Press "Enter" to skip to content

Chwałków – historia wsi do 1945 r.

Spread the love

Najstarsze ślady bytności człowieka w okolicach Chwałkowa (gmina Marcinowice) leżącego u podnóży Masywu Ślęży, pochodzą z epoki kamienia. W 1926 r. odkryto tu również urny i kamienne siekierki, które uznane zostały przez archeologów za dowody germańskiej obecności na tych terenach. W 1931 r. znaleziono tu również siekierkę z serpentynitu i liczne żarna do mielenia zboża. Szczególnie bogatym miejscem znalezisk była piaskownia, należąca do ówczesnego właściciela majątku i gospody C. Kusche.

Szkoła katolicka, sklep Franza Panthalera, widok na górę Ślężę oraz karczma sądowa. Pocztówka z ok. 1909 r.

Pierwsza wzmianka o tej wsi pochodzi z 1193 r. Nosiła wtedy nazwę „wsi przy młynie”, czyli „villa ad molendinum”. Interesujące jest wyróżnienie w owym krótkotrwałym zresztą określe­niu „młyna”. Świadczy o tym, iż młyn jako taki musiał być w owym czasie czymś wyjątkowym. Być może nie chodziło tu nawet o młyn wodny, lecz o miejsce, w którym z kamienia wytwarza się kamienne żarna. W każdym razie wieś należała w tym czasie do klasztoru augustianów regularnych, których siedziba mieściła się w Sobótce Górce, potem zaś przeniesiona została do Wrocławia (klasztor NMP „na Piasku”). W 1223 r. wieś Chwałków pojawia się już pod inną nazwą „Falcou”, zaś w 1250 r. „Chualcow”. Przypuszczalnie najważniejszą postacią tej wsi mu­siał być w owym czasie jakiś poddany zakonu Chwalisław, którego imię w formie dzierżawnej wykorzystano przy tworzeniu nazwy wsi. Chwałków, jako regularna wioska przeniesiona na prawo flamandzkie, posiadał około 278 ha powierzchni. Tutejsze łany były zatem mniejsze od tych jakie nadzielano w innych miejscowościach. Nie znamy pierwotnego obrazu stosunków w tej wiosce. Pierwsze dane o ilości chłopów pochodzą dopiero z 1576 r., kiedy to mieszkało tu 8 kmieci, czyli bogatych chłopów, dysponujących łącznym areałem wielkości 17 ½ łana. Wydaje się, że dane te można przypisać również do okresu średniowiecza, gdyż w międzyczasie niewiele się pod tym względem zmieniło. We wsi nie istniało początkowo również sołectwo dziedziczne. Przypuszczalnie było to wynikiem słowiańskiego charakteru wsi. Klasztor augustianów, który był właścicielem wioski, wyznaczał sołtysa na pewien określony okres czasu. Sytuacja ta zmie­niła się w 1460 r., kiedy to augustianie postanowili założyć we wsi sołectwo dziedziczne. Być może wcześniejszy system wybierania sołtysa się nie sprawdził. Możliwe też, iż chodziło o „za­konserwowanie” istniejących stosunków.

Panorama miejscowości, pomnik żołnierzy poległych w XIX i XX wieku oraz szkoła katolicka. Pocztówka z ok. 1925 r.

W 1688 r. majątek sołtysa dziedzicznego otrzymał formalnie rangę „dóbr rycerskich”, choć w wielu źródłach nazywany był nadal „folwarkiem”, bądź też „sołectwem”. Warto w tym miejscu dodać, że przez krótki czas, w okresie XIV wieku, wieś znajdowała się w rękach rycerskich. Zakonnicy stracili ją w wyniku niegospodarności jed­nego z opatów, podobnie jak w przypadku Białej. Właścicielem wsi był w owym czasie rycerz Matthias von Trencz. W 1351 r. na mocy ugody rycerza z klasztorem opat Konrad odzyskał wszystkie utracone posiadłości.

Pod względem administracyjnym i parafialnym Chwałków należał do Sobótki Górki. Wier­ni z Chwałkowa aż do 1945 r. musieli uczęszczać na msze święte do tej miejscowości, chrzcić tam swe dzieci, zawierać tam śluby itd. Do 1810 r., a zatem do sekularyzacji zakonu augustia­nów i likwidacji ich wielkiej własności ziemskiej oraz zniesienia poddaństwa wobec zakonu, mieszkańcy wsi musieli płacić czynsze i podatki na rzecz zakonników.

Zgodnie z opisem z 1785 r. we wsi znajdował się 1 folwark i trzy młyny wodne. Miesz­kało tu wówczas 6 chłopów, 7 zagrodników, 10 chałupników, łącznie 204 mieszkańców. W 1845 r. właścicielami dobra rycerskiego w Chwałkowie byli spadkobiercy rotmistrza von Hufelanda. Do majątku należała cegielnia i liczne kamieniołomy granitu, specjalizujące się w produkcji płyt chodnikowych, kamiennych schodów itd. W owym czasie – było to po refor­mach Steina i Hardenberga – we wsi osiedli pierwsi rzemieślnicy. Spis z 1845 r. wymienia tu: 2 kramarzy, 1 handlarza, 7 rzemieślników (bez wzmianki, jakim rzemiosłem się zajmowali). Chwałków zamieszkiwało 379 osób w większości wyznania katolickiego (protestanci stanowili zaledwie 19 osób), co nie powinno szczególnie dziwić, zważywszy, że wieś przez całe wieki była własnością klasztorną. Stosunki wyznaniowe we wsi zmieniły się w 1929 r., gdy mieszkało tu 542 katolików oraz 136 ewangelików. Warto dodać, iż majątek w Chwałkowie należał przed wybuchem II wojny światowej do doktora Martina Knopfa, lecz w okresie wojny przejęła nad nim kontrolę administracja wojskowa.

Sobiesław Nowotny

10 LIKES

5 komentarzy

  1. Janusz Wybierała Janusz Wybierała 11 kwietnia 2021

    Zawsze słysząc o lokacji na prawie flamandzkim zastanawiam się czym różniło się od prawa niemieckiego . O ile jeszcze dość dużo napisano o lokacjach w oparciu o prawo niemieckie, to jednak flamandzkie jest mniej wyraziste. Wiem jedynie o różnicy w łanach. Można panie Sobiesławie prosić o naszkicowanie tego zagadnienia. Pozdrawiam

  2. Sobiesław Nowotny Sobiesław Nowotny 11 kwietnia 2021

    Panie Januszu, aby wyjaśnić te różnice musiałbym książkę na ten temat napisać. Wspomnę tylko, że prawo flamandzkie jest również prawem niemieckim. Na Dolnym Śląsku posługiwano się głównie dwiema formami prawa niemieckiego: prawem frankońskim i prawem flamandzkim. Prawo średzkie jest właśnie odmianą prawa flamandzkiego.

  3. Janusz Wybierała Janusz Wybierała 12 kwietnia 2021

    Szanowny panie Sobiesławie . przepraszam jeśli wprowadziłem pana w stan irytacji . Jest pan dla mnie autorytetem w sprawach historycznych. Dużo czytałem o lokacjach na terenie Śląska. Wywody są często długie i zawiłe, a skąd się pojawiło, a co znaczyło, a ile odmian i takie tam. Szukam konkretów , faktycznych różnic wyraźnie nakreślonych. Niektóre opracowania na ten temat są na takim poziomie, że stawiam sobie pytanie, po co wyróżniamy poszczególne prawa lokacyjne, wystarczy określenie niemieckie. Będę nadal szukał i zbierał rozrzucone elementy. Pozdrawiam

  4. Sobiesław Nowotny Sobiesław Nowotny 12 kwietnia 2021

    Panie Januszu, wręcz przeciwnie! Cieszę się, że poruszył Pan ten temat. Będzie stanowił zapewne asumpt do napisania osobnego artykułu, poświęconego tylko i wyłącznie tej tematyce. Postaram się wpleść w jego treść przykłady i wątki nie tylko z terenu ziemi świdnickiej, do czego obliguje mnie zakres tematyczny naszego portalu, lecz również z terenów całego Dolnego Śląska. Jest to fascynujący temat ze względu na to, że prawo to, niezależnie od jego form na całe wieki uformowało obraz wsi i miast na terenie Śląska, lecz również wtłoczyło żyjących tu ludzi w konkretne ramy kulturowe. Co więcej, jakkolwiek może się to wydać dziwne, wpływa na nasze losy do dnia dzisiejszego. Obiecuję, że ze względu na wielki szacunek, jakim Pana darzę i Pana rozległą wiedzę, nie tylko w zakresie prawa, opracuję ten temat w jasny i przejrzysty sposób. Proszę uzbroić się jedynie w cierpliwość. Obecnie obarczony jestem niestety innymi obowiązkami.
    Pozdrawiam Pana serdecznie
    Sobiesław Nowotny

  5. Janusz Wybierała Janusz Wybierała 12 kwietnia 2021

    Zgadzam się z panem , prawo lokacyjne jest bardzo interesujące. Czytam wszystko, co znajduję na ten temat . Wiem, że ma pan ogrom pracy, a jeszcze temat templariuszy. Już sama obietnica przedstawienia tematu rodzi we mnie uczucie wdzięczności. Kłaniam się nisko Janusz Wybierała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.