźniejszym przeciwnikiem i największą potęgą morską od czasów nowożytnych, „królową mórz” – Anglią, jest nieunikniony.

Plakaty z początku XX wieku promujące kolonie i wystawy z nimi związane

Aby móc wszakże tego dokonać należało najpierw zbudować dostatecznie potężną flotę, a to wymagało przecież czasu, a przede wszystkim pieniędzy. Należało również dla nowych niemieckich planów mocarstwowych pozyskać niemieckich obywateli, którzy (poza mieszkańcami wybrzeża) raczej z morzem niewiele mieli do czynienia.

Dlatego też w Niemczech zaczęto na szeroką skalę popularyzować wiedzę o morzu i obszarach kolonialnych. Wydawano specjalne czasopisma o tematyce marynistycznej, w różnych miastach niemieckich gościli profesorowie etnologii, znawcy Afryki, Azji itd. wygłaszając wykłady dla szerszej publiczności. Żywo zajmowano się również tzw. wojną burską, konfliktem między holenderskimi osadnikami na terenie Afryki Południowej a Anglią – Niemcy angażowały się naturalnie po stronie Holendrów.

Jedną z form popularyzacji wiedzy o morzu i obszarach kolonialnych były też wystawy morskie i kolonialne.

Propagowanie spraw związanych z koloniami i polityką morską przyjmowało różne formy. Wydawano znaczki…

12 marca 1901 roku redaktor naczelny Schweidnitzer Tageblatt, pan Grothus, który w 1899 roku podróżował po południowej Brazylii w imieniu Hamburskiego Towarzystwa Kolonialnego Hansa, wygłosił na posiedzeniu świdnickiego Zrzeszenia Handlowego wykład na temat produktów z krajów tropikalnych, a zwłaszcza z niemieckich kolonii cesarskich. Wykład ilustrował eksponatami z bogatego zbioru, należący do redaktora naczelnego lokalnego Tägliche Rundschau – Oskara Tippela. Po tym wykładzie wyrażono chęć pokazania zbiorów pana Tippela, w tym również dotyczących  marynarki wojennej, szerszemu gronu odbiorców. W ten sposób narodził się pomysł zorganizowania w Świdnicy wystawy morskiej i kolonialnej, podobnej do tych, które z powodzeniem odbyły się już w kilku miejscach w Niemczech z inicjatywy Niemieckiego Towarzystwa Marynarki Wojennej lub Niemieckiego Towarzystwa Kolonialnego.

Jak czytamy w specjalnym informatorze opracowanym na potrzeby wystawy:

Stowarzyszenie handlowe kontynuowało prace nad wdrożeniem tego pomysłu na spotkaniu w dniu 4 lutego 1902 roku, na którym pan Tippel, opierając się na szczegółowych uzgodnieniach we wszystkich niezbędnych instytucjach, opracował plan i możliwości organizacji takiej wystawy dla Świdnicy. Jego sugestia, aby Zrzeszenie Handlowe przejęło organizację, została dobrze przyjęta, a na spotkaniu 29 kwietnia stowarzyszenie zleciło swojej radzie dyrektorów przygotowanie wystawy i jednocześnie podjęło decyzję o wpłaceniu 500 marek na mający zostać utworzony fundusz gwarancyjny. Po tym, jak Stowarzyszenie Bibliotek Publicznych również wyraziło swoje żywe zainteresowanie wystawą, wpłacając składkę, zarząd Zrzeszenia Handlowego wybrał komitet roboczy, w skład którego weszli: przewodniczący – profesor dr Huebner, dwaj sekretarze – inżynier Tripmacher i redaktor naczelny Tippel oraz skarbnik, którym został przedsiębiorca Kurzbach. W imieniu zarządu komitet zwrócił się do kilku osób z lokalnej Izby Handlowej z prośbą o zasilenie funduszu gwarancyjnego, do którego również korporacje miejskie łaskawie wpłaciły 500 marek. Biorąc pod uwagę hojne wsparcie, jakie otrzymuje wystawa, w szczególności od Cesarskiego Urzędu Marynarki Wojennej, Niemieckiego Stowarzyszenia Marynarki Wojennej oraz Królewskiej Administracji Kolei, należy mieć nadzieję, że jej koszty utrzymają się w rozsądnych granicach, a jednocześnie pod względem zakresu, bogactwa i wartości oferowanych treści będzie ona co najmniej bezkonkurencyjna w porównaniu z poprzednimi tego typu wydarzeniami. Co więcej, wdzięczne przyjęcie honorowego protektoratu i honorowego przewodnictwa przez najwyższych urzędników naszej prowincji wyraźnie podnosi rangę naszej wystawy daleko poza czysto lokalny kontekst.

… kartki pocztowe ukazujące niemieckich marynarzy w idyllicznych sceneriach kolonialnych…

Zrzeszenie Handlowe ma zatem nadzieję, że tysiące ludzi, nawet z bardziej oddalonych części naszej prowincji, poznają prawdziwy obraz wielkich Niemiec na morzu i poza nim, a także poszerzą swoje horyzonty w kategoriach narodowych i gospodarczych tak, aby przekonani o powołaniu i możliwościach naszej Ojczyzny w rywalizacji ze światowymi mocarstwami, byli zawsze gotowi nieść pomoc w zabezpieczaniu i promowaniu jej przyszłości, także na wodzie.

Lista honorowych komisarzy wystawy była niezmiernie długa. Znalazło się na niej 90 nazwisk, wśród nich m.in. hrabiowie von Matuschka i von Moltke, baronowie von Richthofen, właściciele największego na Śląsku wydawnictwa von Kornowie z Wrocławia. Oprócz nich znaleźli się także przedstawiciele samorządów miast śląskich – Honsberg – burmistrz Świebodzic, Kolbe – burmistrz Kłodzka, Koslitz – burmistrz Dzierżoniowa, Kraus – burmistrz Sobótki, Mießner – burmistrz Wałbrzycha, Phillip – burmistrz Świdnicy oraz pomniejsi przedstawiciele innych miast, m.in. Wrocławia. Osobną grupę osób zaangażowanych w organizację przedsięwzięcia tworzyli bankierzy i przemysłowcy oraz właściciele fabryk. Tu również spotykamy nazwiska rodzin znanych w całych Niemczech, które kształtowały przemysłowy obraz nie tylko ziemi świdnickiej i dzielnicy śląskiej, ale wręcz miały olbrzymi wpływ na całą gospodarkę Niemiec. Wśród tych osób odnajdujemy nazwiska m.in.: Hermanna – prezes Dyrekcji Kolei Królewskich z Wrocławia, Barchwitza – znanego bankiera śląskiego, von Kulmitza – przemysłowca rodem z Żarowa; Rosenberga, Dieriga, Kaufmanna – znanych przemysłowców branży tekstylnej, Tielscha – porcelanowego potentata z Wałbrzycha, Freudenberga – właściciela wielkiej fabryki w Świdnicy czy prowadzących interesy w całych Niemczech kupców ze Świdnicy – Goldmanna, Kaufmanna i Fränkela. Grono to uzupełniała stosunkowo duża liczba osób związanych z szeroko rozumianą oświatą – dyrektorów szkół, a także pracowników wszelkich instytucji miejskich.

… czy pieniądze zastępcze, tzw. notgeldy.

Ponieważ wystawa w dużym stopniu dotykała spraw związanych z wojskowością, dość silną reprezentacją wśród zaangażowanych w stworzenie wystawy byli wojskowi. Tutaj na czoło wybijają się dwa nazwiska: wiceadmirała Antona Friedricha Victora Valois (1841–1924), który między innymi dowodził Niemiecką Eskadrą Azji Wschodniej i był znanym propagatorem budowy silnej floty oraz wiceadmirał Otto Daniel Livonius (1829-1917) – także dowodzący przez kilka lat eskadrą niemieckich okrętów na Dalekim Wschodzie, znający więc doskonale problematykę kolonialną i ważną rolę, jaką w polityce cesarstwa miała do spełnienia marynarka wojenna.

Honorowym prezesem wystawy został Nadprezydent Prowincji Śląskiej książę von Hatzfeld, pan na Żmigrodzie.

Niemiecka Wystawa Morska i Kolonialna w Świdnicy (Deutsche Marine- und Kolonial Ausstellung zu Schweidnitz) składała się z kilku osobnych bloków tematycznych, w dwóch głównych działach, powiązanych jednak oczywiście tematem spraw morskich i kolonialnych:

I Dział morski – składało się na niego 29 modeli różnego rodzaju okrętów i statków oraz inne eksponaty związane z morzem

II Dział kolonialny – w nim zaprezentowano eksponaty etnograficzne – także z prywatnych kolekcji, pochodzące z różnych krajów kolonialnych, publikacje związane z koloniami, produkty kolonialne, tematykę związaną z działalnością misyjną w koloniach i inne rozmaitości.

Wystawa ze względu na zgromadzone, rzadko prezentowane zbiory, okazała się wielkim sukcesem i cieszyła się olbrzymią popularnością. Oprócz zbiorów prywatnych, które omówimy w dalszej części opracowania, świdniczanie i osoby przyjeżdżające do miasta z terenu całej prowincji śląskiej mogli obejrzeć także liczne eksponaty pochodzące z Niemieckiego Muzeum Kolonialnego w Berlinie oraz Śląskiego Muzeum Sztuki i Rzemiosła z Wrocławia.

Cdn.

A. Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

7 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.