Wybitną osobowością XVII wieku związaną ze Świdnicą i ziemią świdnicką był Heinrich von Poser und Groß-Nädlitz, podróżnik i orientalista. Ciekawostką jest, że przodkowie Heinricha związani byli ze Śląskiem i księstwem świdnicko-jaworskim już od średniowiecza (XIII wieku).
Nie wiadomo dokładnie skąd wywodził się ród von Poser. Według niektórych badaczy ich korzeni należy szukać w historycznym regionie Saksońsko-Turyńskim, a więc obejmującym dziś tereny Saksonii, Turyngii i część Saksonii-Anhalt w środkowych Niemczech. Wskazuje się tu na miejscowość Poserna (Posern, Poserne, Puser), niegdyś wieś, dziś dzielnica miasta Lutzen koło Weißenfels w Saksonii-Anhalt.

Część badaczy dopatruje się jednak rodowej siedziby tej rodziny w miejscowości Poseritz na wyspie Rugii. Jakąkolwiek wersję w tym względzie przyjąć faktem pozostaje, że członkowie tej rodziny na Śląsku pojawili się w okresie wielkiej kolonizacji niemieckiej w czasach księcia Bolesława II Rogatki 1220/25-1278), osiadając w legnickim. Pierwszym znanym przedstawicielem tej rodziny na Śląsku był Themo (Thymo) von Poser (patrz genealogia na końcu opracowania), który występował na dworze księcia legnickiego i wrocławskiego Henryka V Grubego, pełniąc do 1290 roku funkcję marszałka na dworze legnickim, a następnie cześnika wrocławskiego. Na dworze legnickim przebywał także znany z zachowanych dokumentów jego brat Heinczke von Poser. Wiadomo, że w 1292 roku, za wierną służbę otrzymali wieś Bieniowice pod Legnicą.
W drugim pokoleniu rodu von Poser jego członkowie posiadali już dobra w księstwie świdnicko-jaworskim. Johann von Poser i Heinrich von Poser mieli majątek w Muhrau (pol. Morawa) pod Strzegomiem, w legnickiem pozostali natomiast Tremo – kanonik w Legnicy oraz Nikolaus von Poser. Jako jedną z pierwszych siedzib rodu na terenie księstwa świdnicko-jaworskiego wskazuje się również Hohenposeritz (Pożarzysko, gmina Żarów) oraz Eisdorf (Żelazów, gmina Strzegom). W XIV wieku ród systematycznie się rozrastał, a kolejnych jego członków widzimy na dworze książąt brzeskich i w posiadanym majątku Roth-Poseritz (dziś Pożarzyce w gminie Jordanów Śląski). Od XV wieku następował też systematyczny podział rozrośniętego rodu na odrębne gałęzie: linia Poser-Pangau (od 1440 roku), linia Poser-Rohrau (od 1536 roku) i interesująca nas linia Poser Groß-Nädlitz (od 1568 roku). Ta ostatnia linia swoją rodową posiadłość miała w Groß Nädlitz czyli dzisiejszych Nadolicach Wielkich pod Wrocławiem. Warto jako ciekawostkę podać, że linie Poser-Pangau i Poser-Rohrau wymarły, żyją natomiast członkowie rodu należący do linii, z której wywodzi się nasz bohater – Poser Groß-Nädlitz. Znanymi w historii postaciami tego rodu byli lub są m.in.:
* Hans von Poser und Groß-Nädlitz (1560-1623) – pułkownik i śląski komisarz wojenny
* Carl Friedrich von Poser und Groß-Nädlitz (1700-1776) – pruski starosta powiatu średzkiego
* Gottlieb von Poser und Groß-Nädlitz (1713-1784) – pruski starosta powiatu sycowskiego
* Heinrich Ludwig von Poser und Groß-Nädlitz (1715-1785) – pruski porucznik i nadleśniczy
* Sylvius von Poser und Groß-Nädlitz (1739-1817) – pruski podpułkownik, adiutant króla Fryderyka II Wielkiego
* Moritz von Poser und Groß-Nädlitz (1783-1854) – pruski starosta powiatu trzebnickiego
* Hermann von Poser und Groß-Nädlitz (1838-1922) – pruski generał dywizji
* Arno von Poser und Groß-Nädlitz (1869-1940) – pruski generał dywizji
* Victor von Poser und Groß-Nädlitz (1880-1957) – pruski starosta powiatu szczytnieńskiego
* Dietrich von Poser und Groß-Nädlitz (1911-1937) – porucznik Luftwaffe (latał m.in. w owianym złą sławą Legionie Condor)

* Hasso von Poser und Groß-Nädlitz (1929–2014) – członek zarządu wielkiego koncernu przemysłowego Mannesmann
* Harda Irmgard von Poser und Groß-Nädlitz (ur. 1943) – pisarka
* Boris von Poser und Groß-Nädlitz (ur. 1967) – reżyser filmowy
* Stefanie von Poser und Groß-Nädlitz (ur. 1979) – aktorka i polityczka
Herb rodu von Poser i wszystkich jego linii śląskich przedstawia gotowego do lotu czarnego kruka rozpostartymi skrzydłami, stojącego na srebrnym kamieniu młyńskim w niebieskim polu.
Wróćmy jednak naszego podróżnika i orientalisty Heinricha von Posera und Groß-Nädlitz. Urodził się 19 lub 23 sierpnia 1599 roku w należącym do rodziny majątku Żelazów koło Strzegomia. Jego ojciec – właściciel dóbr w Żelazowie – Daniel Georg von Poser und Groß-Nädlitz zmarł 12 marca 1606 roku, gdy mały Heinrich miał zaledwie 7 lat. Obowiązek jego wychowania spoczął więc na jego matce – Margarethe von Poser Und Groß-Nädlitz z domu von Keltsch. Posiadał czwórkę rodzeństwa – brata i trzy siostry: Leonharda von Poser und Groß-Nädlitz; Margarethe von Gruthschreiber z domu von Poser; Elisabeth von Rehdiger (Rüdiger) z domu von Poser i Eve von Mechau z domu von Poser oraz jednego przyrodniego brata z drugiego małżeństwa jego ojca – Adama von Poser und Groß-Nädlitz.
W pierwszych latach pobierania nauki matka zatrudniła dla wszystkich dzieci domowego nauczyciela, szybko jednak dostrzegała nadprzeciętne zdolności Heinricha. Zdecydowała więc zainwestować w jego proces nauczania. Wysłała go najpierw do gimnazjum ewangelickiego w Świdnicy, a następnie do szkoły we Wrocławiu. Po ich ukończeniu młody Heinrich rozpoczął studia w Marburgu. Czy już wtedy przejawiał zainteresowanie podróżami? Tego nie wiemy z zachowanych przekazów, ale należy sądzić, że tak, skoro w pierwszą podróż wybrał się 20 sierpnia 1620 roku, w wieku 21 lat. Celem tej podróży były kraje Orientu.
Wcześniej jednak, po wybuchu wojny trzydziestoletniej (1618-1648) powrócił do Świdnicy i do rodzinnego domu w Żelazowie. Udając się dwa lata później w swoją wielką podróż, najpierw wyruszył do Wenecji, a dopiero stąd do Konstantynopola. Dotarł tu 14 listopada 1620 roku. W Konstantynopolu spotkał brytyjskiego posła Johna Eyre’a. Ponieważ w owym czasie planowana wyprawa była niezmiernie śmiałym i niebezpiecznym przedsięwzięciem, które mogło kosztować życie, angielski poseł odradzał mu dalszą podróż w kierunku Persji tymi słowy:
„Życzę temu, który chce się udać do Persji, gdyż nie ma co robić i nie ma innych pragnień, aby podróż ta okazała się szczęśliwą, nie wierzę jednak, aby zakończyła się ona sukcesem.”
Heinrich von Poser nie dał się jednak odwieść od zamierzonego celu. Pomimo rad Johna Eyre’a i innych europejskich mieszkańców Konstantynopola, rozpoczął drugą część podróży 21 stycznia 1621 roku, tym razem w towarzystwie perskiego posła. Von Poser jako jeden z pierwszych Europejczyków okresu nowożytnego, wywodzących się z kręgu języka niemieckiego, zaczął poznawać tajniki języka armeńskiego. 31 marca 1621 roku wyprawa przekroczyła granicę turecko-perską. Podróż zaprowadziła go przez ośnieżone podnóża Olimpu do Amazji i Erzurum, gdzie rozpoczął naukę ormiańskiego. Podczas swoich podróży odwiedził także, między innymi, pozostałości kościołów chrześcijańskich wokół Onigali. 14 czerwca 1621 roku przybył do Isfatan. Przyjaciel Henryka, Albrecht von Schilling, przebywał od jakiegoś czasu na dworze perskim (co było prawdopodobnie jednym z powodów podróży Henryka).

14 czerwca dotarł do Isfahanu, gdzie na przedpolach miasta przedstawiono go szachowi perskiemu. W mieście tym poznał kilku Europejczyków, którzy przebywali tu od dłuższego czasu jako posłowie. Zaprzyjaźnił się między innymi z Albrechtem von Schillingiem oraz Francuzem – de Lovalem. Heinrich von Poser starał się w jak najszybszym czasie opanować tajniki języka perskiego i zwyczaje panujące na dworze szacha perskiego. Nęciło go jednak poznawanie dalszych rejonów tego mało znanego kontynentu, jakim była w owym czasie Azja. W Isfahanie rozpoczął naukę języka perskiego. Od 18 lipca 1621 roku kontynuował podróż do Indii. 27 września dotarł do Kandaharu. Podczas dalszej podróży Henryk cierpiał na silną, nawracającą gorączkę. Niewykluczone, że był to jakiś rodzaj malarii. 23 listopada wyprawa dotarła do Lahor, a w miesiąc później do Agry, gdzie przyjęto ją na dworze Wielkiego Mogoła. Swoje ówczesne spostrzeżenia opisał on później na kartach swej relacji z wyprawy do Indii. Pod koniec stycznia powrócił do Lahauru przez Agrę, gdzie przebywał do 28 maja, po czym 17 czerwca powrócił do Agry przez Delhi.
Podczas swojego pobytu w Indiach, odwiedził wiele osób i miejsc, w tym Mangipatam nad Gangesem i poznanego Georga Kriegera z Drezna. 9 stycznia 1623 roku wyruszył w podróż holenderskim statkiem, płynąc wzdłuż wybrzeża Malabar i wysiadł w Tegenapatan. 17 marca dotarł do Machilipatan, gdzie przygotowywał się do podróży powrotnej. 12 listopada spotkał się w Surate ze swoim przyjacielem Albrechtem von Schillingiem, który wracał z Arabii. 15 listopada wsiedli na holenderski statek płynący do Ormus. W drodze do Isfatan, podróżnicy zostali oskarżeni w Lar o przemyt kamieni szlachetnych bez uiszczenia cła lub uzyskania zezwolenia. Na ile prawdziwe były te oskarżenia nie wiadomo, faktem jest jednak, że zaczynało mu brakować funduszy na dalszą podróż.
Henryk powrócił pod ukryciem do portu w Tumeron, gdzie pozwolono mu kontynuować wyprawę i dotarł do Isfatanu 4 czerwca 1624 roku. Pożyczki od holenderskich kupców z Isfatanu i Aleppo pozwoliły mu podróżować przez Babilonię i Aleppo do Wenecji i z powrotem do domu, gdzie dotarł prawdopodobnie pod koniec 1625 roku.
Po powrocie na Śląsk poświęcił się początkowo przywróceniu porządku w domu, który został zniszczony przez wojnę. 26 czerwca 1629 roku ożenił się z owdowiałą Kathariną von Schnorbein und Weicherau z domu von Bock z Oberecke. Zaślubiny miały szczególny charakter, gdyż w ich trakcie dokonano również chrztu sprowadzonego przez von Posera z Indii, z Karnatycji pewnego młodzieńca, dotychczas wyznającego hinduizm.
Po ślubie objął stanowisko naczelnego poborcy podatkowego w księstwach świdnickim i jaworskim. Później majątki obu księstw mianowały go swoim przedstawicielem prowincji, którą to funkcję pełnił ku powszechnemu zadowoleniu aż do śmierci, mimo iż w znacznej części przypadła ona na trudny okres wojny trzydziestoletniej. Po śmierci swojej pierwszej małżonki, 30 czerwca 1632 roku ożenił się ponownie, tym razem z Elizabeth z domu von Lest z linii Welkersdorf-Hohlstein. Z pierwszego małżeństwa urodził mu się syn Heinrich, a z drugiego – pięć córek i trzech synów.
Heinrich von Poser und Groß-Nadlitz zyskał uznanie szlachty księstwa świdnicko-jaworskiego, która powołała go na stanowisko starszego krajowego. Pełnił je w szczególnie trudnym okresie wojny trzydziestoletniej.
Na koniec warto wspomnieć o efekcie literackim jego podróży do krajów Orientu i Dalekiego Wschodu, która trwała 7 lat. Wydaje się, że Poser podjął podróż wyłącznie z pragnienia zdobycia wiedzy. Niestety, z prowadzonego dziennika da się wywnioskować, że nie był do tej podróży dobrze przygotowany. Nie potrafił głębiej zrozumieć i dokładniej opisać wielu rzeczy, zdarzeń, i sytuacji, które zobaczył, usłyszał i w których uczestniczył. Jego żywe uczucia, religijna żarliwość i zbyt przesadne wielbienie dla natury czyniły jego dziennik nieco monotonnym. Mimo to, należy go uznać za niezwykle ciekawą formę przedstawienia relacji z podróży. Trzeba także wziąć poprawkę na fakt, że był to jego osobisty dziennik, który na pewno nie był od razu przeznaczony do opublikowania.
Przetłumaczono je z łacińskich zapisków dopiero w 1675 roku, już po śmierci podróżnika. Ukazało się w Jenie i Świdnicy pod tytułem: Heinrich von Poser und Groß-Nedlitz: Historia życia i śmierci” / zawierający dziennik jego podróży z Konstantynopola przez Bułgarię, Armenię, Persję i Indie, przedstawiony przez jego wdzięcznego syna Heinricha von Posera und Groß-Nedlitz z Czech, Nieder Körnitz, Obereck, królewskiego męża wymienionych księstw i głównego poborcy podatkowego”. Tłumaczem i redaktorem pracy był B. Gerlach, określany w publikacji,jako „Uczony sługa rodziny von Poser”. Jedną z ciekawostek zawartych w dzienniku jest ta, że znajdują się w nim między innymi pierwsze wzmianki o… kawie.
Heinrich von Poser und Groß-Nädlitz zmarł 13 września 1661 roku w wieku 62 lat i pochowany został we wnętrzu kościoła pw. św. Elżbiety we Wrocławiu.
Sobiesław Nowotny & Redakcja




















Skomentuj jako pierwszy!