Press "Enter" to skip to content

Suarez, czyli niezwykła pocztówka (cz. 1)

Zdarza się, że jedno zdjęcie, z niepozornym zdawałoby się budynkiem, pozwala na odtworzenie niezwykłej historii miejsca, obiektu na nim się znajdującego i ludzi…

Od naszego współpracownika – Sebastiana Kalinowskiego otrzymaliśmy do udostępnienia na Świdnickim Portalu Historycznym, bardzo rzadką pocztówkę zdjęciową.

Pomnik Suareza, jaki do 1945 r. stał na obecnym placu Nankiera we Wrocławiu

Kartka z jego zbiorów przedstawia fragment obecnej ulicy Jagiellońskiej u jej wylotu w kierunku placu Świętej Małgorzaty. Na pocztówce z przełomu XIX i XX wieku widoczny jest fragment nieistniejącego już domu, w którym urodził się słynny świdniczanin, zasłużony dla ustawodawstwa i prawodawstwa pruskiego – Carl Gottlieb Suarez. Jak zwykle w takich przypadkach postanowiliśmy dokonać malej kwerendy archiwalnej, aby wyjaśnić dzieje samego obiektu i  losy jego mieszkańców.

Zanim przedstawimy zarys historii tego obiektu i miejsca w jakim się znajdował, warto pokrótce przypomnieć postać Suareza, dziś osoby zupełnie w Świdnicy zapomnianej.

Miejsce na świdnickim Ratuszu, gdzie do 1945 r znajdowała się tablica upamiętniająca Carla Gottlieba Suareza

Carl Gottlieb Suarez urodził się 27 lutego 1746 r. w Świdnicy, jako najstarszy syn tutejszego adwokata i prawnika Gottfrieda Suareza. Rodzina Suarezów wywodziła się z Pomorza Zachodniego. Forma ich rodzinnego nazwiska zmieniała się wielokrotnie przybierając różne formy. Od Schwarz (czyli Czarny) poprzez Schwartzius, Schvarez, Svarez skończywszy na dość dziwacznej, przypominającej hiszpańską bądź francuską Suarez. Carl Gottlieb wychowywał się w atmosferze prawa i ewangelickiego wychowania. Wpływ na młodego Carla miał bezwątpienia ojciec adwokat i matka – Dorthea Gerhard, córka pastora z Ciepłowodów koło Ząbkowic. Dzieciństwo i młodość Suareza przypadła na dramatyczne czasy w historii Świdnicy – był świadkiem czterech oblężeń Świdnicy podczas wojny siedmioletniej. Okropności wojny doświadczył zresztą niejako namacalnie, bo w wyniku ostrzału miasta w 1757 i 1761 r. zniszczony został jego dom rodzinny przy obecnej ulicy Jagiellońskiej. Po ukończeniu szkoły łacińskiej w Świdnicy, w 1762 r. rozpoczął studia prawnicze we Frankfurcie nad Odrą. Po ich ukończeniu wspinał się na kolejne szczeble kariery urzędniczej, mieszkając we Wrocławiu i współpracując między innymi ze słynnym śląskim ministrem sprawiedliwości Johannem Heinrichem Casimirem von Carmerem. Doświadczenie zdobyte przy pracy nad reformą śląskiego systemu administracji i prawa, przydać mu się miało kilkanaście lat później. W 1774 r. opracował  nowy regulamin szkolny, który zastąpił stary, stworzony jeszcze w czasach habsburskich przez jezuitów. Dzięki nadzwyczajnym zdolnościom i znajomości prawa oraz poparciu Carmera, wezwany został do Berlina, gdzie zlecono mu kodyfikację pruskiego prawa krajowego. Praca nad nowym ustawodawstwem obejmującym wszystkie części składowe Królestwa Prus trwała dziewięć lat (1780-88). Pruskie Prawo Krajowe, które weszło w życie w 1794 r. obowiązywało na terenie Prus do czasów napoleońskich, a w nieco zmodyfikowanej formie aż do XX wieku!

Carl Gottlieb Suarez uznany został za największego prawodawcę niemieckiego w dziejach. Niemiecki pisarz romantyczny Achim von Arnim (1781-1831) napisał o Suarezie, że: Jego Prawo Krajowe było dla naszego narodu pod względem prawnym tym, czym tłumaczenie Biblii Lutra na płaszczyźnie teologicznej i językowej.

Obecna ulica Jagiellońska w Świdnicy na pocztówce z lat 20. XX wieku. Z lewej strony widoczny jest monument z tablicą poświęcony Suarezowi

Z małżeństwa z Joanną Dorotheą Arndt (siostrą wybitnego historyka Gottfrieda Augusta Arndta) nie doczekał się potomstwa. Zmarł bezdzietnie 14 maja 1798 r. i pochowany został na  cmentarzu Luisenstädtischer Friedhof w Berlinie. Świdniczanie pamiętali o wielkim prawodawcy i swoim krajanie. Upamiętnili go dwoma tablicami. Pierwsza wisiała na północnej ścianie ratusza i posiadała napis: Ku pamięci Carla Gottlieba Suareza, który urodził się 27 lutego 1746 r. w Świdnicy, sławnego i wielce zasłużonego dla ustawodawstwa Prus. Zmarł w Berlinie 14 maja 1798 r., jako Tajny Wyższy Radca Urzędu Sprawiedliwości i Wyższy Radca Trybunału. Tablica ta została zniszczona po 1945 r. a w jej miejscu znajduje się obecnie tablica odsłonięta w 1965 r., a poświęcona polskim saperom: W XX rocznicę wyzwolenia Ziemi Świdnickiej. Pamięci bohaterskich saperów i tym, którzy przyczynili się do jej zagospodarowania. Społeczeństwo.

Druga tablica pamiątkowa, a właściwie niewielki monument poświęcony Suarezowi odsłonięty został w 1907 r. na posesji, gdzie znajdował się, nieistniejący już w tym czasie jego dom rodzinny: Na tej parceli stał dom w którym 27 lutego 1746 r. przyszedł na świat Tajny Wyższy Radca Urzędu Sprawiedliwości i Wyższy Radca Trybunału Carl Gottlieb Suarez, twórca powszechnego Pruskiego Prawa Krajowego. Zmarł w Berlinie 14 maja 1798 r.

Pozostałości monumentu poświęconego Suarezowi, które jeszcze kilka lat temu zalegały na posesji Jagiellońska 3-7. Co się z nim stało? Postaramy się dowiedzieć (Źródło: Wratislaviae Amici)

Nie wiadomo co się z tą tablicą stało. Prawdopodobnie została także zniszczona po maju 1945 r. Sam monument wkomponowany w ogrodzenie przetrwał do 2005 r. Jak poinformował nas jeden z czytelników portalu – W czasie prac remontowych budynku Jagiellońska 3-7 został zniszczony, podczas poszerzania wjazdu na posesję dla ciężkiego sprzętu budowlanego. Jego szczytowy fragment leżał pod ścianą w latach 2007-2013, co widoczne jest na zdjęciach na portalu Wratislaviae Amici. Co się z monumentem stało? To pytanie do MKZ bo remont był pod jego nadzorem, a obiekt jest w Rejestrze Zabytków.

Jeżeli chodzi o dom rodzinny Suareza i pocztówkę o której wspomnieliśmy na wstępie… o tym przeczytać będzie można w drugiej części niniejszego artykułu.

Andrzej Dobkiewicz&Sobiesław Nowotny

Fundacja IDEA

7 LIKES

2 komentarze

  1. kanonier.DSW kanonier.DSW 6 maja 2019

    Po obejrzeniu jednej galerii zdjęć ( http://www.mojemiasto.swidnica.pl/?p=3624 ) na portalu Śmm przypomniałem sobie dokładnie zdarzenia sprzed lat. Monument w ogrodzeniu istniał jeszcze w maju 2006, vide zdj. nr 30 a powodem jego zniszczenia oraz likwidacji lewego słupa bramy wjazdowej był duży kontener budowlany, który został wstawiony między kasztanowce przez wykonawcę remontu budynku dawnego hotelu – vide zdj.nr 37 z czerwca 2007. Kontener ten stał tam przez kilka lat bo właściciel nieruchomości, spółka z kapitałem irlandzkim, po remoncie części głównej zabytkowego budynku uzyskał zgodę na wyburzenie zrujnowanego zaplecza i postawienie tam zupełnie nowego budynku mieszkalnego z usługowym parterem o adresie Jagiellońska 5A-D o czym iformowała lokalna prasa(wizualizacje budynku,plan zagospodarowania całej parceli w tym części ogrodowej gdzie rosną kasztanowce). Inwestycja została rozpoczęta tzn. wyburzono całe zaplecze i przerwana, prawdopodobnie z powodu kryzysu finansowego w Irlandii i póżniej w całej UE i bałagan jest do dziś ! Pozdrawiam.
    PS Fragment szczytowy monumentu JEST jednak ciągle pod ścianą budynku 🙂

    • Andrzej Dobkiewicz Andrzej Dobkiewicz Post author | 6 maja 2019

      Tak, wiemy, że monument się zachował, chociaż stan jego przechowywania woła o pomstę… tym bardziej… ale o tym jeszcze dzisiaj w post scriptum do artykułu. Dziękujemy za uzupełnienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.