Press "Enter" to skip to content

Kazimierza Pułaskiego 59 (cz. 5): Wary i podatki

Spread the love

Kamienica przy ulicy Kazimierza Pułaskiego 59 w Świdnicy to jedna z wielu podobnych jej w centrum miasta, która posiada bogatą historię, sięgającą wczesnego okresu istnienia naszego miasta.

I chociaż jej dzieje nie w jakiś sposób spektakularne – osoby, które w niej zamieszkiwały, a przede wszystkim były właścicielami posesji nr 174 i zabudowań na niej się w ciągu 700 lat znajdujących, odcisnęły swoje piętno na historii miasta, chociaż dziś są już zapomniane.

O ulicy Kazimierza Pułaskiego – przedwojennej Hohstrasse czyli ulicy Wysokiej, obszernie pisaliśmy w opracowaniu innego domu przy niej stojącego – Kazimierza Pułaskiego nr 40 [czytaj tutaj: Kazimierza Pułaskiego 40 (cz. 1): Hohstrasse czyli Wysokai kolejnych sześć części]. Natomiast poprzednie części niniejszego opracowania można przeczytać tutaj: Kazimierza Pułaskiego 59 (cz. 1): Wyjątkowa piwnica, Kazimierza Pułaskiego 59 (cz. 2): Budowniczy kościoła pierwszym właścicielem!, Kazimierza Pułaskiego 59 (cz. 3): Pomyłka urzędnika miejskiego i Kazimierza Pułaskiego 59 (cz. 4): Wielce czcigodni Fesselowie.

Opisywany dom na pocztówce z lat 20. XX wieku

Od II połowy XIII wieku i okresu parcelacji działek w mieście, do omawianej posesji przypisany był przywilej warzenia 5 warów piwa rocznie. Była to typowa wielkość dla budynków w tej części miasta, większe przywileje – 8-10 warów miały kamienice w Rynku. Była to spora ilość. Przyjmuje się, że w okresie średniowiecza 1 war w Świdnicy wynosił około 4.000 litów, ale już we Wrocławiu był on większy i wynosił około 5 tysięcy litrów. Historycy nie są jednak zgodni co do wielkości tych miar, z wyjątkiem faktu, że w różnych okresach i dla różnych obszarów były one różne.

Świdnicki historyk Heinrich Schubert podawał, że 1 war piwa to dokładnie 13 ½ ćwierci piwa. Ponieważ tradycyjna ćwierć (jako naczynie/miara pojemności) wynosiła wówczas około 600 litrów (będąc ćwiercią wielkiej beczki o pojemności ok. 2400 litrów), przemnożenie tej wartości przez 13,5 daje wielkość 8.100 litrów piwa w jednym warze. Przyjmując skrajne wartości i biorąc pod uwagę fakt, że do posesji przypisany był pierwotny przywilej w wysokości 5 warów dziedzicznych, jej właściciele mieli prawo do uwarzenia od 20.000 do 40.500 litrów piwa rocznie.

Przywilej warzenia piwa można było zwiększyć, kupując lub otrzymując prawo do kolejnych warów. Tak też się stało w odniesieniu do wspomnianej posesji, zapewne dzięki wzniesieniu przez właściciela kolejnych, murowanych pięter domu. Na przełomie XIV i XV wieku rozbiórka starych, drewnianych domów i stawianie w ich miejsce murowanych kamienic skutkowało natychmiastowym, oficjalnym podniesieniem przez Radę Miejską kontyngentu produkcji piwa dla danej posesji. To właśnie dzięki temu unikalnemu systemowi motywacyjnemu świdnickie kamienice w centrum miasta tak szybko zyskały monumentalny, murowany charakter, a ich podziemia do dziś kryją potężne, gotyckie piwnice browarnicze.

Przywilej piwny dla naszej posesji liczył więc od XV wieku 9 warów (5 dziedzicznych + 4 dodane – wg Chorowskiej i Golińskiego nastąpiło to po 1401 roku). Nie wiemy dokładnie kiedy nastąpiło zwiększenie liczby warów, ale przywilej tej wielkości obowiązywał aż do 1724 roku! Wtedy bowiem wdowa po wspomnianym w poprzedniej części opracowania garbarzu Melchiorze Hilscher – Anna Katharina Hilscher, sprzedała prawo do warzenia 4 warów piwa. 2 wary zakupił Gottfried Ast – świdnicki piekarz (zmarł w 1739 roku w wieku 48 lat), a kolejne 2 wary kupiła bliżej nam nieznana Maria Elizabeth Klein.

Z posesją aż do połowy XVIII wieku związane były także obciążenia jej właścicieli róznymi donacjami i zapisami, które funkcjonowały na tej posesji od średniowiecza. Były one stosunkowo duże jak na dom, który znajdował się na ulicy jedynie dochodzącej do Rynku i to w oddaleniu od niego, bliżej murów miejskich. Skala tych obciążeń dowodzi jednak zamożności właścicieli domu na przestrzeni wieków.

Opisywany dom na pocztówce z lat 20. XX wieku

Dokumenty z XVIII wieku wymieniają następujące obciążenia parceli:

 – 6 grzywien srebra – na rzecz precentora w kościele pw. Św. Mikołaja (nie istnieje, okolice placu 1000-lecia Państwa Polskiego). Precentor był przełożonym mansionarzy, którzy swym śpiewem mieli uświetniać liturgię w tym kościele, jak również w kościele farnym. 

 – 4 grzywny srebra – na Dom Kupiecki w Rynku. Zapis funkcjonował od średniowiecza.

 – 4 srebrne grosze na rzecz świdnickich jezuitów. Zapis funkcjonował w okresie od XVII do XVIII wieku.

 – 4 srebrne grosze – czynsz dziedziczny do kasy miejskiej.

 – 4 talary szosu – podatek od majątku i posiadanych nieruchomości.

Wspomniany w poprzedniej części opracowania Johann Georg Josef Neugebauer był ostatnim znanym właścicielem posesji i domów na niej stojących w XVIII wieku. właściciele z lat po 1736 do 1839 roku nie są znani wskutek nie wymienienia ich w tych księgach, które zachowały się do naszych czasów. Znane są jedynie ceny, za jakie posesja z zabudowaniami zmieniała przynajmniej 9-krotnie właścicieli. W kolejnych latach wartość transakcji zakupu/sprzedaży wynosiła: w 1773 roku – 825 talarów, w 1775 i 1781 roku – 1.600 talarów, w 1794 roku – 2.300 talarów, w 1800 i 1809 roku – 2.610 talarów, w 1814, 1832 i 1839 – 2.600 talarów.

Niewykluczone, że w 1832 lub 1839 roku właścicielem posesji została rodzina Zahn.  W każdym razie z września 1839 roku pochodzi informacja, która wskazuje na to, iż rodzina Zahn uporządkowała sprawy związane ze spadkiem. Otóż 16 września 1839 roku mistrz garbarski Carl Friedrich Zahn wykupił od rodzeństwa ich udziały w odziedziczonym po rodzinach majątku, na który składała się m.in. posesja przy ulicy Wysokiej. Carl Friedrich odkupił ją za dość znaczną sumę 4 tysięcy talarów od swoich sióstr: pani Zahler z domy Zahn – żony kupca oraz pani Doell z domu Zahn – żony mistrza kuśnierskiego.

W rękach rodziny Zahn dom pozostał stosunkowo długo, bo aż do 1864 roku, a więc dokładnie ćwierć wieku. Z tego też okresu posiadamy opis zabudowań, jakie znajdowały się na opisywanej posesji. W 1860 roku znajdowały się tu:

A – Główny budynek z dziedzińcem i ogrodem na tyłach posesji. Dom był murowany, trzykondygnacyjny, w stanie dobrym. Znajdowało się w nim 10 izb, 8 pokoi, 1 komora, 6 kuchni, 3 piwnice oraz 5 pomieszczeń na poddaszu.

B – Budynek oficyny – jednopiętrowy, murowany, w dobrym stanie, w którym znajdowały się 2 izby i 1 pomieszczenie na poddaszu.

C – Drewutnie – znajdowały się prostopadle do budynku głównego po obu stronach dziedzińca. Funkcjonowały jako komórki jeszcze po 1945 roku.

Po dawnym ogrodzie, dziedzińcu i i budynkach na zapleczu posesji nie ma już śladu

W późniejszym opisie stanu i rodzaju zabudowań na posesji z 1895 roku wymieniony jest jeszcze jeden budynek, który stał po przeciwnej stronie dziedzińca i gdzie mieścił się warsztat ślusarski. W tym ostatnim przypadku wiemy, przedstawiciel jakiej rodziny go wzniósł i kiedy. 12 września 1864 roku posesję wraz zabudowaniami przy obecnej ulicy Kazimierza Pułaskiego 59 zakupił Carl Führisch. Wiemy o nim, że był skarbikiem w Powiatowej Kasie Oszczędnościowej, a za parcelę z budynkami zapłacił okrągłą kwotę 5.000 talarów. Nieruchomość nabył od wdowy po  Carlu Friedrichu Zahn – Christiane Zahn z domu Nagel. Z niewiadomych przyczyn stosunkowo długo trwały procedury urzędowe, bo układ został podpisany dopiero 31 listopada 1864 roku, a do ksiąg – jako właściciel – Führisch został wpisany dopiero 5 stycznia 1865 roku.

25 września 1879 roku w następstwie dziedziczenia – być może po zmarłym ojcu – Carlu Führisch, właścicielem posesji z budynkami został jego syn – August Führisch. Z zawody był mistrzem ślusarskim, więc to on musiał zbudować wspomniany powyżej warsztat ślusarski.

August Führisch mieszkał w domu i prowadził tu swój warsztat długo. Wymienia go księga adresowa Świdnicy z 1910 roku, jaku „właściciela domu”. Brak jego nazwiska w spisie mieszkańców w kolejnej zachowanej księdze z 1914 roku, natomiast w spisie lokatorów domu przy Hohstrasse 59, jako właściciel figuruje – Carl Führisch, co musi być chyba pomyłką tym bardziej, że jako właściciel posesji August Führisch w księgach podatkowych funkcjonuje do 1919 roku, kiedy nastąpiła ostatnia transakcja kupna/sprzedaży posesji przy obecnej ulicy Kazimierza Pułaskiego 59.

cdn.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

7 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.