Press "Enter" to skip to content

Latające cygara nad powiatem świdnickim (cz. 1): 95. rocznica

Spread the love

24 czerwca 1930 roku, około południa, w Świdnicy i wielu okolicznych miejscowościach dało się wyczuć wśród mieszkańców spore napięcie. Przerywano pracę, zamykano sklepy, a mieszkańcy gromadzący się nie tylko na chodnikach i ulicach, ale także na dachach domów, intensywnie spoglądali w górę, jakby czegoś wypatrując. W pewnym momencie w kościołach zaczęły bić dzwony, w mieście wyć syreny. W górze pojawił się srebrny statek powietrzny w kształcie cygara, który majestatycznie przesuwał się na błękitnym niebie…

Wśród wielu zachowanych, starych pocztówek z widokami Świdnicy jest kilka ujęć z przelatującym nad Świdnicą sterowcem. Te wielkie statki powietrzne wzbudzały ogromne zainteresowanie i były pewnego rodzaju symbolem potęgi Cesarstwa Niemieckiego. Również w okresie Republiki Weimarskiej zainteresowanie nimi nie osłabło.

Nad Świdnicą – co upamiętniono na kilku kartkach pocztowych – jeden z niemieckich sterowców pojawił się 24 czerwca 1930 roku. Nie był to jednak pierwszy przelot sterowca nad powiatem świdnickim, ale dzięki zachowanej ikonografii – najbardziej zapamiętany. Był to też jeden z najsłynniejszych sterowców jakie wybudowano na świecie. W tym roku minęła niedawno właśnie 95. rocznica tego wydarzenia. Ale po kolei…

***

Pierwszy sterowiec konstrukcji Francuza Julesa Henriego Giffarda

Początków historii sterowców należy upatrywać pod koniec XVIII wieku, a dokładnie w 1784 roku, kiedy francuski inżynier wojskowy – generał Jean Baptiste Meusnier (1754-1793) zaprezentował – w nawiązaniu do balonu braci Montgolfier – eliptyczny balon długości 84 metrów z trzema śmigłami napędzanymi przez 80 mężczyzn. Kosz w kształcie łodzi był zawieszony pod baldachimem na systemie trzech lin. Konstrukcja ta nie zyskała uznania i uległa zapomnieniu. Pomijając wiele późniejszych i mało istotnych prób, za ojca sterowca uznać należy innego Francuza – Julesa Henriego Giffarda, który skonstruował układ napędowy sterowca z wykorzystaniem silnika parowego o mocy 3 KM, który poruszał trzy śmigła. Pierwszy udany przelot miał miejsce 24 września tego roku i odbył się na odległość 27 kilometrów pomiędzy podparyskim Trappes i Wersalem.

W cesarskich Niemczech jednym z pionierów, a później najsłynniejszym budowniczym sterowców był Ferdinand Adolf August Heinrich Graf von Zeppelin. W nawiązaniu do jego nazwiska pochodziła obiegowa nazwa sterowców – Zeppeliny. Nazwa ta określająca statki powietrzne przeniosła się z czasem na… kuchnię. Do dziś nadziewane mięsem kluski mączne lub ziemniaczane, o podobnym do cygara kształcie nazywa się w restauracjach „zeppelinami”. Przyszły konstruktor sterowców urodził się 8 lipca 1838 roku w Konstanz, a zmarł 8 marca 1917 roku w Berlinie. W 1855 roku rozpoczął naukę w szkole kadetów w Ludwigsburgu, kontynuując karierę w wojsku. W 1863 roku jako obserwator króla Wirtembergii Wilhelma I (1781-1864) odbył podróż do Ameryki Północnej, gdzie towarzyszył wojskom Unii podczas wojny domowej. To w Ameryce, w sierpniu 1863 roku odbył swoją pierwszą podroż balonem, która zrodziła w nim fascynację statkami powietrznymi. Po powrocie do Europy brał między innymi udział w wojnie francusko-pruskiej 1870/1871, wsławiając się wypadami za linie wroga. Podczas kolejnych lat służby awansował do stopnia majora (w 1873 roku) i podpułkownika (w 1879 roku). W służbie króla Wirtembergii pozostał do 1890 roku, kiedy w stopniu generała kawalerii postanowił ją zakończyć. Był rozczarowany wojskiem, a fascynacja latającymi konstrukcjami ugruntowała go w przekonaniu o słuszności tej decyzji.

Pięć lat później, 31 sierpnia 1895 roku Zeppelin opatentował w Cesarskim Urzędzie Patentowym (Kaiserliches Patentamt) pod numerem 98.580 projekt sterowanego statku powietrznego (lenkbarer Luftfahrzug). Posiadał on sztywną konstrukcję z aluminium. Szkielet ten o wrzecionowatym kształcie pokryty był tkaniną bawełnianą, zaimpregnowaną cellonem. Ten ostatni stanowił pewnego rodzaju nowinkę techniczną i był tworzywem sztucznym otrzymywanym z octanu celulozy. Miał właściwości zbliżone do celuloidu, ale w przeciwieństwie do niego był trudno palny. Świetnie nadawał się więc do impregnowania tkanin, którymi pokrywano powłoki sterowców, ale także pierwszych samolotów. Wewnątrz szkieletu znajdowało się szesnaście zbiorników o pojemności 11.300 m3, wypełnionych wodorem. Sterowiec napędzany był 4 śmigłami umocowanymi w dwóch silnikach spalinowych firmy Daimler. One też były wykorzystywane do kierowania sterowcem, który posiadał imponujące wymiary – 128 metrów długości 11,7 m średnicy. Budowa pierwszego sterowca Zeppelina trwała dwa lata. Pierwszy lot LZ 1 (skrót od Luftschiff Zeppelin) odbył się 2 lipca 1900 roku niedaleko Konstancji nad jeziorem Bodeńskim. Start, mimo drobnej awarii okazał się sukcesem, a Ferdinand Zeppelin w ciągu kilku następnych lat został bohaterem narodowym. 9

W Cesarstwie rozpoczął się wielki boom na sterowce, zamawiane zarówno przez wojska lądowe, marynarkę wojenną i lotnictwo cywilne. Powstawały kolejne wielkie koncerny produkujące te statki powietrzne według projektów nowych konstruktorów, ale to do Zeppelina należała bezwzględnie palma pierwszeństwa. Jego wpływ na rozwój sterowców docenił sam cesarz Wilhelm II von Hohenzollern, który odznaczył konstruktora orderami Czarnego i Czerwonego Orła. Graf Zeppelin po raz ostatni na pokładzie sterowca znalazł się w dniach 29-30 maja 1916 roku, kiedy to odbył się przelot z Friedrichshafen do bazy marynarki w Nordholz, nowego, wielkiego, 200-metrowego sterowca LZ 62 (L 30). Wielki wizjoner i konstruktor zmarł 8 marca 1917 roku w Charlottenburgu koło Berlina. Pochowany został z honorami wojskowymi na cmentarzu Pragfriedhof w Stuttgarcie.  

W ciągu 18 lat – od 1900 do 1918 – w zakładach Zeppelina wybudowano 113 sterowców, z których tylko siedem nie było używanych przez wojsko. Razem ze sterowcami innych konstruktorów obsługiwały one rozwijające się bardzo dynamicznie lotnictwo transportowe i pasażerskie. Tylko w latach 1910-1914 utrzymywane były regularne połączenia między wielkimi miastami Rzeszy, m.in. Frankfurtem nad Menem, Düsseldorfem, Gothą, Lipskiem, Hamburgiem, Dreznem, Monachium i Berlinem, wykonując ponad 1600 lotów, przewożąc 34 tysiące pasażerów.

Wspomniany przelot sterowca nad Świdnicą w 1930 roku nie był pierwszym tego typu wydarzeniem. Mieszkańcy powiatu świdnickiego mieli możliwość zapoznać się z tą nowinką techniczną już we wrześniu 1913 roku. Na Śląsku odbyły się wówczas wielkie, wojskowe manewry cesarskie, a powiat świdnicki był jednym z ważniejszych teatrów gry wojennej. O manewrach tych ukaże się w najbliższym czasie obszerne opracowanie, które przygotowujemy. Póki co, warto jednak nadmienić, że po raz pierwszy „walczące” strony miały do dyspozycji po jednym Zeppelinie o wojskowych oznaczeniach Z I oraz Z IV. Oba sterowce pokazały się nad powiatem świdnickim 8-9 września 1913 roku. Historyk Horst Adler wspomina, że podczas tych manewrów nad miastem pojawił się jeszcze trzeci sterowiec „Parceval”, nie podając jednak jego numeru taktycznego (Chronologische Abriß der Geschichte der Stadt Schweidnitz von 1243 bis 1918):

* 8-10 września – Manewry cesarskie w Schweidnitz. Po raz pierwszy żołnierze ubrali się w mundury w kolorze szarym. Dwa Zeppeliny (Z I i Z IV) przelatują nad miastem, podobnie jak Parseval.

Bez problemu potrafimy zidentyfikować dwa pierwsze sterowce, które zobaczyli mieszkańcy powiatu świdnickiego w 1913 roku. To dwa „zeppeliny” o dawnych, cywilnych oznaczeniach LZ 16 (wojskowy kod Z IV) i LZ 19 (kod Z I).

LZ 16 przymusowo lądujący w Lunéville po przekroczeniu granicy w 1913 roku
LZ 16 przymusowo lądujący w Lunéville po przekroczeniu granicy w 1913 roku

Sterowiec Z I został ukończony w zakładach Zeppelina – Luftschiffbau Zeppelin GmbH w 1913 roku. Pierwszy lot odbył 14 marca 1913 roku. Kilkanaście dni później, 3 kwietnia – podczas kolejnego lotu sterowiec przekroczył granice Francji w wyniku błędu nawigacyjnego i słabej widoczności i wylądował na… placu apelowym koszar kawalerii w Lunéville. Stacjonował w Lipsku. Potem we wrześniu brał udział w manewrach na Śląsku. Po wybuchu wojny w sierpniu 1914 roku był używany w lotach rozpoznawczych nad Prusami Wschodnimi. 24 września 1914 roku odbył lot, podczas którego zbombardował Warszawę. Wskutek zużycia został wycofany ze służby jesienią 1916 roku i zdemontowany. Ze sterowcem Z I wiąże się pewne wydarzenie podczas wspomnianych manewrów, o czym wizytującego manewry cesarza Wilhelma II poinformował Ferdinand Zeppelin, który na pokładzie Z I wystartował o 4.00 z Legnicy w kierunku obszaru manewrów. Z I należący do korpusu „Niebieskich” przeleciał wzdłuż Sudetów i „zbombardował” lotnisko polowe „Czerwonych” koło Dzierżoniowa. Próba dogonienia sterowca przez samoloty „Czerwonych” i „zestrzelenia” go, została zaliczona do nieudanych. Podczas lądowania Z I na polu, doszło do wypadku. Sterowiec podczas obniżania przechylił się zbyt ostro do przodu i osiadł nierówno, uderzając w ziemię. Pękło wówczas kilka podpór a konstrukcja lekko się wygięła. Jedyną ofiarą tego niezbyt udanego lądowania był przypadkowy obserwator, który w momencie lądowania sterowca znalazł się bezpośrednio pod nim. Doznał on tak poważnych obrażeń, że musiał zostać natychmiast zabrany do szpitala.

Sterowiec Z IV został ukończony na początku 1913 roku, a swój pierwszy lot odbył 6 czerwca tego roku. Miał 141 metrów długości, 15 metrów średnicy i zbiorniki na 19.500 m3 gazu. Stacjonował w Królewcu. Manewry na Śląsku były najważniejszym wydarzeniem w krótkich dziejach tego sterowca. 13 czerwca 1914 roku podczas przymusowego lądowania spowodowanego złymi warunkami atmosferycznymi został poważnie uszkodzony i podjęto decyzję o jego rozebraniu.

Sterowiec Pl 5 w 1910 roku w Polanicy Zdrój (Zbigniew Franczukowski/polska.org)

Nie jesteśmy pewni identyfikacji trzeciego sterowca, który miał według Adlera pojawić się na początku września 1913 roku nad powiatem świdnickim. Wiadomo, że chodzi o konstrukcję majora Augusta von Parsevala (1861-1942), który budował sterowce cywilne i dla wojska od 1906 roku. W przeciwieństwie do konstrukcji Ferdynanda Zeppelina sterowce Parsevala nie miały sztywnej konstrukcji z aluminium. Miały on – tak, jak balony – miękką powłokę wypełnioną wodorem. Jego późniejsze, duże sterowce miały już konstrukcję półsztywną i były wyposażone w metalową belkę (kil) do której podwieszona była gondola. Analizując stan liczbowy, rodzaje sterowców Parseval i ich użytkowanie, w oparciu o dostępne źródła w grę wchodzić mogą dwa sterowce Parseval PL 5 i Parseval PL 9. Oba jednak nie należały do armii, a ewentualny przelot któregoś z nich nad ziemią świdnicką nie miał nic wspólnego z wielkimi manewrami w 1913 roku i mógł odbyć się wcześniej. Prawdopodobieństwo, że to o któryś z nich chodzi jest o tyle duże, że oba stacjonowały we Wrocławiu na lotnisku w Małym Gądowie (Flughafen Klein Gandau in Breslau).

Sterowiec PL 5, który odbył w sumie ponad 150 lotów pasażerskich był niewielkim aparatem powietrznym z 4 osobową załogą i kilkunastoma miejscami pasażerskimi. Jego pojemność wynosiła 1350 m3 gazu. Osiągał prędkość ok. 40 km/h i miał zasięg 5 godzin lotu na wysokości maksymalnej 1.000 metrów. Spłonął w pożarze 11 czerwca 1911 roku podczas opróżniania kadłuba z gazu w Münden w Saksonii. Być może PL 5 pojawił się w naszych okolicach podczas pokazowego lotu z Wrocławia do Kłodzka i Polanicy 13 lipca 1910 roku.

Sterowiec PL 9, także stacjonował we Wrocławiu, zastąpił w ruchu pasażerskim PL 5. Jednak jeszcze przed manewrami we wrześniu 1913 roku został sprzedany armii tureckiej, a jego pierwszy lot pod flagą tego kraju odbył się 23 lipca 1913 roku, a więc także przed wielkimi manewrami cesarskimi na Śląsku. Być może dalsza analiza źródeł pozwoli na ustalenie dokładnej daty przelotu któregoś ze sterowców Parsevala nad ziemią świdnicką, raczej na pewno nie można jego wiązać ze wspomnianymi manewrami.

Cdn.

A. Dobkiewicz & Sobiesław Nowotny

14 LIKES

Skomentuj jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mission News Theme by Compete Themes.