Press "Enter" to skip to content

„Pod Niebieskim Szczupakiem” (cz. 1)

Spread the love

Obecny plac Wolności w Świdnicy jeszcze 150 lat temu miał zupełnie inny wygląd. Przede wszystkim w miejscu, gdzie dziś zbiegają się ulice Kazimierza Pułaskiego i Długa, znajdowały się potężne umocnienia tzw. bramy Dolnej, które zostały zniesione podczas likwidacji twierdzy świdnickiej w II połowie XIX wieku. Za  bramą Dolną zaczynały się świdnickie przedmieścia, które istniały już pod koniec XIII wieku. Powstały one wzdłuż dwóch starych ciągów komunikacyjnych i są do chwili obecnej wyraźnie widoczne na planach miasta:

 – droga na Wrocław – obecnie ulica Wrocławska, wzdłuż której powstało Przedmieście Wrocławskie

 – droga na Dzierżoniów – obecnie ulica Westerplatte, wzdłuż której powstało Przedmieście Dolne

Fragment Przedmieścia Wrocławskiego z zaznaczonym usytuowaniem trzech, dawnych gospód

Oba trakty od średniowiecza były bardzo ruchliwe. Podążali nimi kupcy z i do miasta, nic więc dziwnego, że u ich styku, przed dawną bramą Dolną powstało wiele gospód i zajazdów, gdzie można było przenocować, wyprząc konie z zaprzęgów, dobrze zjeść i odpocząć. Oczywiście ich funkcje zmieniały się wraz z upływem kolejnych stuleci. W późniejszych wiekach tylko na krótkim odcinku ulicy Wrocławskiej, pod obecnymi numerami 2, 6 i 8, funkcjonowały niemal obok siebie aż trzy gospody: „Pod Złotą Gwiazdą”, Pod Zielonym Drzewem” i „Pod Niebieskim Szczupakiem”.

Jak już wspomnieliśmy Przedmieście Wrocławskie na obszarze którego przy bramie Dolnej zlokalizowane były te trzy gospody, rozwijało się już od XIII wieku, przy czym ich pierwszy, dynamiczny rozwój to I połowa XIV wieku, po wielkim pożarze miasta w 1313 r.  Jakkolwiek w roku 1345 podczas oblężenia Świdnicy przez króla czeskiego Jana Luksemburskiego przedmieścia zostały całkowicie spalone przez Czechów i ich sojuszników, to stosunkowo szybko podniosły się ze zgliszcz. W tym też okresie zanikł pierwotny, słowiański charakter przedmieść, związany jeszcze z pierwszą osadą – Świdnicą. Funkcjonowała tu zabudowa przede wszystkim drewniana, 1-2 kondygnacyjna, o dość dużym zagęszczeniu. Widok tej części miasta przedstawia plan widokowy Świdnicy z 1623 r. Jest on o tyle cenny, że dziesięć lat później Przedmieście Wrocławskie – podobnie jak i inne świdnickie przedmieścia praktycznie przestało istnieć. Ich dynamiczny rozwój w XVI i XVII wieku przerwała wojna trzydziestoletnia (1618-1648). Tragiczny dla Przedmieścia Wrocławskiego i Dolnego okazał się 1633 r., kiedy 17 lutego i 18 maja wybuchły na ich terenie pożary. Najgorsze jednak miało nadejść. W lipcu 1633 r. oddziały cesarskie pod wodzą Albrechta von Wallensteina podeszły pod Świdnicę i rozpoczęły jej oblężenie. Obrońcy miasta chcąc zahamować postępy wojsk cesarskich podpaliły budynki na obu przedmieściach, których zabudowa całkowicie spłonęła.

Budynek przy ulicy Wrocławskiej 8, gdzie do 1945 r. mieściła się gospoda „Pod Niebieskim Szczupakiem”

O wielkości strat pewne pojęcie daje wielkość wszystkich przedmieść miasta. Już w 1397 r. znajdowało się na nich 451 domów i 56 stodół (niemal tyle samo co w mieście właściwym, otoczonym murami). Podobnie jak i w innych miastach, na przedmieściach lokowano zaplecze gospodarcze miasta. Znajdowały się tu folwarki mieszczan świdnickich, zabudowania rzemieślników, robotników, wyrobników a w oddaleniu od centrum także sadowników i mieszkańców o innych profesjach. Oczywiście mieszkała tu także biedota, której nie stać było na wysokie czynsze wewnątrz obwarowań miejskich. W ciągu kolejnych stuleci liczba domów na terenie wszystkich świdnickich przedmieść systematycznie wzrastała – w 1577 r. było ich 457 a w 1611 około 800!

Wróćmy jednak do naszych gospód, a właściwie pierwszej z nich, której dzieje chcemy przybliżyć – gospody „Pod Niebieskim Szczupakiem”, która znajdowała się pod obecnym adresem Wrocławska 8.

Zniszczenie pierwotnej zabudowy Przedmieścia Wrocławskiego w 1633 r. nastręcza duże problemy z identyfikacją poszczególnych działek i ich właścicieli w czasach średniowiecza. Dość powiedzieć, że w wyniku zarówno późniejszej odbudowy przedmieść, jak i niwelowaniu całych kwartałów zabudowy, co związane było z budową umocnień nowożytnej twierdzy, zniknęła na przykład częściowo tzw. Psia ulica (Hundegasse), na odcinku biegnącym łukowato na tyłach wspomnianych wyżej gospód, od obecnej ulicy Wrocławskiej (na wysokości gazowni) do ulicy Równej, a także przylegający do niej w ciągu obecnej ulicy Wrocławskiej (pomiędzy gazownią a obecną ulicą 1 Maja) – plac zwany Psim Polem (Hundsfeld).

Pierwsze pewne informacje o parceli (oznaczona numerem 450), na jakiej wzniesiona została później gospoda „Pod Niebieskim Szczupakiem” pochodzą z I połowy XVIII wieku. Przedwojenny historyk niemiecki Theo Johannes Mann w swoich opracowaniach jako najstarszą datę istnienia w tym miejscu gospody („Zum blauen Hecht”) podaje rok 1722 wraz z adnotacją, że znajdowała się ona na rogu ulicy Psiej i Psiego Pola, a więc w miejscu, w którym do dziś zachowany jest XIX-wieczny budynek mieszczący dawną gospodę.

Z tego okresu pochodzi też informacja, że czynsz za prowadzenie oberży wynosił rocznie 1 talara i 18 srebrnych groszy, natomiast czynsz od „małego, bocznego domu” wynosił 9 groszy i 4 halerze.

Ciekawa informacja, pokazująca pewien rodzaj zależności gospodarczej i finansowej oraz sposób porozumiewania się w sprawach istotnych dla właścicieli sąsiadujących posesji, pochodzi z 10 lipca 1794 r. Według zawartego w tym dniu układu, właściciele parceli z gospodą „Pod Niebieskim Szczupakiem” (nr 450) mogli korzystać ze studni znajdującej się na granicy posesji 450/451 na równi, z właścicielami dwóch sąsiednich posesji – wspomnianej 451 i 452. W umowie określono podział kosztów, związanych z utrzymaniem studni w dobrym stanie oraz jej ewentualnych napraw. Właściciele posesji nr 450 mieli ponosić połowę tych kosztów, a właściciele posesji nr 451 i 452 po jednej czwartej.

Fragment planu Świdnicy z 1623 r. Widoczna gęsta zabudowa Przedmieścia Wrocławskiego. Cyframi oznaczono: 1 – Brama Dolna; 2 – część dawnej ulicy Psiej (obecnie ulica Wrocławska); 3 – fragment dawnej ulicy Psiej (obecnie nieistniejący); 4 – obecna ulica Równa; 5 – obecna ulica Westerplatte. Żółtą, przerywaną linią zaznaczono lokalizację gospody „Pod Niebieskim Szczupakiem”, która istniała przynajmniej od 1722 r.

W księgach podatkowych zanotowano kilka transakcji sprzedaży parceli z gospodą, niestety, bez wymienienia właścicieli. Wartość parceli, zapewne z jakimiś budynkami mieszkalnymi i gospodarczymi wynosiła w 1.773 r.  – 1200 talarów, w 1788 r. – 1.950 talarów i w 1803 r. – 3.100 talarów. Być może nabywcą w tej ostatniej transakcji był Johann Beniamin Elter, niewykluczone, że z zawodu oberżysta. W każdym razie 31 grudnia 1833 r. jego spadkobiercą został oberżysta Carl Beniamin August Elter. Wartość parceli z zabudowaniami nadal wynosiła 3.100 talarów.

Kolejnymi właścicielami parceli zostali 26 sierpnia 1851 r. emerytowany żandarm Anton Hodinsky oraz jego żona Caroline z domu Paetzold. Po niemal pół wieku posiadłość niewiele zyskała, bo kupili ją tylko za 3.200 talarów. Na kolejne 27 lat posesja z gospodą przeszła na własność rodziny Hertel. Prawdopodobnie dotychczasowy właściciel Anton Hodinsky miał problemy finansowe, bowiem Ernst Hertel 18 stycznia 1860 r. przejął parcelę wraz z zabudowaniami na zasadzie subhastacji, czyli postępowaniu egzekucyjnym mającym na celu sprzedaż dóbr dłużnika w drodze licytacji. Hertel – mistrz młynarski, nabył parcelę wraz z zabudowaniami za kwotę 3.356 talarów. Trzy lata później doszło do interesującej transakcji, związanej z dużym wydarzeniem w życiu miasta. 18 kwietnia 1863 r. Ernst Hertel sprzedał część posiadanej parceli (nr 450) władzom Świdnicy, w zamian za co te odstąpiły mu część sąsiedniej parceli nr 449. Cała operacja związana była z uproszczeniem przebiegu granicy między obiema parcelami, a to z kolej związane było z budową na terenie Świdnicy gazowni.

Fragment planu Świdnicy z 1867 r. z zaznaczoną parcelą nr 450, na której znajdowała się gospoda „Pod Niebieskim Szczupakiem”. Cyframi oznaczono: 1 – Brama Dolna; 2 – teren gazowni miejskiej, graniczący z posesją nr 450; 3 – obecna ulica Westerplatte; 4 – obecna ulica Wrocławska

Realizację tego projektu, który jak na owe czasy był niezmiernie postępowy władze Świdnicy zaczęły realizować rok wcześniej. Plac pod budowę gazowni, przy ul. Wrocławskiej 10, zakupiono za sumę 5.000 talarów. Pracę nad jej wznoszeniem powierzono firmie W. Kornharta, która całość kosztów związanych z budową i kładzeniem rur gazowych obliczyła na sumę 68.708 talarów. 26 sierpnia 1863 r. z okazji 50-lecia bitwy nad Kaczawą, w której wojska pruskie pokonały wojska Napoleona, po raz pierwszy oświetlenie gazowe rozświetliło place, ulice i budynki użyteczności publicznej w naszym mieście. Dwa dni później oficjalnie dokonano otwarcia miejskiej gazowni w Świdnicy.

Wracając do rodziny Hertlów, jeszcze za życia męża Ernsta Hertela, jego żona – Theresia Hertel z domu Opitz odkupiła od niego parcelę z zabudowaniami za kwotę 2.600 talarów, a więc poniżej wartości parceli i zabudowań oraz ceny jaką za nie wcześniej płacono. Jakie były przyczyny tej dziwnej transakcji – trudno dziś dociec. Faktem jest, że 6 czerwca 1878 r. właścicielem majątku stał się Ernst Hertel (II), z zawodu ekonom  – syn Ernsta i Theresii, który jednak w ciągu trzech miesięcy (9. września 1878 r.) sprzedał parcelę wraz z zabudowaniami inspektorowi fabrycznemu Carlowi Wrede z Jaworzyny.

Z okresu, kiedy właścicielem parceli i gospody był jeszcze Ernst Hertel (I), tj. 1866 r. – pochodzi opis obiektów znajdujących się na posesji. Były to:

* główny budynek z dziedzińcem i ogrodem, o konstrukcji murowano-szachulcowej (sic!), dwupiętrowy. Znajdowało się w nim 5 izb, 3 pokoje, kuchnia, 2 piwnice i 1 pomieszczenie na poddaszu

* szopa o konstrukcji szachulcowej w której mieściła się powozownia i stajnie na 16 koni

* 2 stajnie o konstrukcji szachulcowej na 16 koni

* szopa o konstrukcji szachulcowej ze stajniami na 2 i 4 konie oraz drewutnią i składem na węgiel

* murowany budynek zatylni z 1 dużym pomieszczeniem

Całość była ubezpieczona w Prowincjonalnym Miejskim Towarzystwie Przeciwpożarowym na kwotę 2.150 talarów. Ilość pomieszczeń, a przede wszystkim stajni potwierdza, że gospoda „Pod Niebieskim Szczupakiem” była często odwiedzana, przez przyjeżdżających do miasta.

Cdn.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

Fundacja IDEA

11 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.