Press "Enter" to skip to content

Świdniccy masoni (cz.3): Loża „Pod Prawdziwą Jednością“

Spread the love

Prezentujemy trzecią część opracowania dotyczącego świdnickiej masonerii autorstwa Wolfganga J. Brylli [poprzednie części czytaj tutaj: Świdniccy masoni (cz.1): Przed utworzeniem lóż w Świdnicy, Świdniccy masoni (cz.2): Loża „Herkules”].

***

Duża popularność nowego rytu SOT-u proponowanego przez Karla Gotthelfa von Hunda stała się powodem rozdźwięków pomiędzy Braćmi, z których część chciała utrzymywać z nim kontakty, a zwierzchnictwo obediencji nie chciało iść na jakiekolwiek ustępstwa. Podobnież było i w świdnickiej loży „Herkules”. Tutaj doszło do oficjalnego buntu. W 1787 r. część Braci (osiemnastu), w tym kilku urzędników loży, ją opuściło i postanowiło wraz z innymi utworzyć nowy warsztat.  O patent erekcyjny poproszono pracującą według angielskiego systemu, choć w języku francuskim, lożę Royal York del’ amitie w Berlinie. Po spełnieniu wszystkich zaleceń, dokument założycielski wystawiono 5 czerwca 1788 r., a instalacji loży na miejscu dokonano 14 lipca.

Siedziba Loży Zur wahren Eintracht na pocztówce z lat 20. XX wieku. Pomieszczenia loży znajdowały się na pierwszym piętrze. Przejęty i przekształcony  w 1935 r. na kasyno oficerskie. Budynek zachował się do chwili obecnej, to powojenny Dom Nauczyciela (pocztówka ze zbiorów S. Kalinowskiego)

Z braku zachowanych źródeł nie potrafimy określić, gdzie to miało miejsce. Powstała regularna świętojańska loża otrzymała nazwę Zur wahren Eintracht („Pod Prawdziwą Jednością”). Jej pierwszym Mistrzem Katedry został wojskowy, porucznik August Ludwig von Herda[1]. Loża liczyła w tym czasie 25 (28 z Braćmi Służącymi) członków. Długie lata nie posiadała swojej stałej siedziby, spotkania odbywały się w różnych, nieraz przypadkowych miejscach. Zrównanie w prawach Wielkiej Loży Royal York z pozostałymi Wielkimi Lożami (edykt z 04.01.1798 r.) oficjalnie zapoczątkowało przyjaźń pomiędzy świdnickimi Braćmi. W efekcie, młodszej loży udostępniono pomieszczenia użytkowane przez starszą. Warto zaznaczyć, że mimo wcześniejszych nominalnych zakazów, to Bracia z obu lóż wspólnie organizowali i świętowali loże bankietowe (z okazji świętego Jana  czy rocznic urodzin władcy).

Awers i rewers odlanego w żelazie medalu z okazji 25-lecia istnienia loży Zur wahren Eintracht. Zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie. (Foto: Piotr Ligier)

Na oficjalne uznanie Wielkiej Loży Royal York niewątpliwy, choć pośredni, wpływ miała też świdnicka loża „Pod Prawdziwą Jednością”. Gdyż to w tym roku podzielona na cztery mniejsze duża berlińska loża Royal York del’ amitie, dzięki wsparciu lóż córek (ze Świdnicy, Bydgoszczy i Kalisza), mogła stać się samodzielną pruską obediencją Wielkiej Loży Matki Royal York Pod Przyjaźnią, która w roku 1840 przyjęła nazwę Wielkiej Loży Pruskiej zwanej Royal York Pod Przyjaźnią (Grosse Loge von Preussen genannt Royal York zur Freundschaft).

Prace w loży biegły według harmonogramów, tylko wtedy gdy wojsko stało w garnizonach. Wynikało to z faktu, że wiele jej członków, w tym najważniejszych jej urzędników, należało do stanu żołnierskiego. Każdy wymarsz na ćwiczenia czy też udział w różnych wojnach zaburzał ten rytm. Największe rozchwianie nastąpiło w okresie wojen napoleońskich, a szczególnie po 1805 r. W 1806 r.  zawieszono spotkania, które dopiero, bardzo sporadycznie, reaktywowano po zajęciu miasta przez wojska francuskie (15.02.1807). 

Bijou (klejnot) loży Zur wahren Eintracht. ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie

Regularne prace wznowiono po przegranej przez Wielką Armię kampanii rosyjskiej w 1812 r. Dzięki aktywności członków, a zwłaszcza urzędników loży, którzy w większości nie byli już czynnymi wojskowymi, zwiększała się liczba zwolenników „sztuki królewskiej’ (np. w 1853 r. loża liczyła już 181 członków, choć w późniejszych latach ich liczba oscylowała około 100, to w 1923 liczyła aż 228). Powrót do normalności pozwolił śląskim lożom obediencji Royal York Pod Przyjaźnią (ze Świdnicy, Koźla, Dzierżoniowa i Wrocławia – Horus) na powołanie w 1816 r. Wielkiej Prowincjonalnej Loży Śląska zwanej Royal York Pod Przyjaźnią (Große Provinzialloge von Schlesien, genannt „Royal York zur Freundschaft”).

21 marca 1881 r. Braciom, za zgodą cesarza, udało się kupić z wolnej ręki parcelę na rogu Wilhelmstraße i Croischstraße (ob. al. Niepodległości 14) i rozpocząć budowę budynku lożowego. Inwestycję realizował znany mistrz murarski, również mason, Wilhelm Krohe. Kamień węgielny położono 22 marca 1882 roku, a budowę ukończono rok później. Uroczyste „wniesienie światła” w obecności licznie zebranych gości z całego Dolnego Śląska i delegacji berlińskich miała miejsce 30 września 1883 r. 

Jako że Bracia z „Herkulesa” nie podjęli propozycji wspólnego użytkowania nowej siedziby przy ul. Nauczycielskiej, w celu poprawienia sytuacji finansowej, pomieszczenia na parterze od roku 1896 wynajmowano osobom z zewnątrz, urządzono w nich ogólnodostępną restaurację. W następstwie tej decyzji w latach 1898/99 dokonano rozbudowy budynku. Od tego też roku loża stała się jedynym właścicielem zbudowanej wcześniej obok budynku kręgielni. Oprócz spotkań organizacyjnych budynek loży służył do różnego rodzaju spotkań towarzyskich, rekreacyjnych, do czego wykorzystywano ogród, kręgielnię i jadalnię (salę restauracyjną).

Często pomieszczenia wynajmowano też różnym organizacjom i instytucjom, jak np. m.in. 19 stycznia 1892 roku  na spotkanie robocze organizatorów planowanej Wystawy Przemysłu i Rzemiosła, 5 i 6 lipca 1894 r. na zebranie generalne Śląskiego Związku Leśnego, 9 kwietnia 1900 r. na spotkanie inicjujące założenie Stowarzyszenia na Rzecz Budowy Mieszkań dla Urzędników, 27 września 1909 r. na wędrowne zgromadzenie Prowincjonalnego Związku Śląskich Stowarzyszeń Działkowców czy 23 listopada 1924 r. członkom Evangelischer Volksverein.Loża udostępniała swoje pomieszczenia także w ważnych dla państwa momentach. Przykładem może służyć rok 1915, gdy gmach przy ul. Nauczycielskiej przeznaczono na lazaret. 

Znani świdniczanie należący do loży Zur wahren Eintracht: Od lewej: Fritz Drohla (1875-1953) – Dyrektor Muzyczny, kompozytor, organista w Kościele Pokoju; Wilhelm Krohe (1844-1912) – mistrz murarski, realizator wielu inwestycji w mieście i okolicy, kilkakrotny mistrz kurkowy; Benjamin Johann Kusche (?-1832) – burmistrz Świdnicy w latach 1799-1832

Rozwiązanie pruskiego wolnomularstwa w Świdnicy objawiło się m.in. przejęciem przez wojsko budynku loży i zorganizowanie w nim oficerskiego kasyna[2] dla utworzonego w tym samym roku (1935) 28 Pułku Artylerii.   

Także i dzięki tej loży powstały loże siostrzane: w 1815 r. w Dzierżoniowie Aurora zur ehernen Kette („Jutrzenki Pod Spiżowym Łańcuchem”), w 1820 r.  Zum innigen Verein am Riesengebirge („Braterski Związek pod Karkonoszami”) w Kamiennej Górze, a w latach dwudziestych XX wieku, na fali wzrostu zainteresowań masonerią, kółka lożowego Zur Eintracht am Lohenstein („Pod Jednością przy Lohensteinie”) w Łagiewnikach koło Niemczy[3].

Znak loży był rozbudowany graficznie. Znane są dwie wersje różniące się szczegółami. Głównym motywem są dwie jednoczące się (ściskające sobie ręce i obejmujące się) postacie nad ołtarzem przyozdobionym symbolami masońskimi: trójkątem i węgielnicą. Scena ta flankowana jest przez dwie kolumny (najpewniej Boaz i Jakin) połączone wstęgą z napisem: ZUR WAHREN EINTRACHT. Wokół umieszczone są: czaszka, globus, młotek, kielnia cyrkiel, węgielnica, trójkąt, otwarta księga, kaganek. Wersja prostsza posiada w otoku napis: GESTIFTET den 14t: JULI 1788 (u góry) i SCHWEIDNITZ(na dole). Odmiana bogatsza posiada inny napis, a mianowicie pod wstęgą: Gest. d. 14 July1788i na dole: SCHWEIDNITZ. Do tradycji lożowej należało też wybijanie medali okolicznościowych

Jak już wspomniano, wolnomularze po 1815 r. mocno skoncentrowali się na różnych działaniach charytatywnych, filantropijnych. Tak było też i Świdnicy. Nie są znane wszystkie przejawy ich charytatywnej działalności, o czym wspomniano już przy loży „Herkules”. Z przekazów wiadomo, że loża „Pod Prawdziwą Jednością” w 1816 r. zorganizowała i prowadziła ogólnodostępną niedzielną szkołę rysunku dla uczniów i czeladników. W połowie lat pięćdziesiątych XIX wieku (1855), w czasach drożyzny, duże znaczenie dla mieszkańców miały organizowane przez nią akcje obdarowywania biedniejszych dzieci paczkami świątecznymi. Działalność charytatywna objawiała się też udziałami w zbiórkach pieniężnych dla potrzebujących w całym kraju, jak np. w 1892 r. dla ofiar epidemii cholery w Hamburgu czy wraz z Braćmi z „Herkulesa” w roku 1894 dla rodzin ofiar wypadków na trawlerach. Więcej przekazów zachowało się z dwóch pierwszych dekad XX wieku. Wiadomo, że istniał fundusz, z którego finansowano corocznie zakup ubrań na uroczystość konfirmacji[4], fundusz wspierający zwolnionych więźniów czy wspomagający działalność jadłodajni dla biednych.

Nagrobek Wilhelma Wahrenholza (1836-1898) – przedsiębiorcy i radnego, w loży „Pod Prawdziwą Jednością” był Mistrzem Ceremonii a także I Dozorcą na cmentarzu przy Kościele Pokoju

Oprócz tego często zbierano datki na różnego rodzaju akcje wspierające, np. biedne karmiące matki, przygotowywanie paczek świątecznych dla rannych przebywających w tutejszych lazaretach, pomoc dla jeńców i więźniów cywilnych. Loża dofinansowywała też lokalną bibliotekę ludową (publiczną) (Volksbibliothek). Były też tradycyjne składki na Fundację Augusty stawiającej sobie za cel pomoc w wychowaniu i kształceniu osieroconych córek szeroko pojętych urzędników państwowych czy na Fundację Bodelschwingha w Bielefeldzie, największej w Europie instytucji pomocy socjalnej. Loża oficjalnie wspierała i pomagała w tworzeniu i założeniu w Świdnicy Volkshochschule, rodzaju uniwersytetu ludowego. Część działań skierowanych była też, co jest oczywistym, na rzecz swoich członków i ich rodzin. Bracia utrzymywali Wdowi Fundusz (1848 jako Sterbe-Kasse), czy późniejszą (od 1914) Fundację Sprottego wspierającą wdowy i sieroty po zmarłych Braciach, a także ogólnoniemiecką Fundację Wiktorii o podobnym zakresie zadań. W loży

Muzyka w lożach odgrywała zawsze ważną rolę. Dużo śpiewano. W tym celu Wielkie Loże publikowały śpiewniki oraz nuty. Loże z ambicjami i potencjałem korzystały z własnych opracowań. Trzeba przyznać, że było ich niewiele. Do tej nielicznej grupy zaliczała się świdnicka „Pod Prawdziwą Jednością”. Już w roku 1848 wydała własny śpiewnik Liederbuch der Loge Zur wahren Eintracht im Orient von Schweidnitz liczący 160 pozycji, w tym też autorstwa m.in. świdniczanina: Bischoffa (zapewne Carla). Na początku XX wieku dodrukowany został dodatek Zweiter Anhang zum Gesangbuche der Loge zur wahren Eintracht z 33 pieśniami. Wykonywano też inną muzykę, świadczy o tym, przekazany w 2017 roku Loży Matce Royal York w Berlinie, uratowany Volksliederbuch für Männerchor (1906) ze świdnickimi znakami właścicielskimi.

Śpiewnik loży Zur wahren Eintracht z 1848 r. i dodatek do niego z lat 20. XX wieku

Spotkania w loży odbywały się według wcześniej określonego terminarza, średnio spotykano się dwanaście razy w roku, przy czym nie wszystkie spotkania były dostępne dla wszystkich członków – obowiązywał stopień wtajemniczenia. Dodatkowe spotkania, nieujęte w kalendarzu, zapowiadane były w miejscowej prasie. Warto wspomnieć, że w loży, w Schwesterkränzchen (Siostrzane Kółko) od co najmniej od 1882 roku spotykały się też panie, z reguły rodziny Braci.

W stosunku do tej loży nie posiadamy żadnych informacji o jej zewnętrznej edukacyjnej działalności. Nie możemy jednak jej wykluczyć mając na uwadze aktywność na tym polu zielonogórskiej loży „Erwin dla Światła i Prawdy”, należącej do tej samej obediencji, a która w latach 1921-26 praktycznie co tydzień organizowała otwarte odczyty na wszelkie możliwe tematy[5]. W przypadku świdnickiej wiadomo tylko o kilku zamkniętych odczytach o tematyce niewolnomularskiej, które miały miejsce w lutym i marcu 1922 r.: F. Drohla mówił o wagnerowskim „Parsifalu”, a R. Bohr podzielił się wrażeniami z wyprawy do Nadrenii.

Mistrzami Katedry byli:

1788 – August Ludwig von Herda, porucznik

1805 – 1811 Karl Wilhelm Krebs, nauczyciel

1811 – 1819 Aemilius Steinbeck, radca prawny

1819 – 1841 Karl Wilhelm Krebs

1841 – Claudius Le Bauld de Nans, rotmistrz

1842 – 1857 Friedrich Wilhelm Hertel, lekarz batalionowy

1857 – 1858 Rupp, nauczyciel

1859 – 1875 Koch, radca prawny

1875 – 1878 Heinrich Beling, dyrektor cukrowni

1878 – 1889 Kluge, lekarz, stomatolog

1889 – 1901 Thiele, pierwszy burmistrz

1901 – 1903 Rittner, nauczyciel

1903 – 1911 Klause, kupiec, radny miejski

1911 – 1913? Georg Bülow, profesor gimnazjalny

…..?

…..?

1923 – ? Paul Seydel, dr nauczyciel

Cdn.

Wolfgang J. Brylla


[1] Dalej przytoczono listę wszystkich ustalonych Mistrzów Katedry.

[2] Po II wojnie światowej przez długie lata służył celom oświatowym, mieściła się w nim szkoła podstawowa, Dom Nauczyciela. Ostatnio przeszedł w prywatne ręce.

[3] Zob.: Wolfgang J. Brylla, Bracia trzech punktów w Łagiewnikach. Pierwszy imienny wykaz członków, „Rocznik Dzierżoniowski“ 2015, ss. 62-74.

[4] W Kościołach protestanckich odpowiednik I Komunii Św. w Kościele katolickim. Przy czym do konfirmacji młodzież przystępowała w wieku około 12 lat.

[5] Wolfgang J. Brylla, Działalność  oświatowa zielonogórskiej loży „Erwin dla Światła i Prawdy”, [w:] Zielona Góra na przestrzeni dziejów. Przemiany społeczno-kulturowe, Zielona Góra 2007, ss.96-112.

12 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.