Press "Enter" to skip to content

Od karczmy do karczmy (1): Rynek

Spread the love

Rozpoczynamy prezentację cyklu artykułów o historii i  ciekawostkach związanych z dawnymi gospodami w Strzegomiu. Przygotował je nasz nieoceniony współpracownik Marek Żubryd. Opracowane przez niego artykuły będziemy publikować na naszych łamach co jakiś czas. A niewielki przecież Strzegom miał się czym pochwalić. W sumie, na podstawie ogłoszeń prasowych zidentyfikowanych zostało aż 31 gospód! Na początek – gospody w Rynku.

***

Według kronikarza Carla Friedrich Wilhelma Richtera w rynku w I połowie XIX wieku mieściły się:

  1. Der goldene Adler (Złoty Orzeł).
  2. Der braune Hirsch (Brunatny Jeleń).
  3. Die goldene Krone (Złota Korona).
  4. Der schwarze Bär (Czarny Niedźwiedź).
  5. Der schwarze Adler (Czarny Orzeł).
  6. Der goldene Löwe (Złoty Lew).

Przed Bramą  Świdnicką znajdowały się:

  • Das goldene Lamm (Złote Jagnię).
  • Steinkretscham [Karczma Kamienna] przed Bramą Świdnicką nr 4.
  • Die goldene Sonne (Złote Słońce), nazywana również Schießkretscham (Karczmą Strzelecką).
  • Die drei Linden (Trzy Lipy) lub der lezte Heller (Ostatni Halerz).

Przed Bramą Grabińską:

  1. Der blaue Hecht (Błękitny Szczupak).

Przed Bramą Jaworską:

  1. Der goldene Stern (Złota Gwiazda).

Przed Bramą Nową:

  1. Neukretscham (Nowa Karczma).

W drugiej połowie XIX wieku powstały nowe karczmy, gospody i hotele, niektóre z nich zmieniały swoje nazwy i to czasami kilkakrotnie, jak gospoda „Zum goldenen Lamm” (Pod złotym Jagnięciem), która później zmieniła nazwę na „Zum goldenen Vlies” (Pod złotym Runem) aby ostatecznie zmienić nazwę na Zum Norddeutschen Hof” (Pod północnoniemieckim dworem).

Deutsches Haus

Według kronikarza Juliusa Fillii dom ten należał w roku 1567 do szewca Martena Gnisera i był prawdopodobnie dużo starszy, ponieważ na szyldzie na  oknie od strony ulicy  znajdowała się data 1510. To, że kronikarz Richter nie wymienił tej gospody może wynikać z faktu, że jeszcze pod koniec XVII wieku nie była ona gospodą, lecz winiarnią, o czym informuje kronikarz Filla.

Dom powstał, prawdopodobnie, z połączenia dwóch sąsiadujących ze sobą kamienic. Jego konstrukcję wzmacniały trzy masywne mury oporowe, dwa od strony rynku i jeden narożny przy skrzyżowaniu Rynku z ul. Świdnicką.

Po bitwie pod Strzegomiem-Dobromierzem 4 czerwca 1745 roku, do tej gospody zostali przewiezieni ranni oficerowie austriaccy z marszałkiem  Franzem St. Ignon na czele, a  po bitwie odwiedził ich król Fryderyk II.

Wydarzenie to zostało upamiętnione tablicą pamiątkową zawieszoną nad podcieniami gospody od strony ul. Świdnickiej i uroczyście odsłonięta 27 maja 1911 r., a jej treść była następująca:

Hier erlag seinen Wunden am 19. Juni 1745 der kaiserl. Feldmarschall-Lieutenant Franz Graf Saint Ignon

(Tutaj zmarł w wyniku odniesionych ran w dniu 19 czerwca 1745 roku cesarski marszałek polny Franz hrabia Saint Ignon).

Niestety nie zachowało się żadne zdjęcie,  na którym widoczna byłaby ta tablica pamiątkowa.

Gospoda Niemiecki Dom (Deutschen Haus) gościła również znamienitych gości. Zatrzymali się także na krótki odpoczynek w dniach 3 i 7 sierpnia 1790 roku książę Karl August von Sachsen-Weimar i Johann Wolfgang Goethe.

W gospodzie Niemiecki Dom (Deutsches Haus) mieszkał w grudniu 1741 roku magister Fuchs i to właśnie przed nią wygłosił do mieszczan strzegomskich mowę, w której pogratulował ewangelikom uzyskania swobody wyznawania religii. Spod tej gospody został odprowadzony przez mieszczan do ratusza, gdzie odbyło się pierwsze nabożeństwo ewangelickie.

Podczas wielkich manewrów wojskowych 5 i 6 korpusu armijnego w roku 1841, które miały miejsce w okolicach Strzegomia, Jawora i Legnicy w gospodzie tej, należącej wówczas do oberżysty Thilo, został zakwaterowany naczelny prezydent prowincji śląskiej Fryderyk Teodor von Merkel.

Gospoda była siedzibą różnych towarzystw miejskich. Od roku 1867 odbywały się tam zebrania resursy mieszczańskiej (Bürger-Ressource). Była przez wiele lat lokalem związkowym Towarzystwa Przemysłu-, Rzemieślników i Pracowników (Gewerbe-, Handwerker- und Arbeiter-Verein). Przez cały XIX wieku gospoda była lokalem związkowym Towarzystwa Naukowego (Wissenschaftlicher Verein), którego członkowie i zaproszeni goście wygłaszali tam swoje wykłady. Tematy organizowanych tam wykładów były bardzo różne, dotyczyły historii, literatury, geografii, medycyny. Prelegentami byli przede wszystkim miejscowi nauczyciele, jak rektor dr. Robert Rößler, doktorzy medycyny Bial i Comnik czy kantor i kronikarz strzegomski Julius Filla.

Na odczyty do Strzegomia w gospodzie „Pod niemieckim Domem” przyjeżdżali także znani niemieccy podróżnicy. W środę 28.10.1874 roku wykład  o swojej podróży  po Afryce i pobycie w Maroku i w górach Atlas wygłosił podróżnik niemiecki i badacz Afryki Gerhard Rohlfs. Natomiast  w roku 1879 w środę 12  lutego odbyło się spotkanie z profesorem Robertem von Schlagintweitem, który wygłosił wykład pod tytułem „Najważniejsze ludy Indii, a mianowicie Hindusi” (Die wichtigsten Völker Indiens, namentlich die Hindus).

Natomiast w poniedziałek, 6.10.1913 roku, wieczorem o godzinie 20.30, pochodzący ze Strzegomia Kurt Hielscher ze Starogardu Gdańskiego zaprezentował mieszkańcom Strzegomia pokaz przeźroczy pod tytułem Z kamerą na Kaukaz i Krym (Mit der Kamera nach dem Kaukasus und der Krim).

Der braune Hirsch

Dokładny opis gospody „Pod brunatnym Jeleniem” pochodzący z drugiej połowy XIX w. zamieścił w swoim opracowaniu Hans Lutsch. Obramowania okien posiadały renesansowe ozdoby, charakterystyczne dla końca XVI w. Od strony ul. Świdnickiej budynek miał sięgającą trzech pięter przybudówkę, przypominającą wykusz pochodzący prawdopodobnie z okresu renesansu. Artur Schiller w swoim przewodniku po zabytkach Strzegomia zwracał jeszcze uwagę na potrójne drzwi wejściowe, dziwnie zakręcony korytarz, stary strop z belek drewnianych w pokoju gościnnym, na którym znajdowała się data 1568.

Kronikarze strzegomscy Carl Friedrich Wilhelm Richter i Julius Filla przekazali informacje o krótkim pobycie w tej gospodzie słynnego generała pruskiego, a później marszałka pruskiego Blüchera, który Spędził tutaj pół godziny. W tym czasie przygotowano mu coś do orzeźwienia, a następnie generał pojechał szybko do Jawora. W czasie tego krótkiego pobytu napisał również list do ministra von Hardenberga.

O krótkim pobycie generała Blüchera w gospodzie „Brunatny Jeleń” przypomniano mieszkańcom Strzegomia w roku 1932, umieszczając na ścianie gospody tablicę pamiątkową. Jej odsłonięcie odbyło się w sobotę 4 września 1932 r.

 Hier rastete am 16.08.1813 Fürst Blücher 10 Tage vor der Schlacht an der Katzbach (16.08.1813 odpoczywał tutaj książę Blücher na 10 dni przed bitwa nad Kaczawą).

W holu gospody na jednej ze ścian namalowano panoramę miasta z roku 1813, a na drugiej stronie przedstawiono scenę, na której jadącego konno generała Blüchera pozdrawiają dwaj strzelcy, prawdopodobnie ze strzegomskiej landwery. Obok umieszczono napis: (Marschall Blücher weilte mit seinem Gefolge am 16. August 1813 in diesem Gasthof (Marszałek Blücher odpoczywał ze swoim orszakiem w tej gospodzie 16 Sierpnia 1813 roku).

W jednym z pomieszczeń właściciel zorganizował Blücher Stube (Izbę Blüchera).

Gospoda Pod brunatnym Jeleniem” była pierwszą sceną teatru amatorskiego w mieście. Jego założycielami byli w roku 1826 pasamonik Franke i stolarz Winkler. Znalazło się wielu chętnych, nie tylko do występowania na scenie, ale także do prac w organizacji przedstawień. Mieszczanie sami wykonali potrzebne dekoracje i kostiumy. Pierwsze przedstawienie odbyło się 26.02.1827 roku wieczorem o godzinie 18.30. Bilety kosztowały od 2 ½ do 5 srebrnych groszy. Wystawiono wówczas dwa przedstawienia: Rzekomy kapitan rozbójników (Der vermeinte Räuberhauptmann) i Śmierć Teodora Körnera (Theodor Körners Tod ). Kronikarz Richter napisał, że chętnych do obejrzenia przedstawień było dużo więcej niż mogła pomieścić sala i wielu ku swojemu wielkiemu zmartwieniu musiało już przed drzwiami domu zawrócić nie zobaczywszy komedii i w domu lub gdzie indziej wyładować swój zły humor. Przedstawienia odbywały się zazwyczaj co 14 dni, a dochód z co piątego przedstawienia był przeznaczany na zakup latarni do oświetlenia ulic. Jednak po 20 przedstawieniach, 8.02. 1828 roku policja zabroniła dalszych występów ze względu na zły stan budynku. Kronikarz Richter dodał żartobliwie, że było to wynikiem donosu kogoś kto kochał ciemność i chciał pozbawić mieszkańców radosnej perspektywy oświetlenia ulic w przyszłości.

Gospoda „Pod brunatny Jeleniem” była także miejscem leczenia chorych ze Strzegomia i okolic. Przyjmował tutaj znany uzdrowiciel Gottfried Peschel, pochodzący z powiatu jaworskiego, ale od roku 1782 mieszkający w Rogoźnicy (Groß Rosen). Od swojej matki nauczył się robić specjalną maść, przy pomocy której leczył złamania kości i zwichnięcia stawów. Peschel był człowiekiem skromnym, niosącym bezinteresowną pomoc, zwłaszcza ludziom ubogim i dlatego władze lokalne nie tylko broniły go przed miejscowymi lekarzami, ale nawet postarały się o wystawienie mu, w dniu 14 września 1789 roku, przez ministra Karla Georga Heinricha hrabiego von Hoyma, koncesji na mocy której pozwolono mu prowadzić wszelkie leczenie osób szukających u niego pomocy, bez jakichkolwiek ograniczeń. Od tego czasu Peschel przyjeżdżał na targi tygodniowe do Strzegomia i przyjmował chorych.

Der schwarze Bär

Najstarsze zachowane ogłoszenie zamieszczone w prasie lokalnej pochodzi z gazety „Striegauer Kreisblatt” z  listopada 1864 roku i dotyczy zaproszenia na kolację „Wurstabendbrot”. Właścicielem gospody był wówczas pan Thon.

W lutym 1898 roku August Thon zorganizował trwające kilka dni święto wina pod nazwą „Rübezahls Weinfest” i zapraszał na degustację win węgierskich, reńskich i mozelskich, zarówno wytrawnych, jak i słodkich, czerwonych i białych. W poniedziałek o godzinie 10 zapraszał także na koncert. August Thon zapewniał swoich gości, że do wszystkich win jest przygotowane bogate menu, niestety nie wymienił nic z karty dań.

W gospodzie tej spotykały się również miejskie towarzystwa: np. Żeńskie Towarzystwo Szermiercze (Damenfechtverein),  Towarzystwo Hodowli Drobiu i Patków Śpiewających (Verein für Geflügel- und Singvögelzucht), Towarzystwo Ochrony Handlu i Rzemiosła (Verein zum Schutze für Handel und Gewerbe).

Gospoda była siedzibą cechu kowali. W gazecie „Striegauer Stadtblatt” ukazało się około 60 ogłoszeń informujących o spotkaniach członków tego cechu w gospodzie „Zum schwarzen Bär”.

Der schwarze Adler

Najstarsze ogłoszenie pochodzi z gazety „Striegauer Kreisblatt” z listopada 1833 roku, w którym właściciel gospody pan Welzel zaprasza na koncert.  Pan Welzel organizował również często spotkania towarzyskie dla małżeństw (Kränzchen für die Verheiratheten) i dla samotnych (Unverheiratheten) a dla miłośników piwa wieczory piwne (Bierabende).

W ogłoszeniu zamieszczonym w gazecie „Striegauer Wochenblatt” w marcu 1842 roku zapraszano na amatorskie przedstawienie teatralne, z którego dochód miał być przeznaczony na tutejszy dom dziecka. Wystawiono wówczas dwie sztuki:

1. Der reisende Student, oder: Das Donnerwetter. Komedia w dwóch aktach autorstwa, L. Schneider’a.

2. Die beiden Helden – komedia w dwóch aktach W. Marsano. Organizatorem przedstawienia było Prywatne Towarzystwo Wspierania i Wychowania Osieroconych Dzieci Miasta Strzegomia (Der Privat-Verein zur Unterstützung und Erziehung armer verwaister Kinder der Stadt Striegau).

W następnym roku zorganizowano ponownie przedstawienie charytatywne i tym razem wystawiono dwie sztuki

1. Staberls Hochzeit. burleskę w 3 aktach, A. Bäuerle.

2. Der Schauspieler wider Willen. Krotochwilę w 1 akcie Augusta  von Kotzebue.

W tym samym roku wystawiono przedstawienia z którego dochód miał być przeznaczony na pomoc poszkodowanym w pożarze w Jaworze. Niestety w ogłoszeniu nie podano repertuaru odsyłając czytelników do plakatów rozwieszanych na mieście. W gospodzie „zum schwarzen Adler” odbywały się także przedstawienia akrobatyczne. We wrześniu 1854 roku występowali tam członkowie grupy akrobatycznej pana H. Weitzmanna z Berlina. W kwietniu 1877 roku miały miejsce dwa występy gimnastyków pod dyrekcją Hugo Reinsch’a.

W gospodzie odbywały się również koncerty. W maju 1873 wystąpili na scenie Deutsche Couplet-Sänger pod kierownictwem pana Janke z Wrocławia. Najczęściej występowała jednak orkiestra miejska pod kierownictwem Oskara Puscha. Właściciele gospody bardzo często zapraszali na tańce. Po powrocie z wojny z Francją również w tej gospodzie zorganizowano uroczysty bankiet dla żołnierzy z miasta i powiatu.

W grudniu 1896  roku w gospodzie odbyła się projekcja filmu zaprezentowana przez „Edison’s Theater Lebende Photographien”.

Właścicielem kamienicy był mistrz cechu powroźników Christop Sachsen. Na tylnej ścianie budynku znajdowała się tablica z godłem cechu powroźników i napisem „Christop Sachse 1730″. Gospoda działała do 1945 roku, następnie na parterze była polska gospoda „Piast”, a na pierwszym piętrze w dużej sali odbywały się zabawy taneczne. Niestety kamienica nie była remontowana i jej stan pogarszał się z każdym rokiem. W niedziele 30 lipca 1995 r. runął dach. Zniszczeniu uległy też stropy pierwszego pietra. Budynek został rozebrany.

Der goldene Löwe

Gospoda „zum goldenen Löwe“ znajdowała się w północnej pierzei rynku. Pierwsze ogłoszenie prasowe zachowało się z września 1846 roku, jej właściciel pan Seidel zapraszał w nim na śniadanie z befsztykiem i pieczoną kaczką. Gospodarz organizował często cykliczne wieczory piwne najczęściej jesienią i zimą, np. w czwartki. Równie często zapraszał na zabawy taneczne. Takie ogłoszenia występowały najczęściej w gazetach z lat 50-tych XIX wieku. W gazecie „Striegauer Stadtblatt” najczęściej pojawiają  się ogłoszenia dotyczące zaproszeń na kolacje (Fisch-Abendbrodt, Wurst-Abendbrodt). Podawano także zupę grochową na świńskich uszach (Erbsensuppe mit Schweinsohren), pieczone gęsi, kaczki, golonki, zające. Oczywiście do kolacji podawano piwo: np. Culmbacher, Grätzer, piwo czeskie (Böhmisch), piwo z browaru w Strzelinie. Lokal posiadał marmurowy bilard, oddzielną salę z pianinem. Brak jakichkolwiek ogłoszeń o organizowanych w tej gospodzie przedstawieniach teatralnych i koncertach.

Die goldene Krone

Gospoda „zur goldenen Krone“ znajdowała się w zachodniej pierzei rynku i była lokalem w którym często urządzano zabawy taneczne, niestety, jak wspominał jeden z jej bywalców mistrz krawiecki August Puder, czasami było tam niebezpiecznie wchodzić bo można było nieźle oberwać.

Pierwsza informacja zachowana w gazecie „Striegauer Wochenblatt” z czerwca 1842 roku dotyczy jednak nie zabawy tanecznej ale wystawy plastycznej przedstawiającej „Das Leben Jesu wie es war” (Życie Jezusa takie jakie było).

W listopadzie tego samego roku panowie Volkelt und Schirach zapraszali na przedstawieni do swojego Teatrum Mundi (Teatr Świata). Teatr ten zawitał do tej gospody w roku 1844. Jednak najwięcej ogłoszeń zamieszczonych w tej gazecie dotyczyło zabaw tanecznych. W samej gazecie „Striegauer Stadtblatt” z lat 1867-1887 znalazłem ponad 300 takich ogłoszeń).

W gospodzie spotykali się także członkowie cechu szewców (Schuhmacher-Innung), ale brak informacji aby był to ich lokal cechowy. Z lat 1853-1857 w gazecie „Allgemeiner Anzeiger” znalazłem tylko 6 takich ogłoszeń.

W roku 1871 Pan W. Höhlmann wystawił swoją gospodę na sprzedaż. Kupił ją pan A. Niepelt. Ostatnim właścicielem był Max Schmidt (1887) później pan Spaniel przebudował ja na winiarnię ale ostatecznie sprzedał lokal na pomieszczenia kasowe Miejskiej Kasie Oszczędnościowej.

Ratskeller

Piwnica Rajcowska (Ratskeller) znajdowała się w dolnych pomieszczeniach ratusza, który został wybudowany według projektu Karla Bogislawa Lüdecke w latach 1858-1860. Brak informacji kiedy dokładnie otwarto Piwnicę Rajcowską, ale zachowało się ogłoszenie  prasowe z maja 1869 roku, w którym opisano że składała się ona z trzech pokoi, trzech piwnic, kuchni i jadalni. Gospoda miała zostać wydzierżawiona na okres 6 lat. W październiku tego samego roku lokal został odnowiony i urządzono w nim winiarnię i piwiarnię a nowy dzierżawca pan Fügel polecał piwo „Waldschlößchen vom Eise“.

W „Piwnicy Rajcowskiej” spotykali się często strzegomscy strażacy, ponieważ w pobliżu znajdowała się ich remiza. Odbywały się tam też ich regularne zebrania. Ale gdy zbyt dużo wypili piwa dochodziło czasem do bijatyk.

Najwięcej ogłoszeń dotyczy zaproszeń na kolacje, na których podawano pieczone lub gotowane kiełbaski, pieczoną peklowaną wieprzowinę (Pöckelbraten), pieczone gęsi, kaczki, zające, gotowaną wieprzowinę. Były to tradycyjne potrawy podawane również w innych strzegomskich gospodach ale w poniedziałek wieczorem 10 stycznia 1876 roku zaproszono na uroczysta kolację, na której podano pieczony ozór i karczek z niedźwiedzia upolowanego w dobrach księcia von Pleß w Książu.

 Goldene Frieden

Pierwsze ogłoszenie restauracji „zur goldenen Friden” ukazało się 27 listopada 1875 roku. Jej właścicielem był pan Wiedemann, który zapraszał na kolację z kiełbaskami, pieczonym zającem, kaczką i rybami.

W prasie lokalnej XIX wieku ukazało się niewiele ogłoszeń dotyczących tej gospody. Więcej informacji zawarł w swojej książce Horst Aschenbach. Sprawa dotyczyła rozbudowy domu, w którym znajdowała się gospoda i zasłonięcia znajdującego się w wieży zegarów.

„W dniu 7 września 1911 roku na posiedzeniu radnych miejskich wywiązała się bardzo żywa debata w związku z rozpoczęciem przez przewodniczącego dyskusji w sprawie zasłonięcia dolnej części wieży ratuszowej w wyniku przebudowy i rozbudowy domów Wiedemanna. Wieża ratuszowa z tarczą zegarową, stanowiła rzadki średniowieczny symbol Strzegomia i znajdowała się pod ochroną, na mocy statutu miasta. Trudno było zrozumieć, jak można wieżę w ten sposób zasłonić i dlaczego nic wcześniej nie zrobiono w tej sprawie. Burmistrz Preuß odpowiedział na to, że nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ rysunek został już zaaprobowany, zanim statut miasta uzyskał moc prawną. Kiedy zobaczył, że budowa ma być wyższa, niż w projekcie, natychmiast napisał do konserwatora prowincjonalnego, który jednak wskazał mu tylko drogę rokowań. Przewodniczący podkreślił w szczególności, że przy wcześniejszych budowach wobec poszczególnych mieszczan postępowano bardzo surowo. Przy wieży ratuszowej jednak nie dało się nic dobrego zrobić i zgromadzenie musiało się wypowiedzieć z całą stanowczością przeciwko powtórzeniu się podobnych zdarzeń. Kierownik preparandy Görlich postulował przeniesienie tarczy zegara na stronę od apteki. Burmistrz Preuß zgodził się i wyjaśnił, że jest to zgodne z zaproponowanymi przez konserwatora prowincjonalnego rokowaniami, w których właściciel gospody Wiedemann, zgodził się pokryć ewentualne koszty. Radca sanitarny doktor Sedlaczek był zdania, że doszło do naruszenia prawa przez inwestora i kierownika budowy, ponieważ budowla została poprowadzona wyżej, aniżeli przewidywał to plan.”

Graul’s Hotel

Hotel Graula znajdował się w rynku przy skrzyżowaniu z ulicą św. Anny (Wittigstraße). Pierwsze ogłoszenie reklamujące Hotel ukazało się w styczniu 1845 roku i dotyczyło zaproszenia na zabawę taneczną.

W grudniu 1847 roku Miłośnicy Teatru (Liebhaber-Theater) zorganizowali w gospodzie przedstawienie teatralne z którego dochód został przeznaczony na potrzeby ubogich dzieci. Głównym organizatorem spektaklu było miejscowe bractwo kurkowe (Schützen-Gilde). Pan Kirmmes organizował w okresie jesienno-zimowym wieczory piwne (Bierabende).

W lipcu 1885 roku w Hotelu Graula wystawiono petycję do Królewskiej Dyrekcji Kolei w Berlinie, w sprawie poprawienia połączeń kolejowych na linii Kamieniec Ząbkowicki -Legnica. Mieszkańcy mogli do 10 sierpnia złożyć swój podpis pod petycją.

W hotelu, tak jak w innych strzegomskich lokalach organizowano co roku uroczyste obiady z okazji urodzin cesarza. W czasie jednego z nich  jako menu podano: bulion, filet  z mięsa wołowego z krokietami ziemniaczanymi, warzywa, sandacz po Normandzku, pieczonego indyka, a na deser Lody ala Nasselrode.

Pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia 1879 roku w hotelu wybuch pożar na szczęcie szybkie przybycie straży pożarnej zapobiegło większym stratom. Arthur Graul podziękował strażakom w ogłoszeniu za szybką pomoc.

Marek Żubryd

8 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mission News Theme by Compete Themes.