Press "Enter" to skip to content

Katedra, jakiej nie znacie!

Wiele pokoleń świdniczan przyzwyczajonych było do widoku świdnickiej katedry w jej obecnej formie. Patrząc dziś na to wspaniałe dzieło ludzkiego geniuszu, niewiele osób jest w stanie sobie wyobrazić, jak katedra wyglądała podczas kolejnych etapów jej wznoszenia od początków XIV wieku.

Dlatego niezwykle cenne i o ogromnych walorach poznawczych jest graficzne – chyba pierwsze tak dokładne – przedstawienie faz budowy świdnickiej fary, które prezentujemy poniżej. To efekt pasji architekta i naszego współpracownika Pawła Mazura.

A tak mogłaby wyglądać świdnicka katedra,
gdyby ukończono również wieżę północną (A. Dobkiewicz)

 – Podjąłem próbę wykonania tych rekonstrukcji dlatego, że wcześniej nikt tego nie narysował. Robiłem to dla siebie hobbystycznie, ale pomyślałem że mogę się podzielić swoimi przemyśleniami z Czytelnikami ŚPH. Pierwsze przymiarki do tematu robiłem w 2015 roku, przez 5 lat korygowałem i uszczegóławiałem poszczególne etapy, stąd też niejako przy okazji zainteresowałem się analizą nawy północnej, o której napisałem wcześniej [od red. czytaj tutaj „Początki katedry – nowe hipotezy”]. Jest jeszcze sporo niewiadomych, które uzupełniałem na zasadzie analogii z podobnymi wiekowo kościołami ze Śląska. Nie wykluczam, że kolejne remonty i odkrycia zakwestionują niektóre z moich rozwiązań. Kwestią otwartą pozostaje również poprzedniczka obecnego kościoła, która prawdopodobnie była zlokalizowana w przestrzeni korpusu i budowa części wschodniej mogła być prowadzona jeszcze bez jej rozbiórki. Ale jeśli nawa północna była pierwotnie planowanym prezbiterium to może oś całego założenia była przeniesiona nieco bardziej na północ – mówi Paweł Mazur.

Na końcu niniejszego artykułu znajduje się do pobrania plik PDF z prezentacją, która umożliwia powiększenie rysunków z kolejnymi fazami budowy świdnickiej katedry.

Andrzej Dobkiewicz

Próba rekonstrukcji etapów budowy katedry w Świdnicy

Od wielu lat zastanawiałem się jak mógł wyglądać świdnicki kościół parafialny, obecnie katedra w poszczególnych latach swojego istnienia i jaka forma poprzedzała jego obecną, mocno niesymetryczną bryłę. Przygotowałem wirtualną rekonstrukcję możliwych etapów budowy, analizując różne źródła. Dużo informacji dostarczały stare ryciny i panoramy, do których oczywiście z uwagi na dokładność trzeba było podchodzić z pewną rezerwą. Z okresu baroku znana jest największa ilość rycin, na których widoczny jest kościół. Różnią się nieco od siebie, co można złożyć na karb zdolności poszczególnych autorów w oddawaniu szczegółów, ale pewne cechy są wspólne: wystająca ponad dachy nawy północnej przybudówka czwartego od wschodu przęsła nawy północnej z dwoma oknami, sygnaturka na dachu, wieżyczki klatek schodowych wystające ponad bryłę nawy głównej i kaplica mariacka przykryta dachem dwuspadowym ze szczytem. Interesujące też były ryciny i zdjęcia z XIX wieku, ilustrujące fasadę przed regotyzacją, z czego jedna – z 1820 r. jeszcze pokazywała barokowy przedsionek przed portalami prowadzącymi do nawy głównej. Pozostałe informacje zaczerpnąłem z gruntownej analizy detali zewnętrznych oraz reliktów na strychu. Elementy, których nie da się sprawdzić przedstawiłem na zasadzie analogii z innymi kościołami regionu z podobnego okresu.

Efektem jest poniższa prezentacja, którą należy traktować z pewną dozą ostrożności, gdyż wiarygodne odtworzenie poszczególnych faz wymagałoby dokładnych badań architektonicznych, a i tak zapewne nie wszystko udałoby się z nich wywnioskować.

Poszczególne etapy wydzieliłem nie według rzeczywistych, trudnych do wiarygodnego datowania kampanii budowlanych, ale zgodnie z zakończeniem budowy poszczególnych charakterystycznych elementów. Daty należy więc traktować jako orientacyjne. Świadomie, dla lepszej czytelności zrezygnowałem z pokazywania niektórych detali typu gzymsy, maswerki czy wnęki.

Etapy budowy katedry w Świdnicy

Etap (1330?-1360)

Budowa zaczęła się zapewne od wschodniej części nawy północnej i kontynuowana była na południe. Być może w pierwszym etapie powstała też kaplica rodziny Sachenkirch (obecna zakrystia), gdyż na podstawie jej niedawnych badań architektonicznych stwierdzono, że do zamurowania okna nawy bocznej przy okazji wykonania arkady do kaplicy wykorzystano cegły zbliżone wymiarem i stopniem wypalenia do cegieł ściany tej nawy.

Konkretne lata budowy nie są dokładnie znane – tradycja mówi o roku 1330, ale pewne detale przesuwają budowę prezbiterium bardziej na połowę XIV wieku. Więcej napisałem o tym w artykule o chronologii nawy północnej.

Etap (1361-1380)

Prace prowadzono w kierunku zachodnim i jeszcze przed końcem XIV wieku wymurowano przy tej okazji kaplicę rodziny Loewe, czyli obecną Trzech Króli. Nawy boczne wykonano jako nieco niższe niż nawy boczne części wschodniej. Nawę główną przykryto dachem o większym spadku niż obecnie: tak jak to można zaobserwować np. w kościele parafialnym w Strzegomiu lub Wrocławiu. Sklepienia zawsze wznoszono dopiero po wykonaniu dachu i potrzebna była odpowiednio duża wysokość dla zmieszczenia dźwigów potrzebnych do ich budowy.

Etap (1381-1450)

Po zakończeniu budowy korpusu i przesklepieniu wszystkich naw rozpoczęto prace przy kamiennej fasadzie zachodniej – poczynając od przyziemia wieży południowej jeszcze pod koniec XIV wieku. Pojawiła się też kaplica Mariacka, od razu dwukondygnacyjna i pełnej wysokości, chociaż jeszcze bez sklepienia w dolnej części – zamiast tego prawdopodobnie podzielona była drewnianym stropem. Analizując kształt kaplicy widoczny na XVII-wiecznych panoramach można założyć, że przykryta była dachem dwuspadowym ze szczytem ozdobionym ostrołucznymi wnękami.

Dobudowana została też przybudówka do krypty pod ołtarzem. Jest ona wtórna, bo zachował się w krypcie relikt pierwotnego okna w miejscu obecnych drzwi do przybudówki. Prowadzący tam zaś portal dwuramienny ma formę typową dla przełomu XIV i XV wieku.

Zaczęły też pojawiać się kaplice od strony północnej: najpierw kaplic a chrzcielna, przykryta zapewne dachem dwuspadowym równoległym do nawy, o czym świadczy relikt rzygacza zbierającego wodę spomiędzy obu połaci dachu. Pojawiła się też kaplica rzeźników po stronie południowej, zapewne przykryta również dachem dwuspadowym, z uwagi na jej wysokość równą wysokości nawy.

Etap (1451-1480)

Budowa kolejnych kaplic po stronie północnej i kontynuacja prac przy fasadzie. Kaplica mariacka została podzielona sklepieniem, co spowodowało na elewacji konieczność dołożenia przypory pomiędzy dolnymi oknami. Wybudowana wtedy mocno wysunięta kaplica sukienników (obecnie Jana Chrzciciela) zapewne przykryta była dachem pulpitowym, o czym świadczy zachowana na strychu ściana poprzeczna do ściany nawy wykonana w wątku gotyckim. Kaplicę św. Jadwigi wybudowano na wzór kaplicy chrzcielnej i zapewne przykryto wspólnym z nią dwuspadowym dachem. Toczyły się też dalej prace przy budowie wieży i ściany zachodniej. W jakim zakresie – ciężko stwierdzić, gdyż najwcześniejsza znana data wykuta na elewacji to 1513 znajdująca się na wieży na poziomie gzymsu nawy głównej.

Etap (1481-1532)

Zakończenie budowy kościoła parafialnego, wieża wzniesiona została do wysokości 66 m, nie wykonano jeszcze hełmu. Nie wiadomo jaki był pierwotny szczyt, zaproponowałem więc prosty z ostrołucznymi wnękami. Z wieży północnej wyciągnięto powyżej nawy bocznej jedną przyporę, zwieńczoną daszkiem, po czym prace przy niej definitywnie ustały. Dołożono kaplicę grobową, czyli dzisiejszą bibliotekę pojezuicką, pomiędzy kaplicami nawy północnej, raczej niższą niż obecnie. Nie jestem pewny, czy istniejące w niej okno nie jest późniejszym dodatkiem. Ponad nim widać zamurowane dwa małe okienka gotyckie. Dodano również kaplicę kramarzy (św. Józefa) po stronie południowej. Wtedy też mogła powstać niska przybudówka od strony północno-wschodniej doklejona do przedsionka krypty.

Etap (1535-1680)

Odbudowa po pożarze z 1532 r. Z powodu obniżenia sklepienia zamurowane zostały okna nawy głównej, pozostawiono tylko otwarte fragmenty okien w jej ścianie południowej. Do dzisiaj widoczne są na elewacji ich zaślepione maswerki. Przy okazji demontażu obrazów w trakcie remontu można zauważyć też maswerki od wewnątrz. Od strony północnej maswerki były wewnątrz płaskie-namalowane, co potwierdza, że ta strona była na stałe zaślepiona po pożarze. Wzniesiono od nowa ścianę szczytową z zachowanym do dzisiaj oknem. Prawdopodobnie podczas odbudowy trzeba było też wykonać od nowa górną część ściany nad ostatnim oknem nawy głównej od strony północnej. Widać z zewnątrz, że jego arkada oraz mur wykonane jest przy nim bardzo niedbale, inaczej niż przy pozostałych oknach, więc mogły ulec zawaleniu się w czasie pożaru. Dodatkowo na styku starego muru i nowego wmurowany jest kamień z wyrytą prawdopodobnie datą prac, na chwilę obecną trudną do odczytania. Wybudowano nowy, niższy dach oraz tymczasowy prosty szczyt. Wieża zyskała swój renesansowy hełm, a na dachu pojawiła się nowa sygnaturka.

W toku dalszych przebudów, już raczej na początku XVII wieku przykryto wszystkie kaplice po stronie południowej wspólną połacią dachu w części zachodniej, a w części wschodniej podniesiono kąt dachu. W ramach odbudowy po pożarze wykonano też pomieszczenie nad czwartym od wschodu przęsłem nawy północnej – prowadzące na dawną emporę organową, a obecnie ukryte na strychu.

Chociaż sklepienie w nim jest XVIII-wieczne, to zachowało ono w ścianie zewnętrznej kamienne ościeże okienne w formie późnogotyckiej. Nie wiadomo jak wysoko sięgała przybudówka, bo powinien zachować się po niej jakiś ślad na elewacji. Być może zatarła go wymiana cegieł na nowe przy okazji remontu kościoła w XIX wieku.

Wspólny dach kaplic północnych  wykonany został jeszcze przed przejęciem kościoła przez jezuitów, być może w toku odbudowy po pożarze z 1532 r. Ten etap jest dobrze przedstawiony na widoku Świdnicy z 1623r. Jest to najdokładniejszy z trzech XVII-wiecznych widoków, pozostałe zawierają pewne przekłamania i uproszczenia. Widok ten przedstawia też coś, co można interpretować jako zewnętrzny przedsionek północnego portalu (Portalu Bednarzy). Czy rzeczywiście nim był? Są pewne wątpliwości: brakuje jednoznacznych śladów na ścianach, chociaż cegły były w tamtym miejscu później wymieniane, zaś sam portal pod koniec XIX wieku był mocno zwietrzały i wymagał wymiany kamieniarki, co raczej nie miałoby miejsca gdyby był zasłonięty.

Etap (1681-1760)

Barokizacja przeprowadzona przez Jezuitów na zewnątrz widoczna była w formie całkowitego zamurowania uprzednio zmniejszonych okien w ścianie bocznej nawy głównej, przebudowie okien w kaplicach po stronie południowej oraz w rozbudowie zakrystii. Do formy barokowej przebudowano też niektóre okna w nawach bocznych zmniejszając je i likwidując gotyckie maswerki, oraz okna w wieży. Kaplica Mariacka straciła swój dach dwuspadowy i zyskała dach pulpitowy. Zapewne wtedy też przebudowano jej duże okno na dwa mniejsze.

Dołożono mały łuk oporowy pomiędzy wystającą przyporą niedoszłej wieży północnej a ścianą. Prawdopodobnie związane było to z pracami stabilizującymi nawę północną, a od wewnątrz skutkującymi rozpięciem stalowym ściągów.

Portale prowadzące do nawy północnej zostały zasłonięte barokowym portykiem. Kaplice północne przykryto nowym wspólnym, wysokim dachem w co najmniej dwóch etapach widocznych w postaci śladów na ścianie wschodniej. Przynajmniej jeden z tych etapów powstał przy okazji zamiany przez Prusaków kościoła na spichlerz.

Etap (1761-1892)

Jeszcze w XVIII wieku przebudowano ponownie nawę północną i kaplice, pod wspólny dach wciągając również kaplicę Jana Chrzciciela. Wnioskuję, że mogło miało to miejsce podczas przebudowy kościoła na spichlerz. Etap ten zakończył się wraz z gruntownym remontem kościoła pod koniec XIX wieku, jednak już wcześniej – około 1852 roku dokonano dwóch istotnych zmian: zlikwidowano sygnaturkę na dachu oraz usunięto barokowy portyk przed dwoma portalami prowadzącymi do nawy głównej.

Etap (od 1893 r.)

Prace remontowe połączone z regotyzacją przyniosły zachowany do dzisiaj efekt. Najmocniej przebudowano fasadę zachodnią, zastępując prowizoryczne tynkowe szczyty elementami z kamienia identycznego z zastosowanym w średniowieczu. Powstały też wtedy charakterystyczne łuki oporowe zapewniające dodatkową stabilność i powiększono okna w wieży.

Wymieniono sporą ilość kamieniarki oraz przemurowano od nowa dużą część ceglanych ścian. Stąd zapewne widoczny jest dzisiaj wątek gotycki na nadbudowanej części dachu nad kaplicami po stronie północnej. Okno północne w niedokończonej wieży zostało powiększone, co skutkowało koniecznością podcięcia żeber w sklepieniu wzdłuż ściany. Nieco później, około 1909 r. dokonano ostatniej istotnej zmiany w bryle – pulpitowy dach kaplicy Mariackiej przebudowano na namiotowy, nieco na wzór pierwotnego, znanego z rycin. Wtedy też wykonano ozdobny maswerk w tej kaplicy, rozkuwając dwa okrągłołuczne barokowe okna wstawione w XVIII wieku w jego miejsce.

Paweł Mazur

22 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.