Press "Enter" to skip to content

Święty odzyskał głowę

Spread the love

W ubiegłym roku przeprowadzono udaną renowację figury św. Jana Nepomucena w Bronowie (gmina Dobromierz). Teraz na zlecenie gminy powstał krótki film prezentujący historię obiektu.

Jan Nepomucen z Bronowa przed i po renowacji

Figura świętego Jana Nepomucena ustawiona była pierwotnie na przeciwko pozostającego od lat w ruinie pałacu w Bronowie.  To właśnie przy tym pałacu w 1731 roku  ówczesny właściciel majątku w Bronowie – Rudolph Mathuschka von Toppeltschan ufundował rzeźbę.  Dowiedzieć się tego było można ze słabo kiedyś czytelnej łacińskiej inskrypcji na cokole pomnika, która w tłumaczeniu na język polski brzmi:

Wymownemu milczeniem św. Janowi Nepomucenowi, niezwykłemu opiekunowi całego świata, tę statuę z potrzeby serca wystawił Rudolf Matthuschka von Toppeltschan.

Fundator figury hrabia Rudolph Mathuschka von Toppeltschan urodził się 1 lutego 1706 roku w Thomaswaldau – obecnie Tomkowej w powiecie świdnickim, a zmarł w wieku 64 lat – 10 lutego 1770 roku w pałacu w Pitschen – obecnie Pyszczyn, powiat świdnicki. Rodzina była właścicielem wspomnianego Pyszczyna i Bronowa. Nie zapisał się w historii niczym szczególnym w przeciwieństwie do jego syna – hrabiego Heinricha Gottfrrieda von Matuschka von Toppeltschan und Spätgen (1734-1779), który był wybitnym biologiem i botanikiem oraz autorem naukowej pracy Flora silesiaca oder Verzeichniß der in Schlesien wildwachsenden Pflanzen (1776), która w owych czasach była wzorcowym opracowaniem flory Śląska.

Inskrypcja na pomniku przed i po renowacji

Zgodnie z barokowym zwyczajem we wspomnianej inskrypcji ukryty jest tzw. chronostych. Był to w jeden ze sposobów zapisywania dat rocznych. Przy zapisie dat wykorzystywano fakt, że w alfabecie łacińskim litery I, V, X, L, C, D, M pełnią jednocześnie funkcje rzymskich cyfr. Aby odczytać „ukrytą” datę w inskrypcji należało zsumować wartości liczbowe liter będących jednocześnie cyframi. Dla ich łatwiejszego odnalezienia były one wyróżnione wielkością i innym krojem czcionki. Na tablicy z napisem inskrypcyjnym pomnika z Bronowa chronostych ten wygląda następująco:

eLoqVentI sILentIarIo s. IoannI nepoMVCeno orbIs totIVs proDIgIo so tVtorI rudolphus de mattuschka et toppeltschan hanC statVaM eX CorDIs Voto ereXerat

Utrącone z figury ręka i głowa, które zachował jeden z gospodarzy w Bronowie

Na bronowickim pomniku mamy do czynienia z tzw. chronostychem podwójnym, gdzie data fundacji została zapisana dwukrotnie:

L V I I L I I I I M V C I I V D I I V I = 1731

C V M X C D I V X = 1731

Figura św. Jana Nepomucena była przed renowacją w fatalnym stanie. Miała utrąconą rękę i głowę, które chociaż cudem się zachowały i były przechowano w jednym z pobliskich  gospodarstw, były mocno uszkodzone.

 – Szczególnie głowa była destruktem, który wymagał odtworzenia przynajmniej w 90 procentach – mówił Piotr Wanat z Pracowni Konserwatorskiej Restoart, która wygrała postępowanie przetargowe na renowację zabytku.

 – Trudno jednak sobie wyobrazić figurę świętego bez głowy i zdobiącej ją aureoli z pięciu gwiazd, będącej atrybutem świętego. Odtworzenie głowy w oparciu o destrukt byłoby dość kłopotliwe z uwagi na ogromny zakres i trudność prac z tym związanych. Profile głowy – rysy twarzy, włosy itp. musielibyśmy w przeważającej części sztukować, co stawia pod znakiem zapytania sens takich prac. Wydaje mi się, że o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby wykonanie nowej głowy, wyrzeźbionej w kamieniu. O tym jednak będzie musiał zadecydować urząd konserwatorski. Generalnie figura, którą zdemontowaliśmy i która obecnie jest w naszej pracowni, zachowała się w różnym stanie, Są fragmenty, gdzie piaskowiec jest dość mocno wypłukany, ale są elementy zachowane w bardzo dobrym stanie – mówił Piotr Wanat przed podjęciem prac renowacyjnych przy pomniku.

Odnowiony święty już z głową

Prace konserwatorskie, kosztowały blisko 60 tysięcy złotych i obejmowały m.in.:  oczyszczenie piaskowca z nawarstwień brudu i starych zapraw oraz naleciałości biologicznych, konserwację i zabezpieczenie struktury piaskowca, uzupełnienie struktury kamienia, zamocowanie utrąconej ręki i innych drobnych ubytków kamiennych.

Osobną kwestią pozostaje cokół, na którym stała figura. Był on wielokrotnie naprawiany, malowany i tynkowany, jego stan techniczny był kiepski.

 – W porozumieniu z konserwatorem doszliśmy do wniosku, że cokół wraz z figurą zostanie przeniesiony do centrum wsi, w pobliże istniejącej kapliczki, co uchroni go przed ewentualnymi aktami wandalizmu. Wykracza to wprawdzie poza opracowany przez konserwatora Jacka Gryczewskiego program konserwacji i rozstrzygnięte postępowanie na wykonanie prac, ale takie rozwiązanie wydaje nam się najwłaściwsze deklarowała zastępczyni wójta gminy Dobromierz – Monika Borysewicz. I tak też się stało.

Zadanie zostało zrealizowane w ramach dofinansowania z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków Polski Ład, którego całkowita wartość wyniosła 74,5 tysiąca złotych, z czego udział gminy wyniósł 6 tysięcy złotych. 

Sobiesław Nowotny

Foto: Urząd Gminy w Dobromierzu, Stanisław Kałuża

5 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.