I połowa XIX wieku i początek XX to okres dynamicznego rozwoju techniki, a cywilizacyjne osiągnięcia – podobnie jak rozwój gospodarczy na wszelkich płaszczyznach, propagowano między innymi poprzez organizowanie różnego rodzaju wystaw o zasięgu regionalnym krajowym i kontynentalnym lub światowym. Ze wszystkich wystaw, jakie zorganizowano w Świdnicy najciekawszą niewątpliwie była Niemiecka Wystawa Morska i Kolonialna, która odbyła się w dniach od 26 września do 9 października 1902 roku w budynku dawnej Wspólnoty Browarnianej „Braucommune” [pierwszą część opracowania można przeczytać tutaj: Niemiecka Wystawa Morska i Kolonialna w Świdnicy (cz. 1): Kierunek kolonie!].
Jednym z głównych i niezwykle atrakcyjnych działów świdnickiej wystawy była kolekcja okazałych modeli niemieckich okrętów wojennych i statków handlowych. Cesarstwo niemieckie od IV ćwierci XIX wieku rozpoczęło niezwykle intensywną rozbudowę floty wojennej i handlowej. Sprzyjał temu wzrost gospodarczy państwa niemieckiego oraz dynamiczny rozwój techniki budownictwa morskiego. Niemiecka flota zarówno handlowa, jak i wojenna była zaliczana do stosunkowo nowoczesnych, chociaż była mniej liczną niż chociażby francuska czy angielska. Niemieckie jednostki znane były ze swojej solidności konstrukcji, czego dowiodła chociażby I wojna światowa, kiedy na przykład w wielkiej bitwie jutlandzkiej z flotą brytyjską Niemcy nie stracili żadnego dużego okrętu, mimo ciężkiego uszkodzenia kilku z nich, natomiast wielkie brytyjskie krążowniki liniowe szły na dno niemal pokazowo.
Wracając do świdnickiej wystawy, w źródłach archiwalnych zachowały się informacje o tym, modele jakich okrętów wojennych i statków handlowych mogli obejrzeć mieszkańcy naszego miasta. Oprócz stosunkowo nowoczesnych jednostek zaprezentowano także kilka starszych, które krótko po wystawie zostały wycofane z pierwszej linii. W większości udało się je zidentyfikować.
MODELE OKRĘTÓW WOJENNYCH
SMS „KAISER WILHELM DER GROSSE” („Cesarz Wilhelm Wielki“)

Okręt liniowy, jeden z pięciu należących do typu „Kaiser Friedrich III” – pozostałe, bliźniacze jednostki to „Kaiser Wilhelm II”, „Kaiser Friedrich III” i „Kaiser Karl der Große”. Zostały zbudowane w latach 1896-1902. Miały 115 metrów długości, 20,4 metra szerokości, zanurzenie 7,83 metra i wyporność 11.081 ton. Trzy maszyny parowe opalane węglem o mocy 13.000 koni mechanicznych, gwarantowały osiągnięcie prędkości 18 węzłów. Ich uzbrojenie składało się z czterech dział kalibru 240 mm, 18 dział kalibru 150 mm i 12 dział kalibru 88 mm, 12 karabinów maszynowych kalibru 37 mm i 12 karabinów maszynowych kalibru 8 mm. Każda jednostka posiadała także 6 wyrzutni torped kalibru 450 mm. Najgrubszy pancerz na linii wodnej posiadał grubość 30 cm. Załoga składa się z 651 ludzi. Okręty mogą pokonać 5000 mil morskich. Wszystkie jednostki były sukcesywnie wycofywane ze służby w latach 1915-1919 i ostatecznie złomowane do końca 1920 roku. Ciekawostką jest, że jednym z okrętów tego typu – „Kaiser Wilhelm II”, dowodził w tym czasie pochodzący ze Świdnicy kapitan S Cheder, późniejszy admirał Georg Fedor Jeremias Scheder [o admirale pisaliśmy tutaj: Admirałowie ze Świdnicy: von Scheder (cz. 1)].
SMS „FRITHJOF” (imię z mitologii nordyckiej – bohater)

Pancernik obrony wybrzeża, jedna z sześciu jednostek typu „Siegfred”, wybudowanych w latach 1890-1893 i przebudowanych w latach 1900-1902. Bliźniacze jednostki nosiły nazwy „Siegfred”, „Beowulf”, „Heimdall”, „Hildebrand” i „Hagen”. Okręty miały 79 metrów długości, 14,9 metra szerokości, zanurzenie 5,74 metra i wyporność 3.500 ton. Trzy maszyny parowe opalane węglem o mocy 4.800 koni mechanicznych, pozwalały na rozwinięcie prędkości rzędu 15 węzłów. Ich uzbrojenie składało się z trzech dział kalibru 240 mm i 8 dział kalibru 88 mm. Każda jednostka posiadała także 4 wyrzutnie torped kalibru 450 mm. Najgrubszy pancerz na linii wodnej posiadał grubość 24 cm. Załoga składa się z 276 ludzi. Okręty mogą pokonać 1790 mil morskich. Okręty nie zapisały się w działaniach na morzu podczas I wojny światowej, zresztą zostały wycofane ze służby 15 sierpnia 1915 roku, zastąpione przez nowsze typy okrętów. Potem pełniły różne funkcje pomocnicze, aż do ich złomowania w latach 1919-1931. SMS „Frithjof” po wycofaniu ze służby liniowej pełnił funkcję okrętu koszarowego dla załóg łodzi podwodnych w Gdańsku. W 1923 roku został przebudowany na statek handlowy. Ostatecznie złomowany w 1930 roku.
SMS „KAISERIN AUGUSTA” („Cesarzowa Augusta“)

Krążownik pancerny. Zbudowany został tylko jeden egzemplarz w latach 1890-1892 z przeznaczeniem do służby w koloniach. Miał 122,2 metra długości15,6 metra szerokości i 6,48 metra zanurzenia. Wyporność wynosiła 6.056 ton. Załoga składała się 430 ludzi. Na uzbrojenie krążownika składały się cztery działa 155 mm, 8 dział kalibru 105 mm, 8 dział kalibru 88 mm i cztery karabiny maszynowe. Dodatkowo okręt wyposażony był w pięć wyrzutni torped 350 mm. W latach 1893-1895 okręt został przezbrojony i dotychczasowe uzbrojenie zastąpiono nowoczesnymi, 15 działami kalibru 155 mm. Okręt napędzany był trzema maszynami parowymi (12.000 KM), zasilanymi z kotłów węglowych. Maksymalna prędkość wynosiła 21 węzłów, a zasięg 3240 mil morskich. Krążownik był „pracowitym” okrętem, wykorzystywanym poza granicami Niemiec. Uczestniczył w konflikcie marokańskim (1895), ostrzeliwał w ramach interwencji międzynarodowej greckie wojska na Krecie (1897). Następnie był flagowym okrętem Niemieckiej Eskadry Wschodnioazjatyckiej , w ramach której „dozorował” niemieckich interesów na Filipinach podczas walk hiszpańsko-amerykańskich (1898), uczestniczył także w tłumieniu tzw. Powstania Bokserów w Chinach (1900). Po powrocie do Niemiec został wobec zużycia technicznego zakwalifikowany jako szkolny okręt artyleryjski. Wycofany ze służby w 1918 roku, został pocięty na złom rok później.
SMS „VICTORIA LOUISE” („Victoria Luisa”)

Duży krążownik reprezentujący szczytowy okres rozwoju krążowników pancernych, budowanych pod koniec XIX wieku w Niemczech. W latach 1895-1989 zbudowano pięć jednostek tego typu – oprócz „Victoria Louise” także „Hertha”, „Freya”, „Vineta” i „Hansa”. Krążowniki miały 105 metrów długości, 17 metrów szerokości, zanurzenie 6,3 metra i wyporność 5.628 ton. Moc ich silników wynosiła 10000 koni mechanicznych, co pozwalało im pływać z maksymalną prędkością 19 węzłów. Ich uzbrojenie składało się z dwóch dział kalibru 210 mm, 8 dział kalibru 155 mm i 10 dział kalibru 88 mm oraz 10 karabinów maszynowych kal. 37 mm, a także czterech karabinów maszynowych kal. 8 mm. Posiadały również trzy wyrzutnie torped kalibru 350 mm. Załoga składała się z 465 ludzi. Okręty mogły przepłynąć 5.500 mil morskich. Krążowniki te służyły w różnych jednostkach taktycznych, zarówno w Niemczech, jak i w Niemieckiej Eskadrze Wschodnioazjatyckiej, biorąc między innymi udział w tłumieniu Powstania Bokserów. W latach 1902-1903 „Vineta” uczestniczyła także w walkach podczas tzw. kryzysu wenezuelskiego. Podczas I wojny światowej pełniły funkcje pomocnicze i ostatecznie zostały dość szybko wycofane ze służby liniowej. Wszystkie okręty zostały złomowane w latach 1920-1921, jedynie „Victoria Louise” została przebudowana na statek handlowy i złomowana dopiero w 1923 roku.
SMS „JAGUAR” (nazwa zwierzęcia)

Jedna z sześciu kanonierek typu „Iltis”, wybudowanych do służby w koloniach w latach 1897-1903. Pozostałe jednostki nosiły nazwy: „Iltis”, „Tiger”, Luchs”, „Panther” i „Eber”. Większość służyła na wodach Azji Wschodniej i Pacyfiku, gdzie „pilnowały” niemieckich interesów. „Jaguar” uczestniczył między innymi w tłumieniu antyniemieckich powstań w 1908 i 1909 roku na środkowym Pacyfiku, na Wyspach Karolińskich i Samoa. Kanonierki przeznaczone były przede wszystkim do służby patrolowej w koloniach, stąd przenosiły tylko lekkie uzbrojenie w postaci 4 dział kalibru 88 mm i 6 karabinów maszynowych kalibru 37 mm. 4 kotły i 2 silniki parowe o mocy 1300 KM zapewniały prędkość 13,5 węzła i zasięg 3080 mil morskich. Załoga składała się ze 130 oficerów i marynarzy. Kanonierki nie były jednostkami dużymi. Miały 65,2 metra długości, 9,1 metra szerokości i 3,59 metra zanurzenia. Ich wyporność wynosiła 894 tony. W czasie I wojny światowej „Jaguar” wraz z trzema bliźniaczymi jednostkami pozostał w Azji Wschodniej. Uczestniczył między innymi w obronie niemieckiej twierdzy i portu Qingdao (Tsingtao) przed wojskami japońskimi brytyjskimi. Dzień przed niemiecką kapitulacją załoga „Jaguara” zatopiła swój okręt na głębokości 60 metrów, aby nie dostał się w ręce wroga.
SMS „IRENE” (imię żeńskie)

Krążownik pancerny, który miał tylko jedną bliźniaczą jednostkę – „Prinzess Wilhelm”. Oba były pierwszymi krążownikami pancernymi, zbudowanymi w stoczniach niemieckich i stanowił pierwowzór oraz pole doświadczeń dla kolejnych jednostek tego rodzaju. „Irene” wybudowano w latach 1886-1888 w Szczecinie. Uzbrojony był w 14 dział kalibru 155 mm, 6 karabinów maszynowych kalibru 37 mm oraz 3 wyrzutnie torped kalibru 350 mm. Był okrętem średniej wielkości, o wymiarach: 103,7 metra długości, 14,2 metra szerokości i 6,74 zanurzenia. 4 kotły na węgiel i dwie maszyny parowe dawały mu prędkość 18 węzłów i zasięg 2490 mil morskich. Załoga liczyła 465 osób. Krążownik był jednym z ulubionych okrętów cesarza Wilhelma II Hohenzollerna, toteż często eskortował jego jacht w podróżach morskich. W latach 1894-1898 krążownik wchodził w skład Niemieckiej Eskadry Wschodnioazjatyckiej. Do Niemiec okręt powrócił w 1901 roku. W 1914 roku okręt został wycofany ze służby i przebudowany na koszary dla załóg okrętów podwodnych. W 1921 roku został skreślony z listy floty i rok później złomowany.
SMS „NIOBE” (imię z mitologii)

Lekki krążownik z serii 10 jednostek typu „Gazelle”. W latach 1897-1901 wybudowano: „Gazelle”, „Nymphe”, „Thetis”, „Ariadne”, „Amazone”, „Meduza”, „Frauenlob”, „Arcona” i „Udine”. Ciekawostką jest, że dwa pierwsze okręty serii – „Niobe” i „Gazele” miały dno obite blachą mosiądzem, co miało zapobiec obrastaniu okrętu przez skorupiaki podczas służby na ciepłych morzach w koloniach. Okręt miał 106 metrów długości, 12,2 metry szerokości oraz 5,53 metra zanurzenia. Uzbrojony był w 10 dział kalibru 105 mm, 10 karabinów maszynowych i dwie wyrzutnie torped kalibru 450 mm. Od 1906 roku służył na wodach Chin, Polinezji i Japonii. W 1925 roku okręt został zakupiony przez Jugosławię i nazwany „Dalmacija” i pełnił funkcję okrętu szkolnego i przeciwlotniczego. Po kapitulacji Jugosławii został zdobyty przez Włochy i wcielony do marynarki tego kraju jako „Cattaro”. Z kolej po kapitulacji Włoch w 1943 roku został zdobyty w porcie Poli przez Niemców, którzy przekazali go sprzymierzonej marynarce Wojennej Chorwacji. 19 grudnia 1943 roku „Niobe” wszedł na mieliznę koło wyspy Skiba i kilka dni później został zatopiony przez brytyjskie kutry torpedowe. Wrak złomowano w latach 1947-1952.
KRĄŻOWNIK „NAN CZEN” („Południowe Miasto”)

Jeden z dwóch krążowników (drugi „NAN SHUI”) zbudowany w stoczni w Kilonii w 1883 roku dla marynarki wojennej Chin. Już w trakcie budowy były okretami o przestarzałej konstrukcji i słabych osiągach. Okręty miały 84 metry długości, 11,4 metra szerokości i 4,6 metra zanurzenia. Uzbrojone były w dwa działa kalibru 210 mm i 8 dział kalibru 120 mm. Praktycznie nie posiadały opancerzenia, co czyniło je bardzo wrażliwymi na ostrzał artyleryjski. Załoga liczyła 250 ludzi, a okręty rozwijały prędkość zaledwie 15 węzłów. „Nan Czen” został złomowany w 1919 roku.
POZOSTAŁE MODELE
Kolekcję modeli dużych okrętów uzupełniały mniejsze jednostki. Były to:
1. TORPEDOWIEC D9
Wybudowany wraz z ośmioma bliźniakami w latach 1893-1894 w stoczni Schichaua w Elblągu. Jego uzbrojenie stanowiły 3 działa kalibru 50 mm i 3 wyrzutnie torped kalibru 450 mm. Jednostka skreślona została z listy floty w grudniu 1920 roku i złomowana w 1921 roku.
2. TORPEDOWIEC „SLEIPNER” (imię konia z mitologii nordyckiej)

Wybudowany jako jeden z serii 11dużych torpedowców tego typu w elbląskiej stoczni Schichaua. Do 1914 roku służył jako okręt do dyspozycji cesarza Wilhelma II Hohenzollerna. W tym celu został odpowiednio przebudowany i podobnie jak cesarski jacht „Hohenzollern” został pomalowany na biało z żółtymi kominami. Okręt złomowano w 1921 roku.
3. KONTRTORPEDOWCE TYPU „HAI-LONG” („Smok Morski”)

Cztery jednostki wybudowane w stoczni Schichau w Elblągu dla marynarki wojennej Chin. Były prawdziwym przebojem eksportowym stoczni, ze względu na swoją wielką prędkość (35 węzłów) oraz świetne osiągi morskie. W sumie w Elblągu wybudowano 40 jednostek tego typu dla innych krajów.
4. TORPEDA I WYRZUTNIA TORPED (nieznanego kalibru – 350 lub 450 mm) – prawdziwy egzemplarz. Jako ciekawostkę podano informację, że jedna sztuka kosztuje 12 tysięcy marek, co miało uzmysłowić mieszczanom z prowincji odległej od morza, jak drogie są przygotowania do wojny morskiej i wzbudzić w nich patriotyczne odczucia związane z finansowaniem polityki morskiej Niemiec. Zaprezentowano również wyrzutnię torped, wyprodukowaną podobnie jak i sama torpeda w zakładach torpedowych w Friedrichsort.
MODELE STATKÓW HANDLOWYCH
PAROWIEC TOWAROWY „MARIE JEBSEN” (imię własne)
Parowiec miał 86,56 metra długości, 12,19 metra szerokości, zanurzenie 7,52 metra i wyporność 5.000 ton. Moc silnika wynosił 1.000 koni mechanicznych, co pozwalał mu osiągać prędkość 9,5 węzła. Został zbudowany w 1894 roku przez stocznię Howaldtswerke w Dietrichsdorfie koło Kilonii dla pana M. Jebsena z Aabenraa i był wykorzystywany do rejsów przybrzeżnych do Chin.
PAROWIEC TOWAROWO-PASAŻERSKI „PRIMO DE MAJO” („Pierwszy Maja”)
Statek miał 60,96 metra długości, 9,14 metra szerokości, zanurzenie 4,72 metra i wyporność 1.390 ton. Posiadał silnik o mocy 700 koni mechanicznych, co dawało mu prędkość 13 węzłów. Został zbudowany w 1893 roku przez stocznię Howaldtswerke w Dietrichsdorfie dla Françesio Francioniego w Buenos Aires i służył jako parowiec towarowy w Ameryce Południowej.

PAROWIEC POCZTOWO-PASAŻERSKI „PRINZ SIGISMUND” („Książę Zygmunt”)
Parowiec ma 64 metry długości, 8,78 metra szerokości szerokości, i zanurzenie 2,82 metra. a Silnik o mocy 1.400 koni mechanicznych dawał możliwość osiągnięcie prędkości 16 węzłów. Został zbudowany w 1898 roku dla firmy żeglugowej Sartori & Borger z Kilonii i służy jako statek pocztowo-pasażerski na linii Kiel-Korsör.
BARK „PLACILLA” (nazwa miasta w Chile)

Czteromasztowy żaglowiec zbudowany przez firmę Joh. C. Tecklenborg w Geestemünde dla hamburskiej firmy krawieckiej F. Laeisz. Odsany do służby w 1892 roku. Pływał na linii południowoamerykańskiej z ładunkami saletry, razem z bliźniaczą jednostką „Pisagua”, Posiadał długość 100 metrów, szerokość 14,7 metra i zanurzenie 7,9 metra. Mógł zabierać 4.500 ton ładunku.

TANKOWIEC „AUGUST KORFF” (imię własne)
Tankowiec do przewozu ropy naftowej o nośności 5.400 ton. Został zbudowany w latach 1893-1894 przez firmę Jos. C. Tecklenborg dla Deutsche Petroleum Gesellschaft w Hamburgu. Był dużym statkiem o długości 116 metrów. Parowiec był podzielony nowoczesnymi 14 olejoszczelnymi grodziami poprzecznymi i grodzią wzdłużną na 16 zbiorników oleju. W sumie statek miał 60 różnych przedziałów wodoszczelnych! Zbiorniki są opróżniane przez cztery pompy Worthington, każda o wydajności 100 ton na godzinę. Silnik o mocy 1.600 KM zapewniał tankowcowi prędkość 11 węzłów.
PAROWIEC TOWAROWO-PASAŻERSKI „WANDRAHM” (dzielnica Hamburga)
Zbudowany dla niemieckiej kompanii żeglugowej Hansa w Hamburgu w latach 1890-1891, później przejęty przez Hamburg-America Line i w 1906 roku pływający pod nazwą „Hispania”. Miał długość 105 metrów i osiągał prędkość 11 węzłów dzięki silnikowi o mocy 1.200 KM. Posiadał sześć wodoszczelnych grodzi poprzecznych i podwójne dno rozciągające się na całej długości, zapewniając statkowi wysokie bezpieczeństwo w przypadku wejścia na mieliznę lub kolizji.
ZBIORY UZUPEŁNIAJĄCE
Dział morski z modelami okrętów i statków uzupełniony została szeregiem eksponatów, dostarczonych przez różne instytucje i prywatnych kolekcjonerów:
1. Tablice okrętowe zaprojektowane i narysowane przez Jego Królewską Mość Cesarza i Króla. Z kolekcji redaktora Oskara Tippela ze Świdnicy.
2. Panorama portu w Aleksandretcie, wydana przez Jego Cesarską Wysokość Arcyksięcia Ludwika Salwatora z Austrii Zachodniej. Z kolekcji redaktora Oskara Tippela ze Świdnicy.
3. Instrumenty żeglarskie z kolekcji Instytutu Morskiego W. Ludolph-Bremerhaven: kompas standardowy, kompas sterowy na mostku, kompas szewronowy (prędkościomierz), sekstans i kompas łodziowy.
4. Próbki kabli z Północnoniemieckiej Fabryki Kabli Morskich w Nordenham: próbka kabla przybrzeżnego i głównego linii telegraficznej Borkum-Bacton położonego przez parowiec kablowy „Von Podbielski” oraz próbka kabla pośredniego niemiecko-amerykańskiej linii telegraficznej i linii telegraficznej Emden-Vigo. Ponadto zaprezentowano liczne fotografie dotyczące podmorskiego układania kabla telegraficznego oraz obiektów Północnoniemieckich Zakładów Kablowych.
5. Sprzęt ratunkowy. Dostarczony na wystawę przez firmę A. Bas-Wiz Z Berlina: 1 boja ratunkowa o udźwigu 18 kg, 1 boja ratunkowa o udźwigu 14 kg, różne koła ratunkowe o udźwigu 8-11 kg, 1 kamizelka ratunkowa z kapoku i 1 materac hamakowy z kapoku.
6. Mapa ścienna z obrazami okrętów Marynarki Wojennej Imperium Brytyjskiego oraz Zdjęcia: parady morskiej w Kilonii podczas otwarcia Kanału Cesarza Wilhelma, 21 czerwca 1895 roku, zdjęcie krążownika pancernego „Fürst Bismarck” – zdjęcie tego okrętu odnaleziono w jednym z mieszkań w Świdnicy co sugeruje, że mógł na nim służyć mieszkaniec naszego miasta (czytaj tutaj: Marynarz z „Bismarcka”), zdjęcie szybkiego parowca linii Hamburg-America Line, zdjęcia okrętów wojennych „Gefion” i „Wörth”, a także mapy żeglarskie Morza Północnego i Bałtyckiego. Ze zbiorów redaktora O. Tippela ze Świdnicy.
7. Flagi i proporce marynarki wojennej. Kolekcja Niemieckiego Stowarzyszenia Marynarki Wojennej.
8. Mapy ścienne, fotografie stoczni, albumy, atlasy, broszury o typach okrętów i ulotki dostarczone przez Urząd Morski Rzeszy w Berlinie.
9. Glony Oceanu Atlantyckiego. Z kolekcji nauczycielki świdnickiej szkoły średniej – Pani Schöpke.
Jak widać z powyższego zestawienia ogromna ilość eksponatów związanych z polityką morską Cesarstwa Niemieckiego z pewnością zrobić musiała ogromne wrażenie na świdniczanach. Pamiętajmy, że był to początek XX wieku, kiedy nie było jeszcze tak łatwo dostępnych środków masowego przekazu jak dziś i kwestia poznania różnych zagadnień związanych chociażby ze sprawami morskimi, w odległej o blisko 500 kilometrów od morza prowincji, dla wielu mieszkańców regionu była problematyczna.
nie mniejszym powodzeniem cieszył się drugi dział wystawy, poświęcony koloniom. O nim jednak w kolejnej części naszego opracowania.
Cdn.
A. Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny
Opracowanie powstało w ramach projektu w otwartym konkursie Starostwa Powiatowego w Świdnicy na realizację zadań publicznych w zakresie kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego oraz krajoznawstwa.
7 LIKES












Skomentuj jako pierwszy!