Press "Enter" to skip to content

Słotwina – historia miejscowości do 1945 roku

Spread the love

Ta wieś granicząca bezpośrednio z terenem miasta Świdnicy, leżącą na terenie gminy Świdnica, powstała w II połowie XIII wieku. Chociaż na jej obszarze dokonano licznych odkryć archeologicznych, świadczących o długiej bytności człowieka w tej okolicy, to swe historyczne powstanie zawdzięcza z pewnością dopiero kolonistom niemieckim, którzy zapraszani byli przez książąt śląskich (w dokumentach określa się ich łacińskim mianem „hospes” – „goście”).

Słotwina około 1916 roku. Guts Villa – siedziba majątku, piekarnia Nitschego, Tkalnia mechaniczna i szkoła

Wieś Słotwina, wzmiankowana po raz pierwszy w 1282 r., powstała zatem jako miejscowość założona na „surowym pniu”, czyli na dawnym obszarze leśnym, gdzie celem pozyskania pól uprawnych dokonano karczunku. Niemiecka nazwa nowej osady „Schönbrunn” („Piękna Stud­nia” czy też „Piękne Źródło”) przypuszczalnie sprowadzona została przez Niemców z ich daw­nej ojczyzny. Nie można jednak wykluczyć, iż na terenie, na którym założono wieś, koloniści nie odkryli zdroju z czystą i wyjątkowo dobrą wodą. Powstała wieś obdarzona została rozległą powierzchnią – jej areał obejmował ponad 800 ha, które rozdzielone zostały pomiędzy kmieci. Nie można jednak absolutnie przyjąć twierdzenia niemieckiego historyka Leonharda Radlera, iż dokonywano tu nadziałów ziemi przy pomocy tzw. wielkiego łanu frankońskiego, używa­nego na terenach leśnych i górskich (łańcuchowy typ wsi), gdyż do dzisiejszego dnia układ zabudowy wsi – wyraźnie widoczny przy szosie Świdnica – Wałbrzych, wyraźnie wskazuje, iż w przypadku Słotwiny mamy do czynienia z tzw. ulicówką, gdzie fronty budynków miesz­kalnych zwrócone są ku drodze. Słotwinę założono zatem na zasadach flamandzkiej odmiany prawa niemieckiego. Okoliczność tę potwierdza także społeczny charakter wsi – nie powstał tu folwark rycerski, lecz jedynie gospodarstwa chłopskie i sołectwo dziedziczne, które przejął zasadźca, a zatem lokator nowej miejscowości. Jakie były pierwotne podziały własnościowe wsi, trudno dziś stwierdzić.

Dzięki zapisom Księgi Uposażeń Biskupstwa Wrocławskiego z 1305 r., wiadomo, iż na terenie wsi mieszkało 21 bogatych chłopów (areał ich pól zgodnie z zasa­dami prawa flamandzkiego wynosił 346 ha). Sołectwo dziedziczne obejmowało zapewne kilka łanów ziemi – ich dokładna wielkość jest nieznana. Resztę terytorium oddanego na potrzeby wsi pokrywały zapewne lasy, które wykarczowano ostatecznie dopiero w II poł. XIX wieku. Ciekawostką może być fakt, iż większa część obecnego Osiedla Młodych w Świdnicy powstała na dawnych gruntach wsi Słotwiny. Pola Słotwiny od momentu lokacji tej wioski graniczyły bezpośrednio z obszarem miasta Świdnicy i już w XIII wieku wieś połączyły z miastem roz­liczne formy zależności, które przetrwały co najmniej do początków XIX wieku. Co więcej, przypuszczać można, iż wieś celowo została założona, aby stanowić gospodarcze zaplecze dla rozwijającego się ośrodka miejskiego. Bowiem we wspomnianym 1282 r., w którym to roku wieś została po raz pierwszy wspomniana źródłowo, książę wrocławski Henryk IV Probus, z którego inicjatywy wieś prawdopodobnie powstała, związał ją na zasadach podległości z mia­stem Świdnicą. W dokumencie tym wyrażono wolę władcy, jak następuje:

„Ma ona dźwigać ciężary na równi z miastem, a mieszczanie mają prawo, aby zakupywać na jej terenie grunta i ziemię, i wykorzystywać ją dla swej korzyści.”

Mieszkańcy Słotwiny związani zostali również przymusem parafialnym ze świdnickim kościołem farnym (obecną katedrą) pw. św. Stanisława i św. Wacława. Z okresu średniowiecza zachowały się stosunkowo liczne dokumenty, ukazujące inne powiązania z miastem. Tak na przykład 13 sierpnia 1350 r. niejaka Ermal, żona Heinricha Pachzkonis dokonała fundacji na rzecz utrzymania szpitala w Świdnicy, przekazując na ten cel połowę swego folwarku na terenie Słotwiny. Mieszczanie świdniccy chętnie korzystali również z przywileju księcia Henryka IV Probusa i dokonywali inwestycji na terenie wsi, zakupując tu gospodarstwa rolne, pola uprawne i czynsze od poszczególnych majątków. W 1385 r. świdnicki mieszczanin Hannos Lobecher, który posiadał gospodarstwo w Słotwinie, sprzedał 8 grzywien rocznego czynszu od swego folwarku pani Dorocie Gremme. W tym samym roku Niclos Kur­czelebe [Kurzelöwe] sprzedał 2 ½ grzywny rocznego czynszu z połowy folwarku w Słotwinie Agnieszce Phastener i jej synowi Janowi oraz spadkobiercom. W 1392 r. wspomniany miesz­czanin Hans Lobecher (tu wymieniany jako Lubscher) sprzedał 7 marek czynszu ze swego domu przy Rynku, folwarku w Słotwinie i z całego swego majątku radnemu miasta Świdnicy – Hansowi Leutirbachowi [Lauterbach]. Można by przytoczyć w tym miejscu wiele innych przykładów podobnych transakcji.

Słotwina około 1925 roku. Sklep Paula Biedermanna, Pomnik ofiar I wojny światowej, wiatrak i szkoła ewangelicka

Z końca XIV wieku znanych jest kilka przykładów pobożnych fundacji, dokonywanych przez świdnickich mieszczan posiadających majątki na terenie Słotwiny. W 1385 r. świdnicki mieszczanin Paulus Profen zaświadczył, iż Martinus Stoer przekazał trzy­dzieści grzywien rocznego czynszu na rzecz ołtarza ku czci św. Piotra i św. Pawła oraz św. Grze­gorza i św. Barbary, stojącego w świdnickim kościele farnym pw. św. Stanisława i św. Wacława (obecnej katedry). Czynsz ten pochodził z majątków mieszczan świdnickich znajdujących się na terenie Słotwiny. Podobnie w 1391 r. niejaki Heynricus Kestener, altarzysta świdnicki, prze­kazał na rzecz ołtarza w kaplicy pw. św. Mikołaja, stojącej na przedmieściu w Świdnicy, funda­cję w wysokości 10 grzywien rocznego czynszu. Pieniądze pochodzić miały z kilku majątków, z jednej kamienicy stojącej przy ulicy Długiej w Świdnicy oraz z alodium w Słotwinie. Przez cały okres średniowiecza i okres nowożytny Słotwina podlegała pod jurysdykcję miasta Świd­nicy. Ławnicy miejscy rozsądzali tu spory, skazywali za popełnianie przestępstw i przewinień, zaś kat miejski wykonywał wyroki. Radni miejscy traktowali tę wieś jako część terytorium miejskiego i kilkakrotnie w sytuacjach trudnych dla Świdnicy zastawiali wioskę, bądź jej część, by poprawić stan finansowy miasta.

Wieś stanowiła też rękojmię podczas różnych operacji fi­nansowych, w których brało udział miasto. Do takiej sytuacji doszło na przykład w 1551 r., gdy dwaj rycerze wywodzący się z terenów księstwa świdnicko-jaworskiego udzielili królowi cze­skiemu pożyczki na wojnę z Turcją. Wówczas to Świdnica, jako miejscowość podlegająca bez­pośrednio władzy królewskiej, zastawiła wieś Słotwinę. Zgodę na dziesięcioletni zastaw wydali tu radni, ławnicy oraz starsi cechów rzemieślniczych w mieście. Nic dziwnego, skoro wieś Sło­twina uchodziła w XVI wieku za jedną z najbogatszych wsi powiatu świdnickiego; jej wartość szacowano w 1555 r. na 4523 węgierskie guldeny. Nawet sprawnie zarządzane wioski klasz­torne nie przynosiły takich dochodów.

W 1578 r. liczba tutejszych gospodarstw tzw. bogatych chłopów osiągnęła liczbę 22 (do powstania kolejnego gospodarstwa doszło zapewne w wyniku karczunku ostatnich terenów leśnych) i utrzymywała się w tym stanie niemal do końca okresu nowożytnego. W kronikach świdnickich zachowało się kilka opisów nieszczęśliwych wypad­ków, do jakich doszło w tym okresie na terenie Słotwiny. I tak 29 kwietnia 1599 r. siedmioletni syn Hansa Kauffinga wpadł do studni i utopił się. Kolejna historia, która poruszyła umysły wielu ludzi, wydarzyła się 28 listopada 1608 r. Wykonano wówczas wyrok na dzieciobójczyni ze Słotwiny, niejakiej Barbarze Michael, która:

(…) przez dwa lata uprawiała nierząd, a dziecko, które było owocem tego postępowania, zamordowała wkładając mu dwa palce do przełyku, a następnie wyniosła je przez podwórze za stodołę, gdzie pies rozszarpał je na kawałki”.

Ko­bieta ta została pogrzebana żywcem, a w jej serce wbito kołek osikowy. W okresie reformacji większa część mieszkańców wsi, którzy podlegali pod parafię w Świdnicy, przeszła na wyzna­nie luterańskie. Nie powiodła się też próba nawrócenia ich na katolicyzm, którą po okresie wojny trzydziestoletniej próbowali dokonać jezuici, ze swej placówki misyjnej w Witoszowie. Aż do 1945 r. obraz konfesyjny wioski był podzielony na ewangelików (należeli do parafii Kościoła Pokoju w Świdnicy) i katolików. W 1785 r. wieś obejmowała 1 sołectwo dziedziczne, 20 bogatych chłopów, 6 zagrodników, 19 chałupników i liczyła 391 mieszkańców.

Słotwina około 1920 roku. Sklep Leuchtmanna, przędzalnia, szkoła ewangelicka Dom Liebiga

W czasach pruskich wystawiono na terenie Słotwiny domek celny, gdzie pobierano myto od wszystkich wozów jadących drogą ze Świdnicy do Świebodzic (pieniądze przeznaczano na utrzymanie tej drogi). W 1845 r. liczba ludności Słotwiny obejmowała 626 osób, z czego zaledwie 68 było wyznawcami katolicyzmu. Mieszkało tu również 3 Żydów. Po reformach Steina i Hardenberga, kiedy to zniesiono przymus prawa mili, na terenie wsi osiadło 19 rzemieślników, jak również 1 handlarz zbożem oraz 1 kupiec. Głównym zajęciem tutejszych mieszkańców, oprócz uprawy roli, było tkactwo. W 1885 r. wieś liczyła już 934 mieszkańców (776 wyznania ewangelickiego i 146 wyznania katolickiego). Tuż przed wybuchem II wojny światowej Słotwinę zamieszki­wało 1262 osoby. Na zakończenie warto dodać, iż państwo pruskie przejęło część areału wsi, tworząc tu tzw. mały plac ćwiczeń wojskowych (obecnie tereny Osiedla Młodych w Świdnicy), z przeznaczeniem dla żołnierzy świdnickiego garnizonu. W jego pobliżu, na zapleczu obecnej ul. Dąbrowskiego w Świdnicy, znajdował się też cmentarz ewangelicki w Słotwinie (obecnie zrównany z ziemią). Ciekawostką jest, iż na terenie wsi znajdowała się gospoda „Quelle” (niem. „Źródło”), nawiązująca do niemieckiej nazwy wsi „Schönbrunn“. Po II wojnie światowej wieś nazywano przez pewien czas Zamkowo; nazwa Słotwina przyjęła się dopiero po 1948 r.

Sobiesław Nowotny

9 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.