Press "Enter" to skip to content

Wybitni Świdniczanie: Caspar Ursinus Velius (ok. 1493-1539). Tajemnicza śmierć

Spread the love

Caspar Ursinus Velius (także:  Casper Ursinus Velius, Veldus, Weliusz, Caspar Bernardi de Sweidnicz, Svednicensis) był wybitnym, europejskim humanistą, poetą i historiografem.

O ile nie znamy dokładnej daty jego urodzin, którą przyjmuje się na 1493 rok o tyle wiadomo, że był rodowitym Świdniczaninem. Początkowo nazywany był Caspar Bernhardt lub Caspar Baer co oznacza w języku niemieckim Niedźwiedź. W późniejszym czasie zmienił to nazwisko na zlatynizowaną wersję Ursinus = Niedźwiedź, dodając jednocześnie przydomek Velius, które wywodziło się z czasów, gdy studiował w Rzymie i przez pewien czas mieszkał w miejscowości Velia, a przylgnęło do niego po powrocie z Włoch.

Panorama Wiednia na przełomie XVI/XVII wieku – miasta, z którym związał się Świdniczanin Caspar Ursinus Velius

Jego ojciec, z pochodzenie Niemiec – Bernhardus Behr (Beer) był świdnickim mieszczaninem, urodzonym tu w latach ok. 1440-1450, jednak nie znamy jego profesji, podobnie jak nic nie wiemy o jego  żonie, a matce przyszłego poety, która w historiografii uchodzi za nieznaną. Wiadomo, że Caspar Ursinus miał przynajmniej dwóch braci:

* Conradus Bernhardi Ursinus (Behr/Beer) – urodzony ok. 1470 roku w Świdnicy, data śmierci w Świdnicy nieznana podobnie jak ewentualna żona i potomstwo.

* Balthasarus Bernhardi Ursinus (Behr/Beer) – urodzony w 1495 roku w Świdnicy, był księdzem. Data śmierci w Świdnicy jest nieznana.

Strona tytułowa jednego z tomów Poematów Veliusa, wydany wraz z innymi jego dziełami w drukarni Johannesa Frobena, w Bazylei w 1522 roku

Niewiele wiadomo o dziecięcych i młodzieńczych latach poety i historiografa. Prawdopodobnie uczęszczał w Świdnicy do szkoły parafialnej przy kościele pw. św. Stanisława i św. Wacława, gdzie pobierał pierwsze nauki języka łacińskiego. Musiał być jednak dzieckiem wybitnie uzdolnionym i wzbudzającym podziw swoich nauczycieli, skoro bardzo szybko znalazł możnego mecenasa. Był nim  biskup wrocławski Jan V Turzo, na którego dworze Caspar Ursinus przebywał przez  kilka lat, pobierając nauki i doskonaląc swoją łacinę. W semestrze zimowym roku akademickiego 1506/1507 dwunastolatek immatrykulował się w Akademii Krakowskiej – słynącej w owym czasie z wysokiego poziomu nauk humanistycznych – jako Caspar Berhnardi de Sweidnicz. Oddał się gorliwemu studiowaniu języka greckiego, którego nauczał go Konstanty Claretti de Cancellieri. Studia te umożliwił mu właśnie biskup Turzo, który mu je sfinansował, podobnie jak późniejszy wyjazd do Lipska. W1508 roku, a więc po dwóch latach nauki w Krakowie, podczas których zaprzyjaźnił się między innymi z Mikołajem Kopernikiem, Velius rozpoczął naukę na Uniwersytecie Lipskim, gdzie pomimo młodego wieku (miał zaledwie 15 lat) rozpoczął pierwsze w dziejach tej uczelni wykłady z greki! Był bowiem Velius wielkim wielbicielem literatury i kultury greckiej. W Lipsku należał do uczniów znanego w owym czasie Johannesa Rhagiusa Aesticampianusa (1457-1527) – wielkiego śląskiego humanisty, poety i wędrownego profesora renesansu, nauczającego na wielu europejskich uniwersytetach klasycznych studiów łacińskich i greckich oraz humanistycznych metod nauczania.

W 1510 roku Caspar Ursinus Velius powrócił na krótko na Śląsk, aby zaraz potem zostać sekretarzem biskupa Matthaeusa Langa von Gurk (von Wellenburg; 1468-1540), późniejszego kardynała. Jeszcze w tym samym roku wyjechał do Włoch kontynuować swoje studia. Doskonalił on swą znajomość języka Homera w Bolonii w latach 1510-1512 u Scypiona Fortinguerry Cateromachusa (ok. 1466-1515) – wielkiego renesansowego, włoskiego uczony, filologa i hellenisty. Od 1512 do 1514 roku przebywał z kolej w Rzymie, gdzie między innymi – oprócz studiów – angażował się w działalność koła poetyckiego Johannesa Coryciusa (także: Johannes Goritz; 1457-1527) – urzędnika kurii watykańskiej, mecenasa sztuki i poety.

Takimi alegoriami zdobione były drukowane w XVI wieku książki; tu z 5 tomu Poematów Veliusa (Bazylea 1522)

W Rzymie Caspar Ursinus Velius przyjęty został do czcigodnego grona humanistów i literatów, z którym związani byli najwięksi myśliciele epoki, zwanego Sodalitas Coritiana (Towarzystwa Coritiana). Zaprzyjaźnił się z najwybitniejszymi, ówczesnymi humanistami Europy – Franciscusem Arsillusem, Janusem Vitalisem, Joannesem Mariusem Catanaeusem, Hieronimem Vidasem, Angelusem Colotiusem, Nicolausem Judecusem, Liliusem Gregoriusem Gyraldusem, Marcusem Antoniusem Casanovą, Philippusem Beroaldusem Młodszym, Petrusem Bembusem, Jacobusem Sadoletusem i innymi. Szczególnie zbliżył się do historyka Paulusa Joviusa.

To w Rzymie też Velius dał dowód swojego wielkiego kunsztu poetyckiego. Spod jego pióra wyszły w tym czasie dwa wielkie poematy heroiczne mające za główny temat dwie wielkie bitwy pod Guinegate i pod Orszą. Szczególnie ten drugi poemat – In inclitum regem Sigismundum Poloniae ob Moschos de-bellatos epinicion jest jednym z najbardziej znanych utworów Ślązaka. To najwyższej klasy poemat sławiący zwycięstwo Polaków pod Orszą (8 września 1514 roku) podczas wojny króla Zygmunta Starego z księciem moskiewskim Wasylem III Iwanowiczem.

W 1514 roku Velius postanowił wrócić z Włoch do Augsburga, a następnie wyjechał do Wiednia razem ze swoim mecenasem, kardynałem Mattheusem Langiem. Podczas pobytu w Wiedniu rozpoczął kolejne studia na tamtejszym uniwersytecie, a jako znany już poeta i historiograf zaprzyjaźnił się z wieloma humanistami z Wiednia i członkami Sodalitas litteraria Danubiana (Towarzystwo Literackie Dunaju). Sława Veliusa w Europie jako zarówno wybitnego znawcy języków klasycznych, jak również faktu bycia uznanym poetą, ułatwiło mu przedstawienie na dworze cesarskim, gdzie już wcześniej o nim słyszano i ceniono go. Biorąc udział w Kongresie Wiedeńskim w 1515 roku (15-16 lipca), w którym udział wzięli trzej wielcy, ówcześni monarchowie – król Polski Zygmunt I Stary, król Czech i Węgier Władysław II Jagiellończyk oraz cesarz rzymski Maksymilian I Habsburg zaprzyjaźnił się z Janem Dantyszkiem (1485-1548) – słynnym polskim dyplomatą, literatem, podróżnikiem i duchownym katolickim. Maksymilian I doceniając talenty Veliusa chciał go w 1516 roku wysłać z poselstwem do Hiszpanii, ale tzw. galijska (czy też francuska) choroba, na którą zapadł, uniemożliwiła mu podejmowanie jakiejkolwiek podróży. Rok później (1517) cesarz obdarzył go laurem poetyckim i tytułem doktora obojga praw. W tym samym roku poeta w Wiedniu wydał pierwszy zbiór swoich wierszy Casparis Ursini Velli Silesti Enistolarum z epigrammatum liber.

Cesarz Maksymilian I Habsburg, który docenił wielkiego Świdniczanina i umożliwił mu kształcenie się i pracę w Wiedniu

W 1518 roku Caspar Ursinus Velius powrócił na Śląsk i zarazem pod opiekę biskupa wrocławskiego Jana V Thurzo. Otrzymał stanowisko kanonika katedralnego we Wrocławiu, co umożliwiało mu sfinansowanie dalszych studiów w Wiedniu. Gdy w 1521 roku wybuchła tam dżuma wyruszył on w dalszą podróż po Europie i udał się do Bazylei, gdzie zaprzyjaźnił się Erazmem z Rotterdamu (1466-1536) – wielkim filozofem i pisarzem, w którego domu gościł wielokrotnie, a następnie do Fryburga Bryzgowijskiego, gdzie poznał Ulricha Zasiusa (1461-1535) – słynnego niemieckiego prawnika i humanistę. W Bazylei Velius wydał drukiem w 1522 roku wszystkie swoje napisane do tej pory utwory.

Przyjaźń z Erazmem z Rotterdamu przetrwała do końca życia wielkiego Holendra, z którym Velius korespondował. Wiadomo, że Erazm ogromnie cenił Veliusa jako poetę, czemu dał wyraz w swojej pracy Dialogus, qui titulus Ciceronianus, sive De optimo dicendi genere, wydanej w Bazylei w 1528 roku.

W 1522 roku Caspar Ursinus powrócił do Wiednia, jednakże postępy reformacji, której był zdeklarowanym przeciwnikiem, zmusiły go do ponownego wyjazdu do Włoch. W 1524 roku powrócił jednak do Wiednia na osobiste zaproszenie króla Ferdynanda I Habsburga, który powierzył kierowanie katedrą języków antycznych na wiedeńskim uniwersytecie. Tym samym Velius zyskał nie tylko dobrze płatną posadę, ale też jeszcze swobodniejszym dostęp do dworu i względy panujących. Uznany został za nadwornego poetę rodu Habsburgów, a Ferdynand I powierzył mu opisanie okresu swego panowania i najważniejszych wydarzeń w toczonej wojnie z Turcją. W ten sposób został nadwornym historykiem Habsburgów. Jego nieukończone dzieło na temat czasów Ferdynanda I, a kończące się na 1531 roku wydane zostało drukiem dopiero w 1762 roku pod tytułem de bello Pannonico libri decem (Dziesięć ksiąg o wojnie pannońskiej) i uznawane było jeszcze w XIX wieku, za jedno z najlepszych, sztandarowych dzieł historiograficznych z XVI wieku.

Zimą, na przełomie 1525/1526 roku Velius przebywał w Budzie u Jakuba Pisa, gdzie również zyskał uznanie w kręgach literackich, a prymas, arcybiskup Władysław Szalkai, przyjął go do grona swoich przyjaciół.

Oblężenie Wiednia przez Turków w 1529 roku. W dniu, w którym się zaczęło Velius ożenił się. Zdołał jednak razem z bliżej nieznaną nam Wiedenką, opuścić miasto i uciec z nowo poślubioną małżonką do Linzu

Caspar Ursinus Velius wygłaszał odświętne mowy przy różnych, wyjątkowo ważnych wydarzeniach dworu habsburskiego, między innymi: w 1529 roku w Székesfehérvár, w 1530 roku w Augsburgu i w 1531 roku z okazji koronacji Ferdynanda I na króla rzymskiego w Kolonii. W swoim przemówieniu wygłoszonym podczas koronacji Ferdynanda w Székesfehérvár, Velius wezwał słuchaczy do obrony chrześcijaństwa przed podbojami muzułmańskimi. Później napisał poemat napominający na ten sam temat Querela Austriae sive epistola ad reliquam Germaniam, który został wydany w Augsburgu w 1532 roku.

Strona tytułowa Dziesięciu ksiąg o wojnie pannońskiej wydanych w Wiedniu w 1762 roku, ponad 220 lat po śmierci autora

W międzyczasie porzucił również stan duchowny i w 1529 roku, w dniu, w którym pod miastem pojawiły się wojska tureckie, rozpoczynając oblężenie Wiednia, ożenił się z mieszczką wiedeńską. Zdołał razem z nią opuścić miasto i udać się do Linzu. W 1531 roku opisał szczegółowo bitwę pod Mohaczem, stoczoną 29 sierpnia 1526 roku, w której wojska węgierskie dowodzone przez Ludwika II Jagiellończyka, króla węgierskiego i czeskiego, ostatniego z rodu Jagiellonów władającego Koroną św. Stefana i św. Wacława, zostały rozgromione przez armię osmańską dowodzoną przez sułtana Sulejmana Wspaniałego i  w której sam Ludwik  zginął. Praca ta, niestety, nie zachowała się do naszych czasów. Jego najbardziej znaczącym dziełem historycznym, w którym omawia wojnę Ferdynanda II z Janem Zápolyą na Węgrzech, pozostało nieukończone. Praca ta zawiera również drobiazgowy opis oblężenia Wiednia przez wojska tureckie w 1529 roku.

Pod koniec życia był wychowawcą dzieci królewskich na habsburskim dworze. Zadanie to pochłonęło go całkowicie. O ile w życiu zawodowym był człowiekiem spełnionym, które miał to szczęście, że przez całe życie mógł rozwijać swoje pasje i zainteresowania, o tyle w życiu prywatnym przeżywał dramaty i rozczarowania. Z zachowanych listów jego znajomych i przyjaciół wynikało, że jego bliżej nieznana nam jego żona była osobą o wyjątkowo podłym kłótliwym charakterze i niewierną swojemu małżonkowi. Przyjaciele w listach – a i on sam w swoich  – wielokrotnie wspominali, że przeżył związanych z tym wiele dramatów i wiele wycierpiał.

5 marca 1539 roku z Dunaju przepływającego przez Wiedeń wyłowiono zwłoki mężczyzny w średnim wieku. Okazało się, że to wychowawca królewskich dzieci, wielki poeta, humanista i historiograf – Caspar Ursinus Velius. Odrzucono wersję o ewentualnym zabójstwie wielkiej postaci swoich czasów, przyjmując jednocześnie prawdopodobną wersję śmierci samobójczej ze względów rodzinnych. Takie załamanie było o tyle prawdopodobne, że w opinii przyjaciół sam był osobą o łagodnym i ugodowym charakterze, całkowicie odmiennym od fatalnego charakteru niewiernej żony. Pochowany został w Wiedniu, w źródłach nie natrafiono jednak jak do tej pory na informację w jakim kościele lub na jakim cmentarzu.

Caspar Ursinus Velius to twórca specjalizujący się przede wszystkim w panegirycznej poezji dworskiej i okolicznościowej. Wśród jego utworów znajdujemy pieśni triumfalne. weselne, pochwalne, epitafijne, treny i listy poetyckie, ale także opisy podróży i teksty historyczne.

Dzieła Veliusa są do dziś drukowane i to w łacińskim oryginale, jako przykład niedoścignionego mistrzostwa języka, jakim posługiwał się Świdniczanin. Tu okładka dzieła Dziesięć ksiąg o wojnie pannońskiej, wydanego w oryginale w 2010 roku w USA

Większość z jego prac związana jest z wiedeńskim dworem Habsburgów, których jak już wspomniano był historiografem i nadwornym poetą. Pisał także prywatne wiersze dla swoich przyjaciół na przykład Jana Dantyszka, Erazma z Rotterdamu czy swojego drukarza Johannesa Frobena z Bazylei. Charakterystyczną cechą dużej części utworów jest fakt wykorzystywania w nich elementów – różnorodnych wątków i obrazów zaczerpniętych z kultury antycznej, a szczególnie hellenistycznej.

Jeszcze w XIX wieku Caspar Ursinus Velius uznawany był za jednego z kilku, najwybitniejszych humanistów europejskiego renesansu. Dziś, ten Świdniczanin jest w swoim rodzinnym mieście kompletnie zapomniany. Próżno o nim szukać wzmianki w materiałach promocyjnych miasta czy instytucjach powołanych do badania i promowania historii Świdnicy. A już zupełnym nieporozumieniem jest fakt, że do tej pory nigdy nie zgłoszono propozycji nazwania którejś ze świdnickich ulic imieniem wielkiego humanisty, o którego zasługach dla rozwoju europejskiej literatury więcej wiadomo za granicą, niż w jego rodzinnym mieście, którego powinno być z niego dumne i odpowiednio tą wybitną postać uhonorować. Chociażby nazwaniem ulicy, skweru jego imieniem.

Bo także współcześnie ten świdniczanin przez autorów piszących na temat historii europejskiej literatury oraz przez historyków zajmujących się tamtem, uważany jest za najwybitniejszego humanistę okresu renesansu wywodzącego się z terenów Śląska, z naszej Świdnicy.

Sobiesław Nowotny & Redakcja

5 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.