Press "Enter" to skip to content

Wieża ratuszowa w Świdnicy (cz. 6)

Spread the love

Dokładnie 55 lat temu, 6 stycznia 1967 roku o godzinie 15.16 runęła wieża świdnickiego ratusza. Przez 8 wieków wieża była symbolem zamożności miasta i dominantą w jego śródmieściu. Jej historia jest niezwykle bogata… [poprzednie części opracowania – czytaj tutaj:  Wieża ratuszowa w Świdnicy (cz. 1), Wieża ratuszowa w Świdnicy (cz. 2), Wieża ratuszowa w Świdnicy (cz. 3), Wieża ratuszowa w Świdnicy (cz. 4), Wieża ratuszowa w Świdnicy (cz. 5)].

2011 – zasadniczy rok budowy

Zimowa aura na przełomie grudnia i stycznia oraz minusowe temperatury sprawiły, że prace przy odbudowie wieży ratuszowej posuwały się w zwolnionym tempie. Wiadomo już było, że pierwotny termin oddania wieży do użytku – 15 października 2011 roku, nie będzie mógł być dotrzymany, podobnie zresztą jak i kolejne, 1 grudnia 2011, 5 stycznia 2012 i 2 czerwca 2012 r.

Galeria (kliknij, aby powiększyć)

Zdołano częściowo zabetonować odtworzony kamienny łęk wieży. Dopiero w połowie stycznia, po zakończeniu prac zbrojeniowych, wylane zostały ściany piwnic budynku wejściowego oraz strop nad nimi. W ten sposób osiągnięto w tej części inwestycji poziom „0”. Teraz dla odmiany prace utrudniał w pewnym stopniu silny wiatr, który powodował, że zasilanie żurawia automatycznie się wyłączało i nie było szans na transport za jego pomocą dużych i ciężkich elementów.

Postronnym obserwatorom wydawać by się mogło, że w ciągu kolejnych miesięcy na budowie ruch jest niewielki. Ale ściany budynku wejściowego oraz wieży ratuszowej systematycznie pięły się do góry. Szalunki, zbrojenie, betonowanie, szalunki, zbrojenie, betonowanie… Ciągłość dostaw masy betonowej zapewniały (zresztą w całym okresie inwestycji) firmy Dyckerhoff i Renevis, a masa betonowa była dowożona z betoniarni w Świebodzicach i Nowym Jaworowie. Stal zbrojeniową dostarczała natomiast firma Prohutrem z Zawiercia.

Na początku marca 2011 roku szalunki i zbrojenie ścian wieży ratuszowej sięgnęły już pierwszej kondygnacji (prawie 5 metrów). Wykonana został podstawa szybu windy wewnątrz wieży. Rozpoczęto także betonowanie ścian pierwszej kondygnacji budynku wejściowego, chociaż tu prace nie szły aż tak szybko, ze względu na bardziej skomplikowaną konstrukcję budynku i co z tym związane, bardziej czasochłonne prace zbrojarskie i szalunkowe. W wypadku wieży, proste, metalowe szalunki ścian zewnętrznych były używane wielokrotnie i nie trzeba było ich za każdym razem montować i dopasowywać od podstaw.

Kierownik budowy Rene Maczura

Do końca marca nad kondygnacją parteru budynku wejściowego i wieży wylano strop i rozpoczęto montaż szalunków ścian pierwszego piętra.O ile obecne technologie pozwalały na szybkie wykonywanie ścian oraz klatki schodowej samej wieży, o tyle konstrukcja i wzajemne powiązania biegów schodowych i spoczników ze ścianami w budynku wejściowym do ratusza, były bardziej skomplikowane, stąd też i bardziej pracochłonne. Zakończenie prac konstrukcyjnych w budynku wejściowym pozwoliło na zintensyfikowanie prac przy samej wieży.

Przez cały kwiecień prace szły już pełną parą, chociaż zdarzyło się kilka razy, że wskutek silnych wiatrów z użycia wyłączony był żuraw. Zakończono wylewanie ścian budynku wejściowego i stropu przykrywającego drugie piętro. Przy wieży trwały już prace na poziomie trzeciej kondygnacji (osiągnęła na początku maja wysokość prawie 13 metrów) – układano zbrojenia i szalunki. Konstrukcja ścian wieży była mniej skomplikowana niż w wypadku budynku wejściowego, więc w ciągu kolejnych tygodni wieża „rosła” w szybkim tempie.

Na zewnątrz bloku śródrynkowego przystąpiono do obijania blachą miedzianą (grubości 0,6 mm) drewnianego pokrycia hełmu wieży (prace te wykonywał „Budobratex”). W sumie na całe pokrycie zużyto prawie 700 kilogramów blachy. Jak to jednak z kolorowymi metalami bywa, blacha użyta do obicia hełmów okazała się pokusą dla dwóch mężczyzn, którzy w nocy z 27 na 28 kwietnia sforsowali ogrodzenie budowy i próbowali ukraść miedziane elementy już zamontowane na hełmie. Solidnie umocowanej blachy nie oderwali, choć uszkodzili kilka elementów z niej wykonanych, jak również drewniany podkład. Sprawców dostrzegł dozorca, który natychmiast zawiadomił policję, podając rysopis i wygląd delikwentów. Policja zatrzymała osoby, które podejrzewano o dokonanie tego czynu.

Nowa dominanta świdnickiej starówki już po montażu dolnej części hełmu

W okresie od czerwca do lipca kontynuowano prace przy wieży, wznosząc kolejne jej kondygnacje. Wykonawcą robót żelbetowych była firma „Stalmont” Romana Janiszewskiego z Wschowy. W pierwszych dniach sierpnia wylano strop na wysokości 24,55 metra, co stanowi niemal połowę całej wysokości wieży (57,63m). Tym samym zakończono prace przy kwadratowym trzonie wieży, przystępując do prac przygotowawczych, związanych ze wznoszeniem oktogonu wieży, z gotyckimi oknami i bębnem zegara. 

W sierpniu rozpoczęło się również ocieplanie ścian zewnętrznych wieży i budynku wejściowego wełną mineralną grubości 15 cm. W tym ostatnim montowano już ościeża okien oraz drzwi wejściowych. Dostarczyła je firma „Simbud” z Wrocławia. Praktycznie do końca 2011 roku wyjątkowo łagodna tym razem dla budowlańców zima, pozwoliła na szybkie tempo prac. W październiku zakończono betonowanie oktogonu, w którym znajdują się otwory na tarcze zegarowe.

Nieco wcześniej, w sobotę 1 października przy placu budowy na świdnickim Rynku odbyła się uroczystość włożenia pamiątek do miedzianej kuli, która została symbolicznie zamontowana na iglicy hełmu wieży ratuszowej. W większości pamiątki, dokumenty i zdjęcia zostały umieszczone na nośnikach pamięci i zamknięte w izolowanych termicznie, miedzianych puszkach.

Dla wielu świdniczan była to historyczna chwila. Przez kilka tygodni redakcja Tygodnika Świdnickiego przyjmowała przede wszystkim zdjęcia świdniczan, którzy odpowiedzieli na akcję „Przejdź do historii”. W sumie zgromadzonych zostało prawie 1.500 zdjęć zarówno od samych świdniczan, jak i z archiwum redakcji, prezentujących życie naszego miasta i jego mieszkańców w okresie od stycznia do września 2011 r. Na zdjęciach tych znalazło się łącznie około 4 tysięcy mieszkańców Świdnicy. Wśród innych pamiątek, jakie trafiły do kuli, znalazły się np. zdjęcia odcisków dłoni uczniów i grona pedagogicznego Szkoły Społecznej w Świdnicy, różnego rodzaju opracowania tematyczne m.in. Historia Świdnickiego Hufca ZHP, jeden list świdniczanki do jej potomków. Kolejna świdniczanka włożyła do kuli maszynopis swojej nie wydanej książki, której akcja dzieje się w Świdnicy i na górze Ślęża. Swoje przesłanie do potomnych napisali też uczniowie i nauczyciele Gimnazjum nr 4 w Świdnicy. Zbiór uzupełniło kilkaset zdjęć wykonanych przez autora niniejszego tekstu, dokumentujących kolejne etapy budowy wieży ratuszowej, a także materiały przygotowane przez redakcje Tygodnika Świdnickiego, Wiadomości Świdnickich i Gazety Wrocławskiej oraz Telewizji Tele Top Sudety. Osobne puszki przygotowały również władze Świdnicy. Wśród pamiątek znalazły się między innymi zdjęcia współczesnej Świdnicy, widok naszego miasta z lotu ptaka, akt erekcyjny budowy wieży, informacje na temat współczesnej Świdnicy, komplet banknotów i monet oraz różnego rodzaju pamiątkowe zdjęcia.

Włożenie pamiątek świdniczan do kuli przed jej montażem na iglicy hełmu wieży

Uroczystość wzbogacona pokazami w wykonaniu dawnych formacji wojskowych i występami Zespołu Pieśni i Tańca „Krąg”, rozpoczęła się w samo południe, przy dźwiękach świdnickiego hejnału. W uroczystości symbolicznego włożenia pamiątek do kuli i jej zamknięciu oraz osadzeniu jej na iglicy hełmu wieży ratuszowej uczestniczyli przedstawiciele władz miasta, na czele z prezydentem Wojciechem Murdzkiem, jego zastępcami – Ireneuszem Pałacem i Waldemarem Skórskim oraz przewodniczącą Rady Miejskiej Joanną Gadzińską. Zamknięcia i zamontowania miedzianej kuli wraz zawartością pamiątek, dokumentacji, zdjęć dokonała świdnicka firma ENERGO-METAL.

Dopełnieniem uroczystości było odtworzenie dawnej bitwy w parku przy ulicy Sikorskiego, w ramach „IV rekonstrukcji historycznych bitew – Świdnica ‘2011”. W bojach wzięło udział 120 „żołnierzy” z regimentów historycznych z Polski, Czech i Niemiec. Potyczka odbyła się w 250. rocznicę zdobycia twierdzy świdnickiej przez austriacki korpus generała Laudona.

Wracając do inwestycji, do końca 2011 roku w pawilonie wejściowym i dolnych partiach wieży stawiano ściany działowe i kładziono tynki. Hydraulicy rozpoczęli montaż instalacji wodno-kanalizacyjnych. Wykonawcą tych prac była firma „Hydromont” ze Złotoryi, a firma „Unitech” Stanisława Sroki ze Świdnicy zajęła się instalacjami elektrycznymi. Na elewacji budynku wejściowego kończono układanie okładziny elewacji, wykonanej z płyt z piaskowca. Elementy piaskowcowe dostarczył i ich montażem zajął się Zakład Przetwórstwa Kamienia „Kawo” Adama Kasiedczaka z Nowej Wsi Grodziskiej koło Złotoryi. Prace związane z instalacją wentylacyjną i klimatyzacją wykonywała firma „AP Clima” z Wrocławia. Natomiast pracownicy „Budobrateksu” po wcześniejszym montażu drewnianej więźby dachowej, wykonali pokrycie z dachówki nad pawilonem wejściowym. Na plac przy bloku śródrynkowym powróciły także ekipy, które uporządkowały sieć energetyczną i wykonały murowane studzienki, ułatwiające dostęp do kabli. W ramach porządkowania otoczenia wieży rozebrany został także murowany wiatrołap, na tyłach kamienicy Rynek 39-40. Zakończono ocieplanie ścian i roboty tynkarskie na elewacjach wieży.

Ostatnia prosta – 2012 rok

Na początku stycznia wykonano ośmiokątną podstawę pod hełm, a wieża osiągnęła wysokość 41,36 m. Tym samym też zakończyły się praktycznie prace betoniarskie. Z tego też względu 17-18 stycznia zdemontowano niepotrzebny już żuraw FM Gru 1355 TLX, który stał na zewnątrz bloku śródrynkowego. Pracował przez kilkanaście miesięcy bez żadnych problemów mimo, iż stał niebezpiecznie blisko kolumny Św. Trójcy. Nie wiadomo dokładnie kiedy, ale tylko raz prawdopodobnie element przenoszony przez żuraw zahaczył o rzeźbę na jej szczycie. Na szczęście skończyło się tylko na odgięciu kilku metalowych promieni aureoli przy jednej z rzeźb. Jednym z ostatnich zadań żurawia było przetransportowanie na poziom tarasu widokowego ozdobnych, rzeźbionych elementów z piaskowca, które stanowią część balustrady na tarasie widokowym, swoim kształtem i formą nawiązując do pierwowzoru. Przy okazji demontażu żurawia, do czego wykorzystano samojezdny dźwig z firmy „Żuraw Grohmann ” z Gdańska, postanowiono dźwignąć w górę dolną część hełmu wieży, aby sprawdzić jej orientacyjny ciężar i zamówić odpowiedni dźwig do wyniesienia hełmu na wysokość kilkudziesięciu metrów, przy znacznym wychyleniu ramienia. Okazało się, że waży ona około 15,5 tony.

Wewnątrz bloku śródrynkowego, po ostatecznym zakończeniu prac związanych z uporządkowaniem sieci energetycznej i wykonaniem przyłączy do powstających obiektów, przystąpiono do przygotowywania podłoża pod ułożenie nawierzchni placu z płyt granitowych. Podczas ostatnich prac ziemnych związanych z siecią energetyczną, we wschodniej jego części natrafiono na dwa duże, granitowe fragmenty profilowanej kamieniarki ze starej wieży oraz całkiem spore elementy balustrady z dawnego tarasu widokowego, wykonane z piaskowca.

Galeria (kliknij, aby powiększyć)

Pod koniec lutego rozpoczęto układanie nawierzchni placu wewnątrz bloku śródrynkowego, na którą składała się granitowa kostka i płyty. Oprócz dziedzińca, nową nawierzchnię otrzymało także przejście pod arkadami teatru na osi północ-południe.

27 lutego na iglicy hełmu wieży osadzono przygotowane wcześniej kulę z pamiątkami, chorągiewkę i gwiazdę. Elementy te, techniką „mokrego brązu” imitującego złoto, pomalował zegarmistrz Waldemar Porwal. W kuli, oprócz pamiątek włożonych do niej symbolicznie podczas uroczystości, jakie się odbyły 1 października 2011 r., znalazły się również zdjęcia z tej uroczystości oraz egzemplarz „Tygodnika Świdnickiego” z ich opisem.

Jeden z najbardziej widowiskowych momentów budowy w tym czasie można było oglądać 5 marca i związany był z osadzeniem na wieży dwóch części jej hełmu.

Operacja była skomplikowana i ze względów bezpieczeństwa wprowadzone zostały specjalne przygotowania. Trasę dojazdu do Rynku potężnego dźwigu przez zablokowaną dla ruchu i wyjątkowo pustą ulicę Grodzką, zabezpieczały jednostki policji i straży miejskiej, a na czas operacji dziesięć rodzin mieszkających w kamienicach przy ul. Wewnętrznej, w bezpośrednim sąsiedztwie wieży ratuszowej, poproszonych zostało o opuszczenie zajmowanych lokali, ewakuowano również znajdujące się w pobliżu instytucje i punkty handlowe.

Operację wyniesienia na kilkudziesięciometrową wysokość dwóch części hełmu zrealizowano z pomocą sprowadzonego z Katowic samojezdnego dźwigu Grove GMK 6300, który wczesnym rankiem 5 marca wjechał do Rynku od strony ulicy Grodzkiej, gwarantującej odpowiednią szerokość przejazdu dla dźwigu, a jednocześnie stanowiącej najkrótszy odcinek do pokonania przez samojezdny dźwig w staromiejskiej zabudowie. Po ustawieniu dźwigu na wprost wieży i przejścia w bloku śródrynkowym na osi północ-południe, tuż obok kolumny św. Trójcy, rozpoczęto jego stabilizację, za pomocą potężnych stalowych bloków balastu. Ciężar całego dźwigu przygotowanego do operacji wyniósł 180 ton! Maksymalny udźwig samojezdnego dźwigu Grove GMK 6300 wynosił 300 ton, a zasięg ramienia ponad 60 metrów.

Odbudowana wieża w całej okazałości

O godzinie 10.30 na wieżę wyniesiony został pierwszy, dolny element hełmu, ważący ok. 15,5 tony. Powoli i majestatycznie został podniesiony na wysokość ponad 40 metrów, tuż nad żelbetową podstawę, na której zamocowano 32 kotwy mocujące. Podobne znajdowały się również w stalowej konstrukcji nośnej hełmu. Wzajemne dopasowanie tych elementów nastręczyło nieco problemów, ostatecznie jednak hełm został umocowany przez pracowników firmy Barbary Bossowskiej-Zdziech – „Bud-Stal-Test” z Lwówka Śląskiego, specjalizującej się w zakresie wykonawstwa i montażu wszelkiego rodzaju konstrukcji stalowych dla branży budowlanej, górniczej i przemysłowej.

Ponieważ montaż dolnej części hełmu odbył się na maksymalnym wysięgu ramienia Grove GMK 6300, konieczne stało się zamontowanie na końcu ramienia kratownicy, przedłużającej jego zasięg o 11 metrów. Druga, górna część hełmu znalazła się na szczycie o godzinie 15.07. i została osadzona już bez problemów. Wprawdzie szczyt iglicy ze z wieńczącą go gwiazdą zaplątał się w łańcuchy zawiesia dźwigu, na szczęście jednak udało się go odplątać bez uszkodzenia tego elementu. Montaż górnej części hełmu na wieży był historyczną chwilą, bo dokładnie 45 lat i dwa miesiące wcześniej – 5 stycznia 1967 roku, o godzinie 15.16 – wieża zawaliła się. Kunszt operatora dźwigu -Mieczysława Radkowskiego i ekipy dokonującej montażu hełmów na szczycie wieży docenili świdniczane, obserwujący całą operację, którzy w momencie osadzenia górnej części hełmu, nagrodzili brawami członków ekipy montażowej.

W drugiej połowie marcu na wieży osadzone zostały tarcze zegarowe. Z tymi ostatnimi wiązała się anegdota, bo jak zauważono, kilka cyfr zostało zamontowanych w lustrzanym odbiciu. Przez jakiś czas fakt ten stanowił niemal sensację – na zegarach źle zamontowane są cyfry! Od wewnątrz tarcze zegarowe zamykane są trzema zamkami i od dołu osadzone na zawiasach, aby możliwe było odchylenie ich do wnętrza wieży, celem np. konserwacji czy umycia. Stanowią bowiem przeszklone części zamkniętego poziomu widokowego dla turystów, którym pogoda uniemożliwi podziwianie panoramy Świdnicy z tarasu zewnętrznego. Już w trakcie montażu zegara i wskazówek okazało się, że dla lepszej widoczności i możliwości odczytywania godziny na wieży, konieczne stało się skrócenie wskazówek minutowych o około 30 cm.

Od początku kwietnia rozpoczęły się też prace w bezpośrednim otoczeniu wieży, związane z z realizacją projektu „Rewaloryzacja wnętrza bloku śródrynkowego, etap I – elewacje budynków przy ul. Wewnętrznej 1, 3, 5 oraz Rynek 41, 42.”. W ramach prac wyremontowane zostały elewacje tych kamienic od strony ulicy Wewnętrznej i podwórca ratuszowego. Kosztorysowa wartość prac związanych m.in. z naprawą tynków i murów, wymianą obróbek blacharskich, wykonaniem powłok malarskich elewacji określono na 165.962,47 złotych, z czego dotacja unijna wyniosła 82.242,30 zł. W ciągu następnych kilku miesięcy wykonane zostały także remonty pozostałych elewacji w bezpośrednim otoczeniu wieży, m.in. łącznika teatralnego nad przejściem arkadowym, ściany Muzeum Dawnego Kupiectwa oraz  ścian przejść wylotowych na północną i wschodnią pierzeję Rynku. W tych ostatnich docelowo mają zostać zamontowane ozdobne kraty, które będą zamykały dostęp na dziedziniec ratuszowy w godzinach nocnych.

Na samej wieży, wobec systematycznego kończenia prac zewnętrznych, dokonywano rozbiórki rusztowania. Wieża powoli wyłaniała się w swojej całej okazałości spod opasującej ją przez wiele miesięcy pajęczyny rur i pomostów. Pod koniec kwietnia praktycznie zakończono prace związane z osadzaniem na wieży ozdobnych elementów z piaskowca, czyli gzymsów, rzygaczy i elementów balustrady na tarasie widokowym. Te ostatnie zostały zaimpregnowane specjalnymi substancjami, zwiększającymi ich odporność na czynniki atmosferyczne. Poza tym w maju i czerwcu trwały prace wykończeniowe. Zamontowane zostało do końca oświetlenie wieży, chociaż w stosunku do pierwotnego projektu zrezygnowano z montażu systemu rzutników do projekcji laserowych. Niestety, Urząd Marszałkowski uznał, że kupno rzutników nie mieści się w idei i zakresie projektu finansowanego z funduszy Unii Europejskiej z priorytetu „Miasta”. Ponieważ są to rzeczy stosunkowo drogie, postanowiono nie obciążać ich zakupem budżetu miasta, a poczekać na nowe rozdania środków unijnych. Stylowe lampy zostały także zamontowane na placu wewnątrz bloku śródrynkowego. W samej wieży kończono prace wykończeniowe – malarskie i instalacyjne.

Nowa wieża znakomicie wkomponowała się w świdnicką starówkę

Na początku czerwca, po ułożeniu granitowej posadzki na tarasie widokowym, kończono jeszcze prace tynkarskie przy ośmiokątnej podstawie hełmów. Wszystkie instalacje wewnątrz wieży były już ukończone, łącznie z systemem alarmowym, wentylacją, klimatyzacją itp. Wykonywano drobne poprawki w instalacji doprowadzającej oświetlenie do hełmów wieży. Na tym ostatnim docelowo zamontowana miała zostać mała stacja meteorologiczna, która pozwoliłaby na to, aby obsługujący ruch na wieży pracownicy, obserwując siłę wiatru i poziom opadów deszczu lub śniegu, mogli zadecydować o otwarciu lub zamknięciu dla zwiedzających otwartego tarasu widokowego. W czerwcu nie końca był jeszcze ustawiony zegar, który mimo iż wskazywał już godzinę, nie wybijał ich. – Zegar jest regulowany sygnałem radiowym z Hannoveru w Niemczech. To w dzisiejszych czasach nie jest jakaś super nowinka techniczna, bo sygnał z Niemiec nadawany jest na całą Europę. Wybijanie godzin wyłączyliśmy do czasu dokładnego zsynchronizowania z zegarem – mówił w połowie  czerwca inspektor nadzoru Zbigniew Skąpski.

Czerwiec, lipiec i sierpień były pracowitymi miesiącami, mimo, iż z zewnątrz inwestycja wydawała się skończona. Po zakończeniu prac budowlanych nastąpił żmudny okres odbiorów technicznych. Problem polegał na tym, że brak było stosownych przepisów dla tego rodzaju budynków. Nie ma przepisów dla… wież ratuszowych, bo też ile się ich wznosi w Polsce. Owszem są przepisy, dotyczące na przykład budynków wysokich, ale świdnicki obiekt był specyficzny, ze względu na swoje przyszłe funkcje i charakter. Musiano więc dopasować różne procedury i przepisy, aby udostępnić obiekt do użytku publicznego.

Ten okres wykorzystany został na realizację trzeciego projektu inwestycji związanej z restytucją wieży ratuszowej. Pierwszy dotyczył odbudowy wieży, drugi remontu elewacji, a trzeci z projektów obejmował kwestię wyposażenia wieży ratuszowej. Wartość tego zadania oszacowano w projekcie na kwotę 786.758,01 złotych z czego dofinansowanie ze środków1) unijnych wyniosło 55.730,60 złotych. Dzięki tym funduszom każda kondygnacja została wyposażona w kioski internetowe i ekrany LED, umożliwiające wirtualne zwiedzanie  wieży i kontrolę ruchu turystycznego prze jej obsługę. 

Uroczyste otwarcie wieży ratuszowej w Świdnicy odbyło się 17 listopada 2012 roku.

Po 45 latach świdnicka starówka odzyskała swoją dominantę. Oprócz mijającej 55. rocznicy zawalenia się wieży ratuszowej, mamy więc w tym roku drugą rocznicę – 10-lecie jej odbudowy.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław

13 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mission News Theme by Compete Themes.