Press "Enter" to skip to content

Strzelce Świdnickie – historia wsi do 1945 r.

Spread the love

Strzelce Świdnickie Jest to miejscowość o słowiańskim rodowodzie, leżąca przy głównej trasie Świdnica-Wrocław.

Pozdrowienia ze Strzelc Świdnickich. Gospoda Emila Engela, sklep Scholza, dworzec kolejowy, kościół katolicki i pałac. Pocztówka z ok. 1900 r. (Źródło: polska-org.pl)

Pierwsza pewna wzmianka o tej wiosce, nazywanej „Strelec”, pochodzi z dokumentu papieża Celestyna III wystawionego w 1193 r. Wprawdzie występuje ona również w tekście dokumentu księcia Bolesława Wysokiego, który historycy datują na lata 1180-1201, lecz moment jego spisania jest nieznany (dokument ten jest znany jedynie z odpisu z 1512 r., który jest niepewny). Czy pierwotnie była to wieś książęca, która miała charakter osady służebnej, gdzie mieszkali myśliwi – wskazywałaby na to jej nazwa – nie wiadomo, choć hipotezy tej nie można wykluczyć. We wspomnianym dokumencie papieskim, który zatwierdzał posiadłości ślężańskiego klasztoru augustianów, późniejszego klasztoru „Na Piasku” we Wrocławiu, miejscowość ta przytoczona została jako: „Strelec sic dicta, quia venatores fuerunt ecclesie”, tj. „Strzelce (miejscowość) tak nazywana, ponieważ byli tu myśliwi Kościoła”. Zdanie to jest niezmiernie istotne dla historii wsi. Istotne jest przy tym określenie „myśliwi Kościoła”, które sugeruje i wskazuje, że ludność zamieszkująca wieś zajmowała się działalnością służebną względem Kościoła jako organizacji. Oczywiście istotne też jest wskazanie czasu „byli tu”, a zatem działo się to wcześniej zanim spisany został ów dokument z 1193 r., co oczywiście przenosi czas powstania wsi znacznie wstecz. Czy byli to jednak myśliwi, którzy służyli wcześniej klasztorowi augustiańskiemu? Przeczy temu wyraźnie użycie sformułowania „ecclesie”, które bardziej odnosi się do duchowieństwa diecezjalnego niż zakonnego. Gdyby chodziło o klasztor augustiański użyto by z pewnością wskazania „monasterii”, czyli klasztoru.

Średniowieczny kościół katolicki został nieznacznie przebudowany ok. 1603 r. zachowując jednak swoją gotycką formę. W 1905 r. w kościele odkryto – zachowane do chwili obecnej – niezwykle cenne gotyckie polichromie z ok. 1360 r. Pocztówka z ok. 1915 r.

Na tej podstawie można wysnuć hipotezę, iż pierwotnie Strzelce były miejscowością służebną należącą do książąt śląskich, którzy podarowali ją Kościołowi, po czym dopiero przeszły na własność klasztorną. Niestety domniemania te, jakkolwiek logiczne, pozostać muszą jedynie w sferze hipotez, gdyż okoliczności tych nie rozjaśniają żadne inne źródła historyczne. Pewne jest jedynie, iż w 1193 r. wieś wchodziła w skład majątku klasztornego augustianów. Jeszcze w początkach XIII wieku miała charakter osady leśnej, której mieszkańcy zajmowali się łowiectwem. Opat augustianów Witosław (w latach 1204-1231) próbował zmienić Strzelce w typową wieś o charakterze rolniczym. W tym celu przekazał nawet swemu poddanemu o imieniu Johannes kawałek lasu w Strzelcach „pod uprawę dużym pługiem”, w zamian za co tenże płacić miał dziesięcinę i czynsz. Sam zaś zwolniony był na cztery lata z powinności płacenia podatków. Za zgodą opata Stefana sprzedał on ów kawałek ziemi poddanemu klasztornemu Fabianowi (1259 r.). W 1270 r. Fabian pozostawił klasztorowi swoje lenno w Strzelcach Świdnickich, otrzymując w zamian trzy flamandzkie łany w Strzegomianach. Ta pierwsza próba dotyczyła jednak pewnej części wsi. Dopiero opat Wincenty z Pogorzeli uzyskał W 1247 r. od książąt śląskich przywilej, zgodnie z którym otrzymał prawo przeniesienia wsi Strzelce na prawo niemieckie.

Historyk Hermann Adler, opierając się na zapiskach Kroniki opatów klasztoru NMP „na Piasku”, wysnuł hipotezę, iż lokatorem wsi został człowiek pochodzący z Flandrii (z rejonu tego, a dokładnie z Arrovaise, augustianie przybyli na Śląsk), a działo się to dokładnie w 1266 r., kiedy to do Arras wysłani zostali bracia i poddani klasztoru, aby sprowadzić stamtąd relikwie Jedenastu Tysięcy Świętych Dziewic.

Fragment miejscowości, pomnik żołnierzy poległych w latach 1914-1918, pałac i kościół katolicki. Pocztówka z ok. 1920 r. (Kolekcja: Sławomir Bogusławski)

Przypuszczenie to wydaje się w pełni uzasadnione, tym bardziej, że w 1270 r., jak wspomniano, doszło też do wymiany majątków między klasztorem a Fabianem, co świadczy o próbach uregulowania stosunków własnościowych we wsi związanych z lokacją. Czas przeniesienia wsi na prawo niemieckie przypadł zatem dopiero na czasy opata Stefana (1249-1276), który wykorzystał przywilej uzyskany W 1247 r. przez jego poprzednika Wincentego z Pogorzeli. Jakaś część wsi pozostała jednak własnością książęcą, skoro zgodnie z dokumentem z 1295 r. książę świdnicki Bolko I zwolnił swego protonotariusza Siffridusa z wszelkich posług i danin, jakie wynikałyby z posiadania przez niego 7 łanów w Strzelcach Świdnickich. Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z allodium rycerskim, które z całą pewnością nie było własnością klasztorną, co potwierdza dokument pochodzący z II poł. XIV wieku, mocą którego Heinrich von Girlachsheym sprzedał opatowi augustiańskiemu Conradowi von Leslau ów majątek w Strzelcach Świdnickich. Książę świdnicki Bolko II potwierdził w 1362 r. tę transakcję, zaświadczając dodatkowo, iż zgodę na nią wyraziła również żona rycerza Formosa i jej siostra Elka. Tym samym cała wieś znalazła się w rękach zakonnych. Interesujące jest, iż tzw. sądownictwo wyższe nad wioską pozostało w rękach książęcych.

W 1373 r. księżna świdnicko-jaworska Agnieszka zrezygnowała wprawdzie z 3 grzywien czynszu przypadającego jej z tego tytułu na rzecz klasztoru, lecz była to rezygnacja jednorazowa, która dotyczyła tego konkretnego roku. Jeszcze w okresie XV wieku sądownictwo spoczywało w rękach rycerskich, a jego wykonawcami byli m.in. Bernhard Wiltperg, Benesch von Donyn i panowie von Seidlitz na Łażanach. W 1405 r. odsprzedali je oni opatowi augustiańskiemu. Już w okresie XIV wieku poświadczone jest istnienie na terenie wsi sołectwa dziedzicznego podlegającego opatowi klasztoru augustianów, lecz sprawowanego przez dobrze uposażonego mieszkańca wsi. Tutejszy sołtys posiadał tzw. wolne dobro wielkości czterech łanów, młyn wodny i przywilej prowadzenia karczmy. Z tym ostatnim wiązało się prawo warzenia piwa, gdyż wieś nie leżała na obszarze mili miejskiej Świdnicy. W późniejszym czasie sołtys w Strzelcach Świdnickich otrzymał przywilej prowadzenia gorzelni, jak również sprzedaży przypraw, świec, siarki, tabaki, śledzi itd. Mógł też pro[1]wadzić piekarnię i rzeźnię. Był on także właścicielem stawu rybnego – przypuszczać zatem należy, 222 Leksykon historii wsi powiatu świdnickiego 223 że odławiał i sprzedawał pochodzące stąd ryby. Augustianie zadbali również o sferę duchową w Strzelcach Świdnickich, nakazując wystawienie tu kościoła.

Sklep Pihana, szkoła katolicka, kościół katolicki i pałac. Pocztówka z ok. 1920 r. (Kolekcja: Borys Urbański)

Pierwsza wzmianka na temat jego istnienia pochodzi dopiero z 1335 r. – wspomniany został w spisie dziesięcinowym nuncjusza Galhardusa de Carceribus – chociaż przypuszczać należy, iż wybudowano go nieco wcześniej, na przełomie XIII-XIV wieku. Świątynia otrzymała wezwanie Wszystkich Świętych, a jej prezbiterium pokryte zostało freskami nawiązującymi do życia Maryi i Jezusa (m.in. Zmartwychwstanie, Zstąpienie do piekieł, Sąd nad światem). Kolejną sferę tematyczną tworzą przedstawienia panien mądrych i głupich oraz wyobrażenia proroków (na łuku prezbiterium). Freski te przez całe stulecia pozostawały zakryte grubą warstwą tynku, a ponownie odkryto je przypadkowo podczas rutynowych badań wnętrza kościoła, które przeprowadzono z nakazu prowincjonalnego konserwatora zabytków w lipcu 1900 r. Ze względu na znaczenie – stanowią unikatowy przykład malarstwa wczesnośredniowiecznego na Śląsku – poddano je pieczołowitej konserwacji, którego to zadania podjął się słynny niemiecki malarz August Oetken z Berlina. Prace ukończono w październiku 1901 r.

Słabo rozpoznane są dzieje Strzelc Świdnickich w okresie nowożytnym; nie wiadomo, czy do tej klasztornej wsi zawitała reformacja. Dzięki relacji z 1641 r. wiadomo, iż wieś niemal doszczętnie została zniszczona w okresie wojny trzydziestoletniej – „Strzelce [gospodarstwa] przeważnie spalone”. W maju 1642 r. w pobliżu wsi doszło do zwycięskiej dla Szwedów bitwy z wojskami cesarskimi (jej obszar rozciągał się od Marcinowic do Mierosławic). Pod koniec XVIII wieku wieś liczyła 339 mieszkańców, z czego 15 było bogatymi chłopami (kmiecie), 11 zagrodnikami, zaś 13 chałupnikami. Na terenie wsi wymieniany jest młyn wodny, kościół, plebania oraz szkoła wyznaniowa katolicka. W 1810 r. w momencie sekularyzacji zakonu augustianów ich majątek stał się własnością państwa pruskiego. W 1845 r. na terenie wsi stały już 72 domy, a wieś zamieszkiwało 636 mieszkańców (z czego 103 było wyznania ewangelickiego – należeli oni do parafii w Domanicach). Tutejsza parafia katolicka posiadała dość bogate uposażenie – 95 morgów ziemi uprawnej, nieco ponad 11 morgów łąk i 3 morgi ogrodów. W Strzelcach Świdnickich istniał wówczas młyn wodny z dwoma przejściami, gorzelnia, browar, działało tu również 7 warsztatów tkackich.

Pałac wzniesiony w II poł. XIX wieku, do 1945 r. należący do słynnej rzeźbiarki Dorothei von Philipsborn. Do tego właśnie pałacu ewakuowano pod koniec II wojny światowej zbiory Muzeum Miejskiego w Świdnicy. Pocztówka z ok. 1915 r.

Po reformach Steina i Hardenberga w obrazie wsi pojawiło się 27 rzemieślników i 3 handlarzy. W połowie XIX wieku na terenie wsi istniały dwa duże majątki, które po sekularyzacji zakonu przeszły na własność państwa, a następnie w ręce prywatne, mianowicie sołectwo dziedziczne obejmujące 141 ha (należało do rodziny Klose, a następnie od 1914 r. do Paula Seidela) oraz dobro lenne, które miało wielkość 92 ha i należało do 1890 r. do emerytowanego pruskiego rotmistrza Wilhelma von Lübeck. Ostatni z majątków zakupił w 1890 r. Adolf von Philipsborn, należący do młodej szlachty (rodzina ta uszlachcona została dopiero w 1865 r.). Jego córka, zarazem znana śląska rzeźbiarka, Dorothea von Philipsborn posiadała dobro lenne w Strzelcach do 1945 r.

Z ciekawostek związanych z wioską warto wspomnieć, iż to właśnie do Strzelc Świdnickich Niemcy ewakuowali początkowo zbiory świdnickiego Muzeum Regionalnego, a następnie z uwagi na zbliżający się front wywieźli je z powrotem do Świdnicy. Na wieży tutejszego kościoła wmontowany jest krzyż kamienny, zaś na tutejszym przykościelnym cmentarzu zachował się krzyż wystawiony dla rosyjskiego jeńca wojennego, który w okresie I wojny światowej sprowadzony został do Strzelc jako robotnik przymusowy i tutaj umarł. Krzyż ten, jak głosi jego inskrypcja w języku rosyjskim, wystawiony został przez jego kolegów jeńców.

Sobiesław Nowotny

7 LIKES

4 komentarze

  1. Jacek Ostrowski Jacek Ostrowski 5 sierpnia 2022

    Nie Augustianie, tylko Kanonicy Regularni Reguły św. Augustyna.
    Trzebaby uważać z określaniem dokumentu jako falsyfikatu. Wiele wiemy dzięki takim falsyfikatom , np. Kronika Thitmara, która spłonęła w czasie bombardowania Drezna znana jest z … falsyfikatu. Serokopie, dziś rzecz powszechna, też są falsyfikatami:) Wreszcie, wiele faktów zawartych w falsyklfikatach potwierdziły wykopaliska. A bywało odwrotnie:) Gratuluję artykułu.
    Jacek Ostrowski

  2. Joanna Mrozowska Joanna Mrozowska 5 sierpnia 2022

    Mam pytanie, czy młyn z dwoma przejściami jest określeniem tożsamym z młynem o dwóch kołach ? Proszę o wyjaśnienie na jakiej zasadzie można posługiwać się określeniem dobra lenne po 1918 roku ?

  3. Sobiesław Nowotny Sobiesław Nowotny 6 sierpnia 2022

    Oczywiście, że chodzi o kanoników regularnych, którzy właśnie powszechnie nazywani są augustianami. I pod taką właśnie nazwą są rozpoznawalni przez większość ludzi. Co do falsyfikatu, to chyba myli Pan to pojęcie z „faksymile”, czyli wierną kopią z oryginału. Kronika Thietmara zachowała się właśnie w formie faksymile, czyli zdjęć każdej z kart kroniki.

  4. Sobiesław Nowotny Sobiesław Nowotny 6 sierpnia 2022

    Młyn z dwoma przejściami to rzeczywiście młyn z dwoma kołami młyńskimi. Po 1918 r. , pomimo tego, że nie było już monarchii nadal, tradycyjnie używano takich samych określeń jak „dobra lenne”, „dobra rycerskie”, „dominium”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.