Press "Enter" to skip to content

Niezwykłe odkrycie malarskie!

Spread the love

Obraz św. Antoniego Padewskiego (foto: ks. Marcin Gęsikowski)

Trzech Antonich ze śmiałowickiej parafii? No może nie dosłownie z parafii, bo tylko jeden mógł z niej pochodzić, drugi był z Lizbony, a trzeci z Opawy, jednak w niewielkich Śmiałowicach (gmina Marcinowice, powiat świdnicki), zbiegły się związane z nimi historie.

Wszystko zaczęło się od poszukiwania autora lub fundatora obrazu św. Antoniego Padewskiego, znajdującego się na plebanii w Śmiałowicach na którym widnieje wyraźna sygnatura malarza. Dodatkowo na odwrocie obrazu malarz umieścił dedykację z datą: Ufundował Anton Nimptsch 1873. Niestety, mimo starań, nie udało się ustalić kto namalował ten obraz. Można więc tylko snuć przypuszczenia, że to jakiś lokalny artysta podarował kościołowi wizerunek swego imiennika.

Dedykacja na obrazie św. Antoniego Padewskiego z plebanii w Śmiałowicach (ks. Marcin Gęsikowski)

Jednak te poszukiwania nie okazały się zupełnie bezowocne, a św. Antoni – nota bene patron rzeczy zagubionych – okazał się patronem rzeczy, które warto odnaleźć… Dedykacja na obrazie św. Antoniego stała się w pewnym sensie inspiracją do przyjrzenia się innemu obrazowi, oddanemu do konserwacji. Po wstępnym oczyszczeniu malowidła, pod warstwą poczerniałego werniksu odnaleziono została sygnaturę malarza! Tym razem autor obrazu był znany, natomiast sam obraz okazał się dużym odkryciem!

Namalowany został w roku 1726, na zamówienie rektora świdnickiego kolegium jezuickiego, jako obraz ołtarzowy do nowo wybudowanej kaplicy świętego Józefa w kościele w Marcinowicach. Trzeba bowiem wiedzieć, że od połowy XVII stulecia śmiałowicka parafia należała do zakonu jezuitów, który zadbał o rozbudowę obydwu kościołów na terenie parafii i odpowiednie ich wyposażenie.

Obraz ze św. Józefem i Jezusem, pierwszy autorstwa Antona Ernsta Beyera (foto: Lucyna Szpilakowska)

Autorem obrazu przedstawiającego patrona kaplicy okazał się Anton Ernst Beyer (1704-1773), świdnicko-opawski malarz epoki baroku, który w latach dwudziestych XVIII wieku przybył do Świdnicy, gdzie terminował u świdnickich mistrzów malarstwa. Jak ustalił historyk Sobiesław Nowotny, we wrześniu 1726 roku otrzymał tytuł mistrza cechowego i mógł sygnować namalowane przez siebie obrazy swoim nazwiskiem. Zatem odnaleziona sygnatura, zawierająca również datę powstania obrazu, świadczy, że jest to pierwsze samodzielne dzieło młodego artysty! Wiadomo, że w następnym roku wykonał trzy obrazy dla kościoła parafialnego w Dobromierzu.

Późniejsze obrazy i freski tego malarza zachowały się między innymi w Oleśnicy, Imielnicy, Śmiczu, Koźlu, Prudniku i Cieszynie, a także w czeskim Bilovcu i Bohuslavicach oraz w jego rodzinnej Opawie, gdzie zmarł w 1773 roku w wieku 69 lat.

Pierwszy obraz Antona Ernsta Beyera, przedstawiający św. Józefa z malutkim Jezusem w objęciach, powrócił właśnie na swoje miejsce w marcinowickim kościele. Warto obejrzeć nieznane do tej pory dzieło tego malarza.

Biografia Antona Ernsta Beyera

Odkryta na obrazie sygnatura wskazująca na to, że swój pierwszy obraz jako mistrz malarski Beyer namalował w 1726 roku w Świdnicy (foto: Bogdan Czesak)

Anton Ernst Beyer był śląskim barokowym malarzem, który chociaż nie zyskał sławy takiej, jaka stała się udziałem chociaż Michała Willmanna, z pewnością jest zaliczany do znanych i ciekawych malarzy tej epoki na Śląsku i w Czechach. Urodził się 11 kwietnia 1704 roku w Opawie, gdzie także zmarł w dniu 10 kwietnia 1773 roku. Ten barokowy malarz pochodził z rodziny o tradycjach rzemieślniczych, jego ojciec Andreas Beyer ożeniony z Barbarą, był opawskim piekarzem. Ciekawostką jest, że w księdze chrztów został zapisany jako Anton Andreas. Nie wiadomo kiedy i dlaczego zmienił drugie imię na Ernst, zastępując nim imię ojca. Czyżby było to spowodowane jakimś konfliktem z ojcem? Podstawy malarstwa uczył się w rodzinnej Opawie, aby następnie wyruszył w świat jako czeladnik, gdzieś około lat 20. XVIII wieku. W swojej wędrówce dotarł do Świdnicy, gdzie poznał Anną Barbarą Luckisch, wdowę po artyście-malarzu Abrahamie Luckischu mistrzu cechu malarzy, z którą się ożenił.

Obraz Beyera na ołtarzu w kościele filialnym w Marcinowicach (foto: Lucyna Szpilakowska)

To znacznie ułatwiło mu początek kariery, bowiem to w Świdnicy zdobył uprawnienia mistrzowskie i rozpoczął swoją działalność malarską jako mistrz cechowy. Pierwszą jego samodzielną pracę był wspomniany wyżej obraz św. Józefa z malutkim Jezusem, który mógł powstać w jego świdnickim warsztacie.

Beyer stosunkowo szybko owdowiał i być może z tego powodu postanowił opuścić Świdnicę i wrócić do rodzinnej Opawy. Wiadomo, że uczynił to ze swoją drugą żoną Veroniką. W źródłach opawskich odnotowany jest pod koniec lat 20. XVIII wieku. Na pewno w księgach miejskich jako mieszczanin opawski i mistrz cechu malarzy bez własnego domu odnotowany został 10 maja 1731 roku. Opawski okres jego życia nie był szczęśliwy dla niego pod względem rodzinnym. Tu zmarło jego dwoje dzieci – Matthias urodzony w 1730 oraz Anna Maria urodzona w 1732 roku , a także ich matka a druga żona artysty – Veronika. Po raz trzeci ożenił się dopiero w 1742 roku, a wybranką była Agnes Eva, córka byłego burmistrza Opawy Friedricha Piskurka.

Panna musiała mieć spory posag, skoro po ślubie Antona Ernsta Breyera stać było na kupienie w dniu 3 stycznia 1745 roku domu przy ulicy Żydowskiej od prowincjonalnego prawnika Johanna Lehra za 420 guldenów, płacąc 100 guldenów gotówką, a resztę w ratach, które spłacił do 1751 roku. Beyer uchodził już wówczas za malarza wysokich umiejętnościach i kunszcie artystycznym.

Katedra w czeskiej Opawie, w której pochowany został Beyer
(foto: Foto Prazak/Wkipedia/ CC BY 2.5)

Stabilizacja rodzinna i finansowa oraz reputacja zdolnego artysty sprawiły, że Breyer cieszył się dużym zaufaniem i szacunkiem lokalnej społeczności.  W 1755 roku został radnym miasta Opawy, a w 1769 r. ławnikiem sądowym. Pod koniec życia pełnił także funkcję prezesa sądu miejskiego. Kiedy w 1760 roku w wieku pięćdziesięciu lat, zmarła jego trzecia żona, a 56-letni Beyer postanowił ożenić się po raz czwarty. Przed ołtarzem stanął rok później (w 1761 roku), a kolejną jego wybranką była młoda wdowa Marie Josepha Rotter, córka administratora dóbr w Branticach (wieś w Czechach, powiecie Bruntál w kraju morawsko-śląskim). Dwa lata później – 10 kwietnia 1773 roku Beyer zmarł w Opawie i jako szanowany obywatel i malarz. Pochowany został uroczyście w krypcie w opawskim kościele parafialnym. Jego żona pół roku po śmierci męża wyszła za mąż za jego ucznia – malarza Josepha Luxa. Beyer uznawany za najlepszego na pograniczu czesko-śląskim malarza obrazów ołtarzowych i jednego z tych malarzy z opawskich kręgów artystycznych, którzy wywarli duży wpływ na sztukę związaną z obrazami o treści religijnej w połowie  XVIII wieku. Zresztą to nie w Czechach, a w na Śląsku zachowało się najwięcej jego dzieł. Dzisiaj do tej bogatej spuścizny artystycznej możemy dopisać niezwykły, bo pierwszy obraz artysty, który wykonał jako mistrz cechu malarzy.

Lucyna Szpilakowska & Andrzej Dobkiewicz

9 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mission News Theme by Compete Themes.