Press "Enter" to skip to content

Klasztor franciszkanów (cz.5): rekonstrukcja

Spread the love

Z racji podjętych prac związanych z uporządkowaniem miejsca, gdzie niegdyś wznosił się kościół i klasztor franciszkanów (pisaliśmy o tym tutaj: Archeologiczne „eldorado”?, Świdnica zyska zabytek!) warto przybliżyć historię tych obiektów. Cztery pierwsze części niniejszego pracowania można przeczytać tutaj: Historia klasztoru franciszkanów (cz. 1), Historia klasztoru franciszkanów (cz. 2) i Historia klasztoru franciszkanów (cz. 3), Historia klasztoru franciszkanów (cz. 4).

Kończąc nasz cykl artykułów poświęconych historii klasztoru i kościoła franciszkanów pw. Najświętszej Marii Panny „w lesie”, dla Czytelników Świdnickiego Portalu Historycznego mamy niespodziankę, przygotowaną przez naszego niezastąpionego współpracownika, architekta Pawła Mazura.

Na podstawie zachowanej ikonografii i archiwalnych planów wykonał on komputerową rekonstrukcję kościoła klasztornego i jego widoki. Przy okazji podzielił się z nami i Czytelnikami ŚPH swoimi analizami na temat kościoła, które publikujemy poniżej.

Ogólne ujęcie kompleksu klasztornego z lotu ptaka, od strony południowej (rys. Paweł Mazur)

Kilka słów na temat przyjętej bryły

Plany z XVIII wieku pokazujące pełne zagospodarowanie klasztoru sprzed wyburzeń jednoznacznie obrazują szerszą część korpusu i węższą prezbiterialną. Stąd można domniemywać istnienia trzech naw.

Wysoka ozdobna ściana sterczynowa widoczna na styku korpusu z prezbiterium może być odczytywana jako relikt wspólnego, wysokiego dachu z fazy halowej formy korpusu. Można sobie wyobrazić na wzór analogii z historią wrocławskiego kościoła franciszkanów, że do takiej hali dobudowane zostało nieco wyższe prezbiterium zamknięte wielobocznie, potem zaś podwyższono nawę główną i ostatecznie przekształcono dach przykrywając nawy boczne pulpitowymi tak, aby zapewnić dostęp światła nowymi oknami ponad tymi dachami.

Widać to dobrze na rycinach z XVII wieku, ukazujących kościół od strony północnej. Strona południowa widoczna jest na panoramach z tego samego okresu i sugeruje raczej pozostawienie dachu w formie jednolitej bryły.

Przekrój poprzeczny przez bryłę kościoła (rys. Paweł Mazur)

Całkiem realną możliwością była asymetryczność nawy (jak na rysunku przekrojowym, prezentowanym obok) – pozostawienie formy pseudobazylikowej od strony południowej i przebicie okien tylko od strony północnej. Byłoby to jednak dość nielogiczne z uwagi na nasłonecznienie. Mimo wszystko asymetryczne formy z architekturze franciszkańskiej występowały bardzo często, z najbardziej znanych przykładów można wyróżnić franciszkańskie kościoły w Krakowie (w swojej pierwotnej formie), Toruniu czy Brzegu.

Na rekonstrukcji prezentującej halową formę korpusu być może za niskie są nawy boczne.

Osobiście krytycznie podchodzę do przedstawień Wernera. O ile w oddaniu urbanistyki i szczegółowości kamienic nie miał sobie równych, to przy odwzorowaniu kościołów widać jest sporo błędów i nielogiczności. Może było to efektem braku możliwości spojrzenia na całą bryłę z góry i rysowanie tylko na podstawie  fragmentów widocznych w perspektywach ulic i sprawiających trudność w ich łączeniu w całość. Zauważyłem już to przy okazji analiz jego przedstawień kościoła parafialnego. W przypadku widoku kościoła franciszkanów niezgrabnie przedstawił ścianę szczytową na styku nawy z prezbiterium i dochodzącą do niej wieżę. A sam klasztor przedstawił z różną liczbą osi okiennych na obu rycinach, zwłaszcza przy ryzalicie wejściowym.

Po analizie pozostałych rycin i planów umiejscowiłbym ryzalit wejściowy bardzo blisko prezbiterium. Z powyższych względów nie jestem przekonany, czy brak nawy bocznej na jego XVIII-wiecznym przedstawieniu nie jest kolejnym przekłamaniem. Na ile realna jest moja rekonstrukcja być może będą w stanie pokazać badania archeologiczne.

Paweł Mazur & Andrzej Dobkiewicz

Ujęcie bryły kościoła od strony zachodniej w formie halowej, bez naw bocznych (rys. Paweł Mazur)
Ujęcie bryły kościoła od strony zachodniej w formie bazylikowej, z bocznymi nawami (rys. Paweł Mazur)
Ujęcie bryły kościoła i klasztoru od strony ul. Franciszkańskiej, po prawej stronie dawna kamienica nr 11 (rys. Paweł Mazur)
Ujęcie bryły kościoła od strony ulicy Franciszkańskiej i Rynku; z prawej strony do dziś istniejący uskok zabudowy (rys. Paweł Mazur)
Widok od strony ulicy Siostrzanej, jestem przekonany, że ryzalit wejściowy klasztoru usytuowany był na osi tej ulicy (rys. Paweł Mazur)

ANEKS: Gwardianie (przeorowie) klasztoru franciszkanów w Świdnicy odnalezieni w źródłach (wg. Heinrich Schubert, Szkice z historii miasta Świdnicy, w tłumaczeniu Sobiesława Nowotnego):

W 1331 r. Nikolaus; w 1378 r. Gottschalk; w 1406 r. Johann Schauaus; w 1433 r. Franziskus Glatz; w 1439 r. Peter von Neumarkt (ze Środy Śląskiej); w 1458 r. Matthias Sandmann; w 1483 r. Johann Crusch; w 1491 r. Andreas von Löwenberg (z Lwówka Śląskiego); w 1498 r. Bartholomäus Pfull; w 1502 r. Hans Unger; w 1526 r. Johann Skulteti (Scholz); w 1534 r. Michael Hillebrant; w 1535 r. Johann Skulteti; w 1547 r. Johann Skulteti; w 1629 r. Nikolaus Weyland; w 1671 r. Daniel Dolezal; w 1688 r. Modestus Hanke; w 1690 r. Seraphin Langer; w 1691 r. Otto Wenzeslaides; w 1700 r. Alfons Müller; w 1720 r. Maximinus Rößler; w 1725 r. Hilarion Ligota; w 1727 r. Hugolinus Fischer; w 1734 r. Beyer; w 1737 r. Mansuetus Peschel; w 1738 r. Rudolf Werner; w 1740 r. i 1742 r. Mansuetus Peschel; w 1751 r. Candidus Wunder; w 1754 r. Ambrosius Wirth; w 1756 r. Richard Lange; w 1757 r. Cosmas Jäkel; w 1766 r. Gaudentius Keil; w 1769 r. Ceslaus Paul; w 1772 r. Richard Lange; w 1773 r. Johann Geibisch; w 1777 r. Damasius Maywald.

12 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mission News Theme by Compete Themes.