Press "Enter" to skip to content

Pomnik: renowacja z tajemnicą (cz. 1)

Spread the love

W parku Młodzieżowym w Świdnicy rozpoczęto prace związane z renowacją pomnika żołnierzy pruskich i austriackich zmarłych w wyniku wojny w 1866 roku. To jeden z nielicznych, ocalałych reliktów zlikwidowanego w czasach PRL cmentarza garnizonowego, funkcjonującego od końca XVIII wieku do 1945 roku, a z racji pochowania na nim wielu setek żołnierzy różnych narodowości, mającego w istocie status cmentarza wojennego.

Bitwa pod Sadową 3 lipca 1866 r.

16 czerwca 1866 roku wybuchła krótka wojna pomiędzy – z jednej strony Królestwem Prus, Królestwem Włoch i kilkoma mniejszymi państwami-członkami Związku Niemieckiego a Cesarstwem Austrii, Saksonią, Królestwem Hannoweru i Królestwem Bawarii z drugiej strony. W Świdnicy znajduje się zabytek ściśle związany z tą wojną, który obecnie jest rewaloryzowany.

Wojna związana była z rywalizacją Prus i Austrii o hegemonię w Związku Niemieckim, powstałej w 1815 roku federacji małych państewek niemieckich. Obie strony myślały o przekształceniu tej swoistej federacji w jednorodny twór państwowy w którym władcy Prus lub Austrii odgrywać mieli naczelną rolę. Walki toczyły się na kilku frontach – w Holsztynie i na granicy Austrii i Włoch oraz w Czechach. Austriacy wygrali bitwę pod Custozzą (24 czerwca 1866), ale przegrali między innymi pod Nachodem (27 czerwca 1866), chociaż w tym samym dniu zrewanżowali się Prusakom w bitwie pod Trutnovem. O przegranej Austriaków i ich sprzymierzeńców w wojnie zadecydowała wielka klęska w bitwie pod Sadową (3 lipca 1866). Złej sytuacji Austrii nie zmieniło zwycięstwo nad flotą włoską w morskiej bitwie pod Lissą (20 lipca 1866).

Bitwa pod Lissą 20 lipca 1866 r.

Cztery dni później cesarz Austrii Franciszek Józef I Habsburg poprosił o pokój, który podpisano 23 sierpnia 1866 roku w Pradze. Austria traciła na mocy jego postanowień Holsztyn, Prusy włączyły także do swojego państwa Hannower, księstwo Nassau, Elektorat Hesji i wolne miasto Frankfurt. Rozwiązano także Związek Niemiecki, tworząc w jego miejsce Związek Północnoniemiecki pod przewodnictwem Prus. Wojna ta kończy również austriacką politykę zaangażowania w sprawy niemieckie. Prusy Bismarcka miały wolną drogę do zjednoczenia Niemiec, które nastąpiło w 1871 roku i utworzenia Cesarstwa Niemieckiego.

Ponieważ główne walki na lądzie toczyły się w niedalekich Czechach, Świdnica była jednym z tych miast, do którego masowo trafiali ranni podczas walk żołnierze i to zarówno Pruscy, jak i austriaccy. Według niektórych źródeł pierwszy transport rannych miał przybyć do Świdnicy 30 czerwca 1866 roku, co w świetle faktów, jakie przedstawione zostaną w dalszej części tego opracowania, nie do końca jest prawdą.

Wielu z nich zmarło w świdnickich lazaretach nie tylko w wyniku odniesionych ran, ale także z powodu epidemii cholery – i o czym się nie wspomina w źródłach – epidemii tyfusu. Na temat cholery azjatyckiej, która wybuchła w Świdnicy, przywleczona przez rannych żołnierzy z czeskiego teatru wojny, świdnicki kronikarz Wilhelm Schirrmann tak pisał:

Pomnik żołnierzy pruskich i austriackich podczas prac renowacyjnych

Choć nieprzyjaciel z nagą bronią w ręku nie przestąpił murów miasta w 1866 r., to mimo to nie zaoszczędzono mu ciężkiego cierpienia. Ofiary złożone w nieprzyjacielskim kraju – często osób w kwitnącym wieku – były niewielkie w stosunku do spustoszeń, których wyrządziła azjatycka cholera, jaka zaczęła się szerzyć w sierpniu. 1100 osób padło ofiarą tej straszliwej choroby w samej tylko Świdnicy. (…) Również w 1867 r. trzy osoby jednej rodziny w Witoszowie zmarły na cholerę. Katolickie Stowarzyszenie Opieki nad Chorymi pw. św. Elżbiety podało na łamach swego ósmego sprawozdania rocznego, że sprawowało opiekę nad 274 katolikami, 335 ewangelikami i 12 Żydami, pośród których znajdowało się 324 osoby, chore na cholerę. W lazaretach wojskowych nad 183 żołnierzami roztoczyły swą opiekę siostry szarytki.

Inny historyk świdnicki – Heinrich Schubert pisał natomiast o epidemii cholery, że:

Pojawiła się tu 15 sierpnia, osiągając swą kulminację w dniach od 23 do 29 września, a ogółem pochłonęła 350 osób.

18 października 1868 roku na terenie cmentarza garnizonowego (obecnie teren parku Młodzieżowego u zbiegu ulic Armii Krajowej i Kolejowej) odsłonięty został pomnik poświęcony zmarłym w Świdnicy żołnierzom pruskim i austriackim, którzy wskutek odniesionych ran leczeni byli w świdnickim lazarecie. Monument w formie czworobocznego obelisku ustawiony na trzystopniowej podstawie, na którym zamocowano cztery marmurowe tablice z nazwiskami zmarłych żołnierzy, zachował się do chwili obecnej. Częściowym pracom renowacyjnym poddany był w 2006 roku, kiedy oczyszczono go, zasadzono u podstawy krzewy i zamontowano niewielkie ogrodzenie. W miejscu brakującej – IV tablicy z inicjatywy ówczesnego radnego miejskiego Mariusza Barcickiego, wmontowano nową tablicę z napisem:

Uszkodzony wieniec na monumencie

Tablicę tę poświęcamy pamięci ofiar wojen toczonych w XVIII, XIX i XX wieku; żołnierzom i cywilom narodowości: angielskiej, austriackiej, belgijskiej, duńskiej, francuskiej, niemieckiej, polskiej, rosyjskiej, rumuńskiej, serbskiej, włoskiej – nieznanym dziś z imienia i nazwiska pochowanym na tym cmentarzu w latach 1768-1945. Mieszkańcy Świdnicy.

Obecne prace konserwatorskie prowadzi Piotr Gierlasiński. Mimo, iż od ostatniej renowacji minęło 15 lat, stan zachowania pomnika nie jest najlepszy. Na powierzchni zaimpregnowanej w 2006 roku nastąpił bardzo intensywny przyrost glonów. Obumarłe, tworzą czarne plany i liczne zacieki na powierzchni pomnika. Wokół wykonanych kitami uzupełnień wystąpiły ciemne przebarwienia, a stopnice w podstawie monumentu zaczęły się rozchodzić. Podczas prac w 2006 roku nie naprawiono także częściowo zniszczonego wieńca laurowego u szczytu graniastosłupa, który został uszkodzony, zapewne po 1945 roku. Pod wieńcem słabo widoczny jest także niewielki napis Preussens Krieger (tłum. Pruskim żołnierzom/wojakom).

Pomnik przed rozpoczęciem prac renowacyjnych

 – Program obecnych prac konserwatorskich jest szeroki i ma za zadanie naprawę dotychczasowych uszkodzeń oraz zabezpieczenie zabytku przed dalszą destrukcją. Pomnik zostanie zdezynfekowany, piaskowcowe elementy zostaną oczyszczone  metodą hydrokinetyczną z chemicznym zmiękczeniem nawarstwień. Potem piaskowiec zostanie odsolony. Podobne zabiegi oczyszczające będą miały miejsce w odniesieniu do marmurowych płyt z inskrypcjami, których pęknięcia zostaną uzupełnione przez iniekcje żywicami chemoutwardzalnymi. Ubytki w płytach z inskrypcjami uzupełnione zostaną pigmentową zaprawą mineralną na bazie mączki marmurowej. Na koniec zachowane inskrypcje zostaną oczyszczone i w miarę możliwości uczytelnione, a po ich wyczernieniu, zabezpieczone powłoką hydrofobową. Oczyszczone zostaną także granitowe stopnice przy podstawie pomnika i wypełnione głębokie szczeliny między nimi – mówi prowadzący prace konserwatorskie Piotr Gierlasiński.

Konieczne będzie również prześwietlenie przestrzeni nad pomnikiem, co wiąże się z przycięciem lipy, której gałęzie sięgają nad pomnik. Pozwoli to na zmniejszenie obciążenia obiektu wilgocią, a także zapobiegnie osadzaniu się na jego powierzchni rosy miodowej wydzielanej przez lipę.

Nie będzie natomiast rozbierana podstawa pomnika, której stopnice się rozeszły, tworząc szczeliny. Nie zagraża to w obecnym stanie stabilności pomnika, który posadowiony jest zapewne na jakimś fundamencie, a stopnice są jedynie zewnętrzną okładziną podstawy.

Pomnik żołnierzy – ofiar wojny z 1866 roku od ok. 1945 roku krył w sobie zagadkę-tajemnicę, którą autorom niniejszego opracowania udało się rozwiązać. Być może będzie miało to namacalne konsekwencje. O tym w kolejnej części tego artykułu.

Andrzej Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny (Fundacja IDEA)

18 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.