Press "Enter" to skip to content

Westerplatte 12: Gwiazdy zamiast Jednorożca (cz. 2)

Niewielu świdniczan zwraca zapewne uwagę, na niepozorny i niewielki dom, w zasadzie niczym się niewyróżniający i nie pasujący formą do kilkupiętrowych, czynszowych kamienic po przeciwnej stronie ulicy. Tymczasem jest on charakterystyczny dla dawnej zabudowy ulicy Westerplatte i posiada interesującą historię. Poniżej prezentujemy część drugą artykułu o domu przy ulicy Westerplatte 12.

***

Jeżeli plan widokowy Świdnicy z 1623 roku (zaprezentowaliśmy go w poprzednim odcinku tego artykułu [czytaj tutaj: Westerplatte 12: Zawiła historia (cz. 1)] wiernie oddaje wygląd zabudowy północnej części dzisiejszej ulicy Westerplatte na odcinku od kościoła do obecnego budynku nr 12, to uznać musimy, że w XVII wieku tworzyły ją dwukondygnacyjne domy, węższym bokiem zwrócone ku ulicy i wzniesione na długich i wąskich parcelach. Należy żałować, że interesujący nas odcinek tej zabudowy z parcelą nr 499 na której wznosił się dom z gospodą Pod Białym Jednorożcem, nie znalazł się na planie widokowym Świdnicy z lat 1743-1747 roku, wykonanym przez Friedricha Bernharda Wernera. W osi ulicy Westerplatte sięga on bowiem najdalej miejsca, w którym obecnie wznosi się potężna XX wieczna kamienica (nr 8-10), zaprojektowana przez architekta Josefa Zimara. Zajęła ona miejsce dawnego budynku gospody Pod Czarnym Niedźwiedziem (niem. Zum schwarzen Bär), która istniała tu od przynajmniej 1664 roku. Na wspomnianym planie widokowym Wernera dom w którym mieściła się ta gospoda jest już obszernym budynkiem, swoim długim frontem zwróconym w kierunku ulicy. Tym samym zastąpił kilka wąskich domów, jakie istniały tu jeszcze na początku XVII wieku.

Porównanie fragmentów dwóch planów widokowych Świdnicy z 1623 i 1747 roku, pokazujących zmianę w stylu zabudowy po wojnie 30-letniej. A – obszar, na którym wzniesiono budynek gospody Pod Czarnym Niedźwiedziem, obecnie kamienica Westerplatte 8-10; B – kościół św. Krzyża; 1 – obecna ulica Piekarska (Kolekcja: Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy)

Dlaczego wspominamy o tej gospodzie? Jest ona dowodem na to, że w II połowie XVII wieku i I połowie XVIII wieku – po zniszczeniach Nowego Miasta w okresie wojny 30-letniej (1618-1648), nastąpiła odbudowa domów wzdłuż tej części ulicy Westerplatte. Wcześniejsze, niewielkie domy zwrócone wąskimi frontami w stronę ulicy, zastąpione zostały okazalszymi, posiadającymi długie fronty wzdłuż ulicy a nie w głąb parceli. Z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że również na omawianej parceli nr 499, gdzie obecnie znajduje się dom przy ulicy Westerplatte nr 12, nowa zabudowa mogła wyglądać podobnie.

Zresztą przekonuje nas o tym zachowana szczęśliwie pocztówka z początku XX wieku, ukazujące inną gospodę znajdującą się niegdyś przy ulicy Westerplatte – Pod Białym Jagnięciem (niem. Zum weissen Lamm). Podobieństwo tego budynku, który znajdował się w miejscu obecnej Galerii Świdnickiej, a więc niemal naprzeciwko opisywanego przez nas miejsca i budynku przy Westerplatte 12, jest nieprzypadkowe. Wydaje się więc zasadne stwierdzenie, że w formie zbliżonej do obecnej budynek przy ulicy Westerplatte 12 wzniesiony został po wojnie 30-letniej, W II połowie XVII wieku lub w I połowie XVIII wieku.

Pocztówka z pocz. XX wieku z dobrze widoczną gospodą Pod Białym Jagnięciem (B) – domem w charakterystycznym stylu dla zabudowy Dolnego Miasta w XIX wieku. Wydaje się, że nie był przebudowywany do momentu jego wyburzenia po 1945 roku i zbudowania w tym miejscu biurowca Zakładów Elektrotechniki Motoryzacyjnej (dziś w tym miejscu znajduje się Galeria Świdnicka. Podobnie jak gospoda Pod Białym Jagnięciem wyglądał zapewne w I połowie XIX wieku budynek przy Westerplatte 12.

Parcela nr 499 z budynkiem przy obecnej ulicy Westerplatte 12 w sposób pewny w źródłach uchwytna jest począwszy od 1725 roku. Jej wartość wynosiła wówczas 200 talarów, co było ceną stosunkowo niską. Być może pierwotne znajdujący się na niej budynek (budynki) był mniejszy niż ten, który zachował się do czasów nam współczesnych i wzniesiony z mniej trwałych materiałów, co obniżało wartość działki i znajdującej się na niej zabudowy. Wpływ na niższą cenę niż na przykład parceli w analogicznym okresie przy obecnej ulicy Wrocławskiej mógł mieć także fakt, ówczesnego mniejszego znaczenia drogi wylotowej na Dzierżoniów w porównaniu z traktem na Wrocław. W każdym razie wartość 200 talarów utrzymała się w 1766 roku, a następnie systematycznie rosła: 1757 rok – 740 talarów; 1796 rok – 900 talarów; 1797 rok – 1.050 talarów; 1806 i 1820 rok – 1.970 talarów. Niestety, nie udało odnaleźć się w źródłach imion i nazwisk osób, które w wymienionych latach dokonywały zakupu parceli i nieruchomości na niej stojących.

Dopiero w 1827 roku wiadomo, że parcelę razem ze stojącym na niej budynkiem i gospodą Pod Białym Jednorożcem zakupił za 3.210 talarów oberżysta Johann Lichtenberger. Wiemy, że musiał on umrzeć przed 16 kwietnia 1835 roku, w tym bowiem dniu w księgach jako właścicielka parceli i domu z gospodą zapisana została wdowa po Johannie – Anna Maria Rosine Lichtenberger z domu Uttmann. Prowadziła on gospodę aż do swojej śmierci w 1843 roku. 22 listopada tego roku, na mocy testamentu matki parcelę wraz z zabudowaniami i gospodą odziedziczył jej syn Carl Lichtenberger. Odbyło się to za zgodą rodzeństwa, które zapewne musiał on spłacić. Trwało to prawie trzy lata, formalnie bowiem Carl Lichtenberger stał się właścicielem całości majątku dopiero 22 listopada 1846 roku. Niemal natychmiast po uzyskaniu aktu własności jako jedyny spadkobierca Carl Lichtenberger pozbył się parceli i nieruchomości, sprzedając ją 9 grudnia 1846 roku za kwotę 3.650 talarów, bliżej nieznanej w źródłach wdowie Julianne Elsner z domu Nagel. Gospoda nadal funkcjonowała, bowiem to Julianne dokonała zmiany jej nazwy. Od 30 maja 1847 roku dawna gospoda Pod Białym Jednorożcem, nazywała się już Pod Trzema Gwiazdami (niem. Zu den drei Sternen). Julianne Elsner z domu Nagel zmarła zanim jej dzieci osiągnęły pełnoletniość. Opiekunem synów Ernsta i Hermanna oraz córek Ernestine, Dorothei i Marthy został nieznany z imienia kupiec Loeffler. 23 kwietnia 1855 roku w imieniu piątki dzieci Julianny Elsner dokonał on sprzedaży parceli wraz z zabudowaniami. Za 3.650 talarów nabył ją Josef Janeck o którym wiemy, że był majstrem na wieży wodnej, znajdującej się niegdyś na obecnym placu Ludowym.

W związku z tą transakcją w księgach podatkowych znajdujemy niezwykle ciekawą, aczkolwiek nie do końca jasną adnotację, która może mieć posmak afery lub przekrętu, chociaż podkreślamy, że są to wyłącznie luźne dywagacje autorów. Otóż wspomniana informacja może sugerować, że przy sprzedaży przez kupca Loefflera parceli przy Westerplatte 12 w imieniu nieletnich dzieci Julianny Elsner, mogło dojść do ewentualnego… przekrętu. Pół roku bowiem po tej transakcji, 22 października 1855 roku specjalna komisja sądowa dokonała oszacowania wartości parceli i nieruchomości znajdujących się na niej na kwotę 8.007 talarów (sic!), a więc ponad dwa razy więcej, niż kwota za którą Loeffler sprzedał majątek Elsnerów. Wartość sądownie oszacowanej wartości parceli i stojącej na niej nieruchomości została wpisana urzędowo do ksiąg podatkowych 30 października 1855 roku. Niestety, nie zostało wyjaśnione, dlaczego odbyło się postępowanie sądowe, które w swoim efekcie finalnym wykazało, że sprzedaż parceli i nieruchomości pół roku wcześniej odbyła się dużo poniżej rzeczywistej wartości. Czy wniosek do sądu złożyło któreś z dzieci Julianny Elsner po osiągnięciu pełnoletniości? Czy Loeffler mówiąc kolokwialnie wziął łapówkę za sprzedaż majątku Elsnerów poniżej jego wartości? Niestety, autorzy tego artykułu nie natrafili na żadne informacje, mogące wyjaśnić tą zadziwiającą transakcję i czy dzieci Julianny Elsner otrzymały jakieś ewentualne odszkodowanie.

Istnieje natomiast jeszcze jedna poszlaka mogąca wytłumaczyć dokonanie owej wyceny, która oczyszczała by kupca Loeffera z naszych podejrzeń o ewentualny szwindel. W księdze podatkowej z ok. 1865 roku znajdujemy bowiem informację, że w 1855 roku na tej parceli wzniesiono nowy dom główny. Zapis nie precyzuje, czy został on zbudowany od podstaw czy też tylko przebudowany i dostosowany do nowych potrzeb. Tyle, że musiało to się odbyć pomiędzy 23 kwietnia a 22 października 1855 roku, to jest w okresie od momentu kupienia domu przez Josefa Janecka do chwili sporządzenia wyceny. Czy nowy dom powstał w zaledwie sześć miesięcy? Jeżeli tak, to współcześni budowlańcy mogą tylko pozazdrościć takiego tempa. Dla nas jest to o tyle ważna informacja, że w następnych dziesięcioleciach dom był już tylko modernizowany. Jeżeli więc rzeczywiście został zbudowany od nowa, ustalona została w ten sposób data powstania obecnego obiektu – 1855 rok. W tym przypadku być może wycena sądowa parceli i nieruchomości po zakończonej inwestycji, mogła być potrzebna Jozefowi Janeck na przykład do wzięcia jakiegoś kredytu lub innych działań związanych z parcelą i nieruchomością przy Westerplatte 12.

Jakkolwiek naprawdę wyglądała i zakończyła się ta sprawa związana z sądową wyceną, nowy właściciel parceli i nieruchomości – Josef Janeck pozostał jej właścicielem do śmierci w 1884 roku (jako prywatnego właściciela domu wymienia go najstarsza znana księga adresowa Świdnicy z 1884 rok). 18 lutego tego roku cały majątek odziedziczyła wdowa po nim, rentierka – Josefa Janeck z domu Staborinth.

Z okresu, kiedy właścicielami budynku przy Westerplatte 12 była rodzina Janeck, a dokładniej z około 1865 roku, posiadamy wspomniany wcześniej opis nieruchomości znajdujących się na parceli nr 499. W jej skład wchodziły:

Pocztówka z ok. 1905 roku z widocznym z lewej strony budynkiem przy Westerplatte 12. Jeżeli dobrze się przyjrzeć, na jego środku znajduje się obszerne wejście z dwuskrzydłowymi drzwiami i czterema oknami po bokach. Czy jest to pozostałość dawnej gospody zamienionej na przykład na sklep? Niestety, dysponujemy zbyt słabym skanem tej pocztówki aby odczytać napis znajdujący się na szyldzie nad wejściem (Kolekcja: www.polska-org.pl)

Budynek A – główny dom, dwukondygnacyjny, wzniesiony w 1855 roku z dziedzińcem i ogrodem. Jego konstrukcja była częściowo masywna tzn. murowana (dolna kondygnacja), a częściowo z muru pruskiego (górna kondygnacja). Niewykluczone, że ta konstrukcja szkieletowa zachowała się częściowo pod obecnym tynkiem (potrzebne byłyby odkrywki), lub została zlikwidowana i zastąpiona konstrukcją murowaną podczas przebudowy, która nastąpiła w 1862 roku, kiedy przebudowany został parter i I piętro. W budynku znajdowały się: sklep z 1 izbą, 11 izb, 3 pokoje, 1 skład, 2 kuchnie, 2 izby kuchenne, 13 pomieszczeń na poddaszu i 3 piwnice. Ta informacja ma dla nas kapitalne znaczenie. Warto bowiem zwrócić uwagę, że brak wśród wymienionych pomieszczeń izby związanej z wyszynkiem, a więc funkcjonującą gospodą. A to oznacza, że gospoda Pod Trzema Gwiazdami, a wcześniej Pod Białym Jednorożcem mogła przestać istnieć w połowie XIX wieku, najpewniej we wspomnianym 1855 roku, kiedy budynek został wystawiony od nowa lub całkowicie przebudowany wraz ze zmianą jego funkcji. Oczywiście należy tą hipotezę traktować bardzo ostrożnie, a sama gospoda mogła jeszcze funkcjonować do początków XX wieku. Chociaż wśród kolejnych właścicieli domu nie znajdujemy już żadnego oberżysty, nie świadczy to o tym, że gospoda nie mogła funkcjonować. Spotykamy się bowiem w dziejach innych gospód, że właściciele posesji i domów nie prowadzili ich sami, a wydzierżawiali podnajemcom. Dopóki więc nie znajdzie się w źródłach jakaś pewna informacja o funkcjonowaniu gospody po 1855 roku, ostrożnie można przyjąć ten rok, jako kres jej działalności.

Budynek B – oficyna na tyłach budynku głównego, o konstrukcji mieszanej – murowany parter i I piętro z muru pruskiego. Mieściła pralnię, dwie remizy na powozy (pozostałość po gospodzie?), magiel, 2 stajnie na cztery konie, 5 spichlerzy na zboże na poddaszu.

Budynek C – drewniany, po prawej stronie dziedzińca, parterowy, z sześcioma komórkami na drewno.

Parcela nr 499 a mapie z 1866 roku. A – Budynek główny; B – oficyna; C – oficyna; D – ogród.

Całość ubezpieczona byłą w Magdeburskim Towarzystwie Ubezpieczeń Przeciwpożarowych na kwotę 5.000 talarów.

Być może więc pod koniec XIX wieku budynek przy Westerplatte 12 nie pełnił już funkcji gospody. Na pewno znajdowały się w nim natomiast stosunkowe tanie pomieszczenia mieszkalne o czym świadczyć może ilość izb i pomieszczeń kuchennych. Niewątpliwie związane to było z rozwojem przemysłu na Dolnym Mieście i powstającymi tu zakładami i fabrykami. Dalsze losy budynku potwierdzają tą tezę, ale o tym już w następnej części artykułu.

cdn

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny (Fundacja IDEA)

17 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.